<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343</id><updated>2012-02-29T18:54:50.675+01:00</updated><category term='ogłoszenia'/><category term='profanacja'/><category term='ciekawostki'/><category term='Jan Paweł II'/><category term='zasmucacze'/><category term='Benedykt XVI'/><category term='publicystyka'/><category term='palikot'/><category term='ekumenizm'/><category term='Una Voce'/><category term='kontrrewolucja'/><category term='bluźnierstwo'/><category term='walentynki'/><category term='abp Lefebvre'/><category term='kultura'/><category term='Litwa'/><category term='liturgia'/><category term='Franco'/><category term='objawienia'/><category term='globalizm'/><category term='patriotyzm'/><category term='Tygodnik Powszechny'/><category term='bajki'/><category term='akukumenizm'/><category term='posoborowie'/><category term='polemika'/><category term='Węgry'/><category term='intronizacja'/><category term='Milcarek'/><category term='polityka'/><category term='mesjanizm'/><category term='homoseksualizm'/><category term='Warszawa'/><category term='rozweselacze'/><category term='ks. Piotr Natanek'/><category term='reforma'/><category term='Otton II Habsburg'/><category term='pieronek'/><category term='ukraina'/><category term='Dybowski'/><category term='pro life'/><category term='cywilizacja'/><category term='skauci'/><category term='mszalik'/><category term='wojtyljanizm'/><category term='tradycja'/><category term='Fatima'/><category term='popkultura'/><category term='recenzja'/><category term='KEP'/><category term='poradowski'/><category term='Gazeta Wyborcza'/><category term='Nergal'/><category term='teologia'/><category term='Smoleńsk 2010'/><category term='polska'/><category term='katolicyzm'/><category term='integryzm'/><category term='kard. Dziwisz'/><category term='Wisława Szymborska'/><category term='blog'/><category term='modlitewnik'/><category term='oaza'/><category term='antypolonizm'/><category term='sobór watykański ii'/><category term='summorum pontificum'/><category term='tomizm'/><category term='fsspx'/><category term='Instytut Dobrego Pasterza'/><category term='Bartyzel'/><category term='dzieci'/><category term='bp Czesław Kaczmarek'/><category term='Malachi Martin'/><category term='Caudillo'/><category term='Paweł VI'/><category term='kard. Mindszenty'/><category term='prawo'/><category term='zwyczaje'/><category term='rozwód'/><category term='IBP'/><category term='aborcja'/><category term='msza św.'/><category term='Antyk'/><category term='etyka'/><category term='prima aprilis :)'/><category term='kardynał Nycz'/><category term='sekty'/><category term='satanizm'/><category term='lans'/><category term='małkowski'/><category term='Czesław Miłosz'/><title type='text'>Młot na posoborowie</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>147</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-5623127046896794434</id><published>2012-02-29T09:00:00.003+01:00</published><updated>2012-02-29T09:00:06.667+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Benedykt XVI'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='summorum pontificum'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liturgia'/><title type='text'>x. Mikołaj Bux – Jak chodzić na Mszę i nie stracić wiary</title><content type='html'>Piękny, znakomity marketingowo i bardzo frapujący tytuł !! Autor dzieła, włoski prałat, profesor liturgiki i sakramentologji oraz współpracownik i, jak mówią, przyjaciel Ojca Świętego, już na samym wstępie pokazuje, czem powinna być tzw. „Nowa ewangelizacja”. Jeśli jeszcze nie wiecie, to odpowiem i ja na to pytanie: nowa ewangelizacja powinna być po prostu ewangelizacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tytułu, książka nie jest skandalizująca. Stanowi dość przystępny wykład obrzędów obu form rytu rzymskiego. Nie skreśla się bynajmniej tej „zwyczajnej”, ale pokazuje, jak może i powinna być ona ponownie ubogacona przez formę nadzwyczajną. Widać to w każdym przedstawianym aspekcie: architekturze, szatach liturgicznych, muzyce oraz w tem, co najważniejsze – obrzędach Mszy Świętej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://merlin.pl/Jak-chodzic-na-msze-i-nie-stracic-wiary_Nicola-Bux,images_product,1,978-83-7422-379-9.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="280" width="188" src="http://merlin.pl/Jak-chodzic-na-msze-i-nie-stracic-wiary_Nicola-Bux,images_product,1,978-83-7422-379-9.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem biegłym liturgikiem. Pozostanę przy wizji liturgji, jaką ukształtowałem sobie w oparciu o współczesną praktykę polskiego tradycjonalizmu, z preferencją do Mszy cichej oraz podbudową teoretyczną w klasycznych pozycjach takich jak Liturgja rzymska x. prof. Antoniego Nojszewskiego, &lt;a href="http://liturgiaxnojszewski.harbuz.pl/strony/poczatek.html "&gt;którą nb dobrzy ludzie zdigitalizowali i udostępniają.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie będę więc ukrywał, że przez te pryzmaty patrzę na nowoczesne ustalenia prezentowane przez prałata Buxa: wiem, że dzięki kolejnemu przeczytaniu pozycji dowiem się bardzo wiele. To nie jest książka do jednorazowej lektury!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Omawiane dzieło powinno trafić do kanonu „Nowego Ruchu Liturgicznego”. My, Polacy, możemy postawić je koło tak wartościowych pozycyj jak &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/najlepszy-milcarek.html"&gt;najnowsze książki Pawła Milcarka &lt;/a&gt; czy Mity o Mszy Trydenckiej rozwiewane przez &lt;a href="http://mityomszytrydenckiej.blogspot.com"&gt;x. Grzegorza Śniadocha &lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jakkolwiek na najwyższych szczytach polskiej hierarchji wciąż leży posoborowy, szary śnieg i błoto, zwracajcie uwagę na swoich najmłodszych wikarych oraz na kleryków, pracujcie nad nimi i zapoznawajcie ich z takimi pracami jak ta. Coś się zaczyna zmieniać, przychodzi odwilż, wraca stare. Coraz częściej słychać Kanon na Nowych Mszach, coraz częściej widać dbałość w gestach liturgicznych, staranność. Liturgja jest istotna dla tych młodych kapłanów. W sposób świadomy odrzucają oni bylejakość poprzedniego pokolenia i czerpią ze skarbca Kościoła, dokładnie tak, jak życzy sobie Ojciec Święty Benedykt XVI. Oni potrzebują naszego wsparcia ! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wskazałbym na jedną słabość omawianej książki. Wydaje się, że zbyt mało konkretny jest rozdział odnoszący się do poprawnego uczestnictwa we Mszy Świętej. Nie mówię tu o rozstrzyganiu „odwiecznego” sporu pt. &lt;i&gt;Czy przychodzić na Mszę z Mszalikiem czy z różańcem ?!&lt;/i&gt;, ale x. Bux nie wspomina o żadnej formie przeżywania Mszy. Objaśnia funkcję ciszy, zajmuje się uniwersalnością łaciny, postawami liturgicznemi. Ktoś, kto po lekturze jego książki trafi na Mszę cichą, nadal będzie nieprzygotowany do jej przeżywania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nicola Bux - Jak chodzić na Mszę i nie stracić wiary&lt;br /&gt;tł. Marcin Masny&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-5623127046896794434?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/5623127046896794434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/x-mikoaj-bux-jak-chodzic-na-msze-i-nie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5623127046896794434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5623127046896794434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/x-mikoaj-bux-jak-chodzic-na-msze-i-nie.html' title='x. Mikołaj Bux – Jak chodzić na Mszę i nie stracić wiary'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4157356983634673335</id><published>2012-02-20T23:03:00.000+01:00</published><updated>2012-02-20T23:03:02.883+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małkowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='intronizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>"Krzyż. In hoc signo vinces!" - wywiad rzeka z x. Stanisławem Małkowskim, czyli błędy nt. Intronizacji</title><content type='html'>Napisanie niniejszego tekstu jest dla mnie szczególnie trudne. Odkąd pamiętam, niezwykle cenię Xiędza Stanisława. Nie zmieni tego faktu istotnie różna ocena aktualnej sytuacji politycznej w Polsce ani rysujące się coraz mocniej różnice teologiczne. Ufam, iż należy zwracać uwagę na nieścisłości i błędy pojawiające się u x. Małkowskiego właśnie dlatego, że jest on jedną z ostatnich osób w Polsce, które mogą aspirować do miana autorytetu. Amicus Plato, sed magis amica veritas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://ksiegarnia.pwn.pl/public/pic/hcovers/240/14/krzyz-in-hoc-signo-vinces_109668.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="341" width="240" src="http://ksiegarnia.pwn.pl/public/pic/hcovers/240/14/krzyz-in-hoc-signo-vinces_109668.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zacznę od oceny poziomu edytorskiego książki. O ile funkcjonarjuszom bezpieki, którzy nagrywali x. Małkowskiego w latach 80-tych XX wieku, zależało zapewne na maksymalnej wierności przekazu, to redaktorzy Tomasz Sommer i Rafał Pazio powinni zadbać o czytelność i poprawność stylistyczną tekstu. Tak jednak niestety nie jest: odniosłem wrażenie, że czytam roboczą wersję stenogramu, tekst zasadniczo nieautoryzowany, pozbawiony wielu koniecznych znaków interpunkcyjnych, z dość słabą korektą ortograficzną. Przykładowo: sojusznik x. Małkowskiego z modlitw na Krakowskiem Przedmieściu to w książce o. Bałęba (a nie: &lt;a href="http://novushiacynthus.blogspot.com/"&gt;Bałemba&lt;/a&gt;), a JE abp Henryk Hoser jest "świętobliwy". Razi również brak wyczucia korektorów co do pisania słowa "kościół" wielką bądź małą literą oraz niekonsekwencja w pisaniu wielką lub małą literą słów takich jak "Msza św." / "Komunia św.". Sporą zaletą książki są natomiast ciekawe i unikalne zdjęcia, pochodzące zazwyczaj z prywatnego archiwum x. Małkowskiego. Wywiad jest podzielony na tematyczne rozdziały. Przeprowadzający wywiad mogliby w wielu wypadkach zadawać bardziej wnikliwe pytania. Nie rozstrzygnę, czy przyczyną była ich niekompetencja co do poruszanych szczegółów, czy też przekonanie, że bohaterem książki jest x. Małkowski, który zapewni podczas „one man show” wystarczająco dużo kontrowersyj. Obiektywnie rzecz biorąc – zapewnia, ale jest to rozmówca na tyle wysokiej klasy, że warto byłoby zmusić go do odrobiny wysiłku intelektualnego. Dość, że panowie Sommer i Pazio wprawdzie nie stoją przed rozmówcą przedsoborowo, na kolanach, jak bracia Karnowscy przed o. Rydzykiem w „Uważam Rze”, ale znajdują się w posoborowym „przykucu” klęczenie zastępującym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xiądz Małkowski opowiada w książce o całem swojem życiu, przeszłości i teraźniejszości. Przeszłość to pochodzenie x. Stanisława, jego młodość, droga do kapłaństwa, przyjaźń z x. Popiełuszką, relacje z „opozycją demokratyczną PRLu” oraz kurją. Tę część czyta się świetnie, bo życiorys bohatera opowieści idealnie nadaje się na film sensacyjny. Natomiast współczesność to lustracja duchowieństwa, katastrofa smoleńska i obrona krzyża na Krakowskiem Przedmieściu oraz intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Nie będę ukrywał, iż podzielam z grubsza poglądy x. Małkowskiego jedynie co do pierwszej z wymienionych kwestyj. Czas zatem spisywać protokół rozbieżności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O sprawie „krzyża smoleńskiego” &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2010/09/nuncjusz-zakonczy-piknik-pod-krzyzem.html"&gt;pisałem już na samym początku funkcjonowania bloga&lt;/a&gt; i zdania nie zmieniłem: z perspektywy czasu widzimy, jak bardzo ta awantura posłużyła do integracji kanalij palikotowych, zaś naszej stronie sceny politycznej i religijnej nie dała kompletnie nic. „Obrona krzyża” teoretycznie była ruchem oddolnym, ale już choćby przez to miała jedną podstawową wadę: nikt za nią nie odpowiadał, a poszczególne decyzje „podejmowały się same”. Dość, że przynajmniej połowa krążących tam osób musiała być prowokatorami. Nie trzeba być komandorem brytyjskiego MI6 czy SWW, by patrzeć &lt;a href="http://wobroniekrzyza.wordpress.com/nasze-forum-dyskusyjne-nasze-forum-dyskusyjne-nasze-forum-dyskusyjne-nasze-forum-dyskusyjne-nasze-forum-dyskusyjne/ludzie/andrzej/"&gt;bardzo krytycznie na „biografje” takie jak ta: &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Młody człowiek, który przyjechał w kwietniu na kilka dni do Polski z Włoch, gdzie prowadzi przedsiębiorstwo. Został pod Krzyżem. Jest codziennie. Często trzyma podczas Apelu Jasnogórskiego radio. Powiedział, że wróci do Włoch „jak prawda zwycięży”.&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innymi „obrońcami” byli wynajęci bezdomni i bezrobotni oraz „koncern medialny” &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=nP7-2GFJcvU"&gt;Telewizji Narodowej, znany chyba wszystkim z serwisu YouTube.&lt;/a&gt; Najbardziej optymistyczna interpretacja tych wydarzeń, na jaką mogę się zdobyć, jest następująca: była to skrajnie nieudolna forma wywierania nacisku na władze w celu doprowadzenie do upamiętnienia ofiar katastrofy smoleńskiej pomnikiem usytuowanym przy Krakowskiem Przedmieściu w Warszawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niemal dwa lata po tragedji zamawiane na 10 dnia każdego miesiąca o 8 rano Msze w warszawskim kościele seminaryjnym w intencji ofiar gromadzą co najwyżej piątą część ludzi, względem liczby uczestników półtora roku wcześniej. Większość spośród nich stanowią dziś posłowie i aktywiści PiSu. Nie istnieje autonomiczny ruch społeczny zainteresowany tą sprawą. To jest porażka całej patriotycznej Polski: najpierw oddaliśmy pole dość nieokreślonym i niepewnym ludziom, a teraz jest owo pole pozostało puste. W praktyce nie istnieje, nie działa medialnie, również stowarzyszenie „Solidarni 2010”; o tem, co tam się stało, można poczytać m.in. &lt;a href="http://rebelya.pl/forum/watek/38148/"&gt;na forum portalu Rebelya.pl.&lt;/a&gt; Szkoda, że prowadzący wywiad nie zadali tu kilku pogłębionych pytań x. Małkowskiemu. Jego jedna odpowiedź: „nie pytałem [obrońców krzyża], kim są” to zdecydowanie zbyt mało. &lt;b&gt;Zadziwiająca postawa jak na osobę, która przez kilkadziesiąt lat dzień w dzień spotykała najrozmaitszych prowokatorów i powinna być na nich uczulona!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przejdźmy do intronizacji. Xiądz Małkowski nie kryje, że pozostaje pod wpływem myśli teologicznej głoszonej przez x. Tadeusza Kiersztyna. Jednak w całej książce nie pada ani słowo na temat statusu kanonicznego ww. kapłana. Do 1999 r. był on członkiem zakonu jezuitów i w jego ramach działał na rzecz beatyfikacji Rozalji Celakówny. Wtedy jednak &lt;a href="http://www.jezuici.pl/am/arc/kiersztyn.htm"&gt;został z zakonu karnie wydalony i odtąd ma status kapłana tułacza&lt;/a&gt;: nie znalazł biskupa, który inkardynowałby go do swojej diecezji. Zgodnie z prawem kanonicznem Kiersztyn nie może zatem sprawować Sakramentów świętych ani nauczać w Kościele katolickim. Ponieważ łamie ów zakaz z premedytacją, szafowane przezeń Sakramenty są niegodne (i  nieważne – spowiedź), a kapłan podlega automatycznie wymierzonej karze suspensy.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam x. Kiersztyn oczywiście przedstawia &lt;a href="http://www.rozalia.krakow.pl/wiadomosci/-news,12.htm"&gt;własną interpretację prawa kanonicznego&lt;/a&gt;, świadczącą na jego korzyść. Podmioty powiązane z x. Kiersztynem to „Wspólnota św. Klaudiusza” ze Szczyglic pod Krakowem, Fundacja Serca Jezusa oraz najbardziej zapewne znane Stowarzyszenie Róża. Teoretycznie przedstawiać one mają idee wynikające z prywatnych objawień, jakie w latach 30tych XX wieku miała Rozalja Celakówna, w praktyce promują idee Intronizacji Jezusa Króla Polski wynikającą ze współczesnych prywatnych objawień, które nigdy nie zostały zbadane i autoryzowane przez Kościół katolicki. Jednym z czczonych przez te grupy obrazów jest „Matka Boska Szczyglicka”, która zdaje się błogosławić … lewą ręką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://images47.fotosik.pl/344/7c91924839d8810fmed.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="765" width="500" src="http://images47.fotosik.pl/344/7c91924839d8810fmed.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kiersztynowa idea intronizacji stoi w opozycji do kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa i intronizacji – poświęcenia się Sercu Jezusowemu. Guru x. Małkowskiego AD 2007 nazywa wszakże doktrynę katolicką „wypaczeniem”: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;postać Jezusa Króla jest przysłaniana Jego Sercem, w efekcie sadowiąc na tronie nie Osobę, a tylko jeden z Jej organów, choć godny największego uwielbienia, to jednak nie wyrażający majestatu, wszechwładzy i osobowej godności Boskiego Króla. By zobrazować dramat tej pomyłki, ucieknę się do obrazu zaślubin: Proszę sobie wyobrazić sytuację, że pan młody pragnie zawrzeć związek małżeński nie z osobą, lecz z sercem swej narzeczonej. Czy byłby możliwy taki związek małżeński? Tak samo niemożliwa jest Intronizacja Serca - postawienie Serca w miejsce Osoby Króla. &lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Godzi się zatem podkreślić, że kontrolowana przez x. Kiersztyna &lt;a href="http://www.krs-online.com.pl/fundacja-serca-jezusa-krs-54397.html "&gt;„Fundacja Serca Jezusa”&lt;/a&gt; została założona AD 2001, a zatem przez 6 następnych lat, jakie minęły, zanim x. Tadeusz napisał zacytowane powyżej słowa, rozwinęła się u niego dość ostra forma „sercofobji”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem, jak twierdzi p. Maria Patynowska, &lt;a href="http://serce-jezusa.info"&gt;zajmująca się kwestjami intronizacyjnemi w archidiecezji warszawskiej, &lt;/a&gt; sama Rozalja Celakówna w żadnem ze swoich pism nie wspominała ani razu, że Jezus Chrystus ma nosić tytuł „Jezus Król Polski”. &lt;a href="http://www.celakowna.pl/rozalia/index.php?option=com_content&amp;view=article&amp;id=67&amp;Itemid=5"&gt;Pisała natomiast&lt;/a&gt; o Intronizacji Najświętszego  Serca Jezusowego: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował. Jeżeli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację Najświętszego Serca Jezusowego we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. Tu i jedynie tu jest ratunek. Które państwa i narody jej nie przyjmą i nie poddadzą się pod panowanie słodkiej miłości Jezusowej, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy nie powstaną. Zapamiętaj to sobie, dziecko moje, zginą i już nigdy nie powstaną! &lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto też wskazać, że jakkolwiek Rozalja Celakówna, a 250 lat wcześniej św. Małgorzata Maria Alacoque, doświadczały prywatnych objawień związanych z kultem NSPJ, to kult serca Bożego jest w zasadzie kultem Słowa Wcielonego i kultem miłości, jak naucza &lt;a href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xii/encykliki/haurietis_aquas_15051955.html "&gt;Pius XII Wielki w encyklice „Haurietis aquas"&lt;/a&gt; z 15 maja AD 1956 r. Papież w ww. encyklice w ogóle nie powołuje się na prywatne objawienia, lecz na Pismo święte, Ojców Kościoła i teologów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dniu 1 lipca AD 1921 naród polski został poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Szkoda, że zeszłoroczne obchody 90 rocznicy odnowienia tego aktu, w których wzięli udział polscy kardynałowie i biskupi, nie zostały odpowiednio nagłośnione choćby przez katolickie media. A oto sam akt:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Akt Poświęcenia Narodu Polskiego Najświętszemu Sercu Jezusowemu&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Panie Jezu, my Naród Polski, przed Tobą na kolana upadamy. Wobec Nieba i ziemi wyznajemy: Tyś jest Bogiem naszym, Tyś Zbawicielem naszym, Tyś Królem naszym! Dziękujemy Ci za wszystkie dobrodziejstwa, jakie wyświadczyłeś Narodowi naszemu, a szczególnie za powołanie nas do Świętej Wiary Katolickiej i za opiekę nad nami w najcięższych nawet chwilach dziejowych. W dniu uroczystym dzisiejszym, wobec Maryi, Świętej Rodzicielki Twojej a naszej serdecznej Matki i Królowej, wobec świętych patronów naszych, całkowicie się oddajemy i poświęcamy Boskiemu Sercu Twojemu, aby na zawsze być ludem Twoim. Zarazem uroczyście przyrzekamy trwać wiernie w świętej wierze katolickiej, bronić Twego Świętego Kościoła, życie nasze osobiste, rodzinne i narodowe kształtować według Twojej Ewangelii! O Najświętsze Serce Jezusa, pokornie Cię prosimy i błagamy, przyjmij nasze poświęcenie się Tobie, otocz nas swoją miłością i opieką i tak nas prowadź przez dzieje, aby z ziemi polskiej po wszystkie czasu rozbrzmiewała cześć i chwała Twoja. Amen.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że pokrótce wyjaśniłem błędy suspendowanego x. Kiersztyna i sekundującego mu x. Małkowskiego, odnosząc je do teologji katolickiej. Niewątpliwem ułatwieniem dla obserwowanego zmasowanego ataku szatana, mamiącego tysiące dobrych katolików fałszywemi objawieniami, jest porzucenie przez Kościół Posoborowy idei państw katolickich rządzonych zgodnie z prawami Ewangelji, zawartej w szczególności w encyklice Quas primas Piusa XI. Społeczne panowanie Chrystusa Króla jest w pełni koherentne z kultem NSPJ. Zaś „cząstkowe” intronizacje Serca Jezusa w poszczególnych rodzinach i społecznościach lokalnych powinny nas przybliżać do wdrożenia idej zawartych w Quas primas w skali całego społeczeństwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Należy jeszcze wspomnieć o innej koncepcji godzącej w kult Chrystusa Króla: Xiądz Małkowski bardzo słusznie piętnuje posoborową ideę x. Blachnickiego akcentującego Chrystusa jako Sługę a nie Króla rodzaju ludzkiego. Chrystus może być przedstawiany jedynie jako sługa i wykonawca woli swego Ojca!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czemu x. Małkowski przylgnął do idej głoszonych przez x. Kiersztyna ? Przyczyną ogólną jest jego stosunek do objawień prywatnych. Na pytanie w tej sprawie Xiądz odpowiada: „Objawienia prywatne to bardzo częste zjawisko. Pojawiają się bardzo liczne głosy z nieba. Niektóre z nich zostały uznane, a inne jeszcze nie.” Dalej z treści rozmowy wynika, że Xiądz znał i cenił osoby mające takie wizje. Uczestniczył m.in. w rozmowach z mistyczką Anną Dąmbską. I wprawdzie nie traktuje objawień jako zagadnień kluczowych dla wiary, to – co dziwne – rozróżnia jedynie wizje prawdziwe i fałszywe. Z tem, że traktuje fałszywe jako nieszkodliwe dla wiary, podczas gdy mogą być one albo złudzeniem albo – co warto podkreślać – mamieniem diabelskiem. Ostatni z wymienionych elementów nie występuje w rozumowaniu zasłużonego kapelana „Solidarności”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast jako przyczynę szczegółową wskazałbym inklinacje mesjanistyczne x. Małkowskiego. Wynikają one nie tylko z tradycji literackiej XIX wieku, ale także ze słów, jakie można znaleźć w „Dzienniczku” s. Faustyny Kowalskiej „Polskę szczególnie umiłowałem i jeśli będzie posłuszna Mojej woli, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje”. Traktuje on zatem ideę Intronizacji Jezusa Króla Polski jako spójną z zapisami w „Dzienniczku”: Chrystus zostanie królem i ocali nasz naród. Nie chciałbym pisać i rozwijać tu najbardziej narzucającej się analogji, tj. złudzenia wielu uczniów Jezusa, którzy oczekiwali, że wyzwoli On Naród Wybrany spod okupacji rzymskiej. Ale Nowy Testament jest silnie antynacjonalistyczny i myślę, że lepiej jest zaufać św. Pawłowi, który w liście do Kolosan pisze: &lt;i&gt;nie ma Greka ani Żyda […] lecz wszystkim we wszystkich jest Chrystus&lt;/i&gt;. Odniesienia krajowe dodatkowo utrudniają interpretację objawień prywatnych. Przykładowo, zupełnie nie potrafię zinterpretować zdania znanego z objawień fatimskich „W Portugalji zostanie zachowany dogmat wiary”, w kontekście obecnego upadku katolicyzmu w tym kraju, zgodnego ze średnią posoborową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym poświęcić ostatnią myśl kwestjom politycznym. Stanowisko x. Stanisława Małkowskiego jest w tych sprawach niespójne. Bowiem z jednej strony – słusznie – twierdzi on, że główne polskie partje polityczne, PO i PIS, niewiele się różnią w sprawach programowych. Ale z drugiej strony, podczas rozważań nt. intronizacji traktuje on projekt uchwały poselskiej z 2006 r. firmowanej przez Artura Górskiego jako uzgodniony z czołówką Prawa i Sprawiedliwości i przez nią popierany. Krótkowzroczność polityczna porównywalna chyba tylko z ojcem Rydzykiem, który w podobny sposób dostosowuje do swoich sympatyj i interesów stanowisko partji Jarosława Kaczyńskiego względem pełnej ochrony życia nienarodzonych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko, co powyżej napisawszy, prowadzi do jednego przykrego wniosku: niezłomny kapelan „Solidarności” w wielu aspektach zatracił celność i trzeźwość oceny bieżącej sytuacji. Wprawdzie słusznie dostrzega rozmaite aspekty zła, ale proponowane przezeń recepty nie muszą być prawidłowe.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4157356983634673335?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4157356983634673335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/krzyz-in-hoc-signo-vinces-wywiad-rzeka.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4157356983634673335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4157356983634673335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/krzyz-in-hoc-signo-vinces-wywiad-rzeka.html' title='&quot;Krzyż. In hoc signo vinces!&quot; - wywiad rzeka z x. Stanisławem Małkowskim, czyli błędy nt. Intronizacji'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-2344064280180287641</id><published>2012-02-16T22:30:00.000+01:00</published><updated>2012-02-16T22:30:03.409+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lans'/><title type='text'>Młot na ... salonach ;)))</title><content type='html'>Dzięki życzliwości Przyjaciół dowiedziawszy się, iż za pośrednictwem bloggera podpisującego się &lt;a href="http://orwellsky.blog.onet.pl/2,ID453163177,SL453618208,index.html"&gt;Orwellsky&lt;/a&gt; nasz Młot wspominany został na stronie reklamowanej &lt;a href="http://strefatajemnic.onet.pl/newsy/plotki-o-benedykcie-xvi,1,5025905,artykul.html"&gt;na samej głównej stronie onetu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jest PRAWIE DOBRZE:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img651.imageshack.us/img651/1366/motnaprzedsoborowie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="800" width="470" src="http://img651.imageshack.us/img651/1366/motnaprzedsoborowie.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wiemy z operetki Baron Cygański (chyba powinniśmy ją dziś nazywać: Baron Romski, nieprawdaż?), że &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=izrHyFG-4u8"&gt;"wielka sława to żart"&lt;/a&gt;, ale mamy kolejny dowód, że sława na onecie to ... Wisława ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-2344064280180287641?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/2344064280180287641/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/mot-na-salonach.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2344064280180287641'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2344064280180287641'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/mot-na-salonach.html' title='Młot na ... salonach ;)))'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4914813887934019356</id><published>2012-02-14T10:43:00.000+01:00</published><updated>2012-02-14T10:43:46.040+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='walentynki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skauci'/><title type='text'>Walentynkowo …</title><content type='html'>Kilka dni temu ujęła mię piękna modlitwa zamieszczona przez zaprzyjaźnionych &lt;a href="http://ssbc.pl/"&gt;skautów świętego Bernarda z Clairvaux&lt;/a&gt;. Myślę, że nic  bardziej odpowiedniego na Walentynki zamieścić nie można.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-o0RNPTfPCdw/TzosQM1xyaI/AAAAAAAACkQ/9nASF2s114M/s1600/421536_290731140982734_263890763666772_771965_467871710_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="300" width="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-o0RNPTfPCdw/TzosQM1xyaI/AAAAAAAACkQ/9nASF2s114M/s400/421536_290731140982734_263890763666772_771965_467871710_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z całego serca życzę wysłuchania przez Boga tejże modlitwy, a ponadto osiągnięcia przez młodych Polaków ideału rycerza chrześcijańskiego, o którym &lt;a href="http://rzymskikatolik.blox.pl/2010/06/Sw-Bernard-z-Clairvaux-Pochwala-Nowego-Rycerstwa.html"&gt;tak pięknie pisał św. Bernard z Clairvaux&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaś wszystkich Czytelników zachęcam do odwiedzenia strony Skautów na &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Warszawski-Klan-W%C4%99drownik%C3%B3w-%C5%9Awi%C4%99tego-Bernarda-z-Clairvaux-SSBC/263890763666772?sk=info#!/skauci"&gt;Facebook’u&lt;/a&gt;. Oprócz materjałów wynikających z misji tej organizacji, znajdą tam Państwo np. bogate galerje ze święceń kapłańskich i prymicji x. Sergiusza Orzeszki IBP.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4914813887934019356?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4914813887934019356/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/walentynkowo.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4914813887934019356'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4914813887934019356'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/walentynkowo.html' title='Walentynkowo …'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-o0RNPTfPCdw/TzosQM1xyaI/AAAAAAAACkQ/9nASF2s114M/s72-c/421536_290731140982734_263890763666772_771965_467871710_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-1674058144199325127</id><published>2012-02-12T22:13:00.000+01:00</published><updated>2012-02-12T22:13:13.373+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Benedykt XVI'/><title type='text'>Mówią o spisku i śmierci Papieża</title><content type='html'>Najgłośniejszą wiadomością kościelną ostatnich 24 godzin w Polsce są doniesienia o &lt;a href="http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/378981,wloska-prasa-ujawnia-spiski-w-watykanie-kosciol-dementuje.html"&gt;spisku dążącym do pozbawienia życia&lt;/a&gt; Ojca Świętego Benedykta XVI. Zajmuje się nimi także „nasz” wortal &lt;a href="http://rorate-caeli.blogspot.com/2012/02/for-record-italian-media-in-frenzy.html "&gt;Rorate Caeli&lt;/a&gt; i podaje je w identycznej formie. Co o tem myśleć ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_NS7ClZnuz-Y/TUgZSmlXqvI/AAAAAAAABMQ/RHqDjE8I4MI/s400/Pope%2BBenedict%2BXVI%2Bkneeling.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="265" width="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_NS7ClZnuz-Y/TUgZSmlXqvI/AAAAAAAABMQ/RHqDjE8I4MI/s400/Pope%2BBenedict%2BXVI%2Bkneeling.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;1. Nie przedstawiono publicznie żadnych informacyj wskazujących na konkretnych zamachowców, ale nie to jest teraz najważniejsze. Zauważmy, że w bieżącym roku Papież kończy 85 lat i nie cieszy się żelaznem zdrowiem. Gdyby, uchowaj Boże, zmarł w ciągu najbliższego roku z przyczyn naturalnych, ta notatka byłaby po wsze czasy „dowodem”, że został zamordowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Przed każdem konklawe dochodzi do kilkuletnich rozgrywek (por. &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2010/12/malachi-martin-final-conclave.html"&gt;Malachi Martin - The Final Conclave&lt;/a&gt;) i trudno rozdzielać aktualne pogłoski od &lt;a href="http://info.wiara.pl/doc/1047984.Konsystorz-zdominuja-Wlosi"&gt;konsystorza kardynalskiego zapowiedzianego na najbliższą sobotę&lt;/a&gt;. Wszyscy widzą, że w kurji rzymskiej wzmocnili się Włosi ze skrzydła konserwatywnego jak na współczesny Kościół Posoborowy i lewica na pewno będzie dążyć do ich osłabienia wszelkiemi sposobami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Aktualna rozgrywka doskonale wpisuje się w trudy pontyfikatu Ojca Świętego, przedstawione we &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/50-lat-akukumenizmu-w-warszawie.html"&gt;wspominanej już kilkukrotnie&lt;/a&gt; książce Pawła Rodariego i Andrzeja Tornielliego „Atak na Ratzingera”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.tolle.pl/okladki/atak_na_ratzingera.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="200" width="160" src="http://www.tolle.pl/okladki/atak_na_ratzingera.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Miałem zamiar napisać dłuższą recenzję tej książki, ale myślę, że przy aktualnej okazji warto zachęcić do jej lektury i streścić dzieło w kilku zdaniach. Włoscy watykaniści dowodzą, że jest wiele środowisk, którym żywotnie zależy na osłabieniu pozycji i autorytetu Kościoła, ponieważ ich cele są sprzeczne z zasadami Ewangelji. Można tu wymieniać rozmaitych władców tego świata, a więc jankeskich neokonserwatystów (sprzeciw Watykanu względem wojen wywoływanych w celu opróżnienia magazynów ze starzejącego się sprzętu) czy lobby aborcyjno – antykoncepcyjne (które zatrudnia też osoby o znacznie wyższem IQ niż tow. Wanda Nowicka). Ale być może najważniejszą grupę stanowi „opozycja wewnętrzna” Papieża, przebierająca się w szaty katolików liberalnych, a na co dzień paradująca jak mniemam w fartuszkach masońskich. Ma ona ułatwione zadanie, bowiem Benedykt XVI nie jest tak medialny jak jego poprzednik i niestety dobrał sobie współpracowników ds. public relations znacznie gorszej klasy niż Joachim Navarro Valls. Obszar zarządzania wizerunkiem Kościoła leży. Wrogowie Kościoła wiedzą o tem i korzystają ze swych możliwości do sabotowania wszelkich innych reform Kościoła podejmowanych przez Ojca Świętego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówi się często, że „swąd szatana” przytłumił się w czasach Jana Pawła II, by ponownie intensywniej zatruwać Kościół podczas pontyfikatu naszego Papieża. Wytłumaczenie tego faktu jest dość proste: Benedykt XVI usiłuje wdrożyć rozmaite reformy systemowe, które długofalowo mogą osłabić skutki kryzysu posoborowego, jest zatem znacznie groźniejszy dla Antykościoła od JP2. Musi płacić za stosunek do liturgji tradycyjnej, za wyciąganie ręki do Piusowców, za walkę z pedofilami w koloratkach – za wszystkie te rzeczy, które Jan Paweł II uważał za co najwyżej drugoplanowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest wszakże w „kłopotach pijarowskich” Benedykta XVI jedna rzecz, która zadziwia. Mianowicie, wytworzył się na Watykanie unikalny model, zgodnie z którym jedynym odpowiedzialnym za faktyczne lub urojone gafy i błędy Papieża jest … on sam. Czy to w sprawie przemówienia antyislamskiego w Ratyzbonie AD 2006, czy przy „aferze negacjonistycznej” biskupa Williamsona FSSPX, czy to przy nominacji Stanisława Wielgusa na arcybiskupa warszawskiego, czy w każdej innej opisywanej przez Rodariego i Tornielliego – nie spadają głowy zdymisjonowanych urzędników czy dyplomatołków. Wręcz przeciwnie, bywają oni doceniani kolejnymi awansami – chyba tylko po to, by nie szkodzili na dotychczasowych stanowiskach i osiągali sobie przeznaczone pułapy niekompetencji. Zaś Benedykt XVI pisze osobiste listy wyjaśniające motywy swoich decyzyj, przeprasza i wyraża skruchę. Nie znam za dobrze atmosfery panującej na watykańskich korytarzach, ale wątpię, by po kilku takich akcjach zostało choć 50 % wcześniejszej karności i dyscypliny w pracujących tam monsignorach. Taka postawa Ojca Świętego bardzo szkodzi wdrażanym przezeń reformom: prawa pozostają na papierze a nie podlegają procesom instytucjonalizacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do głównej rozważanej dziś kwestji: po raz kolejny (poprzednio: przy sprawie bp. Williamsona) Watykanowi i Ojcu Świętemu osobiście bardzo szkodzi niezręczność Dariusza kard. Castrillona Hoyosa. Znakomicie, że jego ludzie zebrali jakiś materjał operacyjny w Chinach i uznał go za wystarczająco wiarygodny, by dostarczyć ostrzeżenie Ojcu Świętemu, ale nawet torturowany nie powinien się do tego przyznać massmediom. Zasada „wiedz, że on wie” ma swoją wartość i można ją w pewnych okolicznościach zastosować, ale dopuszczenie do spekulowania o zamachu na papieża nigdy nie powinno być udziałem kardynała, który spędził dziesięciolecia za Spiżową Bramą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Oremus pro Pontifice nostro Benedicto. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dominus conservet eum, et vivificet eum, et beatum faciat eum in terra, et non tradat eum in animam inimicorum eius. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oremus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Deus, omnium fidelium pastor et rector, famulum tuum Benedictum, quem pastorem Ecclesiae tuae praeesse voluisti, propitius respice: da ei, quaesumus, verbo et exemplo, quibus praeest, proficere: ut ad vitam, una cum grege sibi credito, perveniat sempiternam. Per Christum, Dominum nostrum. Amen.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-1674058144199325127?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/1674058144199325127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/mowia-o-spisku-i-smierci-papieza.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1674058144199325127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1674058144199325127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/mowia-o-spisku-i-smierci-papieza.html' title='Mówią o spisku i śmierci Papieża'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_NS7ClZnuz-Y/TUgZSmlXqvI/AAAAAAAABMQ/RHqDjE8I4MI/s72-c/Pope%2BBenedict%2BXVI%2Bkneeling.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4595423441149835851</id><published>2012-02-09T22:32:00.000+01:00</published><updated>2012-02-09T22:32:09.592+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='popkultura'/><title type='text'>Pomiędzy „Plebanią” a „Klanem”</title><content type='html'>Telewizja ma olbrzymią rolę w kształtowaniu poglądów i postaw społecznych. Chyba za często zapominamy o tym truiźmie, więc może na fali zainteresowania informacjami o śmierci „Ryśka z Klanu” warto go przypomnieć. Nie dysponuję pełną wiedzą o teletasiemcach: „Klan” przez lata umiejscawiał się w mojej porze obiadowej – znam się na nim najlepiej, ale mam też jako takie pojęcie o innych, podobnych produktach mediów polskojęzycznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://94.23.206.197/shoofla/uploads/2010/02/rysiek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="380" width="280" src="http://94.23.206.197/shoofla/uploads/2010/02/rysiek.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Patrząc na telenowele przez pryzmat życia religijnego ich bohaterów, dostrzeżemy typowe fałszerstwo współczesnego świata: pełną laicyzację bohaterów, którzy starają się żyć, jakby Boga nie było. Mogą, ale nie muszą mieć kościelne śluby i pogrzeby, lecz nic ponadto: nie uświadczysz ani modlitwy, ani życia sakramentalnego, ani zainteresowania rzeczywistością nadprzyrodzoną. Seriale: „Plebania” czy „Ojciec Mateusz” stanowią wyjątki potwierdzające regułę. Tam z kolei wszystko jest na abarot, przerysowane do granic możliwości: bohaterami są duchowni i ich przyjaciele, zatem życie ich wszystkich wiążę się wyłącznie z kruchtą i zakrystją, które mniej lub bardziej niechętnie opuszczają. W telenowelach  telewizji polskiej od zaprzestania emisji „Złotopolskich” widać pełną rozłączność tych sfer życia. Albo jesteś duchownym albo bezbożnikiem; trzeciej opcji – która powinna być naturalna i wciąż jest realizowana przez największą część społeczeństwa polskiego – po prostu nie ma. Opierając się na przykładzie „Klanu” mogę wskazać, że jakkolwiek w klanie Lubiczów jest zakonnica, to nie pamiętam, aby przypisano jej większą roli w zakresie upowszechniania wiary czy upominania błądzących. Identycznie z robiącą „za moherów” rodziną Ryśka: nie pamiętam, aby chodzili z dziećmi na roraty czy nabożeństwa majowe. Są weekendowymi katolikami i katolicyzm ten może ustępować politycznej poprawności. Odnoszę się do najświeższego wątku – romansu dwojga upośledzonych młodych ludzi. Rysiek z żoną w zasadzie wspierają Maćka, tak jakby nie wiedzieli, że para ta nie kwalifikuje się do zawarcia sakramentu małżeństwa. Serial wielokrotnie „zawiera lokowanie produktu” przez sponsorów, ale szkoda, że pakiet „okrągłostołowy”, jakim wciąż dysponuje KEP, pozwala wyłącznie na kreowanie pozytywnego wizerunku duchownych, lecz nie na propagowanie wiedzy katechizmowej. Bo „Klan” i „Plebania” różnią się jeszcze i tem, że w drugim z wymienionych jest więcej pozytywnych bohaterów pierwszoplanowych. Dlatego do filmowego proboszcza mogą podchodzić „w realu" przygodni ludzie i prosić go o spowiedź, a jego gospodyni może kandydować do Senatu RP z ramienia „Prawa i Sprawiedliwości”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale zastrzeżenia względem polskojęzycznych telenowel sięgają znacznie głębiej. Ich założenie polega na codziennem pokazywaniu życia kilku rodzin. W zwykłych domach wszystko się powtarza. Właśnie na tem polega normalność, że żyjesz spokojnie i regularnie wykonujesz podobne rzeczy w określonych odstępach czasu. Ale tak nie mogą istnieć telenowele ! One potrzebują akcji, sensacyj, skandali, któremi przyciągną widzów. Zgodnie z zasadą, że zło jest bardziej krzykliwe od dobra, muszą więc epatować: zdradami, intrygami, kłamstwami itp. itd. To są jedyne dostępne im środki i to zazwyczaj odróżnia je od filmów fabularnych, które w ciągu dwu godzin muszą przekazać nam jakąś spójną, zamkniętą opowieść. Ograniczenie to powoduje, iż postać z telenoweli rzadko kiedy ma walory heroiczne, a nawet jeśli zdobywa się na bohaterstwo, to niknie ono w powodzi nikczemności partnerów z planu filmowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnich latach „Klan” stał się ostateczną karykaturą serialu rodzinnego. Jedyne dwa tematy, jakie w nim pozostały, to seks i zdrowie. Kolejni bohaterowie albo chorują albo wzajemnie się zdradzają. Formuła wyczerpała się już dawno i jest podtrzymywana przez nowe pokolenia: dorosłe bądź dorastające dzieci postaci wegetujących w filmie od kilkunastu lat oraz ich „partnerów”. Młode pokolenie klanu Lubiczów składa się z szeregu raczej przeciętnych osób, które łączy łatwość do wikłania się w tarapaty i niestałość uczuć. Kojarzę dwu nowowprowadzonych bohaterów męskich osiągających wiek dorosły: jeden zajmuje się wyłącznie „zaliczaniem” kolejnych dziewcząt i kobiet. Drugi zaś jest tym bardziej moralnym, bo chce zerwać narzeczeństwo, gdy dowiaduje się, że jego dziewczyna pozowała nago pierwszemu, ale bodajże rodzice przekonują go, żeby dał jej jeszcze szansę. U klanowych młodych heroin jest jeszcze gorzej z moralnością: w zasadzie tylko do jednej nie można się do niczego przyczepić. Ale jest ona dopiero maturzystką, więc nie wiadomo, jak jej losy potoczą się dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem jednym z tych starych ramoli, których „kościół nie zepsuje, karczma nie naprawi”. Mogę się pooburzać na serial, mieć przez niego raz na czas gorsze trawienie obiadu, popełnić terapeutyczny wpis na bloga. Tyle mojego. Ale broniłbym tezy, że takie „Klany” czy „M jak mdłości” są pod wieloma względami gorsze od filmów pornograficznych. Bowiem każdego wieczoru sączą brak zasad moralnych w dusze zwykłych ludzi, przedstawiając to jako normę. Treść tych opowieści to: grzech, brak rachunku sumienia, brak żalu po popełnieniu czynu, brak pokuty, brak zadośćuczynienia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4595423441149835851?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4595423441149835851/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/pomiedzy-plebania-klanem.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4595423441149835851'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4595423441149835851'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/pomiedzy-plebania-klanem.html' title='Pomiędzy „Plebanią” a „Klanem”'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-3022592961307465403</id><published>2012-02-04T12:53:00.000+01:00</published><updated>2012-02-04T12:53:13.814+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fsspx'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekumenizm'/><title type='text'>Radio Erewań o „archimandrycie Atenagorasie Bogoridi - Liven”</title><content type='html'>Parę dni temu tradiświatkiem wstrząsnęła &lt;a href="http://news.fsspx.pl/?p=304"&gt;wiadomość&lt;/a&gt;: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Francja: Konwersja schizmatyckiego archimandryty &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kardynał Wilhelm Levada, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, listem z 25 listopada 2011 r. uznał wyrzeczenie się schizmy (abiuratio) dokonane przez archimandrytę Atenagorasa Bogoridi-Livena. Prawosławny dostojnik dokonał tego aktu w pierwszą niedzielę Adwentu wobec bp. Bernarda Fellaya, przełożonego generalnego Bractwa Św. Piusa X. Wydarzenie miało miejsce w benedyktyńskim opactwie w Bellaigue (Owernia). W swoim liście kardynał prefekt uznał również wysoką kościelną godność o. Bogoridi-Livena, tytułując go praelatus domesticus — prałatem domowym (rzeczywistym) Jego Świątobliwości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prałat Bogoridi-Liven ma 38 lat. Urodził się w Bułgarii, ale jego rodzina ma korzenie grecko-rosyjskie (jego dziadek ze strony ojca pochodził z greckiej rodziny arystokratycznej, a babka — z arystokracji rosyjskiej). Po uzyskaniu pełnoletniości wstąpił do jednego z klasztorów na górze Athos, jednak ostatecznie święcenia kapłańskie przyjął w greckiej Cerkwi prawosławnej i w niedługim czasie uzyskał tytuł archimandryty. Jako naukowiec specjalizuje się w liturgice; jest wybitnym znawcą nie tylko rytów wschodnich, ale i rytu rzymskiego — w Moskiewskiej Akademii Teologicznej obronił pracę doktorską poświęconą jego reformom. Włada kilkoma językami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prałat Bogoridi-Liven obecnie przebywa w związanym z Bractwem benedyktyńskim klasztorze Matki Bożej z Bellaigue, dokąd przybył w sierpniu ubiegłego roku, prosząc jego przeora, dom Placyda, o przyjęcie na łono Kościoła powszechnego (źródło: informacja własna).&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy żeśmy się ucieszyli z nawrócenia prawosławnego na wiarę katolicką, a my tradycjonaliści – dodatkowo z faktu, że ów kapłan został tradycjonalistą katolickim, a Rzym uznał akt jurysdykcyjny Bractwa św. Piusa X. Nius poszedł w świat, przetłumaczyli go Anglicy, Francuzi i cała reszta katolickiego świata. Równocześnie jakieś ziarno niepewności siała sama forma wiadomości. W e-rozmowie z pewnym prominentnym przedstawicielem środowiska pozwoliłem sobie na uwagę: „Sprawy zupełnie nie znam, ale pochodzenie i życiorys Prałata to połączenie dzieł Raspaila i Fleminga”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.nacjonalista.pl/wp-content/uploads/2010/07/Logo-FSSPX.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="302" width="300" src="http://www.nacjonalista.pl/wp-content/uploads/2010/07/Logo-FSSPX.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem parę dni później przyszło sprostowanie, które również zostało zamieszczone na stronie Bractwa św. Piusa X:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Konwersja archimandryty: Rzymskie dementi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30 stycznia br. zamieściliśmy informację dotyczącą konwersji na katolicyzm archimandryty Atenagorasa Bogoridi-Livena. Źródłem tej wiadomości byli zaprzyjaźnieni francuscy wierni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj, 1 lutego br,. współpracownik francuskiego katolickiego dziennika La Croix, Fryderyk Mounier, poprosił rzecznika Watykanu, ks. Fryderyka Lombardiego SI o potwierdzenie, że kardynał Wilhelm Levada oficjalnie uznał abiuratio prawosławnego dostojnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W odpowiedzi dyrektor Sala Stampa stwierdził, „że nie istnieje żaden list kardynała Levady dotyczący archimandryty Bogoridi-Livena”, a na pytanie o wzmiankowane przez nas uznanie jego wysokiej godności kościelnej przez prefekta Kongregacji Nauki Wiary, odpowiedział, że jest to stwierdzenie „pozbawione sensu” i że „kwestia ta nie należy do kompetencji kardynała-prefekta”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O. Lombardi stwierdził również, że jedynym dokumentem jaki w tej sprawie został wydany jest list abp. Ludwika Ladarii, w którym sekretarz kongregacji „w ogólnym sensie” odpowiada na pytanie archimandryty Bogoridi-Livena o procedurę przyjęcia do wspólnoty Kościoła katolickiego bez jakiegokolwiek odwoływania się przy tym do Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X (źródło: la-croix.com, 1 lutego 2012).&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale to chyba nie koniec sprawy wywołanej na forum dyskusyjnem &lt;a href="http://rebelya.pl/forum/watek/41416/"&gt;Rebelya.pl&lt;/a&gt;, na którem niejaki &lt;a href="http://rebelya.pl/uzytkownik/FlaviusCassiodorus/"&gt;„Flavius Magnus Aurelius Cassiodorus Senator”&lt;/a&gt; napisał 21 grudnia 2011:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Znany jest mi osobiście, odkąd przyjechał do pewnego miasta nad pewną rzeką w pewnym państwie ełropejskim 9 VIII b.r. Czasami rozmawiamy przez telefon, ale tam, do belagijskich mnichów trudno się dodzwonić. Nastąpiła między nami wymiana życzeń świątecznych. Już coś gdzieś pisałem o nim, był mnichem na Górze Atos, sekretarzem jakiegoś hierarchy krzywosławnego, obronił doktorat na ich moskiewskiej uczelni, coś na temat reform rytu rzymskiego, jest anarchimandrytą (godność odpowiadająca prałatowi rzymskiego Kościoła). Zna się przede wszystkim na liturgii (potrafi odprawiać według kilku rytów wschodnich i według jedynej formy jedynego rytu rzymskiego), zna też języki. Jedna babcia jego była szlachcianką rosyjską, inny dziadek szlachcicem greckim, urodził się w Bułgarii. Reszta dla wtajemniczonych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od kilku już miesięcy już przebywa w benedyktyńskim opactwie w Bellaigue, Francja. Po okresie próbnym dokonał abiuratio schismae w pierwszą niedzielę Adwentu. Zrozumiał, co to prawdziwa Owczarnia Pańska, zrozumiał, że panuje w Kościele kryzys, wie, że jest tylko jedno na razie zgromadzenie, które stanowczo trzyma się zdrowej linii doktrynalnej i nie podpisuje praktycznych ugód (lojalka) z myślącymi po modernistycznemu i do nich się przyłączył.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto tematy do dalszych ustaleń:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Wyszukiwarka google w zasadzie nie zna osoby „Atenagoras Bogoridi - Liven” tudzież „Афинагор Богориди - Ливен” , „Атинагор Богориди” czy „Αθηναγόρας Βογοριδης”. Można znaleźć tłumaczenie niusa z polskich stron oraz dwa ślady: &lt;a href="http://www.poa-info.org/mk/vesti/200411/Crkvata_i_mediumite_mk.pdf"&gt;po macedońsku&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://religiabg.com/?p=oldnews&amp;id=3023"&gt;po bułgarsku&lt;/a&gt;  – co jest bardzo dziwne, jeśli zważymy, że chodzi o osobę, która przez kilka lat miała pracować w cerkwi oraz naukowo, posiadając znaczący dorobek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Pochodzenie po ojcu – wskazuje na Bułgarję, względnie Rumunję, ale nie na Grecję. Dom Bogoridich to arystokracja turecka pochodzenia bułgarskiego, której założyciel jest &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sofroniusz_Wraczanski"&gt;świętym cerkwi bułgarskiej&lt;/a&gt; , inny przedstawiciel - uzyskał &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Vogoride"&gt;tytuł bejowski od sułtana&lt;/a&gt;  a jeszcze inny - &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandyr_Bogoridi"&gt;był kandydatem na tron bułgarski&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Poszukiwania współczesnych Bogoridich zawodzą, pojawia się natomiast &lt;a href="http://genforum.genealogy.com/bulgaria/messages/441.html"&gt;informacja&lt;/a&gt;, że &lt;b&gt;ród ten zapewne wygasł&lt;/b&gt;. W komunistycznej Bułgarji - kraju, który nie miał własnych elit, arystokracji, każda osoba o nazwisku historycznem kłułaby bardziej w oczy znacznie niż w tzw. Polsce ludowej. Szlachty greckiej o nazwisku Bogoridi nie udało mi się ustalić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Również pochodzenie po kądzieli wydaje się być ciekawe, bowiem ród von Lieven to jedni z najstarszych przedstawicieli niemieckiej szlachty kurlandzkiej. Jest w internecie całkiem kompletne &lt;a href="http://www.angelfire.com/realm/gotha/gotha/lieven.html"&gt;drzewo genealogiczne tego rodu&lt;/a&gt;; &lt;b&gt;niestety nie ma tam żadnych śladów po ewentualnym mariażu Liwenianki z bułgarskim arystokratą Bogoridim.&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak Państwo widzą, nic się tutaj nie zgadza. Ponieważ &lt;a href="http://www.la-croix.com/Religion/Urbi-Orbi/Rome/Rome-dement-avoir-reconnu-l-abjuration-d-un-moine-orthodoxe-entre-a-la-Fraternite-Saint-Pie-X-_NP_-2012-02-01-764407"&gt;po oświadczeniu o. Lombardiego&lt;/a&gt; sprawa stała się ogólnokościelną, publikuję moje cząstkowe ustalenia, licząc, że ktoś dokona ich dalszej weryfikacji lub falsyfikacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Póki co, sprawa wygląda jak w najsłynniejszym kawale o Radiu Erewań:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają Mercedesy?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Prawda, ale z małymi poprawkami: nie w Moskwie tylko w Leningradzie, nie Mercedesy tylko rowery i nie rozdają tylko kradną.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie można bezkarnie posługiwać się dwoma nazwiskami historycznemi. Jeśli ktoś tak czyni, musi wiedzieć, że zwraca na siebie uwagę. Póki co, jedyne, co w tej sprawie jest pocieszające, to fakt, że omawiana osoba raczej nie powinna być funkcjonarjuszem służb rosyjskich, co zawsze jest bardzo prawdopodobne w przypadku absolwentów moskiewskich uczelni prawosławnych. Ale i tak obawiam się, że ktoś mógł nieźle wrobić Piusowców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s. serdecznie dziękuję za pomoc w gromadzeniu źródeł Przezacnemu Koledze Michałowi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-3022592961307465403?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/3022592961307465403/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/radio-erewan-o-archimandrycie.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3022592961307465403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3022592961307465403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/radio-erewan-o-archimandrycie.html' title='Radio Erewań o „archimandrycie Atenagorasie Bogoridi - Liven”'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-3184217109668163636</id><published>2012-02-01T21:41:00.001+01:00</published><updated>2012-02-01T21:41:50.219+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bp Czesław Kaczmarek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czesław Miłosz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wisława Szymborska'/><title type='text'>Która skrzywdziłaś człowieka prostego ...</title><content type='html'>"W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną. My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej w KSM [Katolickiem Stowarzyszeniu Młodzieży] działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali - za amerykańskie pieniądze - szpiegostwo i dywersję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej piętnować wrogów narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZjXxPp7Div8/Tymh1Gsu2uI/AAAAAAAACjs/APfLVESB7Gg/s1600/szymborska.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="200" width="148" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZjXxPp7Div8/Tymh1Gsu2uI/AAAAAAAACjs/APfLVESB7Gg/s200/szymborska.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Który skrzywdziłeś człowieka prostego&lt;br /&gt;Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,&lt;br /&gt;Gromadę błaznów koło siebie mając&lt;br /&gt;Na pomieszanie dobrego i złego,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choćby przed tobą wszyscy się kłonili&lt;br /&gt;Cnotę i mądrość tobie przypisując,&lt;br /&gt;Złote medale na twoją cześć kując,&lt;br /&gt;Radzi że jeszcze dzień jeden przeżyli,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.&lt;br /&gt;Możesz go zabić - narodzi się nowy.&lt;br /&gt;Spisane będą czyny i rozmowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lepszy dla ciebie byłby świat zimowy&lt;br /&gt;I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl/ksieza_niezlomni/czeslaw_kaczmarek/ck02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="420" width="307" src="http://mtrojnar.rzeszow.opoka.org.pl/ksieza_niezlomni/czeslaw_kaczmarek/ck02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-3184217109668163636?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/3184217109668163636/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/ktora-skrzywdzias-czowieka-prostego.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3184217109668163636'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3184217109668163636'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/02/ktora-skrzywdzias-czowieka-prostego.html' title='Która skrzywdziłaś człowieka prostego ...'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ZjXxPp7Div8/Tymh1Gsu2uI/AAAAAAAACjs/APfLVESB7Gg/s72-c/szymborska.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-818917543165790597</id><published>2012-01-27T19:30:00.006+01:00</published><updated>2012-01-27T22:16:07.789+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='abp Lefebvre'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='integryzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poradowski'/><title type='text'>Cywilizacja chrześcijańska, czyli jaka ?</title><content type='html'>Rozmawiając z nowoczesnymi, liberalnymi katolikami na temat katolickości instytucyj państwowych napotykam zwykle na nieprzezwyciężalną barjerę ideologiczną, uniemożliwiającą szansę porozumienia. Nie mogą oni przyjąć i zaakceptować katolickiego, przedsoborowego rozumienia wolności religijnej, praw człowieka, wolności sumienia i słowa. Nie rozumieją niechęci Kościoła względem demokracji. Z drugiej strony, zastanawiam się, jak powinna wyglądać według nich prawidłowa recepcja deklaracji &lt;i&gt;Dignitatis humanae&lt;/i&gt; – albowiem warto podkreślić, że jak dotąd nie znamy prawidłowych, posoborowych przykładów trwałego ułożenia relacji państwo – Kościół. Tradycjonaliści mogą bić jak w bęben w &lt;i&gt;Dignitatis humanae&lt;/i&gt; i zarzucać jej współudział w likwidacji państw i społeczeństw katolickich. Dlaczego ? Ano dlatego, że nie ma dziś na świecie kraju niegdyś chrześcijańskiego, w którym utrzymałaby się choćby tak minimalna bariera człowieczeństwa jak pełna ochrona życia nienarodzonych. Rodzina stała się głównym wrogiem państwa a także porozumień i organizacyj międzynarodowych oraz wiodących koncernów. Idea „praw człowieka”, która niezdrowo fascynowała inspiratorów &lt;i&gt;Dignitatis humanae&lt;/i&gt;, zrzuciła dziś swą maskę ukazując, czemu faktycznie ma służyć. Dzisiejsze „lewa człowieka” służą uzasadnianiu promocji szeroko rozumianej cywilizacji śmierci, a więc dokładnego przeciwieństwa cywilizacji chrześcijańskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile można powiedzieć, że Kościół Posoborowy jakoś tam wypełnia misję akukumeniczną czy synkretyczną zaprojektowaną podczas Soboru Watykańskiego II, to w dziedzinie praw człowieka żadnych sukcesów nie ma: chrystianizm się cofa, cierpi prześladowania, a jego nauka jest coraz gorzej rozumiana i przyjmowana. Nie o to chodziło nawet według zapisów akatolickiego dokumentu  o wolności religijnej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Liberalnym katolikom zdaje się, że Kościół chciałby rządzić sumieniami jedynie za pomocą ustaw i pałek. Nic bardziej błędnego! Jest to projekcja metod współczesnych na czasy &lt;i&gt;ancien regime&lt;/i&gt;’u. Tymczasem w układzie klasycznym to nie prawo zmieniało ludzi, ale było ostatnim elementem wprowadzanym, by pertyfikować instytucje. Nie narzucisz ludziom religijności, ale jeśli ludzie są religijni, to powinni to również wyrażać poprzez swoje instytucje społeczne i państwowe. Należy zatem opisać etap wcześniejszy, jak chrystianizowała się cywilizacja. Jest to kluczowe dla zrozumienia myśli integrystów katolickich i umożliwia prawidłowe rozumienie proporcyj pomiędzy ewangelizacją a katolicką nauką społeczną. Dopiero taka cywilizacja, oparta na większości społeczeństwa, mogła wprowadzać w życie mechanizmy prawne chroniące ją przed błędnowierstwem, wolnomyślicielstwem i innemi „majaczeniami szaleńców”, jak napisałby Grzegorz XVI. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pragnę zamieścić tu na prawie cytatu fragment książki &lt;a href="http://www.michal.md4.pl/Poradowski_ks_Michal/ksiaz.htm"&gt;x. Michała Poradowskiego&lt;/a&gt; pt. „Palimpsest”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie takie społeczeństwo, jak opisane poniżej, miało prawo i obowiązek sakralizować swe pewne najważniejsze instytucje. Nie oznaczało to równocześnie, iż państwo przeistaczało się w teokrację. Koncepcje karania grzechów prywatnych, takich jak cudzołóstwo czy naruszenie postu, nigdy nie były częścią doktryny katolickiej. Jakkolwiek u niektórych teologów zdarzały się takie pomysły, to jest to zdecydowana mniejszość, jakościowa i ilościowa. Znacznie częściej statystycznie utopie te próbowali wdrażać heretycy, zwłaszcza kalwiniści i ich epigoni. Po tem wyjaśnieniu milknę i oddaję głos śp. Xiędzu Michałowi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.michal.md4.pl/Poradowski_ks_Michal/x2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="244" src="http://www.michal.md4.pl/Poradowski_ks_Michal/x2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;blockquote&gt;Zdaniem biskupa Marcela Lefebvre’a (konferencja w Barcelonie, 29  XII 1975), "cywilizacją chrześcijańską" jest jedynie taka cywilizacja, której centrem, "sercem", "mózgiem", źródłem i natchnieniem jest Eucharystia, czyli że nie wystarczy, aby jakaś cywilizacja przyjęła tylko zasady moralności chrześcijańskiej, lecz, żeby mogła być w rzeczywistości "chrześcijańską", musi czerpać swe wartości i zasady, a przede wszystkim siłę duchową z Eucharystii, gdyż to głównie Eucharystia jest źródłem życia prawdziwie chrześcijańskiego; jest ona źródłem i natchnieniem całej twórczości we wszystkich dziedzinach życia. (..) Nadto, kluczowe jest uczestnictwo wiernych w Ofierze Mszy Świętej, przez przystępowanie do Komunii świętej, jako najdoskonalszego źródła życia wewnętrznego, życia Łaski Bożej, jako pokarmu dla duszy i ciała człowieka, członka mistycznego ciała Chrystusa Pana, którym jest Kościół. To z tego świadomego uczestnictwa tryska źródło "cywilizacji chrześcijańskiej', czyli twórczość społeczeństwa chrześcijańskiego, jego kultura i cywilizacja. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już we wczesnym średniowieczu istnieje pełna świadomość tego "misterium", stąd też cała twórczość człowieka średniowiecza jest przeniknięta mistyką Eucharystii, bo to ołtarz, zawierający relikwie świętych, na którym dokonuje się to misterium Przeistoczenia- Ofiary, uświęcony obecnością realną Chrystusa Pana, staje się centrem całego życia społeczeństwa średniowiecznego. Stąd też wspaniałe katedry, które przede wszystkim chronią ów Ołtarz - Tabernakulum, a więc EUCHARYSTIĘ, czyli samego Chrystusa Pana Eucharystycznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy  to "ukryty" w tabernakulum, czy też "wystawiony" w monstrancji, Chrystus – Eucharystia jest obecny w całym prywatnym i publicznym życiu człowieka- chrześcijanina średniowiecza. Wszystko jest dla Niego i przez Niego, wszystko jest dla Jego chwały, jako wyraz pamięci i miłości wiernych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(..) To katedra staje się centrem życia społecznego, to w niej, w jej kaplicach mają swe siedziby wszystkie cechy, czyli ówczesne związki zawodowe, to w tych kaplicach umieszcza się nauka i wychowanie, czyli całe szkolnictwo od ochronek aż do uniwersytetu; to w tych katedrach zbiera się cała wspólnota na wszelkie narady, to w niej funkcjonuje sądownictwo, bo ona jest centrem życia całego miejscowego społeczeństwa, będąc Domem Bożym, w którym Bóg jest stale obecnym w Eucharystii. To w katedrze czci się Boga nie tylko Najświętszą Ofiarą, czyli Mszą Świętą, ale także najwspanialszymi nabożeństwami, śpiewami gregoriańskimi i najcudniejszą muzyką na organach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Katedra stała się w średniowieczu nie tylko symbolem chrześcijaństwa,  a przede wszystkim żywym ośrodkiem życia duchowego, wszelkiej pracy i twórczości ludzkiej. (..) Stąd ta cywilizacja, która rodzi się w katedrze, żyje w katedrze i rośnie z natchnienia wiary jest w rzeczywistości chrześcijańską i zasługuje na tę nazwę.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-818917543165790597?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/818917543165790597/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/cywilizacja-chrzescijanska-czyli-jaka.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/818917543165790597'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/818917543165790597'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/cywilizacja-chrzescijanska-czyli-jaka.html' title='Cywilizacja chrześcijańska, czyli jaka ?'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-3981355859118619428</id><published>2012-01-23T23:12:00.000+01:00</published><updated>2012-01-23T23:12:31.955+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tomizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polemika'/><title type='text'>Czy odstawić do lamusa św. Tomasza z Akwinu ?</title><content type='html'>… pyta jeden z najbarwniejszych tradycjonalistów polskich &lt;a href="http://www.koc.pl/wp/?p=1410"&gt;pan Piotr Koc &lt;/a&gt;… i odpowiada, że jakkolwiek sam św. Tomasz miał rację, to  &lt;i&gt;„Filozofia tomistyczna to pod względem naukowym kompletnie anachroniczny zabytek dawno minionej epoki – tomizm jest dziedziną odtwórstwa historycznego a nie filozofii”&lt;/i&gt; . Posiłkuje się przy okazji &lt;a href="http://tksdk.blogspot.com/2012/01/jak-rozumiem-teologie.html"&gt;arcyciekawem podejściem x dr. Grygiela&lt;/a&gt;, zastanawiającego się nad relacją fizyki do teologji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.koc.pl/wp/wp-content/uploads/2012/01/Aquinas.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="325" width="235" src="http://www.koc.pl/wp/wp-content/uploads/2012/01/Aquinas.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Doskonale rozumiem te pokusy. Sam im również podlegam jako zainteresowany teologją przedstawiciel innych nauk pomocniczych. Wielokroć na tym blogu posiłkowałem się teorją organizacji i zarządzania, by wskazać na niewłaściwość działalności posoborowej i uważam te rozważania, np. odnośnie do ekumenizmu (akukumenizmu) za celne i trudne do obalenia. Gdyby posoborowie funkcjonowało sprawnie i skutecznie, mógłbym popaść w błąd naturalizmu, a więc postrzegania Kościoła wyłącznie jako organizacji, zapominając o jego nadprzyrodzonym charakterze i pochodzeniu. Na szczęście jednak dla mnie współczesny Kościół działa wyjątkowo zgodnie z prawem Koźmińskiego &lt;i&gt;„każda organizacja funkcjonuje tak źle, jak jest to tylko możliwe”&lt;/i&gt;. Póki co, jestem bezpieczny, więc mogę zająć się pokusami dotykającemi  moich bliźnich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiemy, że nasza religja jest niesprzeczna z nauką, a zatem możemy korzystać ze wszelkich współczesnych osiągnięć myśli i techniki, by wyjaśniać nurtujące nas kwestje. Ale możliwość rewizji dotychczasowych założeń teologji jest bardzo ograniczona, obowiązują nas nie tylko dogmaty i ich interpretacja, ale również całość dotychczasowego nauczania o charakterze nieomylnem. Tem różni się teologja od np. geologji czy astronomji, w których jedno odkrycie może być – nomen omen – przewrotem kopernikańskim. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem metodologja nauk pomocniczych może być przydatna tam, gdzie podejście klasyczne nie opisuje rzeczywistości w sposób zadowalający. Dla przykładu: wiele twierdzeń interpretujemy w sposób odbiegający od literalnego rozumienia ich treści. Zdanie „poza Kościołem nie ma zbawienia” nie jest interpretowane poprawnie przez feeneyistów, wykluczających możliwość zbawienia u osób nieochrzczonych wodą. Być może da się ten dogmat zapisać w języku naturalnym w sposób bardziej ścisły i jednoznaczny korzystając z operacyj logicznych w modelach którejś z logik nieklasycznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie możemy też zapominać, że przydatność nowych metod i technologij ograniczona jest do bardzo zaawansowanych zagadnień. Metodyka św. Tomasza ma poważny problem z inteligencją pozaziemską i może dać nam błędne rozwiązania, ale pamiętajmy, że póki co nie spotykamy codziennie kosmitów. Natomiast codziennie dokonywamy wyborów etycznych rozstrzyganych całkiem dobrze przez klasyczną logikę dwuwartościową. Podstawowe problemy 99 % wiernych zamykają się w Ewangelji, dekalogu i przykazaniach kościelnych. To są problemy duszpasterskie, któremi zajmował się w swoim czasie Sobór Watykański II i nic nie pomagając Kościołowi, pogłębił jego kryzys. Analogicznie, właściciel zwykłego zieleniaka nie musi inwestować setek tysięcy złotych w system wspomagania decyzyj opierający się na logice parakonsystentnej, a więc funkcjonujący w warunkach niepełnej informacji i dużej niepewności co do oczekiwań konsumenta. Nie udawajmy, że musimy strzelać z armaty do wróbla. Ani nie udawajmy, jak nauczyciel plastyki czy przysposobienia obronnego w gimnazjum, że ich przedmiot jest dla uczniów najważniejszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważajmy także, by pod płaszczykiem nowoczesnej nauki nie wprowadzała się herezja. Posoborowi pasjonaci  współczesnej filozofji są ostatnimi osobami, po których spodziewałbym się znajomości i aplikacji jakiejkolwiek wewnętrznie spójnej logiki. Poheglowskie sieroty pseudohumanistyczne stanowią regres a nie progres względem filozofji realistycznej takiej jak tomizm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsummowując, tak jak Pan Piotr słusznie piętnuje utożsamianie katolicyzmu z koronkami i pomponami, tak ja dorzucam do tej myśli przestrogę przed teologicznem gadżeciarstwem. Aby Kościół przetrwał i rozwijał się w XXI wieku, doprawdy nie musi aplikować do katechizmu codziennego wiernych aplikacji mechaniki kwantowej tudzież modelu atomu. Natomiast niech katoliccy uczeni zajmują się tą problematyką z pożytkiem dla wiedzy, Kościoła i samych siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-3981355859118619428?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/3981355859118619428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/czy-odstawic-do-lamusa-sw-tomasza-z.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3981355859118619428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3981355859118619428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/czy-odstawic-do-lamusa-sw-tomasza-z.html' title='Czy odstawić do lamusa św. Tomasza z Akwinu ?'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-6220318262842633179</id><published>2012-01-19T23:50:00.000+01:00</published><updated>2012-01-19T23:50:42.022+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akukumenizm'/><title type='text'>Akukumenizm a prozelityzm</title><content type='html'>Tygodniowy sabat akukumeniczny jest  rokrocznie okazją do powiększania mętliku pojęciowego w głowach wiernych. Posoborowi dominikanie przypomnieli z tej okazji wypowiedź o. Jacka Salija pt. &lt;a href="http://dominikanie.pl/polecamy_x/abc_wiary/news_id,3172,ekumenizm__synkretyzm__prozelityzm.html"&gt;Ekumenizm - synkretyzm – prozelityzm&lt;/a&gt; . Znany duchowny przestrzega w tekście przed religijnymi wilkami w owczej skórze, ale  mówi to tylko o heretykach podstępem werbujących do swych sekt w Kościele katolickim. Jednak reszta jego wypowiedzi jest nie do przyjęcia. Mniejszym skandalem jest pogląd Jacka Salija OP na ekumenizm, definiowany jako &lt;i&gt;przezwyciężanie wzajemnych uprzedzeń i niesprawiedliwych stereotypów, dialog o wierze oraz realizowanie duchowej wspólnoty między chrześcijanami różnych wyznań, w zakresie, jakim jest ona możliwa. &lt;/i&gt;Bo to „zaledwie” strata czasu, odwracająca uwagę od istoty zadań kapłańskich. Definicja prozelityzmu o. Salija budzi jeszcze większy sprzeciw:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Prozelityzm jednak – czyli werbowanie na członków swojej wspólnoty z naruszaniem godności osoby ludzkiej oraz zasad lojalności wobec innych grup wyznaniowych – kłóci się nie tylko z duchem ekumenizmu, ale w ogóle z duchem Ewangelii.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://wapedia.mobi/thumb/25d7510/pl/fixed/393/397/Ecumenism_symbol.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="397" width="393" src="http://wapedia.mobi/thumb/25d7510/pl/fixed/393/397/Ecumenism_symbol.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Żeby było jasne: Salij pisze tak o każdym prozelityźmie a nie tylko o kaptowaniu katolików przez błędnowierców. Gdzie pogrzebany jest pies i gdzie poniewierany jest honor Zakonu Kaznodziejskiego ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Tradycyjna definicja prozelityzmu, jaką znajdziemy choćby w słownikach języka polskiego, nieskalanych wirusem akukumenizmu, jest bardzo przejrzysta: prozelityzm – dążenie do nawracania innych na swoją wiarę, do pozyskania zwolenników jakiejś idei. (&lt;a href="http://www.slownik-online.pl/kopalinski/FB82928315DEC123C1256581005A1740.php"&gt;Kopaliński&lt;/a&gt;). W języku przedsoborowego katolicyzmu prozelityzm był mniej więcej tożsamy z działalnością misyjną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Salij OP i posoborowcy ogółem mówią w tej sprawie językiem Światowej Rady Kościołów. Możemy przeczytać u &lt;a href="http://www.baptysci.pl/tematycznie/87-ewangelizacja/925-podkradanie-owiec?start=1"&gt;baptysty Sielickiego&lt;/a&gt;: &lt;i&gt;Rada określa prozelityzm jako namawianie „chrześcijan należących do jednego Kościoła do przejścia do innej denominacji za pomocą odwrotnych środków niż chrześcijańska miłość, środków, które naruszają wolność i godność, oraz które zmniejszają zaufanie do chrześcijańskiego świadectwa Kościoła”.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zauważmy, że błędnowiercy – w tem posoborowcy – przedkładają lojalność względem innych grup wyznaniowych ponad Boga i Jego Prawdę. Pokazuje to, iż akukumenizm posoborowy w praktyce sprowadził tę religję do mianownika wszystkich innych wyznań chrześcijańskich, sposród których żadne nie aspirowało do miana jedynego posiadającego pełnię prawdy i Objawienia Bożego. Takie było źródło protestanckiego ekumenizmu w wiekach XVIII i XIX.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Posoborowców zdają się nie obowiązywać  zatem nakazy moralne dawane katolikom:&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Uczynki miłosierne względem duszy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1. Grzeszących upominać &lt;br /&gt;2. Nieumiejących nauczać &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ani nauczanie w zakresie tzw. &lt;b&gt;grzechów cudzych&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;3. Zezwalać na grzech.&lt;br /&gt;4. Pobudzać do grzechu.&lt;br /&gt;5. Pochwalać grzech drugiego.&lt;br /&gt;6. Milczeć, gdy ktoś grzeszy.&lt;br /&gt;7. Nie karać za grzech.&lt;br /&gt;8. Pomagać do grzechu.&lt;br /&gt;9. Usprawiedliwiać czyjś grzech.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tem w praktyce jest realizowana przez nich droga akukumenizmu i potępianie prozelityzmu. Podkreślę tu po raz kolejny, że stanowisko o. Salija nie jest radykalne w religji posoborowej. Jest identyczne z postawą uzgodnioną z prawosławnymi w Balamand (por. &lt;a href="http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/138"&gt;Deklaracja z 1993 r. &lt;/a&gt; wraz &lt;a href="http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/137"&gt;z komentarzem &lt;/a&gt;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.opoka.org.pl/slownik/ltk/prozelityzm.html "&gt;Podsummujmy zatem:&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;W przeszłości prozelityzm był często synonimem ewangelizacji. Rzeczywiście, Sobór Watykański II stwierdził prawo Kościoła do prowadzenia pracy ewangelizacyjnej i do zdobywania konwertytów (AG 7, DHu 13-15). Dzisiaj jednak prozelityzm ma niemal zawsze znaczenie ujemne i oznacza zmuszanie ludzi lub manipulowanie nimi tak, żeby przyjęli taką, a nie inną wiarę. Wspólnoty religijne i świeckie wiele razy potępiały tę odmianę prozelityzmu; wystąpił przeciwko niej także Sobór Watykański II (AG 13, DHu 4). W dialogu ekumenicznym z Kościołami wschodnimi prozelityzm jest jednym z zagadnień umieszczonych w oficjalnym programie. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Gdyby zastosować tę samą metodę zmiany rozumienia pojęć do homoseksualizmu, jaką potraktowano prozelityzm, posoborowcy musieliby nazywać go równoprawną formą orientacji seksualnej polegającej na pociągu seksualnym do osób tej samej płci. Nie muszę mówić, jak zdemolowałoby to teologię moralną. Celowo używam drastycznego przykładu, by pokazać skalę manipulacji Salija. Oto wymierny owoc akukumenizmu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-6220318262842633179?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/6220318262842633179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/akukumenizm-prozelityzm.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6220318262842633179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6220318262842633179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/akukumenizm-prozelityzm.html' title='Akukumenizm a prozelityzm'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-7324700879717258800</id><published>2012-01-18T11:21:00.001+01:00</published><updated>2012-01-18T11:22:22.666+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fsspx'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polemika'/><title type='text'>Piotruś … ksiądz</title><content type='html'>Bractwo św. Piotra ma środowiskową ksywę „Piotrusie”.  Ukazuje ona, że FSSP jest zasadniczo niegroźne dla modernistów i znajduje się na obrzeżach najszerzej pojętych ruchów mających na celu uzdrowienie Kościoła. Jakkolwiek bardzo wielu członków Bractwa zachowuje i wyznaje doktrynę integryzmu katolickiego, to zdolność bojowa całości jest bardzo niska. No chyba, że użyjemy definicji Stefana Kisielewskiego: „bojowy, to taki, który bardzo się boi”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od pewnego czasu jest w sieci blog jednego z członków Bractwa, &lt;a href="http://tksdk.blogspot.com/ "&gt;x. dr. Wojciecha Grygiela&lt;/a&gt;. Trzeba zająć się nim ponownie (por. &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/polska-bieda.html "&gt;„Polska bieda”&lt;/a&gt; ), ponieważ tamtejszy gospodarz ogłosił ostatnio manifest: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;blockquote&gt;„jestem chyba jedyną osobą, która otwarcie i publicznie punktuje SSPX, stąd całe odium na mnie”&lt;/blockquote&gt;&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Owo "odium" pojawiło się w komentarzach pod &lt;a href="http://tksdk.blogspot.com/2012/01/o-tradsach-ktorzy-wola-byc-nauczani.html"&gt;jedną notką&lt;/a&gt;, wskazując po raz kolejny, że x. Grygiel ma istotne kłopoty z percepcją otaczającej go rzeczywistości. Kiedyś sądził, że „Oda do pałkarza wiadomego Bractwa” &lt;a href="http://tksdk.blogspot.com/2011/12/mam-garaz-ale-sie-w-nim-nie-modle.html"&gt;jest o nim &lt;/a&gt;, , potem, że jemu nadane zostało pseudo &lt;a href="http://tksdk.blogspot.com/2011/12/tertium-datur-polecam-lekture-caosci.html"&gt;„młot na posoborowie”&lt;/a&gt;, a ostatnio &lt;a href="http://breviarium.blogspot.com/2012/01/o-diakonie-ktory-woli-byc-nauczany.html "&gt;uznał&lt;/a&gt; Kronikę Novus Ordo za ekspozyturę lefebrystów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.martinfrost.ws/htmlfiles/may2008/business_suit.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="421" width="285" src="http://www.martinfrost.ws/htmlfiles/may2008/business_suit.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Motyw Bractwa św. Piusa X jest faktycznie najczęstszym w twórczości blogowej x. Grygiela. Na 12 wpisów wg stanu na dzień dzisiejszy, tematykę tę porusza 4 spośród nich. Przyjrzyjmy się bliżej temu „punktowaniu”:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://tksdk.blogspot.com/2011/08/normal-0-21-false-false-false.html"&gt;1. ZAGADNIENIE WARUNKÓW BRZEGOWYCH&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tytułowe warunki brzegowe odnoszą się do zaistnienia w Kościele Posoborowym stanu wyższej konieczności, dyspensującego od posłuszeństwa Stolicy Apostolskiej. X. Grygiel nie podziela tego poglądu, ale nie prezentuje swojego stanowiska, bo jego „wyłuszczenie znacznie przekracza objętościową przyzwoitość eseju. Nie burzy to jednak intelektualnej harmonii tak, jak pytanie o legalność funkcjonowania apostolatów Bractwa św. Piusa X na terenie diecezji bez misji kanonicznej, udzielonej przez lokalnego ordynariusza, a nie przywoźnego purpurata.”  Albo x. Grygiel nie wie, co znaczy ten termin albo nazywa w ten sposób z nieznanych nam przyczyn kard. Dziwisza. Nie wiem, co gorsze. To znaczy, wiem, ale nie powiem – zupełnie jak x. Grygiel.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kluczem do oceny FSSPX jest stwierdzenie lub niestwierdzenie istnienia kryzysu Kościoła usprawiedliwiającego działanie w wyższej konieczności. Kodeks prawa kanonicznego z 1983 r. jest w tym zakresie znacznie bardziej liberalny niż KPK 1917, a pod jego reżymem Bractwu jest o wiele łatwiej uzasadnić swoje postępowanie, bo wystarcza do tego subiektywne przekonanie duchownych i oddających się ich opiece wiernych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy stan wyższej konieczności istnieje np. w archidiecezji krakowskiej, jeśli jej biskup toleruje na swoim terenie dwóch piotrusiów, a wszystkich innych duchownych skutecznie zniechęca do celebrowania Mszy w klasycznym rycie rzymskim ?! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://tksdk.blogspot.com/2011/09/pod-osona-preambuy.html"&gt;2. POD OSŁONĄ PREAMBUŁY&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są to rozważania x. Grygiela na temat możliwego statusu kanonicznego FSSPX po osiągnięciu porozumienia z Watykanem. Można je traktować jako wyważanie otwartych drzwi, albowiem kwestja skutecznej egzempcji od lat zaprząta głowy osób dopuszczających porozumienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href=" http://tksdk.blogspot.com/2011/12/mam-garaz-ale-sie-w-nim-nie-modle.html"&gt;3. MAM GARAŻ, ALE SIĘ W NIM NIE MODLĘ&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego bełkotu nawet się nie da streścić. &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/polska-bieda.html "&gt;Pośmialiśmy się raz&lt;/a&gt; i wystarczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://tksdk.blogspot.com/2012/01/o-tradsach-ktorzy-wola-byc-nauczani.html"&gt;4. O TRADSACH, KTÓRZY WOLĄ BYĆ NAUCZANI PRZEZ TUŁACZY&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To z kolei parafraza &lt;a href="http://breviarium.blogspot.com/2012/01/o-diakonie-ktory-woli-byc-nauczany.html"&gt;listu nadesłanego do Kroniki Novus Ordo&lt;/a&gt; Xiądz Grygiel przypomina, że członkowie FSSPX są tułaczami.  Tradycjonaliści korzystający z ich posługi nie są lepsi niż bohaterowie Kroniki Nowej Ordy, bo też łamią prawo kanoniczne. Szkoda, że niektórzy nie widzą różnicy między działaniem wynikającem z lenistwa i niedouczenia a chęcią niesienia wiernym posługi duszpasterskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to jest wszystko. Z wielkiej chmury mały deszcz. Xiądz Doktor tak się przyzwyczaił do posoborowego ględzenia w stylu wspominanych w &lt;a href="http://tygodnik.onet.pl/32,0,71826,przeciaganie_liny,artykul.html"&gt;Obłudniku Powszechnym&lt;/a&gt; „teologów wieku XX”, że nie jest w stanie (choć najwyraźniej chce) podjąć polemiki zrozumiałej przez stronę posługującą się filozofją realistyczną. Przekazuje jedynie swoje uczucia względem Bractwa, co jednak nie może zastąpić dyskusji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A  przecież nie wszystko wszędzie i zawsze w FSSPX jest idealne. Krytyka może mu pomagać, nawet jeśli znajdą się tu i ówdzie „pałkarze Bractwa” odrzucający każdą formę i treść polemiki. W swoim czasie dyskutowałem z jednym z kapłanów FSSPX nt. kanonizacyj i jakkolwiek był to twardy, męski spór, to tuszę, że przyniósł dobre owoce. Również od kapłana Bractwa św. Piotra mam prawo oczekiwać, aby nie był piotrusiem czy też wręcz … Piotrusiem Panem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-7324700879717258800?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/7324700879717258800/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/piotrus-ksiadz.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/7324700879717258800'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/7324700879717258800'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/piotrus-ksiadz.html' title='Piotruś … ksiądz'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-8965889632823683968</id><published>2012-01-14T21:12:00.001+01:00</published><updated>2012-01-14T22:12:08.223+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekumenizm'/><title type='text'>50 lat akukumenizmu w Warszawie …</title><content type='html'>W przededniu kolejnego „tygodnia ekumenicznego” &lt;a href="http://gosc.pl/doc/1053586.Ksiadz-nie-mogl-dokonczyc-kazania"&gt;„Gość niedzielny” relacjonuje&lt;/a&gt;, jakie były początki tej zarazy w Warszawie: jeszcze przed rozpoczęciem Soboru Watykańskiego II, krocząc śladami Jana XXIII, AD 1961 zorganizowano sekcję ekumeniczną przy kurji metropolitalnej, a 10 stycznia 1962 odprawiona została pierwsza Msza o jedność chrześcijan, na którą zaproszono okolicznych niekatolików. Oczywiście Msza była normalna, po łacinie, a goście nie udzielali się czynnie podczas liturgji. Nie było też mowy o interkomunji. Ale zaledwie kilkanaście dni później polscy duchowni nawiedzili nabożeństwo prowadzone przez pastorów luterańskich, a potem już poleciało !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Jeszcze za czasów prymasa Stefana Wyszyńskiego i za jego pozwoleniem homilię po Ewangelii wygłaszał przedstawiciel innego wyznania chrześcijańskiego. To niespotykana praktyka w Kościele powszechnym. W związku z tym watykańska Kongregacja Nauki Wiary indagowała w tej sprawie następcę kard. Wyszyńskiego, prymasa Józefa Glempa, zwracając uwagę, że tego typu praktyki są niedopuszczalne. Kard. Glemp argumentował, że taki zwyczaj ukształtował się za czasów Prymasa Tysiąclecia i trudno byłoby się z niego Kościołowi katolickiemu w Polsce wycofać. Obecnie jest już oficjalne pozwolenie z Watykanu na to, aby podczas Mszy św. homilię głosił duchowny niekatolicki. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://brewiarz.pl/czytelnia/images/ekumenizm_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="155" width="167" src="http://brewiarz.pl/czytelnia/images/ekumenizm_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dodajmy od siebie: jest jeszcze gorzej, albowiem wielu partnerów w dialogu akukumenicznym nie ma kapłanów, nie ma ważnej sukcesji apostolskiej. Ale piszę dziś nie o tem, wróćmy zatem do gomułkowskiego „adremu”. Jak podaje GN:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Oprócz całej plejady ekumenistów katolickich na czele z abp. Alfonsem Nossolem, bp. Bronisławem Dembowskim, śp. bp. Władysławem Miziołkiem i bp. Tadeuszem Pikusem, kazania u św. Marcina głosili m.in. duchowni, czołowi przedstawiciele swych Kościołów: bp Zygmunt Michelis, ks. senior Jan Walter, ks. Jan Hause, bp Janusz Jagucki (luteranie); bp Jan Niewieczerzał, bp Zdzisław Tranda (do dziś jest jednym z najwierniejszych uczestników nabożeństw świętomarcińskich), ks. Władysław Pachalis-Ochędoski, ks. Bogdan Tranda (ewangelicy reformowani); ks. prof. Witold Benedyktowicz, ks. Janusz Ostrowski, ks. Adam Kleszczyński, ks. superintendent Adam Kuczma, bp Edward Puślecki (metodyści); ks. Michał Stankiewicz, ks. Aleksander Kircun-senior, ks. Adam Piasecki, ks. Zdzisław Pawlik (baptyści); ks. Edward Czajko (zielonoświątkowiec); bp Tadeusz Majewski, ks. Henryk Dąbrowski (polskokatolicy), abp Jeremiasz, ks. dr Henryk Paprocki (prawosławni).&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ekumenizm ma prowadzić do jedności chrześcijan, to 50 lat pracy na tym odcinku powinno przynieść już jakieś owoce. &lt;b&gt;Niestety, nic mi nie wiadomo, aby jacykolwiek niekatoliccy uczestnicy tych spotkań albo sami się nawrócili albo – co byłoby optymalne – doprowadzili do unij z Rzymem swoich związków wyznaniowych.&lt;/b&gt; Nie mówię, by np. cerkiew prawosławna w Polsce już tę jedność umocniła (wtedy Jan XXIII czy s. Lossow zasługiwaliby na beatyfikację i pomniki), ale nasi rodzimi heretycy – polskokatolicy czy marjawici – jaknajbardziej powinni byli powrócić do Kościoła. Jeśli te cele nie zostały osiągnięte, to każdy w miarę rozgarnięty człek powie, że para idzie w gwizdek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idzie, a nawet i dzwoni, dokładnie jak sienkiewiczowski djabeł ubrany w ornat i na Mszę dzwoniący. Jeśli bowiem doczytamy sobie, jak osiągane są dziś wymierne sukcesy ekumeniczne Benedykta XVI w zakresie doprowadzenia do jedności z Kościołem konserwatywnych wspólnot anglokatolickich, to okaże się, że &lt;b&gt;posoborowy szyld akukumeniczny jest tamą dla prawdziwego ekumenizmu.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paweł Rodari i Andrzej Tornielli przedstawiają w książce „Atak na Ratzingera” &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.tolle.pl/okladki/atak_na_ratzingera.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="200" width="160" src="http://www.tolle.pl/okladki/atak_na_ratzingera.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;kulisy przygotowywania konstytucji apostolskiej &lt;i&gt;Anglicanorum coetibus&lt;/i&gt;: kard. Levada ogłosił 20 października 2009 r. informację o publikacji dokumentu, zanim istniała jego ostateczna wersja. Ojciec Święty podpisał dokument 4 listopada, a więc w dwa tygodnie później. Ale co najciekawsze, przed podjęciem decyzji nie konsultowano się z posoborowymi episkopatami – angielskim, jankeskim i australijskim. O sprawie nie wiedział również herezjarcha anglikański „abp” Rowan Wiliams, a kard. Walter Kasper, ówczesny szef Kongregacji ds. popierania jedności chrześcijan, był wyłączony z procesu decyzyjnego. Tylko dzięki tem działaniom, uznanem przez posoborowców jankeskich i brytyjskich za całkowite złamanie zasad kolegializmu, udało się doprowadzić do promulgacji ww. konstytucji apostolskiej. Anglokatolicy doskonale wiedzieli, kto jest przeciwny ich powrotowi do Kościoła i to na ich życzenie wrogowie katolicyzmu i potencjalni sabotażyści zostali wyeliminowani z partycypacji w przygotowywaniu &lt;i&gt;Anglicanorum coetibus&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie złudzenie, że wychodzi nam iście orwellowska dialektyka. Bolszewicy rzekomo walczyli o pokój, a faktycznie byli (i są!) największem zagrożeniem dla niego. Dokładnie na tych samych zasadach największem zagrożeniem dla nawracania innowierców na katolicyzm są posoborowi działacze ekumeniczni. Jeśli jacyś hodurowcy czy kozłowici zechcą kiedyś powrócić na łono Kościoła, niech się ich strzegą !!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-8965889632823683968?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/8965889632823683968/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/50-lat-akukumenizmu-w-warszawie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/8965889632823683968'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/8965889632823683968'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/50-lat-akukumenizmu-w-warszawie.html' title='50 lat akukumenizmu w Warszawie …'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-257254403272158452</id><published>2012-01-11T16:13:00.004+01:00</published><updated>2012-01-12T07:14:22.190+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Ks. Robert Skrzypczak szuka klucza do Vaticanum II</title><content type='html'>Po dłuższej przerwie zajrzałem do Gościa  Niedzielnego, by sprawdzić, czy głos nierozsądku &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/czy-franciszek-kucharczak-to-dzielny.html "&gt;Franciszka Kucharczaka&lt;/a&gt; pozostaje jedynem stanowiskiem pisma na tematy najnowszej historji Kościoła. I doznałem pozytywnego zaskoczenia za sprawą &lt;a href="http://gosc.pl/doc/1044066.Klucz-do-soboru"&gt;rozmowy&lt;/a&gt; x. Tomasza Jaklewicza z x. Robertem Skrzypczakiem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.fabryka.pl/uploads/tx_evoproducts/ch/rz/chrzescijanin-na-rozdrozu_ks-robert-skrzypczak-99903182349_978-83-7505-837-6_600.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="600" width="375" src="http://www.fabryka.pl/uploads/tx_evoproducts/ch/rz/chrzescijanin-na-rozdrozu_ks-robert-skrzypczak-99903182349_978-83-7505-837-6_600.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tematem wywiadu jest nowowydana książka x. Skrzypczaka pt. &lt;a href="http://sanctus.com.pl/szczegoly/5193/chrzescijanin_na_rozdrozu"&gt;„Chrześcijanin na rozdrożu”&lt;/a&gt; , której podtytuł brzmi „Kryzys w Kościele posoborowym”. Stanowisko kapłana – absolwenta  warszawskiego seminarjum neokatechumenalnego Redemptoris Mater – jest w tej sprawie następujące:  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Sobór nie został jeszcze całkowicie wprowadzony w życie. (..) Rabini opowiadają, że Bóg zostawił cały worek kluczy i człowiek musi znaleźć właściwy, aby mógł otworzyć Torę. My dziś jesteśmy w analogicznej sytuacji, mamy worek kluczy pochodzących z różnych środowisk kościelnych, teologicznych. Musimy znaleźć ten, który pozwoli nam odczytać sobór, z założenia mający wywołać wiosnę Kościoła.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Wnioski są więc następujące:&lt;br /&gt;1. Dotychczasowa recepcja V2 nie doprowadziła do wiosny Kościoła.&lt;br /&gt;2. Trudno traktować dotychczasową, wciąż obowiązującą interpretację V2 jako coś, czemu należy być posłusznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następne wypowiedzi x. Roberta w zasadzie współbrzmią z myślą sformułowaną zaledwie &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/polska-bieda.html "&gt;kilka dni temu na blogu&lt;/a&gt; Z tem, że ja traktuję model posoborowy Kościoła jako wytwór i pochodną czasów rewolty uniwersyteckiej 1968 r., w którym inne czynniki można pominąć, gdyż są irrelewantne, a x. Skrzypczak mówi jedynie o wirusie 1968 r., który zaraził wielu kapłanów, świeckich i samą instytucję Kościoła. A nawet, uwaga ! Doprowadził do epidemji. Jej skutkiem jest faktyczny zanik relacji chrześcijan z Bogiem. Pozostają wartości jako piękne hasła, które wszakże mogą być rozmaicie zinterpretowane. Podsummowuje te rozważania:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Fenomen roku 1968 nałożył się na entuzjazm odnowy soborowej i wielu uznało, że to jest to samo. Te dwa nurty się pomieszały. (..) Ksiądz prymas Wyszyński słusznie uważał, że odnowa soborowa powinna być wprowadzana w Polsce roztropnie i stopniowo . Wiedział, że w sytuacji, kiedy Kościół jest prześladowany, nie można sobie pozwolić na osłabienie jego tkanki procedurami reformowania.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Kard. Wyszyński był przeciwnikiem posoborowych rewolucyj (mówi się – chętnie bym to zweryfikował – że głosował przeciw kilku konstytucjom soborowem, co w czasach JP2 miało stanowić przeszkodę dla … jego beatyfikacji), a zatem można stwierdzić, że według x. Skrzypczaka konieczna jest recepcja zgodna z hermeneutyką ciągłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według x. Skrzypczaka kluczowem starciem „chorych” i „zdrowych” katolików była sprawa encykliki „Humanae Vitae” i krytyki, jaka później spadła z kół posoborowych (kard. Suenens, kard. Alfrink i inni) na Pawła VI. Był to pierwszy przypadek, gdy do nauczania papieskiego katolicy podeszli jak do opinji, z którą można dyskutować. Aż dziwne, że dla symmetrji nie powiedział o tradycjonalistycznym ruchu oporu przeciw deformom posoborowem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Xiądz Skrzypczak pozostaje w tym wywiadzie na pozycjach wojtyljanistycznych (por. &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/sabe-teksty-na-tematy-religijne-w.html"&gt;„Za kulisami konklawe”&lt;/a&gt;) , ale w istotnie złagodzonej formie. Owszem, twierdzi, że Jan Paweł II odbudował autorytet Piotra i dał nowy impuls chrześcijaństwu, spełniając pragnienie Soboru. Ale pisze też:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Mam wrażenie, że kryzys gdzieś przeczekał epokę Jana Pawła II i tak jak niegdyś zwalił się na plecy Pawła VI, dzisiaj uderza z całą siłą na Benedykta XVI, chcąc wywołać efekt „acedii”, czyli duchowego zniechęcenia.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Receptą na aktualny kryzys Kościoła mają być w opinji Autora „Chrześcijanina na rozdrożu” nowi święci i błogosławieni – Matka Teresa, Jan Paweł II, ojciec Pio, siostra Faustyna czy x. Jerzy Popiełuszko. Ale warunkiem koniecznym dla tego celu będzie zafascynowanie nimi współczesnej młodzieży, która także w Polsce, nie jest szczególnie zainteresowana życiem duchowem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli: szukajmy klucza !! A ja ponownie powtórzę, że klucz ów może znajdować się w innym worku niż ten zatytułowany "recepcja Soboru Watykańskiego II"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-257254403272158452?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/257254403272158452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/ks-robert-skrzypczaka-szuka-klucza-do.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/257254403272158452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/257254403272158452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/ks-robert-skrzypczaka-szuka-klucza-do.html' title='Ks. Robert Skrzypczak szuka klucza do Vaticanum II'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-3588759432708975896</id><published>2012-01-07T13:35:00.000+01:00</published><updated>2012-01-07T13:35:51.735+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cywilizacja'/><title type='text'>Wolna sobota ….</title><content type='html'>Przeglądałem sobie kiedyś z nudów &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Workweek_and_weekend"&gt;„almanach prezydencki”&lt;/a&gt;, by przeczytać w nim, że koncepcja weekendu składającego się z soboty i niedzieli narodziła się w Stanach Zjednoczonych, gdzie związki zawodowe dostrzegały, że żydowscy pracownicy brali sobie wolne w sobotę, by święcić szabat. Można zatem rzec, że koncepcja ta ma podłoże ekumeniczne, czy też może ściślej – międzyreligijne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.kellyskindergarten.com/Calendar/images/pieces.JPG" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="292" width="404" src="http://www.kellyskindergarten.com/Calendar/images/pieces.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wcześniej w naszej cywilizacji dominował model sześciodniowego tygodnia pracy, w którym wolny dla większości ludzi był tylko dzień święty – niedziela. To oczywiście pewne uproszczenie, bo my, katolicy, mieliśmy bardzo wiele świąt nakazanych, w które się również nie pracowało. Ale i w dawnych czasach przedłużano sobie cotygodniowy odpoczynek. Historja zapamiętała to w różnych kontekstach. W Polsce – pejoratywnie, pod hasłem „szewskiego poniedziałku”, a więc dnia, w którym kontynuowano picie na umór. Ale Anglosasi znają go jako „święty poniedziałek”, tradycyjny dzień absencyj, znany i tolerowany przynajmniej od czasów industrializacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy jest jakaś różnica między weekendem składającym się z soboty i niedzieli a weekendem obejmującym niedzielę i poniedziałek ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że tak. Układ aktualnie stosowany powoduje, że to sobota stała się ulubionym dniem tygodnia większości ludzi. Bowiem jest to pierwszy dzień odpoczynku, podczas gdy niedziela to już oczekiwanie na powrót do kieratu. Sporo ludzi spędza weekend w następujący sposób: w piątek wieczorem impreza (bynajmniej niezgodna z pokutną naturą piątku, którą powinniśmy szanować!), w sobotę – odsypianie szaleństwa, w niedzielę: załatwianie spraw zalegających przez cały tydzień. Albo nieco inaczej: w piątek spotkanie ze znajomymi, bo dzięki temu można później udać się na odpoczynek. Tu trudniej o grzech, ale wciąż dość łatwo o niezachowanie postu piątkowego. Prawda, że gdyby weekend obejmował nie szabat, lecz święty poniedziałek, nie doszłoby do wielu grzechów ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecny kształt weekendu ma jeszcze jedną wadę: mało kto pośród chrześcijan pamięta, że niedziela jest pierwszym dniem tygodnia. Przyjął się model kalendarzy pokazujący ją jako dzień ostatni, co nie jest przecież zgodne z naszą „judeochrześcijańską” tradycją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedziela rozpłynęła się w weekendzie. Nie można na same zmiany posoborowe i nudę liturgji zdeformowanej zrzucać faktu, że katolicy przestali w XX wieku czcić swój dzień święty. Człowiek, wskutek dobrobytu, jakże często iluzorycznego, bo osiąganego na kredyt indywidualny lub państwowy  („dług publiczny”) uznał, że wszystkie dobra materjalne zawdzięcza pracy swych rąk. Jak bardzo wzrosła pycha ludzka, skoro sto lat temu ludzie byli znacznie bardziej skłonni, by poświęcić Panu Bogu 2-3 godziny ze swojego jedynego dnia wolnego w tygodniu ? Jak ocenić zachowanie współczesnych, dla których czas o połowę krótszy dla Boga w dwa wolne dnie to zdecydowanie za wiele ?! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do mnie samego, najchętniej zrezygnowałbym z weekendów. Gdybym miał alternatywę „zrezygnuj z wolnych sobót a dostaniesz 30 lub więcej dodatkowych dni urlopu” na pewno bym z niej skorzystał, wykorzystując ten czas na inny projekt zawodowy lub hobbystyczny bądź oczywiście na rodzinny wypoczynek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-3588759432708975896?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/3588759432708975896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/wolna-sobota.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3588759432708975896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3588759432708975896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/wolna-sobota.html' title='Wolna sobota ….'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-1951671168250232172</id><published>2012-01-06T23:19:00.000+01:00</published><updated>2012-01-06T23:19:39.931+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Trzej Królowie i ekonomatołki</title><content type='html'>Przez cały rok próbowałem znaleźć jakieś racjonalne wyjaśnienia dla tezy, według której (vide: &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/01/trzej-krolowie-powrocili.html"&gt;wpis sprzed roku &lt;/a&gt;) kolejny świąteczny dzień będzie kosztować Polskę kilka miliardów złotych. Nie znalazłem żadnych rzetelnych badań na ten temat. Okazało się, że metodologja dla tego szacunku &lt;a href="http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/swieto-trzech-kroli-kosztuje-nas-szatansko-duzo,1742962"&gt;jest bardzo kulawa&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Jeśli podzielimy sumę naszego PKB przez liczbę dni roboczych to jeden wolny dzień kosztuje nas 6,666 mld zł, czyli 0,4% PKB&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Niesamowita jest bezczelność ludzi wypowiadających te banialuki. Po pierwsze, święto Trzech Króli zostało zamienione za dziwaczny przepis nakazujący oddawać pracownikom wolne dnie za święta państwowe przypadające w soboty. Więc wychodzi mniej więcej „jeden dzień za jeden” każdego roku. Po drugie zaś, o dodatkowym faktycznym koszcie można mówić w szczególności dla podmiotów pracujących na 100 % mocy produkcyjnych. One faktycznie muszą albo zmniejszyć produkcję (i zysk) albo płacić pracownikom za nadgodziny (lub pracę w święto – w przypadku podmiotów pracujących w trybie ciągłym).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale w tym roku o sprawie jest nieco ciszej niż przed dwunastoma miesiącami. Może dlatego, że mamy rok przestępny, a zatem obciążenie Trzema Królami bilansuje się poprzez 29 lutego ?!  Chyba jednak nie o to chodzi, tzn. ogłupienie społeczeństwa akurat na tym odcinku nie załapało; ludzie polubili tzw. orszaki, jakie są organizowane w miastach; są wdzięczni rządzącym za decyzję wydaną z własnej inicjatywy. Słowem – można spijać miód ze słupków procentowanych poparcia i chwilowo nie trzeba atakować polskiego klerykalizmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://muzeumliteratury.pl/wp-content/uploads/2010/09/orszak-trzech-kr%C3%B3li.png" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="397" width="578" src="http://muzeumliteratury.pl/wp-content/uploads/2010/09/orszak-trzech-kr%C3%B3li.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pytanie o koszt święta Trzech Króli powinno  uświadamiać nam, że można by coś zrobić dla kraju i ograniczyć długość weekendu majowego likwidując obligatoryjny charakter święta 1 maja. Zlikwidujmy je i zobaczmy, czy i ile zyska nasza gospodarka ! Spróbuję zainteresować tematem zaprzyjaźnionych parlamentarzystów – może na początku kadencji odważą się na próbę likwidacji pierwszomajowych złogów po PRL-u ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idźmy dalej. Czemu patrzeć na pojedyńcze święta a pomijać wolne soboty ? Wszak jest ich w roku ok. 52, a więc pięć razy więcej niż „zwykłych” świąt państwowych przypadających corocznie od poniedziałku do piątku. Czy rzeczywiście 5 wolnych sobót odpracowanych w „czynie społecznym” załatwiłoby problem tegorocznego deficytu budżetowego Rzeczypospolitej (prawie 35 mld zł) ? Czy likwidacja wolnych sobót zwiększyłaby PKP Polski o jakieś 20 % (52*0,4 %) ? Jestem przekonany, że gdyby było to takie trywialne, to ktoś na pewno zgłosiłby takie pomysły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Jakaś” zależność między liczbą dni wolnych a poziomem PKB na pewno istnieje. Ale na pewno nie jest ona liniowa, jak próbują nas przekonywać ekonomatołki. Jutro będę kontynuował ten temat i zajmę się samą ideą „wolnych sobót”.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-1951671168250232172?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/1951671168250232172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/trzej-krolowie-i-ekonomatoki.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1951671168250232172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1951671168250232172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/trzej-krolowie-i-ekonomatoki.html' title='Trzej Królowie i ekonomatołki'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-6514033772128953688</id><published>2012-01-05T00:02:00.001+01:00</published><updated>2012-01-05T00:03:58.446+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sobór watykański ii'/><title type='text'>Polska bieda</title><content type='html'>O ile pięćdziesięciolecie Soboru Watykańskiego II wywołało na świecie ciekawą debatę, z której najgłośniejsze jak dotąd były opinje &lt;a href="http://opusdei.pl/art.php?p=46353"&gt;x. Ferdynanda Ocariza&lt;/a&gt; i &lt;a href="https://docs.google.com/viewer?a=v&amp;pid=explorer&amp;chrome=true&amp;srcid=0B4_xHxezC4PzZWU3YWRlYTEtZWE0Mi00N2UxLWJmNDUtZjI1NDg4YWZjZGUw&amp;hl=en_US&amp;pli=1"&gt;x. Brunona Gherardiniego &lt;/a&gt;, to w Polsce wciąż (tradycyjnie?) dzieje się niewiele. Z braku partnerów do dialogu, stanowisko swe narzucają luminarze Tygodnika Powszechnego, pisząc peany ku czci Vaticanum II Równocześnie pokazują, co sądzą o „hermeneutyce ciągłości”. Znany nam już prof. Józef Michalski pisze&lt;a href="http://tygodnik.onet.pl/32,0,72023,6,artykul.html"&gt; 20 grudnia 2011&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.netia.pl/files/nss/photos/10005/7028/7028picture.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="394" width="300" src="http://www.netia.pl/files/nss/photos/10005/7028/7028picture.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Czy zasygnalizowane zmiany, jakie dokonały się na Soborze Watykańskim II, mieszczą się w granicach zakładanych przez „hermeneutykę odnowy w ciągłości”, czyli znaczą przełom jedynie „słaby”? Wydaje się, że zmiany te rozsadzają owe granice i je przekraczają. Soborowe novum o kolegialności biskupów, wolności religijnej, ekumenizmie, innych religiach czy judaizmie chyba nie dotyczy tylko sposobów wyrażenia doktryny. Zmiany są bardziej zasadnicze.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Mając to na względzie, podsummowuje on swoje wywody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Alternatywa: „hermeneutyka odnowy w ciągłości” albo „hermeneutyka zerwania” – nie wyczerpuje wszystkich możliwości w „ważeniu” przełomu Soboru Watykańskiego II. A może warto pójść w tym względzie drogą wyznaczoną przez Ormonda Rusha, teologa z Australii, w książce „Still Interpreting Vatican II”? Autor chce uniknąć absolutyzowania, czy to „ciągłości”, czy „braku ciągłości”. Rozróżnia między „makrozerwaniem”, czyli rozbratem z wielką tradycją Kościoła, a „mikrozerwaniem”, gdzie ujawnia się autentyczna nowość i brak ciągłości z niektórymi aspektami tradycji w znaczeniu szerszym. Na soborze miałoby dojść do mikro-, a nie makrozerwania.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;pozostając zapewne w przekonaniu, że jego stanowisko podzieliłby także Papież Benedykt XVI, gdyby tylko zrozumiał swój błąd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie lepiej prezentują się autorzy  postrzegani jako tradycjonaliści katoliccy. X. Wojciech Grygiel &lt;a href="http://tksdk.blogspot.com/2011/12/tertium-datur-polecam-lekture-caosci.html "&gt;zareagował&lt;/a&gt; dość kuriozalnie na &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/obudnik-powszechny-o-lefebrystach-cz-i.html"&gt;notatkę z 20 XII 2011 pt. &lt;i&gt;Obłudnik Powszechny o lefebrystach, cz. I – x. Grygiel FSSP&lt;/i&gt;  &lt;/a&gt; pisząc m.in.:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Mało kto mnie zrozumiał. Większość drobiazgowej egzegezy szła w kierunku doszukania się argumentów przeciwko posoborowiu, doczekałem się również przydomku „młot na posoborowie”. Nic bardziej mylącego, dlatego polecam lekturę całości, dostępną już na portalu TP. Zainteresowanych proszę o przeczytanie &lt;i&gt;od początku do końca&lt;/i&gt; i zweryfikowanie błędnych interpretacji. Tego tekstu nie trzeba interpretować, tylko przyjąć jego przesłanie takim, jakim jest.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Hmmm … &lt;b&gt;Nikt&lt;/b&gt; przy zdrowych zmysłach, a przynajmniej trzeźwy, &lt;b&gt;nie sugerowałby, że x. Grygiel jest młotem na posoborowie&lt;/b&gt; (nawet pluszowym). Jedną jego wypowiedź zawartą w wywiadzie dla TP uznałem za słuszną, a dotyczy ona rozbieżnych filozofij prezentowanych przez piusowców i posoborowców. Reszta notatki stanowi dopełnienie do tej myśli, nie wypowiedziane niestety przez x. Grygiela.  Natomiast to, co mówi, jest z pewnością warte uwagi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Problem nie tkwi wcale w doborze argumentów do dyskusji o wolności religijnej i innych spornych tematach: to są kwestie wtórne. Leży on znacznie głębiej – na poziomie myślenia o rzeczywistości. Teologia zawsze posługuje się jakimś narzędziem, czyli jakąś filozofią. Lefebryści polegają wyłącznie na myślowym systemie św. Tomasza z Akwinu, który uważają za kanonizowaną filozofię Kościoła, a która rzeczywistość wyjaśnia na zasadzie hierarchii. Wszystko jest w niej uporządkowane hierarchicznie od Pana Boga po najmniejszy kamień. W tym trybie myślenia najważniejszy jest autorytet, wyraźnie też widać, gdzie leży jedyna prawda. Tymczasem w XX w. większość teologów odeszła od tomizmu i zaczęła stosować filozofię dialogu, fenomenologię, egzystencjalizm. Tak zbudowana teologia stawia na dialog, zbliżenie, i z niego wyprowadza formę porozumienia z innymi, licząc na pojednanie w prawdzie. Wizja świata powstaje w oparciu o relację horyzontalną, czyli człowiek–człowiek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To wręcz spotkanie dwóch odrębnych światów. Nie negując bezwzględnie tomizmu, teologowie rzymscy &lt;i&gt;[tzn.: posoborowi – Krusejder]&lt;/i&gt; posługują się językiem poszerzonym o nowe systemy filozoficzne, w którym kwestia rozsądnie pojętego ekumenizmu i dialogu jest naturalną metodą budowania relacji i rozumienia świata. W systemie hierarchicznym te zagadnienia wywołują sprzeczności. Sposób myślenia lefebrystów nie pozwala im uwzględnić i zrozumieć rozstrzygnięć, które przyniósł Sobór. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Jakoś nie przypominam sobie, by którykolwiek z „dogmatycznych” lub „niedogmatycznych” tekstów V2 zalecał odejście od tomizmu, zwłaszcza na rzecz pseudohumanistycznych przesądów wymienianych przez x. Grygiela. Nie są one „gorszą filozofją” tylko dlatego, że nie są tomizmem, ale dlatego, że zazwyczaj nie mają nic wspólnego z jakąkolwiek filozofją realistyczną. Nazywanie teologjami systemów, które z założenia nie chcą się zajmować głównie Bogiem ma sens o tyle, o ile kynologiem można nazywać kogoś, kto zamierza poświęcić się hodowli kotów rasowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozczarował mnie również głos &lt;a href="http://pismo.christianitas.pl/2012/01/milcarek-na-marginesie-50-lecia-vaticanum-ii/ "&gt;Pawła Milcarka&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://pismo.christianitas.pl/logo.gif" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="103" width="400" src="http://pismo.christianitas.pl/logo.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie oczekuję od niego, by np. przyjął punkt widzenia takiego prostego bloggera jak ja, który może sobie pozwolić na promowanie swoistej „hermeneutyki zerwania”, bo taką przyjął konwencję. Ale byłbym wdzięczny Milcarkowi, gdyby nie poprzestał na słowach:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;widzący trudności teologowie i biskupi powinni przyłożyć rękę do tego, aby te trudne miejsca zyskały poprawki, jednak bez wylewania dziecka z kąpielą&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;lecz odniósł się do poszczególnych zidentyfikowanych bomb zegarowych Soboru Watykańskiego II i je rozbroił. Zadanie takie nadał sobie Instytut Dobrego Pasterza, ale przecież inni katolicy również mogą działać na rzecz prawidłowej interpretacji Soboru Watykańskiego, zgodnie z życzeniem wyrażonem przez Jego Świątobliwość Benedykta XVI &lt;a href="http://sanctus.pl/index.php?grupa=90&amp;podgrupa=91"&gt;w przemówieniu do Kurji Rzymskiej&lt;/a&gt; wygłoszonem w dniu 22 grudnia 2005 r. Byłoby to znacznie cenniejsze niż skrytykowanie jakiegoś lefebrysty, do czego w dzisiejszej rzeczywistości kościelnej za wiele odwagi nie potrzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Im więcej lat mija od Soboru Watykańskiego II, tem głośniejsze są głosy przeciwne jego wieloletniej interpretacji. Dopóki nie zamkniemy jego problematyki, dopóty nie będziemy w stanie stawić czoła problemom współczesności. Przypatrując się debatom teologicznem widzimy, że o ile teologowie tradycjonalistyczni (np. z FSSPX) doskonale sobie radzą z błędami (po)soborowemi, to nie są przygotowani do transformacji katolicyzmu na potrzeby XXI wieku na podobieństwo wytworzenia innowacyjnych i skutecznych modeli działania np. przez Piusa IX, kontrreformację kierowaną przez jezuitów czy reformy średniowiecza z wielkimi zakonami dominikanów i franciszkanów na czele. Model posoborowy Kościoła okazał się z punktów widzenia ilościowego i jakościowego skrajnie szkodliwy, ale zapewne przez wielu ludzi jest akceptowany, gdyż nie widzą dla niego żadnej alternatywy. Tymczasem jest on wytworem i pochodną tych samych czasów (Rewolty uniwersyteckiej 1968 r.), co bankrutujące dziś dosłownie państwa opiekuńcze. Kościół Posoborowy pragnął dopasować się do tamtej rzeczywistości i wieść w niej spokojny żywot. Plan się nie udał, bo zawiódł (?) czynnik ludzki, o naturze skażonej grzechem pierworodnym. Nie wiemy, jak może wyglądać świat za lat 10, dokąd przeniosą się centra władzy, finansów, kultury i religiij. Należy rozważać całą paletę możliwych rozwiązań, od libertarjańskich (na które chyba jeszcze za wcześnie) po całkiem prawdopodobny nawrót totalitaryzmów. Możemy założyć, że jeśli dziś Kościół mocno niedomaga, to nic nie wskazuje, by mógł szybko otrząsnąć się z inercji i zareagować na aktualne problemy duszpasterskie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-6514033772128953688?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/6514033772128953688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/polska-bieda.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6514033772128953688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6514033772128953688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/polska-bieda.html' title='Polska bieda'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-5876126078443826756</id><published>2012-01-02T13:11:00.000+01:00</published><updated>2012-01-02T13:11:43.013+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fsspx'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Benedykt XVI'/><title type='text'>Co dalej z lefebrystami ?</title><content type='html'>Ponad pół roku temu &lt;a href=" http://mszapiaseczno.blogspot.com/2011/06/moment-decydujacy-dla-bractwa-swietego.html"&gt;głośno było od spekulacyj&lt;/a&gt; o możliwem szybkiem uregulowaniu statusu kanonicznego Bractwa św. Piusa X. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem, w połowie września br. nastąpiło pewne ochłodzenie optymizmu: opracowana przez Watykan preambuła doktrynalna konieczna do określenia warunków porozumienia zdaje się wymagać akceptację od Bractwa treści dokumentów Soboru watykańskiego II. W ostatnich dniach minionego roku nadeszła do Rzymu odpowiedź piusowców, albo raczej prolegomena do niej zawierająca materjały źródłowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czego możemy oczekiwać w roku bieżącym ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.nacjonalista.pl/wp-content/uploads/2010/07/Logo-FSSPX.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="302" width="300" src="http://www.nacjonalista.pl/wp-content/uploads/2010/07/Logo-FSSPX.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Być może rozczaruję Państwa. Sądzę bowiem, że w tym roku do żadnego przełomu nie dojdzie. &lt;b&gt;&lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/06/czy-nastapi-szybkie-uregulowanie.html"&gt;W pełni podtrzymuję swoje stanowisko z czerwca br.&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; Wszystkie kluczowe zmienne dla tej analizy pozostają przy poprzednich wartościach: władza Ojca Świętego jest bardzo ograniczona; moderniści - jak czekali na jego śmierć, tak czekają; piusowcy istotnie poprawili swój "ład korporacyjny" i mogą się jako tako rozwijać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznam, że rozgrywki z preambułą doktrynalną niewiele mnie interesują. Są sposobem, poprzez który obie strony zgodnie grają na czas. Wszak od lat akceptacja dla V2 nie była od tradycjonalistów wymagana: ani od katolików z Campos ani od kapłanów zawiązujących Instytut Dobrego Pasterza. Nie widzę zatem powodu, by ktokolwiek miał nagle dogmatyzować ten &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/sobor-watykanski-ii-przezytek.html"&gt;PRZEŻYTEK&lt;/a&gt;. O funkcjonowaniu nieformalnego układu między stronami negocjacyjnemi w szczególności świadczy fakt, iż przez 3,5 miesiąca nie wyciekła treść spornej preambuły doktrynalnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znacznie większym problemem niż doktryna jest jurysdykcja, a ściślej mówiąc zapewnienie skutecznej niezależności FSSPX od lokalnych episkopatów - i o tem również obie strony wiedzą doskonale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy to oznacza również, że w dającej się przewidzieć przyszłości, a zwłaszcza za życia Benedykta XVI, nie będzie porozumienia ? Można by tak sądzić, ale to jednak byłoby uproszczeniem. Z punktu widzenia Bractwa każdy inny papież będzie ogromnym ryzykiem, gdyż szanse na bardziej konserwatywnego następcę Jego Świątobliwości są proporcjonalne do składu kolegjum kardynalskiego, czyli nie przekraczają 10 %. Zaś z punktu widzenia Papieża, pozostawanie Bractwa z boku życia kościelnego jest marnowaniem jego potencjału, który mógłby i powinien być wykorzystany do "reformy reformy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zatem, chyba najlepiej byłoby wbudować porozumienie w jakąś większą reformę administracyjną Kościoła i kurji. Czy byłaby to sprawa podziału Kościoła Zachodniego na odrębne patrjarchaty ? Chyba nie, bo przygotowania do niej &lt;br /&gt;musiałyby trwać latami. Ponadto wyodrębnienie patrjarchatu tradycjonalistycznego oznaczałoby kres "reformy reformy" oraz obumarcie i ostateczną degenerację wspólnot używających Novus Ordo. Projekt ten jest zatem nierealny na dziś, a jego przeprowadzenie byłoby szkodliwe, zwłaszcza w Polsce. Mało kto w naszym kraju miałby dość sił, by oderwać się od patriarchatu "posoborowego" i jego sztandarowej postaci, czyli JP2.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako prakseolog uważam, że warunkiem koniecznym do realizacji porozumienia FSSPX - Watykan jest uprzednie obalenie kolegjalizmu. Pomijając wszelkie aspekty doktrynalne kolegjalizmu, jest to mechanizm paraliżujący zarządzanie Kościołem i ograniczający władzę Ojca Świętego. (Pisałem na ten temat przy okazji &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/raport-o-stanie-wiary-abp-jozefa.html "&gt;recenzji wywiadu - rzeki z abp. Michalikiem&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekam na ten ruch Jego Świątobliwości Benedykta XVI, bowiem bez porzucenia kolegjalizmu żadna reforma Kościoła nie będzie możliwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-5876126078443826756?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/5876126078443826756/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/co-dalej-z-lefebrystami.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5876126078443826756'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5876126078443826756'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2012/01/co-dalej-z-lefebrystami.html' title='Co dalej z lefebrystami ?'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4623893180066892982</id><published>2011-12-21T23:15:00.002+01:00</published><updated>2011-12-22T07:33:01.684+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tygodnik Powszechny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><title type='text'>Obłudnik Powszechny o lefebrystach, cz. II – Józef Majewski</title><content type='html'>Niestety, drugi tekst z tego samego numeru Obłudnika nie jest już porównywalnej klasy jak &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/obudnik-powszechny-o-lefebrystach-cz-i.html"&gt;wywiad z x. Grygielem&lt;/a&gt;. Artykuł Józefa Majewskiego pt. &lt;a href="http://tygodnik.onet.pl/32,0,71827,powrot_do_przeszlosci,artykul.html"&gt;„Powrót do przeszłości”&lt;/a&gt; to powrót do … teraźniejszości TP, czyli wiele słów bez treści, kłamstw i półprawd. Oto konkrety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-MqZ9YkfO8Gk/TvJbmNftqcI/AAAAAAAACjc/q5R0OUnVCDU/s1600/boniecki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="177" width="180" src="http://2.bp.blogspot.com/-MqZ9YkfO8Gk/TvJbmNftqcI/AAAAAAAACjc/q5R0OUnVCDU/s320/boniecki.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Akapit pierwszy dotyczy preambuły doktrynalnej, która powinna być przez FSSPX zaakceptowana, by Watykan nadał mu jakiś status w Kościele. Nie ma w nim słowa o tem, że strony uzgodniły, że treść preambuły nie jest ostateczna i Bractwo może zgłosić do niej swoje wątpliwości. Jest za to zapis, iż „do 2009 r. Bractwo było uznawane za schizmatyckie”. Chyba przez Majewskiego i Tygodnik Powszechny, bo żadnego dokumentu watykańskiego na ten temat nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akapit drugi. Dr hab. Majewski streszczając „dzieje lefebryzmu” powtarza tezę, jakoby abp Lefebvre nie podpisał się pod dokumentami V2 o wolności religijnej, ekumenizmie i Kościele w świecie współczesnym. A wydawało się, że biograf Arcybiskupa, &lt;a href="http://www.nowyruchliturgiczny.pl/2011/10/od-redakcji-ii-abp-marcel-lefebvre.html"&gt;bp Tissier de Mallerais&lt;/a&gt; wyjaśnił tę kwestję wystarczająco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akapit trzeci stanowi streszczenie i laudację ku czci artykułu x. Ferdynanda Ocariza z Opus Dei pt. „Aprobata Soboru Watykańskiego II”. X. Ocariz był jednym z negocjatorów porozumienia Piusowców ze Stolicy Apostolską. Kończy się ono zdaniem Majewskiego: „Autentycznym interpretatorem tekstów soborowych może być tylko samo Magisterium Kościoła”. Widać, że nie wyobraża on sobie, że Magisterium Kościoła może zinterpretować błędy V2 po myśli tradycyjnych katolików. Czyżby zapomniał o korekcie w sprawie &lt;a href="http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20070629_responsa-quaestiones_pl.html"&gt;„subsistit in”, jakiej AD 2007&lt;/a&gt; dokonała Kurja Rzymska na polecenie Ojca Świętego ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście u Majewskiego nie ma nawet słowa o poglądach na rangę V2 innego negocjatora rzymskiego, x. prof. Brunona Gherardiniego, choć jest on teologiem o bez porównania większym autorytecie niż x. Ocariz. Nb. zachęcam Państwa do zapoznania się &lt;a href="http://www.nowyruchliturgiczny.pl/2011/12/sobor-watykanski-ii-polemika-z-okazji.html"&gt;ze stanowiskiem x. Gherardiniego&lt;/a&gt; opublikowanem na blogu Nowego Ruchu Liturgicznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy w kontekście tego wszystkiego dziwi, że autor Obłudnika zdaje się sugerować, że jego stanowisko jest zgodne z hermeneutyką ciągłości proponowaną przez Benedykta XVI ? Przecież cały jego, pożal się Boże, tekst jest przykładem „hermeneutyki ciągłości zerwania”.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4623893180066892982?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4623893180066892982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/obudnik-powszechny-o-lefebrystach-cz-ii.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4623893180066892982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4623893180066892982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/obudnik-powszechny-o-lefebrystach-cz-ii.html' title='Obłudnik Powszechny o lefebrystach, cz. II – Józef Majewski'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-MqZ9YkfO8Gk/TvJbmNftqcI/AAAAAAAACjc/q5R0OUnVCDU/s72-c/boniecki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-3132330375323793876</id><published>2011-12-20T23:12:00.000+01:00</published><updated>2011-12-20T23:12:23.702+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fsspx'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tygodnik Powszechny'/><title type='text'>Obłudnik Powszechny o lefebrystach, cz. I – x. Grygiel FSSP</title><content type='html'>Tygodnik Powszechny nie jest tak zaściankowy jak &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/raport-o-stanie-wiary-abp-jozefa.html"&gt;abp Michalik&lt;/a&gt; , a zatem co i raz porusza temat porozumienia FSSPX z Watykanem. W bieżącym numerze 51/2011 z 18 grudnia br. zamieszczono dwa teksty o piusowcach; jednym z nich jest &lt;a href="http://tygodnik.onet.pl/32,0,71826,przeciaganie_liny,artykul.html"&gt;wywiad z x. Wojciechem Grygielem&lt;/a&gt; z konkurencyjnego Bractwa św. Piotra. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://m.onet.pl/_m/2c3e800f5867491af924792dc48ed9bc,28,1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="180" width="300" src="http://m.onet.pl/_m/2c3e800f5867491af924792dc48ed9bc,28,1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabawna jest notka biograficzna, podług której x. Grygiel jest członkiem organizacji skupiającej „zwolenników abp Lefebvre’a, którzy zdecydowali się wrócić pod auspicje Stolicy Apostolskiej”. Trzeba mu to czasem przypominać ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główna myśl zawarta w wywiadzie jest słuszna: spór o ekumenizm czy wolność religijną jest zaledwie pochodną odmiennych teologij głoszonych przez obie strony. Z jednej strony mamy system myślowy św. Tomasza z Akwinu stawiający Pana Boga na pierwszem miejscu i podporządkowujący Mu wszystko hierarchicznie. „Tymczasem” -  mówi x. Grygiel FSSP – „ w XX w. większość teologów odeszła od tomizmu i zaczęła stosować filozofię dialogu, fenomenologię, egzystencjalizm. Tak zbudowana teologia stawia na dialog, zbliżenie, i z niego wyprowadza formę porozumienia z innymi, licząc na pojednanie w prawdzie. Wizja świata powstaje w oparciu o relację horyzontalną, czyli człowiek – człowiek.” Szansą na porozumienie jest w opinji x. Grygiela Benedykt XVI, który „zręcznie integruje systemy. Pokazuje, że np. koncepcja hierarchiczna klarownie tłumaczy wszechmoc Bożą czy strukturę Kościoła, a wizja horyzontalna pomaga w rozumieniu doświadczenia człowieka.” Stosunek do samego Soboru Watykańskiego II jest zatem również tematem zastępczym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, x. Grygiel nie prowadzi dalej swojej myśli. Przechodzi do porządku dziennego nad faktem, że wizja Benedykta XVI jest w szczególności nie do pogodzenia z poglądami większości teologów XX wieku. Nie pisze wreszcie, że traktowanie poglądów ww. teologów jako przynajmniej równoprawnych ze wcześniejszem stanowiskiem Kościoła (zachowywanem m.in. przez lefebrystów) jest niemożliwe, gdyż oznaczałoby przyjęcie równoprawności założeń, że albo najważniejszy jest Bóg albo filozofujący teologowie. A przecież Dobra Księga mówi: „Nie możecie dwom panom służyć”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do mnie, nie wierzę w nawrócenie owej większości współczesnych teologów. To, czego dokonali, to klasyczna, obserwowana i opisywana przez takich tuzów socjologji jak Michał Crozier czy Witold Kieżun, autonomizacja celów jednostek organizacyjnych. Wskutek niewystarczającego nadzoru ze strony przełożonych (tu: samego Watykanu) odeszli od celu głównego, dla którego zostali powołani (teologja to nauka o Bogu) na rzecz wskazanego przez samych siebie celu pobocznego (badania relacyj człowiek – człowiek). Można by ich tolerować w Kościele, gdyby uznali, że jednak Bóg jest najważniejszy. Prawda, że to dość minimalistyczne oczekiwanie ?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli czegoś naprawdę brakuje w wypowiedzi x. Wojciecha, to stwierdzenia, że lefebryści nie są osamotnieni w Kościele katolickim ze swojemi poglądami. Kibicuje im wprawdzie zdecydowana mniejszość, ale bardzo świadoma swoich poglądów. Przejście na poziom filozofji i teologji zastosowane przez x. Grygiela pokazuje, jak bardzo mylą się wszyscy krytycy Bractwa św. Piusa X czy … Benedykta XVI, sprowadzający kościelny paleokonserwatyzm do estetyzmu, a więc umiłowania łaciny, chorału, kadzideł i haftowanych ornatów. Jest wprawdzie pewna część tradycyjnych katolików, która pozostaje na tym poziomie sprzeciwu względem posoborowia, ale ufam, że tak wnikliwe analizy jak zaprezentowana przez x. Wojciecha Grygiela FSSP pomogą im dostrzedz sedno sporu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-3132330375323793876?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/3132330375323793876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/obudnik-powszechny-o-lefebrystach-cz-i.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3132330375323793876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3132330375323793876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/obudnik-powszechny-o-lefebrystach-cz-i.html' title='Obłudnik Powszechny o lefebrystach, cz. I – x. Grygiel FSSP'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-1701180181167453693</id><published>2011-12-20T14:41:00.002+01:00</published><updated>2011-12-20T19:45:20.103+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akukumenizm'/><title type='text'>Nie oceniaj książki po okładce ...</title><content type='html'>"Nie oceniaj książki po okładce" - śpiewa p. Stefan Tyler z Aerosmith w piosence &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=nf0oXY4nDxE"&gt;Dude (looks like a lady)&lt;/a&gt;. I ma rację, bo o ile na zdjęciu pierwszem jest tylko jeden niepokojący aspekt ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/300002_2133494056466_1219475268_3453722_1984033866_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="480" width="640" src="http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/300002_2133494056466_1219475268_3453722_1984033866_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;... nowoczesny "wystrój" świątyni, to kompensuje go wszystko inne: na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z Mszą uroczystą, w której celebrans, diakon i subdiakon ubrani są w takie szaty, jakie były na stanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejne zdjęcie dodaje nam sporo wiedzy na temat tego, co się wydarzyło: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/297372_2133493696457_1219475268_3453721_1855570358_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="405" width="720" src="http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/297372_2133493696457_1219475268_3453721_1855570358_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Teatrzyk anglikańskich emerytek....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-1701180181167453693?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/1701180181167453693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/nie-oceniaj-ksiazki-po-okadce.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1701180181167453693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1701180181167453693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/nie-oceniaj-ksiazki-po-okadce.html' title='Nie oceniaj książki po okładce ...'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4358326276408488924</id><published>2011-12-18T22:41:00.000+01:00</published><updated>2011-12-18T22:41:12.117+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='KEP'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>Raport o stanie wiary abp. Józefa Michalika</title><content type='html'>Podziwiam odwagę &lt;a href="http://www.tolle.pl/pozycja/raport-o-stanie-wiary-w-polsce"&gt;autorów publikacji&lt;/a&gt;, a więc red. Tomasza Terlikowskiego i Grzegorza Górnego oraz samego abp. Józefa Michalika, że porwali się na porównanie z głośnym wywiadem – rzeką pomiędzy kard. Józefem Ratzingerem a Wiktorem Messorim. Nadali swojej pracy niemal identyczny tytuł, na pewno mając na względzie korzyści marketingowe. Mogę też zakładać, że większość recenzentów przyjmie postawę zgodną ze wszechwładnym „kultem św. Spokoja” i nawet jeśli jest z „kościoła łagiewnickiego”, to nie skrytykuje książki ani poglądów abp. Michalika. Taka konwencja, mimo rozmaitych harców, wciąż w Kościele polskim panuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.polwen.pl/img/raport_o_stanie_wiary_w_polsce_okladka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="488" width="345" src="http://www.polwen.pl/img/raport_o_stanie_wiary_w_polsce_okladka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jednakowoż Ratzingerowski „Raport o stanie wiary” był przełomem. To była prezentacja poglądów Pancernego Kardynała. Być może zresztą po części jego program i wizja Kościoła ukształtowała się w czasie rozmów z Wiktorem Messorim, nic bowiem tak nie pomaga w określeniu własnego stanowiska jak dyskusja. To właśnie w „Raporcie” zawarte zostały tak fundamentalne tezy jak np. krytyka niektórych posoborowych wypaczeń, postulat „hermeneutyki ciągłości” czy potępienie teologji wyzwolenia. W czasach, w których powstał ów wywiad, funkcjonowali jeszcze w Kościele konserwatywni hierarchowie podzielający ów punkt widzenia, ale było to pokolenie odchodzące. Jestem przekonany, że kard. Ratzinger zdziałał bardzo wiele dobrego tą publikacją; wychował nowe pokolenia, które teraz, w dwadzieścia pięć lat później, mogą pójść dalej na drodze „odposoborowiania” Kościoła. Jak na tem tle wypada „Raport o stanie wiary w Polsce” abp. Michalika ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najważniejszy jest Rozdział 2 książki: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Biskupi: model przywództwa prymasa Wyszyńskiego już przeminął. &lt;/b&gt;&lt;/i&gt; Na pytanie o obecny brak liderów formatu kardynałów: xięcia Sapiehy, Hlonda, Wyszyńskiego i Wojtyły, abp. Michalik odpowiada, że od Soboru Watykańskiego II zmieniły się czasy. Wprowadzono ostatecznie Kodeksem Prawa Kanonicznego z 1983 r. nowy model zarządzania Kościołem lokalnym, który opiera się na kolegjaliźmie. Michalik nie chce być przywódcą w dawnym stylu, bo uważa, że mógłby w ten sposób uczynić Kościołowi szkodę. Nie chce narzucać swoich poglądów pozostałym członkom Konferencji Episkopatu Polski, bowiem są oni sobie równi. Decyzje wypracowywane są poprzez dyskusje i głosowania. Do tego dodajmy, że przez skromność abp. Michalik nie chciał pełnić funkcji przewodniczącego KEPu i za każdym razem (AD 2004 i 2009) ulegał presji braci w biskupstwie w tej sprawie.  Grzegorz Górny i Tomasz Terlikowski wielokroć w pytaniach sugerują hierarsze, że jest to postawa defensywna. Bezskutecznie, nie budzi to w nim żadnej głębszej refleksji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że tu jest właśnie klucz do arcybiskupa Michalika i znacznej części KEPu, zwłaszcza biskupów „toruńskich”. Oni wszyscy mogą patrzeć na kard. Wyszyńskiego i Jana Pawła II jak w obrazek, ale będą mówić temi słowy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;„Bardzo się cieszę, że wierni do dziś pamiętają program prymasa Wyszyńskiego, bo to znaczy, że jego dziedzictwo nadal pozostaje żywe. Proszę nie zapominać, że on rozpisywał swój program na kolejne lata i tak też my staramy się czynić. Projekt takiego programu opracowuje Komisja Duszpasterska Episkopatu i przedstawia go wszystkim biskupom, którzy dyskutują o nim na konferencji plenarnej. Ostatnio pojawił się projekt rozpisany na dwadzieścia lat, ale nie zyskał on aprobaty Episkopatu. Większość biskupów uznała, że za dwadzieścia lat nie będzie już pełnić swoich funkcji, Lepiej jest natomiast brać odpowiedzialność za coś, co się będzie mogło przeprowadzić od początku do końca, niż zrzucać to na barki swoich następców. Ostatecznie zatwierdziliśmy więc trzyletni program duszpasterski.” (str. 57-58)&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opisane powyżej podejście oznacza skrajną dysfunkcję zarządzania. Decyzje nie są podejmowane lecz „podejmują się” w najgorszy możliwy sposób. Są bowiem nie tylko opóźniane z uwagi na konieczność konsultacyj w gronie liczącem niemal 100 osób, ale i obciążane piętnami: pseudodecydentów o usposobieniu defensywnem, nieskorych do ryzyka, starszych mężczyzn w wieku przedemerytalnym. Dramat ! Chyba wszyscy w okół kierujący się zdrowym rozsądkiem powinni uznać, że kolegjalizm jest olbrzymim błędem. Zwłaszcza, że jak wskazywał kard. Ottaviani, idea ta pojawia się w Ewangeljach tylko raz: gdy Pan Jezus konał w Ogrójcu, Jego uczniowie posnęli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolegjalizm jest antytezą hierarchicznej natury Kościoła, pozwalającej właśnie na to, by promować na wyższe stanowiska odważnych, innowacyjnych wizjonerów, o ile działają oni w granicach prawa (kanonicznego) i tradycyj tworzących swoistą kulturę organizacyjną. Nie jest prawdą, że kiedyś byli wybitni biskupi i kardynałowie, a dziś nie ma ludzi podobnego formatu. Z pewnością są, ale obecny system zarządzania uniemożliwia im awans i skuteczne działanie. Cokolwiek by nie myśleć doktrynalnie o kard. Wojtyle, był to człowiek wybitny, przełamujący stereotypy i konwenanse. My, tradycjonaliści, uważamy, że wywiódł Kościół na manowce, ale równocześnie dostrzegamy, że wprowadzony przezeń kolegjalizm może co najwyżej uwikłać nas na dłużej w tem położeniu. Sytuację dodatkowo pogarsza „lewostronna otwartość” polskiego posoborowia, które jakkolwiek stara się zachowywać status quo, to jest nauczone, że co jakiś czas trzeba się otwierać na jakąś nowinkę, by nadążyć za duchami czasu i Soboru. Mamy zatem tę pełzającą rewolucję, która upodabnia polski Kościół do sterczących na Zachodzie Europy pokatolickich ruin. Kolejne dwie dekady rządów tych ograniczonych głupców zamienią ich następców w kustoszów nieodwiedzanych „muzeów”. Dziś jest ostatni moment, by zmienić kurs, zmienić model zarządzania i przywrócić normalność. Jeśli jeden człowiek podejmuje decyzję, to można łatwiej określić jej skutki. Gdyby w diecezjach funkcjonowały nieco inne modele zarządzania, można byłoby porównywać ich efektywność i jakość i promować te, które sprawdzają się w dzisiejszej rzeczywistości. Tak przez wieki funkcjonowały wszystkie organizacje, w zasadzie do dziś jest tak w podmiotach biznesowych; tego wszystkiego wreszcie uczy się studentów zarządzania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do gomułkowskiego „adremu” … Co wynika z pozostałych rozdziałów „Raportu” ? Sam abp Michalik jawi się jako konserwatywny kapłan, otwarty na ludzi i ich problemy, starający się je życzliwie rozwiązać. Ponieważ pytania „Frondystów” nie zahaczają o kwestje drażliwe doktrynalnie, jak stosunek do ekumenizmu, tradycyjnej liturgji czy choćby samej estetyki liturgicznej, trudno jest mi nazwać go posoborowcem. Nic takiego nie wynika z książki, co jest jej istotną wadą. Bo to oznacza, że nie porusza ona szeregu kluczowych zagadnień ogólnokościelnego dyskursu ostatnich lat. Natomiast szereg innych pytań i odpowiedzi wskazuje, że abp. Michalik najlepiej się czuje w klimacie Kościoła polskiego połowy lat 90-tych XX wieku. On pozostał na etapie entuzjazmu do ruchów posoborowych takich jak neokatechumenat czy focolari i zapewne zupełnie nie rozumie głównych idej pontyfikatu Benedykta XVI. Z drugiej strony, szereg jego trafnych spostrzeżeń o kryzysie rodziny, braku elit w Polsce itp. nie może być w żaden sposób spożytkowany. Bowiem zapewne wszelka deklarowana otwartość na świeckich w Kościele kończyłaby się na konieczności wierności ograniczającym nas posoborowym bzdurom, takim jak opisany powyżej wrzód kolegjalizmu. Jeszcze wspomnę o tem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Raport o stanie wiary w Polsce” jest taki, jak jest arcybiskup Michalik. Podąża za doktryną Kościoła w kwestjach moralnych i stara się jej nauczać, przekazywać ją w zrozumiały sposób. Jest patrjotą i dobrym Polakiem. Ale jest też dość modelowym przykładem współczesnego biskupa. Czy warto przeczytać tę książkę ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że są lepsze pozycje apologetyczne, nawet w obszarze polskiego Kościoła posoborowego. Ja z niej wyniosłem bardzo dużo, ale głównie z uwagi na profesjonalne przygotowanie w dziedzinach prakseologji i zarządzania. Mam nadzieję, że za kilkanaście, kilkadziesiąt lat będą na jej przykładzie uczyć potencjalnych biskupów, jak NIE NALEŻY zarządzać Kościołem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;ENCORE&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;W numerze 47 lubczasopisma &lt;a href="http://idziemy.com.pl/religia/tron-dla-chrystusa-/1/"&gt;„Idziemy”&lt;/a&gt; wydawanego w diecezji warszawsko – praskiej zamieszczony jest wywiad z abp. Michalikiem, w którym stwierdza on, że wierni korzystający z posługi lefebrystów powinni się z tego spowiadać:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;ktoś, kto chodzi na Mszę Świętą do lefebrystów czy posyła tam dzieci do sakramentu bierzmowania, ten obciąża swoje sumienie, bo łamie jedność Kościoła.&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypominam, że zgodnie z oświadczeniem papieskiej Komisji Ecclesia Dei z 2003 r. :&lt;br /&gt;­- Można wypełnić obowiązek niedzielny na Mszy sprawowanej przez kapłana FSSPX,&lt;br /&gt;­- Nie jest grzechem uczestnictwo we Mszy w kaplicy FSSPX, gdy wierny nie czyni tego z chęci zdystansowania się od papieża, lecz z chęci uczestnictwa we Mszy w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. &lt;br /&gt;­- Można złożyć skromną ofiarę na Mszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są zatem dziedziny życia kościelnego, w których hierarcha przemyski jest, niestety, zupełnie nie na czasie. Szkoda, że powtarza takie opinje zamiast zrobić cokolwiek, by zrealizować wolę swojego papieża wyrażoną w Summorum Pontificum i szerzej przywrócić Mszę w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego do naszych kościołów. A może kolegjalizm uniemożliwia mu posłuszeństwo Ojcu Świętemu ?!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4358326276408488924?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4358326276408488924/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/raport-o-stanie-wiary-abp-jozefa.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4358326276408488924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4358326276408488924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/raport-o-stanie-wiary-abp-jozefa.html' title='Raport o stanie wiary abp. Józefa Michalika'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-2394951642321729300</id><published>2011-12-15T16:04:00.001+01:00</published><updated>2011-12-15T19:21:46.008+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='KEP'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Benedykt XVI'/><title type='text'>Polityka personalna Benedykta XVI w Polsce</title><content type='html'>Struktury Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce obejmują 14 archidiecezyj, 27 diecezyj oraz ordynarjat polowy Wojska Polskiego. Według stanu na dzień dzisiejszy, dokładnie po połowie zwierzchników tych jednostek administracji kościelnej mianowali Jana Pawła II i Benedykt XVI. Spójrzmy zatem na nominatów Ojca Świętego oraz jego politykę kadrową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;By ją zrozumieć, wróćmy na chwilę do roku 1992. Wtedy to wprowadzono aktualny podział administracyjny diecezyj bullą z 25 marca pn. &lt;i&gt;Totus Tuus Poloniae Populus&lt;/i&gt;, która doprowadziła do zmniejszenia wielkości diecezyj i zakończyła proces dopasowywania ich do aktualnych granic państwowych. Proces ten trwał od 1972 r., kiedy to Paweł VI reaktywował i utworzył diecezje na tzw. ziemiach odzyskanych, zaś AD 1991 Jan Paweł II podniósł do wyższej rangi administracje apostolskie części pozostających pod obcemi okupacjami archidiecezyj: lwowskiej (Lubaczów),  wileńskiej (Białystok) oraz diecezji pińskiej (Drohiczyn). Mówi się złośliwie i zapewne nie bez racji, że w następstwie Totus Tuus Poloniae Populus ordynarjuszami zostali wszyscy lepsi koledzy ówczesnego nuncjusza i obecnego prymasa Korony abp. Józefa Kowalczyka (ur. 1938). Pokolenie to zaczęło osiągać wiek emerytalny ok. 2004 r. (m.in. sławetny bp. Alojzy Orszulik), zaś obecnie wykruszają się jego ostatni przedstawiciele: najmłodszemu z grupy bp. Andrzejowi Suskiemu z Torunia pozostało do kanonicznego wieku przejścia w stan spoczynku 5 lat. Ta zależność pokoleniowa zdeterminowała, iż podczas zaledwie 6 lat pontyfikatu Benedykta XVI nominował on już 20 ordynarjuszów; 3 szefów diecezyj (Jan Wieczorek z Gliwic oraz jedyni dwaj arcybiskupi mianowani jeszcze w czasach PRLu: Stanisław Nowak – Częstochowa, Władysław Ziółek – Łódź) przekroczyło wiek emerytalny a w ciągu trzech najbliższych lat stanie się to w 4 dalszych diecezjach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/74/CatholicDiocesesPoland2004.svg/400px-CatholicDiocesesPoland2004.svg.png" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="377" width="400" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/74/CatholicDiocesesPoland2004.svg/400px-CatholicDiocesesPoland2004.svg.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Niestety, nic nie wskazuje, by Benedykt XVI wprowadzał nową jakość do polskiego Kościoła. Karty rozdawane przez lata abp. Józefa Kowalczyka oraz kard. Stanisława Dziwisza wciąż są w grze. A nawet więcej: wciąż pełnią rolę atutów. Oto lista metropolitów mianowanych przez Benedykta XVI: 2005 - Stanisław Dziwisz; 2006: Edward Ozorowski, Wojciech Ziemba; 2007: Kazimierz Nycz; 2008: Sławoj Leszek Głódź; 2009: Andrzej Dzięga; 2010: Józef Kowalczyk; 2011: Wiktor Skworc, Stanisław Budzik. Lepiej jej nie komentować, zwłaszcza trzech ostatnich nazwisk …&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie spodziewajmy się zatem kontrrewolucji w najbliższych latach, bowiem nic jej nie zapowiada. Monopolu „minionej epoki” (hm, minionej ??) nie przełamano. Także, a może w szczególności pod względem medialnym. Wciąż w mediach brylują te same nazwiska: bp Pieronek, bp Gocłowski, kard. Dziwisz… Dopiero ostatnio usłyszeliśmy kilka ciekawych i kontrowersyjnych wypowiedzi bp. Meringa, lecz jest to chyba jedynie wyjątek potwierdzający regułę.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, że wśród biskupów wskazywanych przez Benedykta XVI są dobrzy duszpasterze i organizatorzy. O wielu włodarzach naszych diecezyj można mówić wyłącznie dobrze, np. o abp. Henryku Hoserze czy czy bp. Wacławie Depie. Ale żaden z nich, choćby na lokalną skalę, nie jest w stanie stawić czoła problemom wiary, religijności i polskości trapiących nas na początku XXI wieku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostaje jeszcze odpowiedź na pytanie, czy to wina Papieża, czy też kadry, jaką ma do dyspozycji ? Skłaniałbym się ku drugiej opcji odpowiedzi. Patrząc na polski Kościół nie ma alternatyw personalnych. Ścieżki karjer promowały pewien dość podobny typ kapłanów – wiernych „duchowi Soboru Watykańskiego II” i bezbarwnych. &lt;b&gt;Nikt inny nie ma doświadczenia w zarządzaniu czemkolwiek. &lt;/b&gt;Patrząc z tradycjonalistycznej perspektywy dostrzegłbym w całej Polsce co najwyżej kilku (!!) proboszczów, którzy z własnej woli wprowadzają w swoich parafjach Motu Proprio Summorum Pontificum, a więc Mszę w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. I tyleż samo kapłanów posiadających stopnie i tytuły naukowe jawnie wspierających linję pontyfikatu Ojca Świętego. Mamy zatem ok. 10 oficerów średniego szczebla i jakąś setkę, może dwie, trzy szeregowców, zaś po stronie „wojtyljanistycznej” pozostaje armia licząca ok. 28 000 duchownych. Dlatego jeszcze zapewne długo poczekamy na swojego kard. Malcolma Ranjitha czy bp. Atanazego Schneidera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zeszłoroczne wybory ujawniły znaczącą popularność najbardziej prymitywnego antyklerykalizmu w polskiem społeczeństwie. O ile ilość przygłupów i kanalij wspierających tzw. Ruch Palikota osiągnęła chyba swoje maximum, to najbliższe lata mogą mu przynieść istotną pożywkę jakościową. Otóż w Polsce nie ujawniono jak dotąd żadnych istotnych skandali pedofilskich z udziałem duchownych. To wszystko jest jeszcze przed nami. Z pewnością tak zaprawiony w bojach gracz jak abp Kowalczyk jest gwarantem marginalizacji tego ryzyka. Ale nie łudźmy się, choćby z przyczyn ilościowych, skandale takie zostaną ujawnione prędzej czy później. Przez lata, według ponurego dowcipu, największą karą za akt pedofilski było w Polsce … przeniesienie na Inną parafję. Być może aktualny skład kadrowy polskiego episkopatu jest dostosowany do tego ryzyka. Cokolwiek by nie mówić o ekipie Jana Pawła II, byli to mistrzowie w zamiataniu takich spraw pod dywan. I o tem Benedykt XVI również wie doskonale.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-2394951642321729300?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/2394951642321729300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/polityka-personalna-benedykta-xvi-w.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2394951642321729300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2394951642321729300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/polityka-personalna-benedykta-xvi-w.html' title='Polityka personalna Benedykta XVI w Polsce'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-216848669654682876</id><published>2011-12-12T14:05:00.000+01:00</published><updated>2011-12-12T14:05:58.848+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><title type='text'>„Fronda” wznawia Bernanosa !!</title><content type='html'>Po dziesiątkach lat na półkach polskich księgarni pojawiają się nowe wydania dzieł znanego francuzkiego powieściopisarza o poglądach monarchistycznych Jerzego Bernanosa. Do tej pory, podobnie jak w przypadku G.K. Chestertona, mogliśmy poznawać jego twórczość z edycyj przedwojennych, emigracyjnych oraz wydań PAXu. „Fronda” na razie wznowiła dwa klasyki, &lt;a href="http://www.xlm.pl/view/491352 "&gt;„Pamiętnik wiejskiego proboszcza”&lt;/a&gt; oraz „&lt;a href="http://www.xlm.pl/view/570347"&gt;Pod słońcem szatana&lt;/a&gt;”, ale mam nadzieję, że to jest ich pierwsze, a nie ostatnie słowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.xlm.pl/images/pictures/0065800/0065760mini2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="315" width="200" src="http://www.xlm.pl/images/pictures/0065800/0065760mini2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Co do mych dotychczasowych kontaktów z Bernanosem, to zapamiętałem go jako oryginała krytykującego z pozycyj … antyjakobińskich powstanie &lt;a href="http://haggard.w.interia.pl/bernanos.html"&gt;Generała Franco&lt;/a&gt; oraz autora „Dialogów karmelitanek”, stanowiących podstawę do libretta opery Franciszka Poulenca o tym samym tytule. Zatem opisywany tu „Pamiętnik” stanowi pierwszą powieść tego autora, jaką dane mi było przeczytać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie była to łatwa lektura. Pierwsza połowa książki dłużyła się niemiłosiernie. Jest to bardzo realistyczny pamiętnik, zawierający rozbudowane partje dialogowane, zapisy rozmów piszącego zapiski proboszcza z Ambricourt prowadzonych głównie z proboszczem z Torcy. Aż w końcu zawiązała się akcja i mimo przyjętej konwencji ruszyła z kopyta! Resztę doczytałem w półtorej godziny. Kluczowe sceny dla biegu zdarzeń rozgrywają się przy konfesjonale. Nie są jednak spowiedzią, a zatem kapłan, choć słyszy opowieść o nienawiści przez kratki, może z tej wiedzy skorzystać. Nie jest związany tajemnicą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka jest przybliżana przez wydawcę w następujący sposób: &lt;i&gt;„Młody, żarliwy ksiądz zmaga się z płytką wiarą swoich parafian, własnymi wątpliwościami, słabością duchową i fizyczną. Musi zmierzyć się z szatanem, który opanował dusze mieszkańców. To walka która prowadzi do zwątpienia w powołanie, walka na śmierć i życie. Bernanos jest zagorzałym krytykiem mieszczańskiego, konformistycznego traktowania wiary. Pamiętniki zmuszają do zastanowienia się nad swoim miejscem w Kościele i nad wiarą.”&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznam, że mnie szczególnie nie zmusiły. Nie dlatego, bym hołdował mieszczańskiemu pojmowaniu wiary jako konwenansu, lecz z uwagi na pojawiającą się pod koniec książki postać Oliviera, żołnierza Legii Cudzoziemskiej, z którego poglądami mogę się utożsamiać niemal w 100 %. Olivier twierdzi, że&lt;b&gt; &lt;i&gt;nie będzie już nigdy świata chrześcijańskiego, bo nie ma już żołnierzy. Są co najwyżej wojskowi&lt;/i&gt;.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obserwacje Bernanosa sprawdzają się w życiu. My, ludzie o mentalności żołnierskiej, szczególnie cenimy żarliwych kapłanów prostujących ścieżki ludzkie do Boga. Dostrzegamy, że niejeden spośród tych xięży przeżywa kryzys wiary. Pomódz im nie bardzo możemy, jesteśmy z innych światów….&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;GEORGES BERNANOS&lt;br /&gt;"Pamiętnik Wiejskiego Proboszcza"&lt;br /&gt;Wydawnictwo: Fronda&lt;br /&gt;Rok wydania: 2011&lt;br /&gt;Ilość stron: 336&lt;br /&gt;Wymiary: 14 x 22 cm&lt;br /&gt;Oprawa: broszurowa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-216848669654682876?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/216848669654682876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/fronda-wznawia-bernanosa.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/216848669654682876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/216848669654682876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/fronda-wznawia-bernanosa.html' title='„Fronda” wznawia Bernanosa !!'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-1423287274184525657</id><published>2011-12-02T11:26:00.000+01:00</published><updated>2011-12-02T11:26:48.373+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pieronek'/><title type='text'>Instrumentalne traktowanie zasad moralnych przez bpa Pieronka</title><content type='html'>Polityczna awantura w sprawie kary śmierci wywołana przez PiS stała się kanwą do dysput teologicznych. Wprawdzie wszyscy wiedzą, że do zmiany prawa nie dojdzie, a partji p. Kaczyńskiego chodzi o poprawę słupków procentowego poparcia, ale dzięki temu wszystkiemu mamy darmowe, unikalne spektakle, w których libertyńscy dziennikarze ćwiczą pisiorów z encykliką Jana Pawła II „Evangelium vitae"  w ręku, wskazując im na poszczególne cytaty z nauczania polskiego papieża posoborowego. Z drugiej strony są zaś kaczystowscy rozwodnicy, którzy zakreślają par. 2267 w oficjalnych katechizmach, który przynajmniej nie wyklucza dopuszczalności kary śmierci:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;2267 Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem. &lt;br /&gt;Jeśli Jjednak środki bezkrwawe wystarczają do obrony życia ludzkiego wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem i do ochrony porządku publicznego oraz bezpieczeństwa osób, władza powinna stosować te środki, gdyż ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej. Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale". &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.tolle.pl/okladki/katechizm_kosciola.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="200" width="160" src="http://www.tolle.pl/okladki/katechizm_kosciola.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Uruchomiony został też niezawodny &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/kremacje-dopusci-sobor-watykanski-ii.html"&gt;biskup Pieronek&lt;/a&gt; , który &lt;a href="http://www.wprost.pl/ar/281087/Chcesz-kary-smierci-To-nie-nazywaj-sie-katolikiem/"&gt;powiedział WPROST&lt;/a&gt; coś takiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;Jednak Kościół dopuszcza karę śmierci, jeżeli byłaby ona jedynym możliwym sposobem na ochronę społeczeństwa?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli dopuszcza, to dopuszcza w przypadkach zupełnie wyjątkowych. Nie jako zasadę, tylko jako rozstrzygnięcie konkretne w konkretnym przypadku, kiedy państwo już naprawdę nie może innego środka znaleźć. To sprawa, która dojrzała po Soborze Watykańskim II, zwłaszcza za pontyfikatu Jana Pawła II, który był absolutnie przeciwny karze śmierci.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Stanowisko polskiego papieża w sprawie kary śmierci bywa różnie interpretowane.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Zależy przez kogo. Myślę, że najgorzej, kiedy sprawa zostaje przedmiotem walki politycznej. Tak było z krzyżem, tak będzie ze sprawą kary śmierci. Ktoś mówi - czytam w internecie - Kościół co prawda mówi, że kary śmierci stosować nie wolno, ja jestem członkiem Kościoła, ale jestem przede wszystkim politykiem. No to nie nazywajże się pan katolikiem, i nie wycieraj sobie gęby katolicyzmem, po to, żeby usprawiedliwić polityczną walkę.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Polityk, który deklaruje przywiązanie do wartości katolickich, a jednocześnie identyfikuje się jako zwolennik kary śmierci - występuje przeciw Kościołowi?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Występuje przeciw swojemu chrześcijaństwu. Z całą pewnością.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Dlaczego?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Traktuje zasady moralne instrumentalnie. To jest brzydkie. To jest nie tylko niegodne pochwały, ale wręcz godne potępienia.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Przypomnę tylko, że ten sam człowiek zaledwie rok temu &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,96165,8568823,Bp_Pieronek__Nie_ma_mozliwosci_wykluczania_z_Kosciola.html"&gt;szukał kompromisu w sprawie in vitro&lt;/a&gt; torpedując mądre słowa JE abpa Henryka Hosera za pomocą odrobinę innych sztuczek erystycznych:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;Księże biskupie, ostatnio ksiądz arcybiskup Henryk Hoser powiedział, że ci posłowie, którzy będą głosowali za metodą in vitro, zostaną wykluczeni ze wspólnoty kościelnej, czyli grozi im ekskomunika, czy te słowa zmroziły księdza biskupa? &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Proszę pani, to nie jest takie proste, nie ma możliwości wykluczenia z Kościoła, dlatego że jeżeli ktoś przyjmuje chrzest, jest wpisany wewnętrznie, duchowo do Kościoła. Może zostać ograniczone jego dostęp do pewnych dóbr duchowych, zwłaszcza do eucharystii, ale wykluczenie z Kościoła nie ma miejsca nigdy.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czyli jak ksiądz biskup odebrał te słowa?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No, myślę, że to w emocji, w jakiejś dyskusji, która poszła zbyt daleko mogło się zdarzyć, takie wypowiedzi.&lt;br /&gt;(..) &lt;br /&gt;&lt;b&gt;czy rozsądny jest projekt metody in vitro wedle Jarosława Gowina?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Proszę pani, ja nie dopuszczam żadnego in vitro, zgodnie z nauką Kościoła, ale kiedyś tu powiedziałem niedawno, że politycy muszą decydować, ustawodawca musi podjąć jakieś decyzje, które mu podyktuje sumienie, powie mu co może, a czego mu nie wolno. I od razu dodałem, że żyjemy w kraju demokratycznym, w którym wpisany jest pluralizm i wolność religijna, która paradoksalnie dotyczy nie tylko tych, którzy wierzą, ale także tych, którzy nie wierzą, albo inaczej wierzą i dlatego ustawodawca musi się liczyć z tym, że tworzy prawo dla wszystkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu jest niewątpliwie potrzebny jakiś kompromis i ten kompromis musi iść w tym kierunku żeby otworzyć możliwości dla tych, którzy nie wierzą, a ci, którzy wierzą i uznają, że tego nie wolno, bo przecież prawo świeckie w żadnym przypadku nie znosi prawa moralnego, prawa bożego, no to będą się chronić tym nakazem sumienia i nie będą tego stosować. To nie jest otwarcie drzwi przez ustawodawstwo dla jakiejś rzeczy, która jest sprzeczna z prawem bożym, nie jest przekreśleniem tego prawa, jest tylko sygnałem dla tych, którzy chcą je zachowywać, że powinni je zachowywać nadal.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Były też analogiczne wypowiedzi bpa Pieronka na temat dopuszczalności przerywania ciąży, ale nie chcę obciążać niemi ani siebie ani Państwa. Aktualne przesłanie naszego &lt;b&gt;„biskupa z gazety”&lt;/b&gt; byłoby bardziej prawdziwe, gdyby brzmiało nie: &lt;i&gt;„Chcesz kary śmierci? To nie nazywaj się katolikiem"&lt;/i&gt;, lecz: &lt;i&gt;"Chcesz kary śmierci? To nie nazywaj się posoborowcem"&lt;/i&gt;. Zaś po skonfrontowaniu dwu przeciwstawnych wypowiedzi bpa Pieronka, w jednej z których było przepyszne potępienie instrumentalnego traktowania zasad moralnych, godzi się skończyć ten tekst cytatem ze św. Łukasza: &lt;b&gt;Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-1423287274184525657?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/1423287274184525657/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/instrumentalne-traktowanie-zasad.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1423287274184525657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1423287274184525657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/12/instrumentalne-traktowanie-zasad.html' title='Instrumentalne traktowanie zasad moralnych przez bpa Pieronka'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4856245588143294869</id><published>2011-11-30T23:52:00.000+01:00</published><updated>2011-11-30T23:52:19.808+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fsspx'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='IBP'/><title type='text'>Transfery …</title><content type='html'>Wiadomością ostatnich dni tradiświatka jest dołączenie x. Konstantyna Najmowicza do Bractwa Świętego Piusa X. Przypomnę, że kapłan ten od połowy 2009 r. współpracował z Instytutem Dobrego Pasterza, posługując w Chile i w Polsce oraz znajdował się w trakcie okresu próbnego w IBP.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.konserwatyzm.pl/img/articles/znak_fsspx.gif" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="100" width="100" src="http://www.konserwatyzm.pl/img/articles/znak_fsspx.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z decyzji tej z pewnością mogą się cieszyć dwie grupy: piusowcy, którzy zyskują znakomitego kapłana oraz … moderniści, według których wszyscy indultowcy, a IBP w szczególności, są formacjami kryptolefebvrystycznemi. Ten wybór potwierdza ich hipotezę. Czy utrudni instalację któregoś z tradycyjnych instytutów w Polsce ? Obawiam się, że i bez tej „zmiany barw” jest ona niemożliwa w obecnej sytuacji kadrowej polskiego episkopatu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Transfer x. Najmowicza jest dużem osłabieniem polskiego IBP. Dwaj kapłani umiejscowieni we Wrocławiu mogli prowadzić kompleksowe duszpasterstwo oraz uczestniczyć w projektach wyjazdowych. Teraz może być trudniej podtrzymać tę aktywność, choć należy mieć nadzieję, że wyrwę tę zapełni oczekujący na święcenia prezbiterjatu diakon Sergiusz Orzeszko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od początku pontyfikatu Ojca Świętego Benedykta XVI zwiększa się liczba kapłanów diecezjalnych celebrujących Mszę trydencką w polskich kościołach. Równocześnie (choć z innych, niezależnych powodów) wzmacniają się krajowe struktury piusowców. Trudno nazywać je gettem, skoro tak istotnie rosną o nowe przeoraty, kaplice i szkoły. Natomiast zdecydowanie najgorzej mają się w naszym kraju instytuty tradycjonalistyczne, które odwołują się do idej promowanych przez Papieża i jego najbliższe otoczenie. Nie chodzi mi oczywiście o ich recepcję ze strony wiernych, ale o postawę hierarchji kościelnej. Polscy biskupi ewidentnie torpedują lub, pisząc oględniej, ignorują idee naprawy liturgji posoborowej, do której mogliby się przyczynić duchowni z instytutów podlegających Ecclesia Dei, gdyby tylko pozwolono im działać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dziwię się dynamicznemu kapłanowi, że frustrowała go sytuacja, w jakiej się znajdował. Być może Instytut Dobrego Pasterza był dlań koniecznym etapem rozwoju duchowego. Lub doświadczeniem życiowem. Być może na decyzji zaważyły też inne czynniki, wszak różnic doktrynalnych między IBP a FSSPX praktycznie nie ma. Poglądy x. Najmowicza mieściłyby się w spektrum Instytutu, założonego przez bardzo wyrazistych uczniów abp. Lefebvre’a. Choć osobiście żałuję, że Xiądz Konstantyn podjął tę decyzję, szanuję ją i ufam, że pomnoży ona dobro i łaski Boże. Oby było to ostatnie przemieszczenie instytucjonalne sympatycznego wilniuka, kolejnego młodego Polaka związanego z Bractwem Św. Piusa X.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4856245588143294869?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4856245588143294869/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/transfery.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4856245588143294869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4856245588143294869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/transfery.html' title='Transfery …'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-3898210302689355849</id><published>2011-11-27T12:27:00.000+01:00</published><updated>2011-11-27T12:27:02.215+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oaza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><title type='text'>Co oburza ? A co powinno oburzać ?</title><content type='html'>Pewnego internautę oburzył clip sygnowany logiem serwisu pyta.pl ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/drtZHu9sZJY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to rockowy (za słaba perkusja, by rzec: heavymetalowy ;p) cover znanej piosenki oazowej "Idzie mój Pan". Filmik oburza, bo &lt;i&gt;"Pan Jezus jest w tym filmiku przedstawiony w sposób odzierający Go z powagi i majestatu, a za tak by wzbudzał śmiech, w komiczny sposób".&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam inne odczucia na ten temat. Co do samego wideoclipu, to stanowi on raczej ilustrację infantylnego tekstu tej piosenki: dwóch młodzieńców spędza czas przy piwie i telewizorze i nie jest dla nich alternatywą posoborowa oferta dla młodzieży. Nie rozumieją jej i odrzucają ją. To nie jest szyderstwo, tylko smutne skomentowanie świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znacznie łatwiej byłoby mi zakwalifikować jako szyderstwo ten clip:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/PepD-n9yth4" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marnie wykonywany chałowy hałas, wykonywany ZAMIAST którejś z pieśni eucharystycznych PODCZAS liturgji Mszy Świętej przy akompaniamencie instrumentu, który nigdy nie był mile widziany w świątyni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanówmy się na spokojnie, jaka jest treść kanonu "IDZIE MÓJ PAN" ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Idzie mój Pan, &lt;br /&gt;idzie mój Pan, &lt;br /&gt;On teraz biegnie, &lt;br /&gt;by spotkać mnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mija góry, łąki, lasy, &lt;br /&gt;by komunii stał się cud. &lt;br /&gt;On chce chlebem nas nakarmić, &lt;br /&gt;by nasycić życia głód.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Jaką wiarę wyrażają te słowa ? Czy aby na pewno katolicką ? Czy są chociaż wezwaniem do oddania Bogu czci ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli nie, to przestańmy się dziwić, że ludzie, którym od 6 do 15 roku życia prezentowano takie treści jako katolicyzm, odrzucili ten banał i płytką religijność. Bo każdy myślący o wierze człowiek uznałby, że urąga toto jego intelektowi oraz samemu Panu Bogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może ich religijność byłaby lepiej ukształtowana, gdyby od dzieciństwa kojarzyli Komunję Świętą poprzez pieśni takie jak ta:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;1. Jezusa ukrytego mam w Sakramencie czcić,&lt;br /&gt;Wszystko oddać dla Niego,&lt;br /&gt;Jego miłością żyć!&lt;br /&gt;On się nam daje cały, z nami zamieszkał tu:&lt;br /&gt;Dla Jego Boskiej chwały,&lt;br /&gt;życie poświęćmy Mu!&lt;br /&gt;Wiarą ukorzyć trzeba zmysły i rozum swój,&lt;br /&gt;Bo tu już nie ma chleba, ,&lt;br /&gt;To Bóg, to Jezus mój!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Tu Mu ciągle Hosanna! śpiewa anielski chór&lt;br /&gt;A ta cześć nieustanna, to dla nas biednych wzór.&lt;br /&gt;Dzielić z nami wygnanie, Jego rozkosze są,&lt;br /&gt;Niechże z Nim przebywanie będzie radością mą!&lt;br /&gt;On wie co udręczenie, On zna, co smutku łzy:&lt;br /&gt;Powiem Mu swe cierpienie,&lt;br /&gt;bo serce z bólu drży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. O niebo mojej duszy, Najsłodszy Jezu mój;&lt;br /&gt;Dla mnie wśród ziemskiej suszy,&lt;br /&gt;Tyś szczęścia pełen zdrój.&lt;br /&gt;Tyś w Wieczerniku Siebie raz tylko uczniom dał,&lt;br /&gt;W ołtarzuś się, jak w niebie powszednim&lt;br /&gt;chlebem stał. &lt;br /&gt;Chciałbym tu być Aniołem, co śpiewa ciągle cześć&lt;br /&gt;Z rozpromienionym czołem Tobie swe serce nieść&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Pozwól jasnym płomieniem błyszczeć tej lampce mej,&lt;br /&gt;Dopóki zimnym tchnieniem śmierć nie zgasi jej.&lt;br /&gt;Niech Ci aż do dnia zgonu miłości pienie brzmi,&lt;br /&gt;Tu u stóp Twego tronu wierność przysięgam Ci.&lt;br /&gt;O cześć Twą ciągle dbały chcę pójść koniecznie tam,&lt;br /&gt;Gdzie wśród niebieskiej chwały Tyś szczęściem wszystkich sam.&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-3898210302689355849?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/3898210302689355849/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/co-oburza-co-powinno-oburzac.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3898210302689355849'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3898210302689355849'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/co-oburza-co-powinno-oburzac.html' title='Co oburza ? A co powinno oburzać ?'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/drtZHu9sZJY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4145093369049806929</id><published>2011-11-23T23:02:00.001+01:00</published><updated>2011-11-24T08:13:48.394+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='recenzja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liturgia'/><title type='text'>Najlepszy Milcarek !!</title><content type='html'>Prawdziwym koszmarem recenzenta jest sytuacja, w której … nie ma co skrytykować w omawianej pozycji. Doświadczyłem tego dyskomfortu w trakcie refleksji po lekturze wywiadu – rzeki przeprowadzanego przez Jacka Laskowskiego i Bogusława Kiernickiego z Pawłem Milcarkiem. Książka nosi tytuł „Według Boga czy według świata” i zgodnie z ilustracją zawartą na okładce odnosi się głównie do zagadnień liturgji rzymskokatolickiej. Jako że liturgja zawsze wyraża wiarę, omawiana pozycja jest też refleksją nad stanem wiary współczesnych Polaków i ich duszpasterzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.debogora.com/images/okladki/_promo/_Wedlug-Boga-czy-wedlug-swiata-Pawel-Mielcarek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="350" width="180" src="http://www.debogora.com/images/okladki/_promo/_Wedlug-Boga-czy-wedlug-swiata-Pawel-Mielcarek.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przed lekturą książki znałem jej zarys z innych recenzyj i miałem wątpliwości, czy najszczęśliwszą formą książki będzie dialog. Okazuje się on jednak strzałem w dziesiątkę, ponieważ z jednej strony, przeciwdziała długim, hermetycznym wykładom stawiając na pewną lakoniczność wypowiedzi. A z drugiej strony odsłania nieco bardziej osobowość Autora, którego nie znałem dotąd, mimo lat lektury i polemik, z tak ciętego dowcipu (np. o uczczeniu „minutą ciszy” kazania we Mszy Novus Ordo).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część pierwsza książki jest zatytułowana „Protokół strat”. Zawiera próbę inwentaryzacji posoborowych deform liturgicznych i ich skutków. Adresatami tych stron powinni być przedewszystkiem duchowni, którzy po lekturze być może zrozumieliby, czem nie jest „posoborowa prostota”, święcąca wciąż tryumfy w naszych świątyniach. Odczuwam pewne zakłopotanie, gdy czytam, jak świecki wyjaśnia poszczególne gesty wykonywane przez księdza podczas Mszy Świętej, bowiem sprawy te powinni poruszać w pierwszym rzędzie kapłani. Ale współczesny kryzys Kościoła obejmuje w szczególności duchowieństwo, więc jeśli zamilkną tacy świeccy jak Paweł Milcarek, może zaistnieć ryzyko, iż tylko kamienie o prawdzie wołać będą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga część wywiadu zawiera próbę odpowiedzi na pytania, jak doszło do spustoszenia winnicy Pańskiej. Te rozdziały uważam za najcenniejsze i zawierające najwięcej nowych myśli i spostrzeżeń w dorobku Pawła Milcarka. Autor nigdy wcześniej nie formułował tak trafnych, wyrazistych i … kontrowersyjnych sądów. Przykład ? „Paradoks polegał na tym, że Pius XII ostrzegał [przed eksperymentami liturgicznemi – Kr.], a jednocześnie ustanawiał członkami swojej komisji liturgicznej ludzi, przed których mentalnością ostrzegał. Pamiętajmy, że ksiądz Hannibale Bugnini zaczął robić karierę w czasach papieża Piusa XII. Zresztą w latach sześćdziesiątych reformatorzy powoływali się na to, że te tendencje zaczynały się już w czasach Piusa XII”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część trzecia książki ma tytuł „Dokąd prowadzi droga?”. Główną ideą tych rozdziałów jest reforma Ojca Świętego Benedykta XVI, jej problemy i warunki możliwego sukcesu. Ale Autor, jak przystało na dobrego stratega, kreśli też scenarjusze negatywne, które mogą zaistnieć. Całość przekazu jest bardzo spójna i pozbawiona fałszywego optymizmu. „Optymizm nie zastąpi nam Kościoła” – że sparafrazuję Józefa Mackiewicza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z premedytacją nie zdradzam bliższych szczegółów książki Pawła Milcarka. Nie chcę bowiem odbierać czytelnikom przyjemności wynikającej z jej lektury. To nie jest książka wyłącznie dla tradycyjnych katolików, aczkolwiek nie nadaje się za specjalnie do lektury dla letnich katolików, o umiarkowanej wiedzy o Kościele. Czynię to zastrzeżenie dla wszystkich świętych mikołajów, gwiazdorów oraz dziadków mrozów i … dealerów coca coli, którzy w ciągu najbliższych tygodni będą wyszukiwać dobre prezenty w księgarniach realnych i wirtualnych. Miejcie proszę na uwadze książkę „Według Boga czy według świata?”. To najlepsza jak dotąd książka sygnowana nazwiskiem Pawła Milcarka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.debogora.com/product_info.php/products_id/3883"&gt;Paweł Milcarek – Według Boga czy według świata?&lt;br /&gt;Wydawnictwo Dębogóra, 2011 r. str. 295&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s. polecam też lekturę &lt;a href="http://www.nowyruchliturgiczny.pl/2011/09/wprowadzenie-do-ksiazki-wedug-boga-czy.html"&gt; tekstu wprowadzającego do książki &lt;/a&gt; autorstwa x. proboszcza Marcina Węcławskiego&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4145093369049806929?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4145093369049806929/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/najlepszy-milcarek.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4145093369049806929'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4145093369049806929'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/najlepszy-milcarek.html' title='Najlepszy Milcarek !!'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-119232399831626407</id><published>2011-11-19T12:49:00.001+01:00</published><updated>2011-11-20T23:04:18.464+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozwód'/><title type='text'>O stwierdzanych nieważnościach encore</title><content type='html'>Właśnie wczoraj dowiedziawszy się z wiarygodnych źródeł, że ponownie została PANNĄ pewna polska ministerka. O orzeknięcie nieważności wnioskował jej nie-mąż, porzucony przez nie-żonę w trakcie poprzedniej kadencji sejmowej. Para jest już po rozwodzie cywilnym; sąd w ramach równouprawnienia przyznał opiekę nad kilkunastoletnimi synami ich ojcu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby się dobrze zastanowić nad sprawą, to chyba każde małżeństwo zawierane, gdy dziecko jest "w drodze", posoborowcy mogliby uznać za nieważne ?! Przecież współżycie przed ślubem świadczy o pewnej niedojrzałości podejmującej je osoby ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.book530.com/paintingpic/1224a/alphonse-mucha-amen.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="458" width="350" src="http://www.book530.com/paintingpic/1224a/alphonse-mucha-amen.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-119232399831626407?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/119232399831626407/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/o-stwierdzanych-niewaznosciach-encore.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/119232399831626407'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/119232399831626407'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/o-stwierdzanych-niewaznosciach-encore.html' title='O stwierdzanych nieważnościach encore'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-1817341387202201216</id><published>2011-11-15T20:26:00.000+01:00</published><updated>2011-11-15T20:26:32.783+01:00</updated><title type='text'>Problem rozwodników</title><content type='html'>Współczesny świat usankcjonował tzw. rozwody i powtórne po nich "małżeństwa" - związki cywilne zawierane przed urzędnikiem stanu cywilnego. Teoretycznie ostoją reakcji pozostał Kościół katolicki broniący nierozerwalności związku małżeńskiego kobiety i mężczyzny. W praktyce, co cwańsi i bardziej zdesperowani "papierowi katolicy" potrafią sobie załatwić w sposób mniej lub bardziej legalny kościelne orzeczenie nieważności małżeństwa i ponownie stawać na ślubnym kobiercu, nierzadko po to, by tuż po zawarciu sakramentu wysłuchać Mszy w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napisałem owo zastrzeżenie, by wskazać, że mój dystans względem rozwodników nie ma charakteru absolutnego. Wyżej cenię postawę uczciwą, polegającą na staniu w prawdzie o sobie i swojem życiu niż chęć oszukania wszystkich dookoła, w tem - Pana Boga. Temniemniej przypadków unieważnień nie podważa się publicznie, bo zawsze nasza wiedza może być niepełna i nieprecyzyjna. Swoje możemy zaś myśleć, zwłaszcza jeśli nasi gorliwi "papierowcy" przed unieważnieniem doświadczyli związków na kocią łapę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kościół [posoborowy], jeśli prowadzi duszpasterstwo dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych, [w teorji] czyni to w celu ich nawrócenia, czyli porzucenia przez nich grzechów śmiertelnych, w których się znajdują. Często przypomina to kwadraturę koła, bo trzydziesto- czterdziestolatkowie nie po to biorą "cywila", by tworzyć biały związek bez łączności seksualnej, ale być może uzyskają taką doskonałość przy końcu życia, np. po zakończeniu aktywności seksualnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równocześnie rozwodnicy w ponownych związkach nie są przez Kościół dopuszczani do Sakramentów Świętych, są zachęcani do uczestniczenia biernego w życiu Kościoła. Jestem zdania, że podobnie powinno ich traktować społeczeństwo. Bowiem poza aspektem relacyj międzyludzkich, małżeństwo jest umową, w której obie strony publicznie przysięgają pewne rzeczy czynić, a od pewnych stronić. Jeśli ktoś nie czuje się na siłach, by składać uroczystą przysięgę, niech jej nie składa. Ale gdy złożył, musi ponosić konsekwencje. zauważmy, że kościelna formuła małżeństwa dopuszcza separację osób, w przypadku, gdy jedna z nich rażąco złamie przysięgę. Wystarczy do tego czyn raz popełniony, nie jest konieczna jego stałość. Czem innem jest separacja, a czem innem - jedno- lub dwustronne powtarzalne łamanie przysięgi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osoby łamiące notorycznie jakąkolwiek złożoną przysięgę nie mogą być wzorem dla kogokolwiek. Mogą być najpularniejszymi aktorami, sportowcami, pisarzami, celebrytami telewizyjnymi czy innymi gwiazdupciami, ale pozostaje na ich reputacji i honorze skaza, którą to skazę oni sami! notorycznie pogłębiają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy nie powinna nas zawstydzać sytuacja, w której jedynemi instytucjami biorącemi dziś na poważnie ludzkie słowo i przysięgi są ... banki ? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://blog.money24.pl/wp-content/uploads/2010/04/bank_jupi_460x370.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="370" width="460" src="http://blog.money24.pl/wp-content/uploads/2010/04/bank_jupi_460x370.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;a href="http://domnakredyt.gratka.pl/rozwod-z-kredytem,artykul.html?material_id=4eba823a9a22ddbc3f000000"&gt;O tym, że kredyt bardziej wiąże niż milość, przekonało się tylko w minionym roku 61,3 tys. par. Małżeństwo się bowiem czasami kończy, kredyt - zawsze pozostaje...&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Niestety, jeśli małżonkowie zaciągnęli wspólne zobowiązania finansowe, takie jak kredyt hipoteczny, to nawet po rozwiązaniu małżeństwa oboje są za nie nadal odpowiedzialni. (..) W momencie gdy wyznaczona osoba zaprzestanie spłaty kredytu, drugi współkredytobiorca może zostać wezwany przez bank, do uregulowania zobowiązań. Były współmałżonek będzie musiał w takiej sytuacji zapłacić zaległą sumę, ale może później dochodzić spłaty długu od byłego partnera.&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To banki zachowują się normalnie względem rozwodników, a nie reszta świata.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-1817341387202201216?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/1817341387202201216/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/problem-rozwodnikow.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1817341387202201216'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1817341387202201216'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/problem-rozwodnikow.html' title='Problem rozwodników'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-5022279383018752822</id><published>2011-11-12T18:04:00.001+01:00</published><updated>2011-11-12T19:20:36.996+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polemika'/><title type='text'>W odpowiedzi Szczepanowi Twardochowi</title><content type='html'>Z ogromnem zdumieniem przeczytałem wypowiedź Szczepana Twardocha na temat nagrody i osoby Józefa Mackiewicza pt. &lt;a href="http://rebelya.pl/post/284/twardoch-jozef-mackiewicz-jako-atrapa"&gt;"Mackiewicz jako atrapa"&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://esensja.pl/obrazki/artysci/22809_mackiewicz-200.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="326" width="200" src="http://esensja.pl/obrazki/artysci/22809_mackiewicz-200.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czytamy w niej m.in.: &lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Józef Mackiewicz jest dla mnie jednym z najważniejszych pisarzy XX wieku. A jednocześnie, nie znam innego pisarza, na którym dokonano by takiego gwałtu, jak na Mackiewiczu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gwałtem tym jest potoczne odczytanie Mackiewicza, chociaż trudno tutaj w zasadzie mówić o czytaniu, bo z powodów, o których napiszę zaraz, pozwalam sobie sądzić, że mało kto w ogóle zmierzył się z lekturą. (..) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro więc środowiska lewicowo-liberalne przekreśliły Mackiewicza za jego bezkompromisowy antykomunizm, to prawica za ten antykomunizm go pokochała, zgodnie z infantylną zasadą, że pokocha każdego antybohatera łamów "Gazety Wyborczej".&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Zaś podsummowaniem są słowa: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;"I dlatego przekonany jestem, że prawdziwy, z krwi i kości Józef Mackiewicz, gdyby w jakimś wehikule przeniósł się w nasze czasy, nie mógłby otrzymać nagrody swojego imienia, będącej w dużej części emanacją postawy, którą próbowałem tu scharakteryzować."&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ nagrody przyznaje &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nagroda_Literacka_im._J%C3%B3zefa_Mackiewicza"&gt;Kapituła&lt;/a&gt;, uważam te słowa za atak w szczególności na Kapitulę składającą się z wielu zacnych i zasłużonych ludzi. Stanisław Michalkiewicz, Rafał Ziemkiewicz, Jacek Bartyzel, Włodzimierz Odojewski, Jacek Trznadel, Marek Nowakowski oraz pozostali jej członkowie w niczem nie zasłużyli sobie, aby potraktować ich jak grupę pętaków operujących stereotypami. Nie są to ludzie, którzy rozumują wyłącznie na opak Gazecie Wyborczej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakkolwiek można wskazać, że osoba i twórczość tegorocznego laureata jest bardzo niemackiewiczowska, to nie przekreśla ona dekady funkcjonowania Nagrody w życiu literackiem i publicznem. Twardoch tworzy iluzję, jakoby kapitułą kierowało prymitywne niepodległościowe, poakowskie pisiactwo i dzielnie z tą iluzją walczy. Sam wyróżniłbym Nagrodą im. Mackiewicza raczej Twardocha niż Wojciecha Wencla, ale i Wencel, prócz poglądów, swój wysoki poziom zachowuje i reprezentuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozwolę sobie również nie zgodzić się z pewnemi tezami Twardocha odnoszącemi się do twórczości Józefa Mackiewicza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;i&gt;"W skrajnych rejestrach brzmi publicystyka Mackiewicza z lat siedemdziesiątych, kiedy pisarz komunistów widział już wszędzie od Watykanu po Waszyngton, co kiedy spojrzeć chłodno wydaje się raczej obsesją, niż trzeźwą analizą".&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bynajmniej. Ówczesny świat tak bardzo poszedł w lewo, iż wymagał radykalnej oceny. Publikacje na tematy kościelne (W cieniu krzyża - 1972 oraz Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy - 1975) są bardzo cenne, zwłaszcza że miały charakter pionierski, jeśli chodzi o napisane w języku polskim. Jako wieloletni miłośnik twórczości Józefa Mackiewicza i tradycjonalista katolicki znalazłbym w nich pewną liczbę nieścisłości, błędów i niesprawiedliwych ugólnień, ale przenigdy nie nazwałbym tez tych obsesją. Jeśli Twardoch nie czuje problemów związanych z posoborowemi dziejami &lt;br /&gt;Kościoła w ujęciu Mackiewicza, to powinien zaczerpnąć z innych książek wiedzy na te tematy i wtedy doceniłby pionierski charakter prac Ptasznika z Wilna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;i&gt;"Twórczość Józefa Mackiewicza nie mieści się w panującym dziś modelu polskości etnicznej, na rzecz uhonorowania której maszerował dziś w Warszawie Marsz Niepodległości i który to model panuje na polskiej prawicy niepodzielnie. Nie mieścił się zresztą Mackiewicz w tym nurcie już przed wojną, skoro Wilno uważał za własność wilnian, nie zaś za miasto polskie czy litewskie."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze byłem i jestem jaknajdalszy od nacjonalizmu, traktując go jako bękarta rewolucji francuskiej i zapewne dzięki temu, jako monarchiście, miłośnikowi i patrjocie Wielkiego Xięstwa Litewskiego, było mi szczególnie blisko do Józefa &lt;br /&gt;Mackiewicza, krajowców, tudzież żubrów wileńskich. Nie rozumiem wszakże, czemu Twardoch próbuje do swojej wizji śląskości przypiąć ... Józefa Mackiewicza: &lt;i&gt;"przede wszystkim jestem Ślązakiem, który próbuje zdefiniować siebie, własną nienarodową tożsamość poza tą fałszywą dychotomią narodowych polskości i niemieckości - i między innymi z tego powodu tak bliski jest mi Mackiewicz, bo wizja Górnego Śląska, która wydaje mi się być słuszna, Górnego Śląska, którego współgospodarzami, a nie tylko niewygodnymi sublokatorami mogliby być Ślązacy, jest bliska wizji Wileńszczyzny przedwojennych krajowców, na których oskarżenia o zdradę padały równie często, jak często dziś zwolenników śląskiej odrębności oskarża się wśród stu innych inwektyw, o bycie "pseudo-volksdeutschami""&lt;/i&gt;. Proszę spróbować zrozumieć, że o ile państwo polskie można zorganizować autonomicznie i przyznać Śląskowi autonomję (czemu sprzyjałbym), to i wówczas sytuacja jego będzie nieporównywalna względem Wielkiego Xięstwa Litewskiego - osobnego wielonarodowego społeczeństwa, którego znaczna część się spolonizowała dzięki sile naszej kultury. Zastanówmy się, czy aby śląskość promowana przez Twardocha nie próbowała zerwać z polskością, owym pięknym i atrakcyjnym naskórkiem pojawiającym się na kresach wschodnich na tkance litewskiej, ruskiej, białoruskiej i ukraińskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosek mój jest następujący: Twardoch w jednym tekście dokonuje zupełnie niemackiewiczowskiego ataku na polską prawicę, pragnąc ją utożsamiać z pewnymi strukturami nacjonalistycznemi i "niepodległościowemi" oraz z drugiej strony, przemyca tezę o Józefie Mackiewiczu jako możliwym patronie Ruchu Autonomji Śląska. Niech Czytelnicy sobie sami odpowiedzą, czy to uczciwa postawa intelektualna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-5022279383018752822?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/5022279383018752822/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/w-odpowiedzi-szczepanowi-twardochowi.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5022279383018752822'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5022279383018752822'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/w-odpowiedzi-szczepanowi-twardochowi.html' title='W odpowiedzi Szczepanowi Twardochowi'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-2358280751243675568</id><published>2011-11-08T23:58:00.002+01:00</published><updated>2011-11-09T07:36:16.555+01:00</updated><title type='text'>Jak żyć ?</title><content type='html'>Kolejna kadencja prac Sejmu RP rozpoczyna się od sporów o tematy zastępcze, przesłaniające tzw. zwykłemu człowiekowi zagrożenie kryzysem ekonomicznym, który najpewniej pojawi się niebawem także w naszej Ojczyźnie w stopniu porównywalnym z Grecją, Włochami, Hiszpanją i Portugalją. System finansów publicznych zmierza ku przepaści, zaś wojna nazywana umownie "polsko - polską" wkracza na obszary obyczajowe, na których "znają" się wszyscy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po niemądrych harcach z zeszłego roku, kiedy to przez tzw. "niepodległościowców" Krzyż Pański był używany jako subsytut pomnika ofiar tragedji smoleńskiej przyszła pora na ofensywę lewactwa. Palikociarnia chce zdjąć nasz najważniejszy symbol wiary z sali sejmowej. Być może jedyne sensowne rozwiązanie problemu polegałoby na ... zamianie miejsc rzeczonego krzyża i członków Ruchu Poparcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skądinąd uważam, że kryzys może być jedyną szansą dla współczesnej Europy; może stać się catharsis dla naszego kontynentu udręczonego etatyzmem, socjalizmem i coraz Bardziej dławiącą nas polityczną poprawnością. Niemożliwe ? Dwie trzecie mojej rodzinie 50 lat temu modliło się o wojnę światową mówiąc: "Panie Boże, spuść ta bania, bo tu nie do wytrzymania" i traktując pax sovieticum jako gorszy od wojny. Obyśmy nie dożyli gorszego zamordyzmu, jeszcze zanim euromoloch runie na dobre. Bo ma tzw. potencjał do eksploatacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żyjmy zatem oszczędnie i nie troskajmy się nadmiernie kryzysem. Jest mniej groźny od wojny kulturowej. Jak zakończyłby swą wypowiedź JE bp Ryszard Williamson, sadźmy jabłonie i ziemniaki w przydomowych ogródkach ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-2358280751243675568?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/2358280751243675568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/jak-zyc.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2358280751243675568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2358280751243675568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/jak-zyc.html' title='Jak żyć ?'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-5259585585006920542</id><published>2011-11-05T08:06:00.000+01:00</published><updated>2011-11-05T08:06:51.268+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='publicystyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Słabe teksty na tematy religijne w „Uważam Rze”</title><content type='html'>Nie chciałbym, aby zabrzmiało to generalizowanie, albowiem każdy numer tygodnika rządzi się swojemi prawami. Ale ostatnio nie mam powodów do zachwytów nad tekstami nt. chrześcijaństwa drukowanemi w moim ulubionym „Uważam Rze”. Bieżący numer zawiera aż trzy teksty religijne i chyba najkrótszem podsummowaniem może być zdanie, że najlepszym z nich jest artykół red. Czaczkowskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta znana zwolenniczka „kościoła otwartego” &lt;a href="http://uwazamrze.pl/2011/10/17878/obecni-duchem-i-cialem/"&gt;napisała tekst&lt;/a&gt;  o nierozkładających się przez wieki ciałach niektórych świętych. Ciekawie, nie za długo, odwołując się do przykładów osób, które wszyscy przynajmniej „średniozaawansowani” katolicy powinni znać (np. św. o. Pio, św. Jan od Krzyża,  św. Andrzej Bobola). Na przeciwległym biegunie &lt;a href="http://uwazamrze.pl/2011/10/17806/za-kulisami-konklawe/"&gt;artykół x. Roberta Skrzypczaka&lt;/a&gt;, o którym wystarczająco dużo mówią pierwsze zdania:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;„Habemus Papam. Carolum Sanctae Romanae Ecclesiae Cardinalem Wojtyła!” – to obwieszczenie konklawe stało się jednym z najbardziej znamiennych zdarzeń historii XX w. Jakże trafna okazała się uwaga amerykańskiego kardynała z Chicago Johna Patricka Cody’ego wyrażona wobec dziennikarza „L’Osservatore Romano” w 1978 r.: „To będzie największy papież wszech czasów”. &lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całość jest typową wojtyljańską agitką, w której pozytywnymi bohaterami są prominentni posoborowcy: Henryk de Lubac czy Franciszek König. Tekst zawiera szczegółową relację z konklawe, podczas którego kard. Wojtyła został wybrany na Jana Pawła II. Niestety, x. Skrzypczak ani nie podaje źródła swoich bardzo szczegółowych rewelacyj: wskazuje na „dziennik pisany przez jednego z elektorów”, ale nie precyzuje, przez którego. Oczywiście nawet nie piśnie słowa, że sekrety konklawe obwarowane są ekskomuniką zaciąganą przez tego z kardynałów, który ujawni konkretne szczegóły głosowania. Zaś cytuje dane podawane już AD 1983 przez dwóch zachodnich pisarzy Thomasa i Morgana-Wittsa w książce pt. ,,The Pontiff”. No i co ja mam myśleć o całości dziełka, a ??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie spodobał mi się również tekst Łukasza Adamskiego &lt;a href="http://uwazamrze.pl/2011/10/17838/dlaczego-musimy-bronic-kosciola/"&gt;„Dlaczego musimy bronić Kościoła”&lt;/a&gt; Słuszność poglądów autora to za mało, by tekst można było rekomendować. Adamski to oczywiście „nasz człowiek”, szczery konserwatysta i katolik. Tyle, że brak mu jeszcze zdolności do syntezy faktów. Różne ciekawostki, które umieszcza, w nic się nie układają. Są raczej kontrowane przez inne myśli, dla których nie przedstawiono dowodów. Wymieńmy je: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.Sukces palikotyzmu nie urodził się na pustyni, lecz jest oparty na budowanej w massmediach od wielu lat atmosferze akceptacji i wsparcia dla każdego pojawiającego się bluźnierstwa. Niestety myśl ta jest dyskontowana przez tezę, jakoby istniała korelacja pomiędzy ostatniem uniewinnieniem Nergala a dość powszechnem głosowaniem młodych ludzi na palikotów. Skąd ten wniosek panie redaktorze?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.Błędy w komunikacji i relacjach pomiędzy wiernymi a klerem są jedną z głównych przyczyn sukcesu palikotów. Prawda. Ale po co pisać, że w Polsce są jacyś savonarole odstraszający młodych od Kościoła ? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.Passus o niemożności traktowania jako alternatyw: obecności krzyża w życiu publicznem (przyjmijmy je jako: 1) bądź jego nieobecności (0) nie został zdyskontowany dopełnieniem, iż neutralność światopoglądowa zakłada implicite dopisanie i zniwelowanie wartości (-1), a więc ... odwróconego krzyża. Neutralność bez tego nie istnieje ! Jej częścią musi być w Europie postawa antychrześcijańska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adamski w irytujący sposób utożsamia Kościół i chrześcijaństwo. To oczywiście jest prawdą z punktu widzenia teologicznego, ale trudno uznać to podejście za poprawne w analizach socjologicznych, w których utożsamia się zbiór 1 mld ludzi ze zbiorem 2 mld ludzi. Tytuł „Dlaczego musimy bronić Kościoła” jest niezbyt odzwierciedlany przez treść, która odnosi się do obrony chrześcijaństwa. Ostatnia myśl wypowiedzi Adamskiego brzmi: „Chrześcijaństwo i tak przetrwa, bowiem jest dziś najszybciej rozwijającą się religią na świecie. Nie oznacza to jednak, że Europa musi pozostać jej skansenem”. Tyle, że może, proszę Szanownego Autora, nawet tym skansenem nie być....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście w „Uważam Rze” poruszane są też inne zagadnienia. Polecam znakomity temat numeru, poświęcony zbrodni wołyńskiej. Jeszcze do 6 XI mogą Państwo zakupić ten numer w kioskach!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://blog.rp.pl/uwazamrze/files/2011/10/spis_tresci39.png" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="622" width="576" src="http://blog.rp.pl/uwazamrze/files/2011/10/spis_tresci39.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-5259585585006920542?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/5259585585006920542/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/sabe-teksty-na-tematy-religijne-w.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5259585585006920542'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5259585585006920542'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/sabe-teksty-na-tematy-religijne-w.html' title='Słabe teksty na tematy religijne w „Uważam Rze”'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-7699771560863791530</id><published>2011-11-03T15:56:00.003+01:00</published><updated>2011-11-03T15:57:29.713+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aborcja'/><title type='text'>Prof. Zoll o prawie aborcyjnem</title><content type='html'>Całkiem niedawno ukazał się w czasopiśmie „Imago” &lt;a href="http://www.imago.org.pl/2011/10/16/trzy-przeslanki-do-smierci-wywiad-z-prof-andrzejem-zollem/"&gt;bardzo ciekawy wywiad&lt;/a&gt; z byłym prezesem Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzejem Zollem na temat niezgodności z Konstytucją RP aktualnie obowiązującej ustawy „antyaborcyjnej”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.imago.org.pl/wp-content/uploads/2011/10/AbpirPWCIAAA2yZ-231x300.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="300" width="231" src="http://www.imago.org.pl/wp-content/uploads/2011/10/AbpirPWCIAAA2yZ-231x300.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Profesor Zoll odnosi się po kolei do przesłanek dopuszczających zabicie dziecka z różnych tytułów wymienionych w ustawie i wykazuje, jak mają się one do konstytucyjnej ochrony życia, gwarantowanej każdemu w Rzeczypospolitej Polskiej.  &lt;b&gt;Zachęcam do lektury !&lt;/b&gt; Ubolewam wszakże, że w wywiadzie nie zapytano Profesora o najlepszą według niego drogę do wdrożenia w życie łamanych zapisów naszej ustawy zasadniczej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-7699771560863791530?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/7699771560863791530/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/prof-zoll-o-prawie-aborcyjnem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/7699771560863791530'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/7699771560863791530'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/prof-zoll-o-prawie-aborcyjnem.html' title='Prof. Zoll o prawie aborcyjnem'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-2313494386712284413</id><published>2011-11-02T13:32:00.001+01:00</published><updated>2011-11-02T16:01:47.407+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogłoszenia'/><title type='text'>[OGŁOSZENIE] Kupujmy ... kalendarze !!</title><content type='html'>Jest bardzo duża szansa na wydanie kalendarza książkowego na rok 2012, którego zawartość byłaby zgodna z rokiem kościelnym w tradycyjnym rycie rzymskim. Każdemu dniu odpowiada strona na terminarz - jak widać na załączonych obrazkach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://kalendarz.staramsza.pl/wp-content/uploads/2011/10/0601.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="496" width="350" src="http://kalendarz.staramsza.pl/wp-content/uploads/2011/10/0601.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://kalendarz.staramsza.pl/wp-content/uploads/2011/10/0701.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="496" width="350" src="http://kalendarz.staramsza.pl/wp-content/uploads/2011/10/0701.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Koszt jednostkowy sztuki wraz z przesyłką to zaledwie od 22 do 30 zł (zależnie od liczby zamawianych egzemplarzy). Organizatorzy muszą szybko zgromadzić kwotę wystarczającą na druk, zatem pamiętajmy, iż &lt;b&gt;kto szybko kupuje, ten dwa razy kupuje ;)&lt;/b&gt; Inicjatywa ma charakter non profit, a więc osoba projektująca kalendarz, kontaktująca się z drukarnią i - mam nadzieję - rozsyłająca potem kalendarze do nabywców, będzie to robić bezpłatnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Projekt obsługuje finansowo związana z Bractwem św. Piotra &lt;a href="http://www.constitueseos.pl/"&gt;Fundacja Constitues Eos&lt;/a&gt; Na stronie internetowej &lt;a href="http://kalendarz.staramsza.pl"&gt;http://kalendarz.staramsza.pl&lt;/a&gt; znajdą Państwo wszelkie podstawowe informacje związane z kalendarzem, w szczególności dane do przelewu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fundacja Constitues Eos&lt;br /&gt;ul. Kraszewskiego 32/5 Kraków&lt;br /&gt;33 1540 1115 2111 6011 8561 0001&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WAŻNE! W opisie należy podać: „Ofiara na kalendarze książkowe” + imię i nazwisko + adres do wysyłki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Apeluję do każdego tradycjonalisty o zakup kilku sztuk - będzie w sam raz na prezent dla osób potencjalnie zainteresowanych Tradycją katolicką. Oraz kapłana, który przyjdzie na coroczną kolędę :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-2313494386712284413?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/2313494386712284413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/ogoszenie-kupujmy-kalendarze.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2313494386712284413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2313494386712284413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/11/ogoszenie-kupujmy-kalendarze.html' title='[OGŁOSZENIE] Kupujmy ... kalendarze !!'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4897469535849659263</id><published>2011-10-31T17:37:00.000+01:00</published><updated>2011-10-31T17:37:50.374+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Dziś halloween !!</title><content type='html'>Nie widzę sensu w przeszczepianiu do nas niepolskich zwyczajów takich jak walentynki (14 lutego) czy halloween (31 października). Mamy swoje święta i tradycje, które jakoś dotrwały do XXI wieku, więc pielęgnujmy je, topiąc marzannę, szukając kwiatu paproci czy kolędując z wizerunkami śmierci, turonia lub innego diabła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://0.tqn.com/d/collectibles/1/0/s/2/4/scareycat.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="500" width="315" src="http://0.tqn.com/d/collectibles/1/0/s/2/4/scareycat.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jednak pewna tegoroczna reakcja na halloween widoczna m.in. na facebook'u wydaje się być nietrafna i głęboko przesadzona: "Jestem chrześcijaninem, nie obchodzę halloween" - głosi zajawka tzw. &lt;a href="http://www.facebook.com/#!/event.php?eid=238413839550900"&gt;wydarzenia&lt;/a&gt;, na które i mię zapraszano.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spośród argumentów tam zaprezentowanych:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;1) Obyczaje związane z Halloween ukazują zniekształcony obraz świata duchowego.&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;2) Obyczaje związane z Halloween stanowią nierzadko zagrożenie duchowe; nie trzeba bezpośrednio oddawać czci szatanowi, aby zapraszać go do swojego życia. Nie trzeba wierzyć w piekło, żeby się do niego dostać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;3) Obyczaje związane z Halloween zastępują atmosferę zadumy w którą wprowadza nas Kościół, oraz wypierają inicjatywy o charakterze wychowawczym (Np. konkursy na najlepszą dynię, zamiast wycieczki na cmentarz i ogarnięcia kilku zaniedbanych grobów..)&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;przemawia do mnie ostatni: przebieranki za wampiry i dynie na halloween same w sobie są znacznie dalsze od kultu szatana niż słowiańskie i bałtyckie dziady, podczas których przyzywano dusze zmarłych i karmiono je odrobiną pokarmu. Gdyby ktoś chciał dziś upowszechniać te gusła w Polsce, należałoby zaprotestować. Bowiem obrzęd dziadów jest kultywowany przez środowiska tzw. rodzimowieców, a więc pogan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Etykietowanie każdej nowinki jako ataku na chrześcijaństwo nie wydaje się być dziś skuteczne. Zwłaszcza w bieżącym roku, którego swoistą gwiazdą jest x. Natanek mówiący sporo mądrych rzeczy o zagrożeniach duchowych, ale i sprowadzający rzecz do absurdu w sławetnem kazaniu o żelu na włosach, lakierze do paznokci i pokemonach. Jeśli chcemy skutecznie bronić się przed inwazją halloween, nie możemy z miejsca sprawiać, że 70% ludzi uzna nasz sprzeciw za natankizm. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba najlepiej odpychać dzieci od halloween mówiąc im, że radosny charakter marszów i fest nie licuje z powagą nadchodzących zaduszek, zaś po cukierki będą mogły pochodzić jako kolędnicy już za dwa miesiące. Wbrew pozorom rozumowania dorosłych, do dzieci często najłatwiej trafiają argumenty logiczne...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4897469535849659263?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4897469535849659263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/dzis-halloween.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4897469535849659263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4897469535849659263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/dzis-halloween.html' title='Dziś halloween !!'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-5815680531142796840</id><published>2011-10-27T12:21:00.003+02:00</published><updated>2011-10-27T12:41:23.331+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekumenizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Benedykt XVI'/><title type='text'>Assyż 2011: indyferentyzm zamiast synkretyzmu</title><content type='html'>Ojciec Święty Benedykt XVI oraz przedstawiciele fałszywych religij spotykają się dziś w Assyżu, by upamiętnić pierwsze spotkanie międzyreligijne, zorganizowane przez Jana Pawła II AD 1986 i ponowić „refleksję, dialog i modlitwy o pokój i sprawiedliwość na świecie”. Wprawdzie nie dojdzie do wspólnych modlitw do nieokreślonego (?) boga, wprawdzie bałwochwalcy nie będą mieli użyczonych kaplic katolickich (uprzednio pozbawionych naszych symboli religijnych), by w nich sprawować fałszywy kult, ale spotkanie nie zostanie też wykorzystane do złożenia świadectwa o jedyności zbawczej Kościoła Chrystusowego ani do odróżnienia pokoju Chrystusowego przynależnego ludziom dobrej woli od idej pacyfistycznych i irenistycznych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Kd4jz8VBUBU/SWbbvANw2EI/AAAAAAAAACE/LrYz4hqFmXE/s320/Assisi+1986.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="198" width="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_Kd4jz8VBUBU/SWbbvANw2EI/AAAAAAAAACE/LrYz4hqFmXE/s320/Assisi+1986.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Okoliczności spotkania są inne niż poprzednio, w latach 1986 i 2002. Tym razem Ojciec Święty nie jest inicjatorem spotkania, lecz, &lt;a href="http://www.piusbruderschaft.de/component/content/article/892-kirchenkrise/5294-papst-scheinbar-nicht-initiatior-von-assisi"&gt;jak stwierdził w prywatnej korespondencji &lt;/a&gt;skierowanej do pastora Piotra Beyerhausa, jego uczestnikiem, który nie zamierza odejść od misji polegającej na umacnianiu w wierze w Jezusa Chrystusa swych braci i sióstr. Tyle, że będzie niemym świadkiem Chrystusa, tak jak pozostali uczestnicy będą niemymi świadkami fałszywych bogów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć poganie nie postawią dziś na katolickim ołtarzu swojego idola, upamiętniającego Buddę i nie będą go wychwalać, to w naszych katechizmach pozostają zapisy przypominające o grzechach cudzych:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;1. Namawiać kogoś do grzechu.&lt;br /&gt;2. Nakazywać grzech.&lt;br /&gt;3. Zezwalać na grzech.&lt;br /&gt;4. Pobudzać do grzechu.&lt;br /&gt;5. Pochwalać grzech drugiego.&lt;br /&gt;6. Milczeć, gdy ktoś grzeszy.&lt;br /&gt;7. Nie karać za grzech.&lt;br /&gt;8. Pomagać do grzechu.&lt;br /&gt;9. Usprawiedliwiać czyjś grzech.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Bez wątpienia, dzisiejsze spotkanie stanie się paliwem do podtrzymania ogólnoświatowej praktyki spotkań międzyreligijnych, w których uczestniczą katolicy – świeccy, duchowni, w tem najwyżsi hierarchowie. Trudno byłoby skreślić którykolwiek z powyższych dziewięciu punktów z listy bardzo prawdopodobnego ryzyka i konsekwencyj dzisiejszego spotkania z Benedyktem XVI.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy powinniśmy się cieszyć, że tegoroczny skandal związany z Assyżem jest mniejszy niż poprzednio? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A czy cieszylibyśmy się, gdyby pożerający dziewice smok postanowił zadowalać się jedynie mężatkami lub w drodze szczególnej łaski – wdowami? Czy wyobrażacie sobie baśń, w której stan ten byłby zaakceptowany przez króla, rycerzy, poddanych? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chcemy pozostać katolikami, musimy trzymać się nauki wyłożonej w &lt;i&gt;Mirari vos&lt;/i&gt; Grzegorza XVI, &lt;i&gt;Syllabusie&lt;/i&gt; Piusa IX oraz w &lt;i&gt;Mortalium animos&lt;/i&gt; Piusa XI. Dołączmy się do intencyj tradycjonalistycznych wspólnot kapłańskich takich jak &lt;a href="http://ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x47508/lefebrysci-krytykuja-spotkanie-w-asyzu/"&gt;Bractwo Kapłańskie św. Piusa X&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://www.sodalitium.eu/index.php?pid=120"&gt;Instytut Matki Bożej Dobrej Rady&lt;/a&gt;, które apelują do katolików o modlitwę, pokutę i zadośćuczynienie za obrazę i grzechy wyrządzone Bogu poprzez dzisiejsze spotkanie w Assyżu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-5815680531142796840?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/5815680531142796840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/assyz-2011-indyferentyzm-zamiast.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5815680531142796840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5815680531142796840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/assyz-2011-indyferentyzm-zamiast.html' title='Assyż 2011: indyferentyzm zamiast synkretyzmu'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Kd4jz8VBUBU/SWbbvANw2EI/AAAAAAAAACE/LrYz4hqFmXE/s72-c/Assisi+1986.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-8839824447751439980</id><published>2011-10-24T15:32:00.000+02:00</published><updated>2011-10-24T15:32:56.400+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='globalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><title type='text'>Powiało "minioną epoką"</title><content type='html'>22 października Kościół Posoborowy obchodził wspomnienie Jana Pawła II. Zniósłbym to jakoś, gdyby JP2 wspominano tylko w ten jeden dzień w roku. Ale minął piątek, minął weekend, a dzisiejsze wiadomości eklezjalne nie chcą się przestroić. Oto &lt;a href=" http://gosc.pl/doc/992607.Watykan-Powolac-Swiatowy-Bank-Centralny"&gt;czytam o pomyśle Papieskiej Rady Sprawiedliwość i Pokój&lt;/a&gt; (Iustitia et Pax), aby powołać Światowy Bank Centralny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.justpax.it/images/sx.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="95" width="258" src="http://www.justpax.it/images/sx.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Postulowany organ miałby zastąpić uznany za bezwładnego Międzynarodowy Fundusz Walutowy i mieć za punkt odniesienia Organizację Narodów Zjednoczonych. Treść całego dokumentu jest jeszcze nieudostępniona, nie mogłem go znaleźć na &lt;a href="http://www.justpax.it"&gt;stronie internetowej Rady&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale cytaty już nam znane zwiastują, że watykańskie leśne dziadki wróciły do formy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Ostrzeżono jednocześnie przed "technokratami", którzy ignorują dobro wspólne, oraz "bałwochwalstwem rynku".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;trzeba powrócić do "prymatu polityki" nad gospodarką i finansami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przesłanką reformy systemu finansowego powinien być "podzielany przez wszystkich podstawowy zbiór koniecznych zasad zarządzania globalnym rynkiem finansów"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krytycznie watykańska rada oceniła to, że strategię i politykę gospodarczą oraz finansową opracowuje się "wewnątrz klubu czy też grup obejmujących głównie kraje bardziej rozwinięte", co stanowi naruszenie wymogu, by reprezentowane były także państwa uboższe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z niepokojem odnotowali, że kryzys doprowadził do wzrostu nierówności na świecie, co stanowi zagrożenie dla pokoju.&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niby wszystko ładnie i pięknie, tylko zza tej troski o najbiedniejszych wyziera postulat w pełni zbieżny z ideami promowanemi przez wolnomularstwo: jeden rząd, jeden bank, jedna religja. Wprawdzie na trzeci z wymienionych tematów Iustitia et Pax się nie wypowiada, ale chyba nieprzypadkowo dokument i niusy są ujawniane w przededniu recydywy ze spotkań międzyreligijnych w Assyżu. I wprawdzie Ojciec Święty Benedykt XVI dołoży wszelkich starań, by podczas spotkania międzyreligijnego nie doszło do charakterystycznych dla jego poprzednika ekscesów synkretycznych, stanowiących grzech przeciw 1 Przykazaniu Bożemu, to wyraźnie widać, w co grają globaliści w szatach posoborowych: w grę pt. "Dłużej klasztora niż przeora" w odniesieniu do Benedykta XVI.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedzmy sobie jasno: gospodarki światowej nie uratuje żadna międzynarodowa instytucja. Uratować ją może odejście od etatyzmu, od centralnego planowania, regulacyj i powszechnego przyzwolenia na psucie pieniądza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-8839824447751439980?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/8839824447751439980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/powiao-miniona-epoka.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/8839824447751439980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/8839824447751439980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/powiao-miniona-epoka.html' title='Powiało &quot;minioną epoką&quot;'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4721889390071247986</id><published>2011-10-19T15:01:00.000+02:00</published><updated>2011-10-19T15:01:06.764+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><title type='text'>"Kremację dopuścił Sobór Watykański II" - twierdzi bp Pieronek</title><content type='html'>Czego to się człowiek nie dowie od bpa Pieronka ?! Ów emerytowany posoborowy celebryta zajął się właśnie kontestowaniem najnowszych wytycznych Stolicy Świętej w zakresie pochówku zmarłych. Polscy biskupi zniechęcają wiernych do kremacji, zaś &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/krakow/konflikt-w-strukturach-kosciola-ws-kremacji,1,4884621,region-wiadomosc.html"&gt;bp Tadeusz oznajmia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;Kremację dopuścił Sobór Watykański II&lt;/b&gt; – wyjaśnia bp Pieronek. – Jest ona zakazana tylko wtedy, gdy jest wyrazem nienawiści do wiary lub niewiary w zmartwychwstanie&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli Sobór Watykański II wypowiadał się na temat kremacji, to winniśmy mieć na ten temat wzmiankę w którejś z soborowych konstytucyj. Może bp Pieronek będzie uprzejmy wskazać nam stosowny dokument, punkt i paragraf ? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli tego się nie dowiemy, komentarz narzuca się jeden: mówiąc językiem młodzieżowym bp Pieronek ponownie "dał do pieca".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://f.polska.pl/gal/207/178/175/med.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="332" width="500" src="http://f.polska.pl/gal/207/178/175/med.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nawiasem mówiąc, sprowadzenie dyskusji "ad soborum" albo jest przyzwyczajeniem ze starych czasów, podczas których każdą bzdurę usprawiedliwiano "soborem" albo wyszukanym sabotażem przeciw Benedyktowi XVI, że znów sprzeciwia się Soborowi Watykańskiemu II i utrudnia życie zwykłym ludziom.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4721889390071247986?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4721889390071247986/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/kremacje-dopusci-sobor-watykanski-ii.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4721889390071247986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4721889390071247986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/kremacje-dopusci-sobor-watykanski-ii.html' title='&quot;Kremację dopuścił Sobór Watykański II&quot; - twierdzi bp Pieronek'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-6995821060981318352</id><published>2011-10-18T15:16:00.000+02:00</published><updated>2011-10-18T15:16:23.590+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sobór watykański ii'/><title type='text'>Sobór Watykański II - przeżytek</title><content type='html'>Kiedy mnie pytają o Sobór Watykański II, to odpowiadam:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sobór ten był DUSZPASTERSKI i teoretycznie odnosił się do problemów DUSZPASTERSKICH świata katolickiego z końca lat 50tych XX wieku. Dziś jego wskazówki DUSZPASTERSKIE są po prostu NIEAKTUALNE i nie należy się niemi specjalnie zajmować. Być może jakieś są wartościowe, ale choćby z uwagi na konieczną ogólnikowość dokumentów, nie jest to oczywiste.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.kns.gower.pl/zdjecia/vaticanum.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="347" width="547" src="http://www.kns.gower.pl/zdjecia/vaticanum.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Co gorsza, w praktyce część dokumentów soborowych jest przynajmniej dwuznaczna, zawierając "bomby zegarowe", jak to określał np. śp. Michał Davies. Bomby te należy oczywiście rozbroić, a więc wyjaśnić wszelkie związane z niemi wątpliwości. Tak jak uczyniła to kurja rzymska względem nieszczęsnego zwrotu "Kościół Chrystusowy trwa w Kościele katolickim", zawartego w Lumen gentium. &lt;a href="http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20070629_responsa-quaestiones_pl.html"&gt;Wyjaśnienie z 2007 r.&lt;/a&gt; należy uznać za wystarczające.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast rozbrojone bomby nie powinny stać się ponownie częścią naszego wyposażenia. Bowiem przygotowano je nie dla ochrony Kościoła, lecz przeciwnie, z ideą jego destrukcji. Miejsce tych atrap jest zatem w archiwum. Są i będą świadectwem dziejów Kościoła, ale doprawdy nie widzę powodu, by szczególnie zważać na Dekret o ekumenizmie "&lt;a href="http://www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/sobor/de.html"&gt;UNITATIS REDINTEGRATIO&lt;/a&gt;", skoro reprezentuje on inną teologję (by wprost nie rzec: religję) niż Pius XI w encyklice &lt;a href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pius_xi/encykliki/mortalium_animos_06011928.html"&gt;MORTALIUM ANIMOS&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet tak zdawałoby się konserwatywny dokument jak Konstytucja o liturgji świętej &lt;a href="http://www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/sobor/klwst.html"&gt;"SACROSANCTUM CONCILIUM"&lt;/a&gt; jest po 50 latach od uchwalenia bezużyteczna. Nie pasuje ani do liturgji klasycznej i tego, co się z nią działo w latach 1962 - 2011 ani do liturgji posoborowej i jej postępującego rozkładu. Zwracam Państwa uwagę, że w praktyce stanowisko takie podziela ... Benedykt XVI i kurja rzymska !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albowiem &lt;a href="http://www.vatican.va/roman_curia/pontifical_commissions/ecclsdei/documents/rc_com_ecclsdei_doc_20110430_istr-universae-ecclesiae_pl.html"&gt;Instrukcja dotycząca zastosowania Listu Apostolskiego Motu Proprio Summorum Pontificum&lt;/a&gt; Jego Świątobliwości BENEDYKTA XVI z 30 kwietnia 2011 r. wskazuje iż:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;na mocy swojego charakteru prawa specjalnego, we właściwym dla siebie zakresie, Motu Proprio Summorum Pontificum deroguje od rozporządzeń prawnych, dotyczących obrzędów świętych, wydanych począwszy od 1962 r. i później, a niezgodnych ze wskazaniami ksiąg liturgicznych obowiązujących w 1962 r. &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powtórzę: Benedykt XVI jednoznacznie zawiesił SACROSANCTUM CONCILIUM, dopuszczające szersze użycie języków narodowych, koncelebrę czy choćby uproszczenie obrzędów w odniesieniu do nadzwyczajnej formy liturgji rzymskiej. Wszystko to pojawiło się w tzw. Mszale soborowym z 1965 r. i ... obumarło.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-6995821060981318352?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/6995821060981318352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/sobor-watykanski-ii-przezytek.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6995821060981318352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6995821060981318352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/sobor-watykanski-ii-przezytek.html' title='Sobór Watykański II - przeżytek'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-7816222395665407341</id><published>2011-10-17T15:31:00.000+02:00</published><updated>2011-10-17T15:31:34.796+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Benedykt XVI'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><title type='text'>Fronda manipuluje Benedyktem XVI</title><content type='html'>Na stronach „portalu poświęconego” (coraz bardziej nie wiem wszakże, komu i czemu) &lt;a href="http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/benedykt_xvi:_sobor_watykanski_nalezy_ukazywac_jako_wielka_laske,_ktora_stala_sie_dobrodziejstwem_dla_kosciola_w_xx_wieku_16206"&gt;Fronda.pl ukazał się nius&lt;/a&gt;: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Benedykt XVI: "Sobór Watykański II należy ukazywać jako wielką łaskę, która stała się dobrodziejstwem dla Kościoła w XX wieku" &lt;/b&gt; &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Tyle, że lektura Listu Apostolskiego &lt;a href="http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,7543,rok-wiary-ogloszono-list-portam-fidei.html"&gt;PORTAM FIDEI&lt;/a&gt; wskazuje, że dokument ten dotyczy wiary i katechizmu Kościoła katolickiego. Ujmując rzecz w skrócie, Ojciec  Święty uznał, że stan wiary wielu milionów tzw. katolików (i ¾ duchowieństwa) jest tak zły, że zamiast zajmować się skomplikowanemi kwestjami teologicznemi, trzeba wrócić do podstaw, czyli do katechizmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.eioba.org/files/user21238/82164318460x370.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="370" width="460" src="http://www.eioba.org/files/user21238/82164318460x370.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Owszem Benedykt XVI wychwala Katechizm Kościoła Katolickiego podpisany przez Jana Pawła II i nazywa go autentycznym owocem Soboru Watykańskiego II. Ale sam "Supersobór" nie jest bohaterem nowego motu proprio, słowo to niemal nie pojawia się w jego treści! Zaś cytat "Sobór Watykański II należy ukazywać jako wielką łaskę, która stała się dobrodziejstwem dla Kościoła w XX wieku" jest cytatem z Listu apostolskiego Jana Pawła II &lt;a href="http://www.zbawiciel.gda.pl/index.php/jp2/nauczanie/4325-list-apostolski-novo-millennio-ineunte.html"&gt;Novo millennio ineunte&lt;/a&gt; z 6 stycznia 2001 r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Sądzę, że inauguracja Roku wiary w związku z pięćdziesiątą rocznicę otwarcia Soboru Watykańskiego II może być dobrą okazją, aby zrozumieć teksty pozostawione przez ojców soborowych, które &lt;b&gt;zdaniem błogosławionego Jana Pawła II &lt;i&gt;"nie tracą wartości ani blasku. Konieczne jest, aby były należycie odczytywane, poznawane i przyswajane jako miarodajne i normatywne teksty Magisterium, należące do Tradycji Kościoła. Dzisiaj, po zakończeniu Jubileuszu, szczególnie mocno odczuwam powinność ukazywania Soboru jako wielkiej łaski, która stała się dobrodziejstwem dla Kościoła w XX wieku: został on dany jako niezawodna busola, wskazująca nam drogę w stuleciu, które się rozpoczyna"&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;. Chcę też mocno podkreślić to, co powiedziałem na temat Soboru kilka miesięcy po moim wyborze na Następcę Piotra: &lt;b&gt;&lt;i&gt;"Jeśli go odczytujemy i przyjmujemy w świetle prawidłowej hermeneutyki, może on być i coraz bardziej stawać się wielką mocą służącą zawsze potrzebnej odnowie Kościoła"&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Zatem nie bójmy się! Ojciec Święty Benedykt XVI nie postradał rozumu, lecz nadal steruję łodzią Piotrową w tym samym kierunku, co przez siedem poprzednich lat. Habemus papam !!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-7816222395665407341?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/7816222395665407341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/fronda-manipuluje-benedyktem-xvi.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/7816222395665407341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/7816222395665407341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/fronda-manipuluje-benedyktem-xvi.html' title='Fronda manipuluje Benedyktem XVI'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-3491251939597195567</id><published>2011-10-17T11:53:00.002+02:00</published><updated>2011-10-17T14:45:28.147+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekumenizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Lutrzykom nie pasuje x. Piotr Skarga !!</title><content type='html'>Jak informuje &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/153227%2C733689-2012-Rokiem-Piotra-Skargi--Luteranie-zaniepokojeni.html"&gt;dzisiejsza „Rzepa”&lt;/a&gt; „Kościół” luterański kontestuje uchwałę Sejmu Rzeczypospolitej ustanawiającą rok 2012 rokiem xiędza Piotra Skargi. Oto &lt;a href="http://prawo.legeo.pl/prawo/uchwala-sejmu-rzeczypospolitej-polskiej-z-dnia-16-wrzesnia-2011-r-w-sprawie-ustanowienia-roku-2012-rokiem-ksiedza-piotra-skargi/"&gt;treść uchwały&lt;/a&gt; z 16 IX 2011 ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;„Która jest pierwsza i zasłużeńsza Matka, jak Ojczyzna, która jest gniazdem wszystkich matek i powinowactw waszych i komorą dóbr waszych wszystkich. (…) Oną miłując, sami siebie miłujecie”&lt;/i&gt; — ksiądz Piotr Skarga&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czterechsetną rocznicę śmierci Piotra Skargi, który dzielnie, słowem i czynem, zabiegał o szacunek dla Ojczyzny i lepszy byt dla rodaków, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w uznaniu Jego zasług, postanawia oddać hołd Piotrowi Skardze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piotr Skarga, właściwie Piotr Powęski (1536—1612), był pisarzem, teologiem, jezuitą i kaznodzieją. Posiadał wielki talent krasomówczy, potrafił zdobyć posłuch wśród ludzi wszystkich stanów, słuchali go nawet królowie. Zapisał się na kartach historii jako czołowy polski przedstawiciel kontrreformacji, filantrop oraz Ten, który w trosce o Ojczyznę miał odwagę nazwać po imieniu największe polskie przywary. Nawoływał do zmian postaw rządzących, do reform, by nie doprowadzić Rzeczypospolitej do upadku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdolności pisarskie Piotra Skargi oraz Jego kunszt zostały docenione przez innych artystów. Dzieło hagiograficzne „Żywoty świętych” Adam Mickiewicz nazwał najpoetyczniejszym ze wszystkich, które w języku polskim kiedykolwiek były napisane, a wizerunek Skargi proroka utrwalił Jan Matejko w znanym obrazie „Kazanie Skargi”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza działalnością pisarską i kaznodziejską Piotr Skarga zajmował się wszechstronną działalnością filantropijną, zakładając m.in. Bractwo Miłosierdzia, Bank Pobożny i Skrzynkę św. Mikołaja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, przekonany o szczególnym znaczeniu dorobku Skargi jako jednego z najwybitniejszych polskich twórców epoki renesansu, ogłasza rok 2012 Rokiem księdza Piotra Skargi&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img692.imageshack.us/img692/2252/skanuj0098.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="772" width="483" src="http://img692.imageshack.us/img692/2252/skanuj0098.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto &lt;a href="http://www.luteranie.pl/pl/index.php?D=3756"&gt;odpór lutrzyków&lt;/a&gt;: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;„Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.” &lt;/i&gt;(Art. 25 ust. 2 Konstytucji RP)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Synod Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP wraz z całym środowiskiem ewangelickim w naszym kraju wyrażają zaniepokojenie decyzją Sejmu RP o ogłoszeniu roku 2012 rokiem ks. Piotra Skargi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ks. Piotr Skarga był postacią publiczną, propaństwową. Bardzo dyskusyjne jest jednak jego wyobrażenie państwa - całkowicie niepasujące do współczesnej rzeczywistości i trudno określić, jakie wartości miałyby upamiętniać obchody tego roku. Trudno uznać za usprawiedliwione niektóre decyzje i działania ks. Skargi w odniesieniu do polityki wyznaniowej i polityki państwa. Ks. Skarga stanowczo opowiadał się za państwem jednowyznaniowym i wszelkie powodzenie naszego kraju widział w konsekwentnym realizowaniu tej idei, sprzecznej z polityką jagiellońską, w świecie której się wychował. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest zrozumiałe, dlaczego Sejm RP uznał za warte promocji dokonania tej postaci. Działań ks. Skargi nie sposób uznać za akceptowalne dla współczesnego myślenia o kształcie państwa. Są one zrozumiałe z perspektywy historycznej, rywalizacji Kościołów i rozumienia koncepcji stosunków Państwo - Kościół czterysta lat temu. Obecnie są one anachronizmem, choć mającym niekiedy swoje współczesne konsekwencje. Waśnie wyznaniowe i religijne dotyczą, niestety, i naszych czasów. Czy jednak przez swoją decyzję Sejm Rzeczypospolitej Polskiej - najważniejszy organ Państwa nie opowiedział się po stronie niedemokratycznej i kłócącej się ze współczesnością koncepcji postrzegania spraw religijnych?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto przypomnieć, że w burzliwej atmosferze wystąpień i tumultów wyznaniowych ks. Skarga działał radykalnie i stał się w pamięci historycznej postacią znaczącą, ale wspominaną przez różne kręgi wyznaniowe odmiennie. Swoją decyzją Sejm RP przypomina osobę bardzo kontrowersyjną i idee, które powinny być obce nowoczesnemu społeczeństwu. Decyzja ta jest dla nas niezrozumiała, zarówno w wymiarze neutralności państwa, jak i deklarowanego przez niektórych posłów otwarcia na inicjatywy ekumeniczne.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Parę słów komentarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Trudno o większą nietolerancję religijną, niż zaprezentowana przez kacerzy. Oto bowiem jedynym argumentem przeciw uczczeniu x. Skargi jest to, że był czołową postacią kontrreformacji! Zaś argumentem za tem świadczącym ma być zasada wolności religijnej wpisana w Konstytucję Rzplitej. Czy zatem dla równowagi powinniśmy przemilczać wszelkich działaczy i zwolenników reformacji w Polsce, a więc Mikołaja Reja, Andrzeja Frycza Modrzewskiego, Szymona Budnego i innych ? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Czy kolejnym etapem tego szaleństwa miałoby być wymazanie z pozytywnej pamięci narodu wszelkich innych postaci, tylko dlatego, że byli duchownymi Kościoła katolickiego? Stracilibyśmy wówczas np. x. Pawła Włodkowica, który reprezentował nieco inną wizję państwa niż x. Skarga, ale na pewno działał w niezgodzie z art.  25 ust. 2 Konstytucji RP&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Konsekwentne zastosowanie tej metody doprowadziłoby &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/32,708410.html "&gt;do wzorca zastosowanego obecnie we Francji&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;Władca Franków Chlodwig I, król Ludwik IX Święty, Napoleon Bonaparte, Ludwik XIV. Wiedza o wszystkich tych monarchach, zdaniem Ministerstwa Edukacji, jest młodym Francuzom zupełnie niepotrzebna. Z programów nauczania historii dla gimnazjów (uczęszcza do nich młodzież w wieku 12 – 16 lat) zostali wyparci przez władców Indii, Afryki czy Chin.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Czy tego chcecie ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Bezczelność  kacerzy luterańskich  jest tem większa, jeśli zważy się na poglądy założyciela sekty, którą reprezentują. O ile xiądz Skarga słowem przeciwstawiał się m.in. tolerancji religijnej, a więc był zdania, że likwidacja obiektywnego zła w społeczeństwie jest bardziej opłacalna niż tolerowanie go, to poglądy upadłego zakonnika Marcina Lutra należy uznać za kompilację antysemityzmu i szowinizmu, „ozdobioną” promowaniem sławetnych „polowań na czarownice”. Można wręcz powiedzieć, że niedaleko padło to zgniłe jabłko od jabłoni. Chęci te same co u Lutra, tylko metody inne, bardziej "nowoczesne i cywilizowane".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Na zakończenie, by było śmieszniej i straszniej, inny wyjątek z Rzepy o działalności luterańskich kiepów (wszelkie podobieństwo do „KEPu” – przypadkowe!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;Synod podtrzymał też decyzję władzy wykonawczej, czyli konsystorza, o przymusowym skierowaniu biskupa generała Ryszarda Borskiego w stan spoczynku. Bp Borski był zwolennikiem lustracji. Jego działania doprowadziły do tego, że poprzedni zwierzchnik luteranów bp Janusz Jagucki, który był tajnym współpracownikiem SB, musiał ustąpić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biskupa Borskiego najpierw pozbawiono stanowiska naczelnego duszpasterza wojskowego, a wczoraj – wszelkich praw duchownego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bp Borski jest w ostrym konflikcie z obecnym zwierzchnikiem ewangelików bp. Jerzym Samcem oraz w sądach cywilnych procesuje się z innym członkami władz kościelnych, oskarżając ich o wielokrotne zniesławienie. Biskup publicznie sprzeciwia się pełnieniu funkcji przez byłych współpracowników komunistycznych służb specjalnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tydzień wcześniej luterański Synod diecezji katowickiej wybrał na swojego zwierzchnika bp. Tadeusza Szurmana, zarejestrowanego jako TW „Gustawa".&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Pięknie! Zatem utopili jedynego faceta, który w tamtem gronie stara(ł) się w praktyce walczyć o to samo, o co xiądz Piotr Skarga: o naprawę moralną Rzeczypospolitej. Przyzwoitych ludzi im nie trzeba! Które kolejne grono w Polsce wybiera tę samą drogę? Czy taki kraj może nie upaść?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie obiecuję sobie za wiele po Roku Xiędza Skargi. Duch kontrreformacji jest nam niestety odległy, a budzenie sumień Polaków trwa powoli. Ale zwykle przy takich okazjach wznawiane są publikacje osób przypominanych i honorowanych. Xiądz Skarga funkcjonuje w świadomości Polaków jako autor &lt;i&gt;Kazań sejmowych&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Żywotów świętych&lt;/i&gt;, tymczasem jego dorobek piśmienniczy jest znacznie szerszy. Mam nadzieję, że pojawi się edycja dzieł zbiorowych z komentarzem krytycznym ułatwiającym zrozumienie pism przez dzisiejszego czytelnika, nieobytego ze staropolszczyzną. Jak wyglądają dawne wydania niektórych tekstów x. Skargi, &lt;a href="http://www.pbi.edu.pl/site.php?s=MmIwNDc4YzAwOTM1&amp;tyt=&amp;aut=Skarga+Piotr&amp;letter=&amp;pg=1"&gt;możemy zobaczyć tutaj&lt;/a&gt;. A oto pojedyńczy skan:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.pbi.edu.pl/publikacje/0000/052/593/0000052593-000005.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="616" width="500" src="http://www.pbi.edu.pl/publikacje/0000/052/593/0000052593-000005.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Nie czyta się tego nayłatwiéy !!&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-3491251939597195567?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/3491251939597195567/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/lutrzykom-nie-pasuje-x-piotr-skarga.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3491251939597195567'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3491251939597195567'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/lutrzykom-nie-pasuje-x-piotr-skarga.html' title='Lutrzykom nie pasuje x. Piotr Skarga !!'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-2911726828437807375</id><published>2011-10-11T19:39:00.001+02:00</published><updated>2011-10-17T09:30:20.635+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kard. Dziwisz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='palikot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Pokolenie JP3</title><content type='html'>&lt;b&gt;Fenomen wyborczy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tegoroczne wybory objawiły nam ciekawe i niepokojące zjawisko socjopolityczne, które roboczo nazwę „Pokoleniem Janusza Palikota". Oto bowiem co dziesiąty spośród połowy dorosłych Polaków, biorących udział w głosowaniu, zdecydował się poprzeć t.zw. „Ruch Poparcia Palikota” – luźną strukturę kandydatów satelickich względem charyzmatycznego lidera, głoszących hasła antyreligijne i antycywilizacyjne bez jakichkolwiek pozytywnych propozycyj faktycznie służących nowoczesnemu państwu i społeczeństwu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poziom zastosowanego przekazu najlepiej obrazuje ten spot. Ludziom jakkolwiek kulturalnym może on co najwyżej przywieść uśmiech na twarz i dać pojęcie o sowieckiej propagandzie antychrześcijańskiej. Tymczasem motłochowi się spodobało i to bardzo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/etJ0SeiJ0ZY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Antyklerykalizm przekazu Palikota zdecydowanie przeważa nad postulatami legalizacji miękkich narkotyków czy promocją mniejszości seksualnych. I wprawdzie najgłośniejsi kandydaci RPP to Biedroń i transseksualista z Krakowa, którego nazwiska nie spamiętawszy, to pamiętajmy, że posłem – elektem z Łodzi został kapłan apostata Roman Kotliński, redaktor naczelny „Faktów i Mitów”. To być może nie pierwszy laicyzowany prezbiter w Sejmie Rzeczypospolitej, ale z pewnością pierwszy, który żyje z plucia na „KRK”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Problem Kościoła&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Zdawać by się mogło, że ujawnienie się „Pokolenie JP3” postawi na baczność polski Kościół instytucjonalny. &lt;b&gt;&lt;i&gt; Wielkość i intensywność tego ruchu przeraża zwłaszcza w młodem pokoleniu Polaków (18 – 25 lat), w którem RPP zdobył co czwarty oddany głos. Wnioski powinny być jednoznaczne, wskazujące na kompletne fiasko pracy katechetycznej z dziećmi i młodzieżą oraz na poważny kryzys rodziny i systemu edukacyjnego. Młodzi ludzie z tego przedziału wiekowego przeszli religję od klasy 1-szej do maturalnej i jeśli główną zaszczepioną im "wartością" jest nienawiść do instytucjonalnego Kościoła, to - jak powiedziałby x. Natanek - "wiedz, że coś się dzieje".  Tak wygląda podsummowanie 20 lat nauczania katechetycznego w polskich szkołach.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kościół powinien zatem zmienić, co może i promować autentyczne wartości. Czy tak się stanie, zobaczymy. Złym sygnałem jest &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75478,10440882,Bp_Pieronek__Palikot__Nie_ma_tragedii.html"&gt;wypowiedź bpa Pieronka&lt;/a&gt;, zakładającego, że &lt;i&gt;„teraz więcej spokoju, ustaną teraz zajadłe ataki, okropne, dalekie od chrześcijaństwa”&lt;/i&gt;. To bezpodstawny optymizm. Po raz kolejny kult św. Spokoja może wygrać z minimalnym choćby samokrytycyzmem. Biskupi powinni wreszcie dostrzedz ten problem i zacząć nań reagować. Ich kalkulacja, jak mniemam, wynika z przywiązania do układu okrągłostołowego, dzięki któremu nieformalnie wbudowano Kościół w strukturę władzy. Władza zrealizowała część postulatów świata katolickiego, tj. ograniczyła prawo do aborcji, wprowadziła małżeństwa konkordatowe, religję do szkół, dała pensje katechetom, kapelanom szpitalnym, więziennym i wojskowym tudzież dokonała restytucji części mienia. Wzamian Kościół – również nieformalnie – zobowiązał się, czy raczej rozumiał, że pewnych postulatów nie należy podnosić. Jakich ? W szczególności odnoszących się do odbudowy państwa katolickiego. Na oportunizm powiązany z fruktami wynikającemi z udziału we władzy nakładał się „Duch Soboru Watykańskiego II” wykluczający integryzm i promujący  herezję wolności religijnej w społeczeństwie w większości wciąż katolickiem. Rozumowanie biskupów miało zatem swoją logikę i dopóki trwa III RP, dopóty zawarty układ będzie w mocy. Nie zerwie go jakikolwiek rząd, od SLD po PiS, ponieważ wie, z jakiemi konsekwencjami społecznemi ze strony Kościoła mogło by to się wiązać. Autorytet biskupów w części społeczeństwa mógłby zmniejszyć legitymizację władzy. Ale pamiętajmy, że nadchodzący kryzys może zmieść III RP. Stanie się to prędzej czy później. Nastająca potem V RP będzie opierała się na zupełnie innych zasadach, ustalonych przez graczy, zależnie od siły, jaką będą dysponować. Na to wszystko KEPscy zupełnie nie są przygotowani. W szczególności, nie widzą własnych słabości i nie chcą z niemi walczyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako, że III RP chyli się ku upadkowi, pojawili się harcownicy. Nigdy nie rozstrzygają oni o przebiegu bitew, ale z pewnością wpływają na morale żołnierzy. Harcownikiem promowanym na niwie kulturalnej jest np. Nergal, zaś identyczną funkcję na niwie politycznej pełni Janusz Palikot, czyli JP3. Naprzeciwko Nergala wystąpił bp Wiesław Merling i wezwał do nieposłuszeństwa obywatelskiego polegającego na niepłaceniu abonamentu telewizyjnego. Jest to jednoznaczne naruszenie opisanych powyżej reguł układu między Kościołem a władzą III RP. Można powiedzieć, że w ten sposób strzelił bramkę wyrównującą na 1:1. Ale teraz Palikot podwyższył na 2:1 i jest bliski strzelenia kolejnych bramek. Trzeba dać mu odpór, jeśli nie chce się przegrać przynajmniej tego doczesnego pojedynku. Oczywiście, reakcja nie powinna polegać jedynie na napisaniu paru tekstów, na kilku dobrych homiliach itp., lecz na czynach. Przeciwwagą dla „Ruchu Poparcia” może być jedynie elita Kościoła wywodząca się z różnych wysp &lt;a href="http://www.fidelitas.pl/586.html"&gt;„archipelagu radykalnej ortodoksji”&lt;/a&gt;, który siedem lat temu dostrzegł i zdefiniował w najważniejszym chyba swoim tekście Paweł Milcarek. Do tej pory Kościół traktuje je raczej jako zagrożenie, będąc wiernym „Duchowi Soboru Watykańskiego II” i układowi III RP. Nie muszę chyba wyjaśniać, że o ile charyzmatycy i neokatechumenat cieszą się poparciem niektórych biskupów, to ich akceptacja dla zwolenników tradycji łacińskiej w zasadzie nie występuje. &lt;b&gt;&lt;i&gt;Laicyzmu nie pokonają świeccy, którzy są szeregowcami w Kościele Wojującym, lecz jego generałowie, kapitanowie i podoficerowie – czyli duchowieństwo. Tę elitę duchowieństwa i laikatu trzeba stworzyć. Nas, przedsoborowców, odróżnia od posoborowców bowiem nie łacina, lecz apologetyka, dyscyplina, wizja państwa i społeczeństwa. To powinniśmy przeciwstawić „Pokoleniu JP3” i dzięki tem zasadom nie powinno się ono odnawiać w młodszych rocznikach.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Janusz Palikot&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wbrew różnym rozgorączkowanym głosom jestem zdania, że Palikot nie jest diabłem wcielonym, lecz sprytnym cynikiem, który – jako zdolny i doświadczony manager – odnalazł w społeczeństwie niezagospodarowaną niszę i ulokował się w niej.  Temniemniej nic nie wskazuje, aby w najbliższym czasie pojawiła się atrakcyjniejsza grupa wyborców, na których można by spróbować „przeskoczyć”, dla której byłoby się wiarygodnym. &lt;b&gt;&lt;i&gt;Bowiem celem Palikota jest władza a nie rewolucja. &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;Ku niej będzie zmierzał stosując się do zasad zdroworozsądkowych i używając nowoczesnych narzędzi marketingu politycznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaledwie pięć lat temu Janusz Palikot próbował swoich sił w zupełnie innej części sceny politycznej. Finansował wydawanie prawicowo-katolickiego tygodnika „Ozon”, wraz z którym tworzył mit „Pokolenia JP2”. Okazało się wszakże, że nic takiego nie występuje w praktyce, nie ma wśród młodych Polaków jakiegoś szczególnego zainteresowania i atencji do nauczania i postaw moralnych promowanych przez polskiego papieża, Jana Pawła II. Ruch nie powstał, gazeta splajtowała. Nie ma po nich śladu na tyle, że zaledwie w dwa – trzy lata później mógł Palikot obrać przeciwny kierunek i stać się najprzód enfant terrible Platformy Obywatelskiej, a rok temu – inicjatorem święcącego dziś sukces ruchu. Palikot wie, że słabnący Kościół polski jest tym łatwiejszym celem ataków, gdyż zaczadził go Duch Soboru Watykańskiego II. Dokąd rządzą tu hierarchowie realizujący ultrazachowawczą strategję duetu Dziwisz – Kowalczyk, na jego harce zapewne nie będzie odpowiedzi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale Palikot rozumie też, że jego aktualna nisza jest nietrwała. Odsetek kanalij itp. w każdem społeczeństwie, nawet najbardziej demokratycznem, jest skończony. Wprawdzie mogą go zasilać kolejne roczniki wyborcze, ale innym czynnikiem sukcesu była antysystemowość RPP. Efekt ten można osiągnąć na szerszą skalę tylko raz, zaś teraz stało się to po części z uwagi na „zbieg okoliczności”, poprzez który praktycznie wyeliminowano z wyborów listę Janusza Korwin – Mikkego. Bez mobilizacji tradycyjnych i potencjalnych korwinistów w szeregi RPP, osiągnięty wynik wyniósłby jakieś 7 % i nie byłby aż tak głośny medialnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym był na miejscu Palikota, spróbowałbym doprowadzić w tej kadencji do jednego sukcesu, np. legalizacji konopij indyjskich i nasiliłbym prace na odcinku walki z biurokracją, w której JP3 zupełnie poległ podczas poprzedniej kadencji, szefując  sejmowej komisji Przyjazne Państwo. Inną ciekawą opcją byłoby zagranie karty eurosceptycznej, co równocześnie związałoby w jakiś sposób ręce prawicy. Sugerowane ruchy mogą dać mu znacznie ciekawszą niszę społeczną do zagospodarowania. Droga do niej wiedzie poprze zmianę zasad finansowania partyj politycznych, która petryfikuje aktualny układ tzw. „bandy czworga”. Paradoksalnie, najbardziej Palikotowi mogą zaszkodzić właśni posłowie. Obecny skład doszedł do lewej ściany: pederasta, transseksualist(k)a, kapłan – apostata, feministki. Jeśli ich oczekiwania będą formułowane za szybko, to raczej ośmieszą rewolucję niż ją zrealizują. Zwłaszcza, że jak wiemy choćby z poniższego materjału, odwaga nie musi być ich najmocniejszą stroną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Hg7zB2ZNVqE" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Głos lewicy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Polecam zapoznanie się z bardzo ciekawym tekstem Adama Ostolskiego &lt;a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/OstolskiNiemapostepunaskroty/menuid-1.html"&gt;„Nie ma postępu na skróty”&lt;/a&gt;, który w ustrukturalizowany sposób omawia, czemu prawdziwym lewakom jest nie po drodze z Palikotem. „Krytyka polityczna” doskonale wie, że JP3 nie jest dziś postacią z ich bajki. Oczywiście jest ryzyko, i to niemałe, że dotychczasowi potencjalni rywale na lewicy zewrą szeregi i ustalą wspólną linję. Niebezpieczeństwo z ich strony może zagrażać Polsce dopiero w V RP, jeśliby mieli istotny wpływ na jej kształt. Wszystko zależy od ewolucji RPP, ale równocześnie od tego, kiedy splajtuje III RP. Pamiętajmy też, że jakkolwiek RPP naruszył układ kontrolowany przez „Bandę czworga”, to Palikot może w następnych wyborach spaść z politycznego Olimpu równie boleśnie jak Grzegorz Napieralski – король wyborów prezydenckich AD 2010 i шут starcia tegorocznego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Podsummowanie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Pokolenie Polaków liczących mniej niż 25 lat, a więc wychowanych w III RP, różni się istotnie od wcześniejszych. Znaczną jego część stanowią obcy nam barbarzyńcy. Replikacji tego stanu rzeczy służą narzędzia edukacyjne, a więc trójstopniowe szkolnictwo o coraz niższym poziomie nauczanie i coraz dłuższym czasie przymusu edukacyjnego. Nie mamy specjalnego wpływu na te procesy ani na ogłupiające i demoralizujące młodzież massmedia. Ale możemy mieć pewien wpływ na instytucję, przeciw której skierowana jest nienawiść tego motłochu, na Kościół katolicki. Antyreligijność Polaków może być bardziej trwała niż ruchacze Palikota, a zagrożenia z nią związane są szersze obejmując niż tylko wyborczy aspekt społeczeństwa. Trzeba budzić biskupów, dopóki nie jest za późno !&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-2911726828437807375?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/2911726828437807375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/pokolenie-jp3.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2911726828437807375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2911726828437807375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/pokolenie-jp3.html' title='Pokolenie JP3'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/etJ0SeiJ0ZY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-9069007381655289895</id><published>2011-10-08T12:37:00.000+02:00</published><updated>2011-10-08T12:37:03.114+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bajki'/><title type='text'>Ruch Poparcia Rumburaka</title><content type='html'>Za siedmioma górami, za siedmioma lasami istnieje Świat Baśni, równoległy do naszej Krainy Ludzi. Nie wiem, czy słyszeli już Państwo o niedawnej rebelji czarodzieja drugiej kategorji Janusza Rumburaka, który dąży do przejęcia władzy w Krainie Baśni. Zorganizowanej przezeń bandzie dają spore szanse w nadchodzących wyborach parlamentarnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img686.imageshack.us/img686/1575/rumburak.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="337" width="250" src="http://img686.imageshack.us/img686/1575/rumburak.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A oto kamraci Rumburaka: Czarownica Wanda Jaga, znajdująca się na liście płac przemysłu aborcyjnego i antykoncepcyjnego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pWySV61h9eI/TpAmzNj6zhI/AAAAAAAACiQ/am8dnZg5H1Q/s1600/Ar_baba_jaga.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="237" width="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-pWySV61h9eI/TpAmzNj6zhI/AAAAAAAACiQ/am8dnZg5H1Q/s320/Ar_baba_jaga.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;diabeł Robert Blekota, aktywista ruchu mniejszości seksualnych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-23Wsj3_DYDg/TpAm5MBzacI/AAAAAAAACiY/8gtHr8RZXQA/s1600/Ar_blekota.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="219" src="http://2.bp.blogspot.com/-23Wsj3_DYDg/TpAm5MBzacI/AAAAAAAACiY/8gtHr8RZXQA/s320/Ar_blekota.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;oraz dziennikarze: Robert Pekota, dziennikarz muzyczny znany z "Gadziny Wybiórczej" i Roman Mekota, były ksiądz posoborowy, naczelny "Fekot i Mekot"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NjEIDfvEVyM/TpAnAPNDKtI/AAAAAAAACig/-QWoFs2e8ug/s1600/Ar_Mekota.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="242" src="http://2.bp.blogspot.com/-NjEIDfvEVyM/TpAnAPNDKtI/AAAAAAAACig/-QWoFs2e8ug/s320/Ar_Mekota.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jakie będą wyniki wyborów ? Rumburak i jego współpracownicy zaglądają w szklaną kulę i dostrzegają, że ich sondaże były mocno przeszacowane w górę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Kb1M79rlQC8/TpAnHQNBy0I/AAAAAAAACio/OwUHc0-gml4/s1600/ar-766670-img-import-janu-andresikovou-si-kazdy-pamatuje-jako-carodejnici-z-pohadkoveho-serialu-arabela.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="319" src="http://1.bp.blogspot.com/-Kb1M79rlQC8/TpAnHQNBy0I/AAAAAAAACio/OwUHc0-gml4/s320/ar-766670-img-import-janu-andresikovou-si-kazdy-pamatuje-jako-carodejnici-z-pohadkoveho-serialu-arabela.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-9069007381655289895?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/9069007381655289895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/ruch-poparcia-rumburaka.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/9069007381655289895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/9069007381655289895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/ruch-poparcia-rumburaka.html' title='Ruch Poparcia Rumburaka'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-pWySV61h9eI/TpAmzNj6zhI/AAAAAAAACiQ/am8dnZg5H1Q/s72-c/Ar_baba_jaga.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-7932069709638833541</id><published>2011-10-05T20:11:00.003+02:00</published><updated>2011-10-07T16:04:43.127+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><title type='text'>„Sobór Watykański II – nienapisana opowieść”.</title><content type='html'>Bieżący numer &lt;a href="http://www.poloniachristiana.pl/"&gt;„Polonia Christiana”&lt;/a&gt; utrzymuje bardzo wysoką formę, z której radowaliśmy się czytając o Węgrzech w nr 21/2011. Nas, tradycjonalistów, szczególnie powinna zainteresować rozmowa Józefa Antoniego Urety z prof. Robertem de Mattei  poświęcona najnowszej książce Profesora pt. „Sobór Watykański II – nienapisana opowieść”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.poloniachristiana.pl/min_mid_big_numer/big_24.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="332" width="263" src="http://www.poloniachristiana.pl/min_mid_big_numer/big_24.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czy znajdziemy w niej coś nowego, odkrywczego ? I tak i nie. Wychodzą na świat dzienny kolejne dokumenty potwierdzające solidnie już ugruntowaną tezę, że „Sobór został porwany przez progresywną mniejszość”. Książka barona de Mattei opiera się m.in. na opublikowanych niedawno listach komunizującego biskupa brazylijskiego Héldera Câmary oraz innych trudno dostępnych dokumentach źródłowych. Wynika z nich, jak wielkie znaczenie dla układu sił miał sojusz „Renu”, czyli progresywnych episkopatów Europy Zachodniej i konserwatywnych zazwyczaj biskupów z Ameryki Łacińskiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najistotniejszym wnioskiem wynikającym z książki „Sobór Watykański II – nienapisana opowieść” jest wsparcie tezy x prof. Gherardiniego o nieciągłości (zerwaniu) doktrynalnem pomiędzy Soborem Watykańskim II a Magisterium Kościoła, a zatem, że doktryny V2 „nieprzystające do wcześniejszych definicji dogmatycznych nie są ani nieomylne ani niereformowalne, a zatem nie są obowiązujące”. To bardzo istotne wsparcie dla strony tradycjonalistycznej, zwłaszcza że wynika z analizy historycznej a nie teologicznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam wątpliwości, czy należy złożyć na karb braku organizacji po stronie konserwatywnej przyczynę takiego, a nie innego rozwoju wydarzeń na Soborze i po nim. Pan de Mattei krytykuję linję działania papieży soborowych Jana XXIII i Pawła VI, ale trudno znaleźć u niego krytykę poglądów ww. osób. Bez tego, czyli bez przedstawienia ich mentalności: liberalnej, progresywnej, modernistycznej trudno o rzetelny obraz sytuacji. Nie pomoże w naszkicowaniu go przemycanie informacyj o kard. Ottavianim jako o współpracowniku Jana XXIII czy o rewolcie antykoncepcyjnej kard. Suenensa jako reakcji na Humanae Vitae Pawła VI. Drugim istotnym brakiem wywiadu jest niewymienienie ani razu słowa „masonerja". A przecież to właśnie ta struktura i jej wielowiekowe doświadczenia konspiracyjne i rewolucyjne stanowiły o obliczu Soboru Watykańskiego II. Wszak awangardą Soboru byli wolnomularze, a rozmaite loże od zawsze definiowały swego kluczowego wroga w Kościele katolickim i rozważały, w jakich warunkach będą mogły go unieszkodliwić. Tu występowała kluczowa różnica jakościowa między progresywistami a konserwatystami, którzy nie posiadali tajnych struktur i zwalczali postępowców metodami dopuszczanemi przez instytucje i dokumenty kościelne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkiego tego brakuje w wywiadzie, ale jak mniemam z uwagi na dość popularny charakter pisma „Polonia Christiana” świadomie wybrano koncepcję przekazania tylko pewnych aspektów prawdy, obawiając się, że czytelnik niewprowadzony w sprawę mógłby mieć kłopot z zaakceptowaniem całej złożonej i dramatycznej oceny Soboru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.itacalibri.it/System/38297/ConcilioVaticanoII_DeMattei_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="340" width="243" src="http://www.itacalibri.it/System/38297/ConcilioVaticanoII_DeMattei_1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na koniec tej minirecenzji kamyczek do ogródka tłumacza: w języku polskim słowo „figurant” ma wydźwięk pejoratywny, a zatem nie godzi się go używać w odniesieniu do roli abp. Lefebvre’a jako formalnego jedynie przewodniczącego Coetus Internationalis Patrum, skoro pełnił tę funkcję w taki sposób zgodnie z ustaleniami poczynionemi z resztą najbardziej konserwatywnych uczestników Soboru Watykańskiego II.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Recenzje i streszczenia mają to do siebie, że zwykle krytyka zajmuje w nich więcej miejsca niż pochwały. Tak jest i tym razem, jeśli chodzi o liczbę wystukanych znaków. Nie chciałbym jednak, aby pozostali Państwo z błędnem wrażeniem, że krytykuję nieczytaną książkę lub choćby sam sygnalizujący ją wywiad. Wręcz przeciwnie! Liczę, że polska wersja pracy Roberta de Mattei jaknajszybciej pojawi się w naszej Ojczyźnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-7932069709638833541?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/7932069709638833541/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/sobor-watykanski-nienapisana-opowiesc.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/7932069709638833541'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/7932069709638833541'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/10/sobor-watykanski-nienapisana-opowiesc.html' title='„Sobór Watykański II – nienapisana opowieść”.'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-1575818693776929209</id><published>2011-09-27T12:17:00.000+02:00</published><updated>2011-09-27T12:17:41.961+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='liturgia'/><title type='text'>Antoni Gaudí - prekursorem architektoniczego posoborowia ??</title><content type='html'>Wszyscy kojarzymy barcelońską bazylikę pw. Świętej Rodziny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ho5vu1-g6ek/Ta75K4xoVEI/AAAAAAAAAJ0/R1REuF_RYYA/s1600/Sagrada_Fami  lia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="341" width="267" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ho5vu1-g6ek/Ta75K4xoVEI/AAAAAAAAAJ0/R1REuF_RYYA/s1600/Sagrada_Fami  lia.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;- świątynię baśniową, skrzącą się błyskotliwemi pomysłami architektonicznemi. Równocześnie jednak twórca arcydzieła nie przysłonił swą osobą Boga, lecz w sposób nowoczesny jak na swój czas, nawiązał do najpiękniejszych wzorców średniowiecznych katedr. Czy kogoś takiego godzi się nazwać prekursorem posoborowia ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pewno można tak postąpić, by przyciągnąć czytelnika chwytliwym tytułem. Ale niegodziwością byłoby oskarżyć bezpodstawnie silnego kandydata na błogosławionego Kościoła katolickiego i wybitnego mistrza swej dziedziny. Przenieśmy się zatem do stolicy Balearów, miasta Palma de Mallorca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://view.stern.de/de/picture/734963/Mallorca-Kathedrale-Palma-de-La-Seu-Kathedrale-510x510.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="383" width="510" src="http://view.stern.de/de/picture/734963/Mallorca-Kathedrale-Palma-de-La-Seu-Kathedrale-510x510.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Góruje nad nim katedra poświęcona Matce Bożej, którą miejscowi nazywają "La Seu". Tam w latach 1901 - 14 pracował Antoni Gaudi, dokonując na zlecenie miejscowego ordynarjusza, biskupa Piotra Campinsa, szeregu zmian architektonicznych. Kluczowa z naszego punktu widzenia jest przebudowa głównego ołtarza katedry. Przebudowa ? Hmmm... raczej destrukcja!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak piszą w książce &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/gp/product/8484781488?ie=UTF8&amp;tag=north-21&amp;link_code=as3&amp;camp=2506&amp;creative=9298&amp;creativeASIN=8484781488"&gt;"Gaudi na Majorce"&lt;/a&gt; Llabres, Puig i Vivas:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;"... architekt głęboko przesiąknięty duchem ruchu liturgicznego i zindoktrynowany przez swego "mistrza liturgji", biskupa Campinsa, rozumiał od początku prac restauracyjnych, że ołtarz główny nie może pozostać ukryty na tyłach kaplicy królewskiej lub przytwierdzony do zamykającej prezbiterjum absydy, jak umieszczały go kanony sztuki gotyckiej i barokowej. Dlatego (..) umieścił go na początku prezbiterjum. Dzięki temu ołtarz jest widoczny z niemal każdego miejsca La Seu, we środku miejsc przeznaczonych dla chór, przed wszystkiemi dziećmi Bożemi i "rzeczywiście stanowi ośrodek, ku któremu spontanicznie zwracać się będzie uwaga całego zgromadzenia wiernych", jak wymaga &lt;a href="http://www.kkbids.episkopat.pl/wprowadzeniedoksiag/owmrpopr/5.htm"&gt;Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego&lt;/a&gt; w par. 299 regulujące celebrację Eucharystji przejrzanej przez Sobór Watykański II. Zatem już w 1904 r. Gaudi ustanowił dla nas ołtarz niemal gotowy do odprawiania posoborowej Mszy. 22 lutego 2001 r. został on podniesiony o 155 cm, podczas gdy Gaudi umieścił go nad trzema liturgicznemi stopniami ołtarza, stosownie do reguł obowiązujących w jego czasach".&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komentując zdjęcia z La Seu dodam, że dziwaczny kształt umieszczony nad stołem i uwieńczony kolorowym krzyżem również jest dziełem Gaudiego i symbolizuje koronę cierniową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href=" http://img268.imageshack.us/img268/1133/img5150xc.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="640" width="480" src=" http://img268.imageshack.us/img268/1133/img5150xc.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href=" http://img12.imageshack.us/img12/2979/img5155s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="640" width="480" src=" http://img12.imageshack.us/img12/2979/img5155s.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czy w świetle tego należy nazwać główny stół w barcelońskiej La Sagrada Família  wulgarnym wykwitem posoborowia czy realizacją idej Gaudiego, nieznacznie dostosowaną do wymogów współczesności ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_SB-Rneax6rQ/TSSGoNAgu3I/AAAAAAAABSs/yUNQOSfpjw8/s1600/Sag-fam-altar.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="800" width="600" src="http://3.bp.blogspot.com/_SB-Rneax6rQ/TSSGoNAgu3I/AAAAAAAABSs/yUNQOSfpjw8/s1600/Sag-fam-altar.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Podróżując po Majorce nie spotkałem innych szaleństw bpa Campinsa, urzędującego przecież podczas pontyfikatu Ojca Świętego Piusa X, a więc podczas walki ze wszelkiemi przejawami modernizmu. Wręcz przeciwnie, inne napotkane świadectwa wskazują, że Campins to pasterz troskliwy i dbający o swą diecezję. Zrobił wiele dobrego np. w głównem saktuarjum wyspy w Lluc. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całe odium na deformę katedry w Palma de Mallorca można chyba zatem zrzucić na tzw. ruch liturgiczny, w którym nie da się łatwo oddzielić pomysłów dobrych i złych. Przestrzegam przed nadmierną afirmacją dla tego ruchu, którego idee mogły zostać tak łatwo rozwinięte przez Bugniniego i innych posoborowych szkodników!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-1575818693776929209?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/1575818693776929209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/09/antoni-gaudi-prekursorem.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1575818693776929209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1575818693776929209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/09/antoni-gaudi-prekursorem.html' title='Antoni Gaudí - prekursorem architektoniczego posoborowia ??'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Ho5vu1-g6ek/Ta75K4xoVEI/AAAAAAAAAJ0/R1REuF_RYYA/s72-c/Sagrada_Fami  lia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-1529571552022709588</id><published>2011-09-26T23:05:00.000+02:00</published><updated>2011-09-26T23:05:38.764+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tradycja'/><title type='text'>Pourlopowo ...</title><content type='html'>Po roku blogowania blog (a tem bardziej: blogger) wymagał kolejnego urlopu. Przerwa trwała niemal trzy tygodnie, pora więc ją zakończyć, co niniejszym czynię !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W międzyczasie zebrałem materjały do paru nowych wpisów, lecz równocześnie ominęły mię najważniejsze tematy września: przybliżające się porozumienie Benedykta XVI i piusowców oraz  wizyta Ojca Świętego w Vaterlandzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele też działo się na gruncie warszawskim: JEm Kazimierz kard. Nycz &lt;a href="http://mszatrydencka.waw.pl/index.php/ogloszenia/60-dzikczynienie-w-kociele-w-klemensa-"&gt;uczestniczył we Mszy Św. u św. Klemensa&lt;/a&gt; i wygłosił na niej kazanie. Wydarzenie to należy traktować jako sukces, a może raczej zadośćuczynienie dla naszego duszpasterza o. Krzysztofa Stępowskiego, który &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/05/ogoszono-przenosiny-ze-sw-benona-1.html"&gt;nie był ostatnio rozpieszczany&lt;/a&gt; przez kurię metropolitalną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od września pojawiła się druga lokalizacja z Mszą codzienną w Warszawie, właśnie u św. Klemensa (godziny 9:30 lub 19:30 na Karolkowej 49) oraz czwarta Msza coniedzielna (17:30, Msza cicha w przeoracie FSSPX przy ul. Garncarskiej 32)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rośniemy zatem w siłę, co jest zauważane nawet w Super Expressie, publikującym tekst pt. &lt;a href="http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/modny-katolik-modl-i-sie-po-acinie-nowa-moda-w-kosciele-przebojem-msze-w-liturgii-rzymskiej_206033.html"&gt;"Modny katolik modli się po łacinie - NOWA MODA w kościele. Przebojem MSZE w LITURGII RZYMSKIEJ"&lt;/a&gt;. Gdym pierwszy raz czytał wypowiedź rzecznika archidiecezji warszawskiej, mocno się uszczypnąłem. Ale to nie był sen ... Na szczęście !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Kościół tęskni za mszą po łacinie - mówi ks. Rafał Markowski, rzecznik kard. Kazimierza Nycza. Księża obeznani w liturgii rzymskiej mają ręce pełne roboty. Msze z okazji chrztu, komunii św., bierzmowania, ślubu.&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsummować to mogę najlepiej dwoma zdjęciami urlopowemi, z kaplicy oo. joannitów w Palma de Mallorca: św. Pius X nam błogosławi ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img825.imageshack.us/img825/471/img7174m.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="800" width="600" src="http://img825.imageshack.us/img825/471/img7174m.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;... a Jan Paweł II wyraźnie mówi: jest OK !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img23.imageshack.us/img23/3599/img7173e.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="800" width="600" src="http://img23.imageshack.us/img23/3599/img7173e.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;p.s. W temacie Nergala polecam pyszny &lt;a href=" http://www.diecezja.wloclawek.pl/pl/news/20,aktualnosci/265,list-otwarty-bp-wieslawa-meringa-do-ks-adama-bonieckiego-redaktora-seniora-tygodnika-powszechnego"&gt;list otwarty JE bpa Meringa&lt;/a&gt; skierowany do x. Bonieckiego MIC.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Był czas kiedy każdą książkę Adama Bonieckiego z radością brałem do ręki; tak zresztą postępowali prawie wszyscy moi koledzy – dzisiejsi księża. Podobnie było z „Tygodnikiem Powszechnym”, na który - jako student - „polowałem” w kioskach; potem, już w latach 70-80tych korzystałem ze znajomości Pań w kioskach Ruch: odkładały mi egzemplarz.&lt;br /&gt;Po roku 1989 TP stał się inny; Jego nowy Redaktor Naczelny – też; aż pismo stało się niszowe, niskonakładowe, przeznaczone dla dobrze o sobie myślących elit.Boleję nad tą ewolucją, do której się Ksiądz Redaktor bardzo przyczynił. To na łamach Księdza pisma pojawiały się nazwiska takich „autorytetów” jak Magdalena Środa (córka prof. Ciupaka, marksisty i „religioznawcy” z czasów PRL), ks. Tomasz Węcławski (ileż się „Znak” natrudził w promocji jego książek), Stanisław Obirek... .&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie ktoś to Bonieckiemu przypomniał !! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A propos, czy wiecie, dlaczego Nergal nie może zostać nowym felietonistą Tygodnika Powszechnego, mimo laurek ze strony x. Bonieckiego ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo byłby jedynym publicystą wierzącym w istnienie piekła i diabła!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-1529571552022709588?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/1529571552022709588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/09/pourlopowo.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1529571552022709588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1529571552022709588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/09/pourlopowo.html' title='Pourlopowo ...'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4617676880404872779</id><published>2011-09-07T11:32:00.000+02:00</published><updated>2011-09-07T11:32:12.519+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aborcja'/><title type='text'>Raport na temat ochrony życia nienarodzonych w Polsce (2)</title><content type='html'>Zapowiadałem już &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/porazka-tematu-zastepczego.html"&gt;niedawno&lt;/a&gt; dokończenie tematu &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/raport-na-temat-ochrony-zycia.html"&gt;ochrony życia nienarodzonych w Polsce&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pora dopełnić go o analizę niewykorzystania szansy AD 2007, kiedy to nieudolność jednej części oraz zła wola drugiej części tzw. centroprawicy doprowadziła do pogrzebania szansy wprowadzenia konstytucyjnego zakazu przeprowadzania aborcyj w Polsce. Kończąc słowo wstępne dodam, że do pierwszej części raportu zgłoszono mi uwagi wskazujące, że jednak katalog dopuszczalności aborcji w RP był węższy niż obecnie. Uznaję je z zastrzeżeniem, że przed 1939 r. nie była rozwinięta diagnostyka medyczna umożliwiająca stwierdzanie ciężkich schorzeń płodów, która jest obecnie podstawą do pozbawiania ich życia w tzw. majestacie prawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.kijowski.pl/grafika/jurek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="264" width="200" src="http://www.kijowski.pl/grafika/jurek.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim jednak zajmiemy się rokiem 2007, wróćmy o dekadę wcześniej. Wtedy bowiem, AD 1996, postkomuniści dokonali próby zamachu  na „kompromis aborcyjny” z roku 1993, pragnąc go rozszerzyć o możliwość przerywania ciąży również wtedy, gdy kobieta ciężarna znajduje się w ciężkich warunkach życiowych lub trudnej sytuacji osobistej. Uchwalona ustawa została zaskarżona przez grupę senatorów do Trybunału Konstytucyjnego, który 27 maja 1997 r. wydał orzeczenie o niezgodności przepisu wprowadzającego tę przesłankę z przepisami konstytucyjnemi  Konstytucji post-PRLowskiej, utrzymanemi w mocy przez tzw. &lt;a href="http://pl.wikisource.org/wiki/Ma%C5%82a_Konstytucja_z_1992"&gt;Małą Konstytucję z 1992&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całość orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego dostępna jest &lt;a href="http://www.google.pl/url?sa=t&amp;source=web&amp;cd=1&amp;ved=0CBcQFjAA&amp;url=http%3A%2F%2Fwww.staff.amu.edu.pl%2F~wroblew%2Fhtml%2Forz_tk%2FOrzeczenie%2520z%2520dnia%25201997-05-28%2C%2520sygn.%2520K%252026-96.doc&amp;rct=j&amp;q=Orzeczeniu%20z%20dnia%2027%20maja%201997%20r.%2C%20sygn.%20akt%20K%2026%2F96%20(OTK%201997%2C%20nr%202%2C%20poz.%2019)%20&amp;ei=VSZnTu-nKJCr8AOa0rj3Cw&amp;usg=AFQjCNELnTlUJJtm0dhiRH5A7PzHoo2a9Q&amp;sig2=w6YdC79rlvJg7gdpufOE-w&amp;cad=rja"&gt;pod tym linkiem&lt;/a&gt;. 9 spośród głosujących 12 sędziów TK zgodziło się z zapisem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Art. 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 139, poz. 646), w zakresie w jakim uzależnia ochronę życia w fazie prenatalnej od decyzji ustawodawcy zwykłego, jest niezgodny z art. 1 oraz  art. 79 ust. 1 przepisów konstytucyjnych pozostawionych w mocy na podstawie art. 77 Ustawy Konstytucyjnej z dnia 17 października 1992 r. o wzajemnych stosunkach między władzą ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie terytorialnym (Dz.U. Nr 84 poz. 426; zm.: z 1995 r. Nr 38 poz. 148, Nr 150, poz. 729; z 1996 r. Nr 106, poz. 488) przez to, że &lt;b&gt;narusza konstytucyjne gwarancje ochrony życia ludzkiego w każdej fazie jego rozwoju.&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ nie jest łatwo znaleźć przepisy Konstytucji PRL z 22 lipca 1952 r. w brzmieniu, w jakim obowiązywały po nowelizacjach z lat 1988 – 1993, zacytuję je tutaj w całości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Art. 1. Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.&lt;br /&gt;Art. 79. 1. Małżeństwo, macierzyństwo i rodzina znajdują się pod opieką i ochroną Rzeczypospolitej Polskiej. Rodziny o licznym potomstwie państwo otacza szczególną troską.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Tyle było tych przepisów. Ani jednego więcej, jeśli chodzi o źródła praw i wolności obywatelskich. Na nich oparł się TK, co wskazał w orzeczeniu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Trybunał Konstytucyjny oparł swoje rozstrzygnięcie na obowiązujących przepisach konstytucyjnych. Uchwalona 2 kwietnia 1997 r. Konstytucja RP potwierdza w art. 38 prawną ochronę życia każdego człowieka. Podstawa konstytucyjna, na której oparł swoje orzeczenie Trybunał Konstytucyjny znalazła więc swoje potwierdzenie i wyraźne wyartykułowanie w Konstytucji RP. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej uchwalona 2 kwietnia 1997 r. stwierdza &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Art. 38&lt;br /&gt;Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. &lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;„Obrońcom życia” z LPRu i PiSu uroiło się w kadencji 2005 -2007, że zapis ten jest niewystarczający i trzeba go rozszerzyć o słowa "ochrony życia od poczęcia". Temu służyły mozolne prace w latach 2006-07, które zaowocowały propozycją zmiany treści art. 30 z &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;na&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;"Źródłem wolności i praw człowieka i obywatela jest przyrodzona i niezbywalna godność człowieka, przynależna mu od chwili poczęcia. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych."&lt;/blockquote&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równolegle powstał zupełnie kuriozalny projekt prezydencki, zakładający wpisanie do Konstytucji, iż:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;"ustawy, umowy międzynarodowe i inne przepisy prawa obowiązujące w RP nie mogą ustanowić ochrony życia poczętego mniejszej niż w dniu wejścia w życie niniejszego przepisu", czyli teoretyczną niemożność pozakonstytucyjnej zmiany „kompromisu aborcyjnego”.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Jeśli „obrońcy życia” sądzą, że zdanie „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia” nie broni życia nienarodzonych, to znaczy, że … nie uważają ich za ludzi. Jest tu rażąca sprzeczność między podnoszoną przez nich ideą, że życie ludzkie zaczyna się w chwili poczęcia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zatem należało zrobić AD 2007 ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Należało doprowadzić do wydania przez Trybunał Konstytucyjny orzeczenia, iż „kompromis aborcyjny” jest niezgodny z art. 38 Konstytucji Rzplitej, czyli ze zdaniem: „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”. Drogą do tego byłaby prosta analiza wskazująca, iż art. 38 mówi o każdym człowieku a „kompromis aborcyjny” odmawia tego prawa niektórym ludziom. Proste, prawda ? &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proste, o ile pamiętałoby się o jednem. O składzie Trybunału Konstytucyjnego. A tak się szczęśliwie składało dla PiSu i jego koalicjantów, że w trakcie kadencji 2005 – 2009 &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Trybuna%C5%82_Konstytucyjny#S.C4.99dziowie_Trybuna.C5.82u_Konstytucyjnego.5B10.5D"&gt;wygasały kadencje 8 spośród 15 członków TK&lt;/a&gt;, w tem ówczesnego prezesa prof. Safjana i wiceprezesa prof. Mączyńskiego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kadencje członków TK wygasające podczas rządów koalicji PiS - LPR - SO&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;do 5 XI  2006  prof. Teresa Dębowska-Romanowska  &lt;br /&gt;do 5 XI 2006  prof. Marek Safjan&lt;br /&gt;do 5 XI 2006  prof. Marian Zdyb  &lt;br /&gt;do 1 XII 2006  Wiesław Johann  &lt;br /&gt;do 1 XII 2006  prof. Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska  &lt;br /&gt;do 1 XII 2006  prof. Andrzej Mączyński  &lt;br /&gt;do 18 XII 2007  prof. Jerzy Ciemniewski  &lt;br /&gt;do 25 VI 2008  Jerzy Stępień &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zatem nawet zakładając, że żaden z „niewymienianych” 7 członków TK nie podzielałby poglądów „pro life”, można byłoby od listopada 2006 do końca czerwca 2008 mianować większość TK zdolną do przeprowadzenia kontrrewolucji ustrojowej. Potrzebna była do tego większość 231 posłów, którą koalicja w pełni dysponowała. Zatem poszukiwanie 2/3 głosów było zwykłą stratą czasu. Przynajmniej na pierwszym etapie zmiany prawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Niewykorzystanie Trybunału Konstytucyjnego w zakresie korekty prawa aborcyjnego ale także w żadnym innym zakresie ustroju Polski świadczy o dyletanctwie polityków polskiej centroprawicy. &lt;/b&gt;W wielu krajach stosuje się sąd konstytucyjny jako najwygodniejszą maczugę do realizacji swoich celów politycznych. Ma ona między innemi tę zaletę, że decyzja polityczna może być przedstawiona jako niezależne orzeczenie sędziów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5a/Kaczynski_Jaroslaw_1_070.JPG/200px-Kaczynski_Jaroslaw_1_070.JPG" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="301" width="200" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5a/Kaczynski_Jaroslaw_1_070.JPG/200px-Kaczynski_Jaroslaw_1_070.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nasuwa się pytanie: skoro "centroprawica" nie skorzystała z Trybunału Konstytucyjnego, to czy szła do wyborów z planem zmiany ustrojowej ? Czy tylko z hasłem Teraz Kurwa My ?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4617676880404872779?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4617676880404872779/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/09/raport-na-temat-ochrony-zycia.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4617676880404872779'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4617676880404872779'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/09/raport-na-temat-ochrony-zycia.html' title='Raport na temat ochrony życia nienarodzonych w Polsce (2)'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4055813044259609124</id><published>2011-09-06T10:48:00.000+02:00</published><updated>2011-09-06T10:48:26.833+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekumenizm'/><title type='text'>Brawa dla Pastora Jana Byrta</title><content type='html'>Parę dni temu przez media przemknęła informacja o liście otwartym napisanym przez luterańskiego pastora Jana Byrta. Adresatami listu byli Jerzy Buzek jako szef Europarlamentu oraz Donald Tusk, premier rząd Rzplitej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://republika.pl/blog_vb_4969904/7702351/tr/byrt.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="245" width="206" src="http://republika.pl/blog_vb_4969904/7702351/tr/byrt.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Treść listu znamy jedynie z cytatów, które udostępniły portale. Niestety, wszędzie są to te same wyjątki. Napisałem email do Pastora, z prośbą o wywieszenie całości. Niestety, z uzyskanej odpowiedzi wynika, że Autor nią również już nie dysponuje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/354176,luteranski-pastor-do-buzka-i-tuska-dosc-obrazania-chrzescijan.html"&gt;Zacytujmy &lt;/a&gt;zatem, to, co jest:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;"Chrześcijanie nie mogą milczeć, gdy dochodzi do takich zachowań. Coraz częściej w ostatnich latach mamy do czynienie z takimi sytuacjami nie tylko w stosunku do Narodu Wybranego, ale też do chrześcijan. (...) Jesteśmy tym zbulwersowani. Potępiamy takie chuligańskie zachowania ludzi. Niszczenie miejsc pamięci, cmentarzy nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. (...) Chrystus uczy przebaczenia, tolerancji i miłości" - napisał w liście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Duchowny zwrócił uwagę w liście, że w Polsce także dochodzi do wybryków chuligańskich, skierowanych przeciw chrześcijanom. "Nieliczne grupki zwyrodnialców plują na chrześcijańskie korzenie Europy, kpią i szydzą z chrześcijan. (...) W Polsce mamy do czynienia na razie z drobniejszymi wystąpieniami: +palikotowców+, czy szaleńca-artysty, który kpił z katolików w Boże Ciało i pląsał niczym motyl. Satanista, który publicznie zniszczył Święte Słowo Boże Biblię, by (...) pokazać pogardę wobec nas. Sąd nie widzi w tym nic złego! Czy nie można coś z tym zrobić?" - pyta w liście Byrt.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Dla mnie jako katolika jest głęboko zawstydzające, że takiej kompleksowej obrony chrześcijaństwa nie sygnował żaden z moich biskupów. Czy żaden nie poczuł się urażony "motylem", Nergalem ? A może żaden nie miał odwagi, by napisać ?  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pastor Byrt idealnie "wstrzelił się" tym listem w aktualne wiadomości. Wyjątkowo zgrabnie połączył w jednej całości Palikota, Nergala i zniszczenie pomnika w Jedwabnem. Jedwabne dla mediów progresywnych to słowo klucz, z uwagi na który listu nie można było przemilczeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrząc na takie osoby jak Pastor Byrt rozumiem Ojca Świętego Benedykta XVI broniącego &lt;a href="http://www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/messages/peace/documents/hf_ben-xvi_mes_20101208_xliv-world-day-peace_pl.html"&gt;idei wolności religijnej&lt;/a&gt;. W społeczeństwach zlaicyzowanych i ateistycznych nie możemy nawet myśleć o przywróceniu sojuszu tronu i ołtarza. Nie mamy zresztą dziś ani jednego ani drugiego. Musimy najpierw uświadomić chrześcijańskie korzenie Europy większości jej mieszkańców i zwyciężyć współczesnych barbarzyńców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Parafja, w której posługuje Pastor Byrt, &lt;a href="http://www.szczyrk.luteranie.pl/"&gt;ma stronę internetową&lt;/a&gt;. Możemy na nią zajrzeć, poczytać o tej wspólnocie. A także napisać e-mail z podziękowaniami dla zacnego Pastora, który broni katolickiej profesji na Boże Ciało przed profanacją.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4055813044259609124?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4055813044259609124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/09/brawa-dla-pastora-jana-byrta.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4055813044259609124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4055813044259609124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/09/brawa-dla-pastora-jana-byrta.html' title='Brawa dla Pastora Jana Byrta'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-6664616203000419915</id><published>2011-09-05T22:33:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T22:33:33.052+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mesjanizm'/><title type='text'>Kolejny eksces mesjanistyczny</title><content type='html'>Nie śledzę zbyt pilnie działań mesjanistów polskich, nie są bowiem progresistami ani modernistami sensu stricto. Wręcz przeciwnie, kapłani i wierni "z warszawskiego Krakowskiego Przedmieścia" &lt;a href="http://www.naszapolska.pl/index.php/component/content/article/42-gowne/2207-trydenccy-ksia-z-krakowskiego-przedmiecia"&gt;zdradzają inklinacje protrydenckie&lt;/a&gt; i są, podobnie jak ks. Piotr Natanek, naszymi coraz bardziej kłopotliwymi sojusznikami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem &lt;a href="http://wobroniekrzyza1.wordpress.com/2011/09/01/marsz-pamieci-%E2%80%93-droga-krzyzowa/"&gt;z kręgów tych&lt;/a&gt; wyniknęła idea Marszu Pamięci poświęconego żołnierzom i ofjarom cywilnym II wojny światowej oraz okupacji powojennej. Niestety ten piękny i godny szacunku pomysł został ubrany w szaty Drogi Krzyżowej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img10.imageshack.us/img10/4948/drogakrzyzowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="800" width="448" src="http://img10.imageshack.us/img10/4948/drogakrzyzowa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Podobnie jak we wieku XIX, ponownie szerzy się bluźniercza idea stawiająca Polskę w roli Chrystusa narodów. Tak jakby ofjara Boskiego Zbawiciela nie była jedyną i wystarczającą dla zbawienia zarówno jednostek jak i społeczności. Co więcej, Chrystus cierpiał niewinnie, podczas gdy Polska i Polacy bezgrzeszni nie byli, nie są i nie będą. Wręcz przeciwnie, kary na nas sprowadzane można i należy traktować jako zadośćuczynienie za grzechy popełniane w przestrzeni społecznej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-6664616203000419915?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/6664616203000419915/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/09/kolejny-eksces-mesjanistyczny.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6664616203000419915'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6664616203000419915'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/09/kolejny-eksces-mesjanistyczny.html' title='Kolejny eksces mesjanistyczny'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-2017875042914767923</id><published>2011-08-31T23:06:00.000+02:00</published><updated>2011-08-31T23:06:46.198+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aborcja'/><title type='text'>Porażka tematu zastępczego</title><content type='html'>Piszę te słowa w chwilę po odrzuceniu kilkoma głosami obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Temat &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/raport-na-temat-ochrony-zycia.html"&gt;aborcji poruszałem już na blogu&lt;/a&gt; i niebawem uzupełnię go o drugą część studium nad polskiem prawem w tym zakresie, która czekała na zakończenie aktualnej akcji legislacyjnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://hphotos-snc7.fbcdn.net/330816_1483081132621_1701656990_711104_3169257_o.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="512" width="770" src="http://hphotos-snc7.fbcdn.net/330816_1483081132621_1701656990_711104_3169257_o.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Losy tego projektu pokazują mistrzowskie zgranie klasy politycznej i pełną zgodę co do pełnienia ról, jakie przypisały sobie poszczególne partje. W &lt;a href=" http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&amp;6&amp;99&amp;170"&gt;ostatniem głosowaniu&lt;/a&gt; partjami "pro-life" okazały się PiS, PJN i dość niespodziewanie dla mnie PSL. Projekt wsparło też kilkunastu parlamentarzystów PO. Jednak o wyniku głosowania zadecydowało 78 nieobecnych osób. Wprawdzie większość spośród nich należy do PO i SLD, ale zabrakło też kilkunastu posłów PiS i PJN, którzy mogliby teoretycznie przeważyć szalę na korzyść nieodrzucenia projektu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PiS i obecna PJN są w sprawie aborcji znacznie bardziej wyraziste niż cztery lata temu, gdy dywersja PiSowców i śp. Prezydenta walnie przyczyniła się do porażki projektu zmiany Konstytucji RP. Skąd ta zmiana? Zapewne wynika ona z faktu, że aktualny projekt miał znacznie mniejszą szansę na uchwalenie, a więc odwaga co do jego popierania była tańsza. Druga sprawa: zabezpieczenie tyłów politycznych. Choć na scenie politycznej nie ma już prolajfowskich nieudaczników Marka Jurka i Romana Giertycha, dobrze było zabezpieczyć sobie wrażliwą część ciała przed ewentualnym atakiem histerji o. Tadeusza Rydzyka, który wprawdzie zachowywał się dotąd pragmatycznie w sprawie ustawy antyaborcyjnej, ale zawsze może wesprzeć np. ruch obywatelski, jaki może zapragnąć się pojawić na bazie zbieraczy podpisów pod ustawą antyaborcyjną. W osobach p. Mariusza Dzierżawskiego i jego kolegów rosną następcy Marka Jurka, pragnący zagospodarować pewien segment polskiego życia politycznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Platforma okazała się partją broniącą status quo, odrzucającą wszelkie próby zmiany prawa zgłaszane ze strony SLD i tzw. "obrońców życia". Czy to źle? I tak i nie. Mam przekonanie, że polskie prawo antyaborcyjne, gdyby zostało uchwalone, to pozostawałoby w mocy jedynie na papierze, bez szczególnego oddziaływania na rzeczywistość. Polacy są mistrzami w omijaniu prawa, nawet prawa sprawiedliwego. Z drugiej strony, "naruszenie kompromisu aborcyjnego" zaktywizowałoby przeciwników życia, a więc postkomunistów i libertynów. Mieliby ułatwione zadanie w następnej &lt;br /&gt;kadencji Sejmu RP.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wśród moich przyjaciół i znajomych pojawiło się mnóstwo głosów rozczarowania po ogłoszeniu wyników głosowania. Zwłaszcza im pragnę przypomnieć fragment wywiadu z p. Antonim Ozimicem, brytyjskim działaczem pro life, który &lt;a href=" http://www.poloniachristiana.pl/tresc,19,0,545,1,PCH,numer.html"&gt;wypowiadał się dla dwumiesięcznika&lt;/a&gt; Polonia Chrisitiana:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;- Czy sądzi Pan, że istnieje jakaś szansa, by w Zjednoczonym Królestwie wprowadzono w najbliższej przyszłości bardziej restrykcyjne prwao dotyczące aborcji ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie w najbliższej przyszłości. &lt;b&gt;Właściwie ostrzegaliśmy przed ostatnią próbą ograniczenia w parlamencie aborcji ze względów społecznych do 24 tygodni, ponieważ wiedzieliśmy, że taka próba mogłaby być niebezpieczną porażką&lt;/b&gt;.&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapamiętajmy sobie te słowa: czas skończyć z typowo polską mentalnością tryumfalnego kroczenia od porażki do porażki. Nie ma nic głupszego i bardziej frustrującego niż zmobilizować kilkaset tysięcy ludzi tylko po to, by ich trud poszedł na marne. Niestety, nie mam złudzeń, że p. Dzierżawski, p. Sapa i spółka uznają dzisiejszą porażkę za swój błąd i usuną się w cień, by dać szansę innym działaczom pro life, którzy być może byliby zdolni do zbudowania koalicji większościowej w parlamencie następnej kadencji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawodowi działacze nie ustąpią. Będą dalej rozmieniać ideę na drobne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-2017875042914767923?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/2017875042914767923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/porazka-tematu-zastepczego.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2017875042914767923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2017875042914767923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/porazka-tematu-zastepczego.html' title='Porażka tematu zastępczego'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4260864161016275130</id><published>2011-08-25T15:45:00.001+02:00</published><updated>2011-08-25T20:55:24.674+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='objawienia'/><title type='text'>Objawienia Matki Bożej z Quito</title><content type='html'>Zdarzenie to znajduje się na marginesie głównego dyskursu „okołoobjawieniowego”, ale miało swoich pięć minut AD 1988, kiedy to Arcybiskup Lefebvre w kazaniu wygłoszonym z okazji konsekracyj biskupich 30 czerwca poinformował, że kilkaset lat wcześniej Najświętsza Maryja Panna ostrzegała gdzieś hen w Ameryce Południowej przed masonami i modernistami, a także o jednym prałacie, którzy przeciwstawi się temu zalewowi  apostazji. Zastanówmy się nad wartością dowodów prezentowanych nam na ten temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.traditioninaction.org/OLGS/OLGSimages/A015_OLGS.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="259" width="350" src="http://www.traditioninaction.org/OLGS/OLGSimages/A015_OLGS.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Życiorys mistyczki, matki Marianny de Jesús Torres znaleźć można &lt;a href="http://m-ostrowski.com/html/objawienia%20w%20Quito.html"&gt;na stronie&lt;/a&gt; zacnego tradycjonalisty polskiego zamieszkałego we Francji, p. Ostrowskiego. Dowiemy się z niego, że Marianna urodziła się w hiszpańskiej części Baskonii  AD 1563, a w dwadzieścia cztery lata później udała się do Quito, by współtworzyć nowo ufundowany klasztor pw. Niepokalanego Poczęcia. Od dzieciństwa miała doświadczenia mistyczne, zaś kluczowe objawienia i wizje nawiedzały ją od 1582 r. aż do śmierci AD 1635. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto z Państwa chce zapoznać się z całością przesłania przypisywanego Matce Bożej z Quito, ten powinien przeczytać &lt;a href="http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/353"&gt;artykuł x. Karola Stehlina&lt;/a&gt; z Zawsze Wiernych  lub wspomnianą wyżej publikację przetłumaczoną przez p. Ostrowskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwolennicy przesłania Matki Dobrego Zdarzenia utrzymują, że &lt;a href="http://www.traditioninaction.org/OLGS/A015olgsAlmeida.htm "&gt;zostało ono zaakceptowane&lt;/a&gt; przez Kościół. Ale nie wiadomo, kiedy miałoby to nastąpić! Jedną ze wskazywanych dat &lt;a href="http://www.traditioninaction.org/OLGS/A005olgs%20Questions.htm"&gt;jest rok 1611&lt;/a&gt; …&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;The revelations of Our Lady of Good Success and devotion to her miraculous Statue have been approved by the Catholic Church since the beginning. It was the 9th Bishop of Quito, Salvador de Ribera, who attested in official documents to the miraculous completion of the Statue by St. Francis of Assisi and the three Archangels St. Michael, St. Gabriel and St. Raphael and presided over the anointing of the solemn consecration of the Statue in the Church of the Royal Convent of the Immaculate Conception on February 2, 1611.&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle, że objawienia trwały jeszcze 24 lata, a poświęcenie statuy i uznanie nadprzyrodzonego charakteru powstałego tam wizerunku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Zaraz po tym objawieniu matka Marianna prosiła biskupa Quito, aby jak najprędzej ustosunkował się do próśb Najświętszej Maryi Panny. Po otrzymaniu jego zgody, powierzyła wykonanie artyście Francisco del Castillo, który nie tylko był doświadczonym rzeźbiarzem, ale także człowiekiem wielkiej cnoty połączonej z głęboką pobożnością maryjną. Kiedy praca dobiegła do końca, zadecydował, że będzie musiał pojechać do Europy, aby znaleźć najlepsze farby do malowania twarzy Madonny. Obiecał powrócić do Quito przed 16 stycznia 1611 roku i ukończyć dzieło. Jednak w nocy przed jego przyjazdem twarz figury została w cudowny sposób pomalowana. Kiedy siostry przyszły wcześnie rankiem na jutrznię, kaplica wypełniona była niebieskim światłem, otaczającym posąg. Kiedy artysta przybył następnego ranka do klasztoru, aby ukończyć pracę, zawołał zaskoczony: „Co widzę? Ta wspaniała rzeźba – to nie moje dzieło. To jest dzieło anielskie, bo coś tak wspaniałego nie mogłoby być stworzone tu na ziemi przez ręce śmiertelnika. Żaden rzeźbiarz, choćby nie wiadomo jak uzdolniony, nie mógł stworzyć takiej doskonałości i nieziemskiej piękności”. Rzeźbiarz potwierdził pod przysięgą autentyczność cudu. Pod spisanym przez niego oświadczeniem widnieje również podpis biskupa Quito, który wkrótce kazał przygotować się przez nowennę na uroczystą intronizację. 2 lutego 1611 roku poświęcił uroczyście cudowną figurę pod wezwaniem Matki Bożej Dobrego Zdarzenia.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;to zupełnie coś innego niż zaaprobowanie całego przesłania.  Jak dotarło ono do naszych czasów ? Czytamy &lt;a href="http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/353"&gt;u x. Stehlina&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;z powodu tak niezwykłych wydarzeń kierownik duchowny oraz biskup Quito wymagali od niej [tj. matki Marianny] w imię posłuszeństwa spisania autobiografii. Tekst ten został aprobowany przez biskupa Piotra de Oviedo, dziesiątego biskupa ordynariusza Quito. Po jej śmierci, kierownik duchowy i spowiednik o. Michał Romero OFM napisał jej biografię. Dokumenty te razem z życiorysami wszystkich innych sióstr założycielek klasztoru w Ekwadorze zachowane są w wielkim tomie pt. El Cuadernon. Na podstawie tego źródła o. Manuel Souza Pereira, prowincjał Ojców Franciszkanów w Quito, napisał w 1790 roku książkę pt. Cudowny żywot Matki Marianny de Jesús Torres, hiszpańskiej zakonnicy i jednej z założycielek Królewskiego Klasztoru Niepokalanego Poczęcia w mieście św. Franciszka de Quito.&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzieło to przetłumaczyła na język angielski w 1988 r. Marianna Teresa Horvat, która wydała &lt;a href="http://www.traditioninaction.org/booksOLGS.htm#olgs"&gt;książkę na temat objawień&lt;/a&gt; Matki Bożej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.traditioninaction.org/images/tia007.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="199" width="126" src="http://www.traditioninaction.org/images/tia007.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jak pisze x. Stehlin, &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;Na prośbę m. Marianny, aby jej imię pozostało nieznane, Matka Boża odpowiedziała, że dopiero po trzech stuleciach tajemniczego milczenia objawienia te oraz jej imię zostaną ponownie odkryte. &lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Przejdę do sedna. Mam poważne wątpliwości, czy o. Manuel Souza Pereira przekazał nam faktyczną treść życiorysu zakonnicy oraz doświadczeń duchowych i objawień, których dostąpiła. Zwróćmy uwagę, że zdanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt; „W międzyczasie Kościół będzie atakowany przez hordy masońskie, a Ekwador, ten biedny kraj umierać będzie z powodu upadku obyczajów, niepohamowanej rozpusty, bezbożnej prasy i świeckiego wychowania” &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;które miało być wg tradition-in-action zatwierdzone przez Kościół AD 1611, ma aż trzy słabe punkty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Nazwa „masoneria” nie była używana do 1717 r., kiedy to pierwsze loże angielskie ujawniły się światu. Wolnomularstwo najpewniej istniało już od dwustu lat, ale działało w ukryciu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Nazwa „Ekwador” została nadana okolicom Quito w XVIII wieku przez francuskich badaczy, którzy wytyczali równik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. „Prasa”, jaką znamy w dzisiejszych czasach, datuje się od roku 1605, kiedy to Jan Carolus rozpoczął wydawać w Sztrasburgu „Relation aller Fürnemmen und gedenckwürdigen Historien”, ale dopiero od XIX wieku ma charakter masowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zatem rozebranie na części zdania w pełni zrozumiałego człowiekowi żyjącemu w XX wieku wskazuje na zupełne nieprawdopodobieństwo użycia pewnych konkretnych pojęć przez Matkę Bożą w 1610 r. Gdyby Maryja coś nam wtedy przekazała, użyłaby słów jakkolwiek zrozumiałych dla ludzi żyjących w wieku XVII. Sądzę, że o. Manuel zaserwował nam piękną baśń religijną w najlepszym stylu legend hagiograficznych. Co jest w niej prawdą, nie wiem i nie podejmę się tego wskazywać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może fałszerstwo jest jeszcze późniejsze i pochodzi z czasów po ogłoszeniu dogmatów, o których rzekomo mówi Maryja ? Wtedy wina za tę rewelację spadałaby najpewniej na p. Mariannę Teresę Horvat ….&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4260864161016275130?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4260864161016275130/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/objawienia-matki-bozej-z-quito.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4260864161016275130'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4260864161016275130'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/objawienia-matki-bozej-z-quito.html' title='Objawienia Matki Bożej z Quito'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-3205555856487512597</id><published>2011-08-22T00:53:00.000+02:00</published><updated>2011-08-22T00:53:32.579+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nergal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bluźnierstwo'/><title type='text'>Na marginesie uniewinnienia Nergala</title><content type='html'>Chyba cała Polska wie już, że czołowy polski satanistyczny celebryta Adam Darski ps. Holocausto oraz Nergal został uniewinniony z zarzutu obrazy uczuć religijnych chrześcijan, jakiej miał się dopuścić niszcząc egzemplarz Biblii podczas koncertu zespołu Behemoth w Gdyni AD 2007. "Artysta" wyłgał się oświadczając w prokuraturze, że nie było jego zamiarem obrażanie niczyich uczuć religijnych, zaś samo zdarzenie należy uważać za element działalności artystycznej, którą prowadzi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od razu po ogłoszeniu wyroku Nergal podziękował na Facebooku za zwycięstwo szatanowi.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://bi.gazeta.pl/im/8/10135/z10135878O.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="410" width="620" src="http://bi.gazeta.pl/im/8/10135/z10135878O.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;co wywołało ciekawy &lt;a href="http://blog.rp.pl/blog/2011/08/19/ewa-k-czaczkowska-podwojne-zwyciestwo-nergala/"&gt;komentarz Ewy Czaczkowskiej&lt;/a&gt; z "Rzeczpospolitej", która na chwilę zapomniała, że należy do otwartego kościoła łagiewnicko-katolickiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam na tę sprawę nieco szersze spojrzenie i postaram się je Państwu uzasadnić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Bardzo niedobrze się dzieje, że sprawę procesu z Nergalem oddaliśmy (my, katolicy) niejakiemu Ryszardowi Nowakowi, b. posłowi Unii Pracy, działaczowi PSLu i Samoobrony. Już same te nazwy partyj i przypomnienie ekscesów parlamentarnych Nowaka sprawiają, że każdy dwa razy zastanowiłby się nim kupiłby od niego używany samochód. Walka z sektami Nowaka jest nieskuteczna, a jego poszczególne inicjatywy, np. tworzenie list zespołów muzycznych - satanistycznych, są realizowane przez dyletantów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Krótka kwerenda internetowa po działalności Behemotha wskazuje, że podarcie Biblii występowało również na innych koncertach, które mają zwykle podobną oprawę (ob)sceniczną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Dziwne jest nieporuszanie w ramach walki z satanistami kwestji bluźnierstwa odnoszącego się do Osób Boskich. Bez trudu można by wskazać takie przypadki w tekstach Behemotha i innych zespołów i wydaje mi się, że to byłaby lepsza droga do wskazywania na naruszenie uczuć religijnych. Autor bluźnierstw nie mógłby się bronić zamkniętością imprez, na których głosi swoje tezy tudzież umieszczaniem ich tylko na płytach. Prawo polskie np. teoretycznie nie dopuszcza do promocji zbrodniczych ideologij i nie można uzasadniać łamanie tego zakazu faktem, że nawołuje się do nienawiści względem różnych nacyj na spotkaniach biletowanych. Byłby to absurd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Wracając do kwestji niszczenia Biblii - jesteśmy tu o krok od niezłego samobója. Mało kto pamięta pośród katolików, że &lt;a href="http://www.ultramontes.pl/katechizm_o_paleniu.htm"&gt;katechizm św. Piusa X&lt;/a&gt; wprost nakazuje palenie niekatolickich wydań Pisma Świętego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;P. Co powinien uczynić katolik, gdyby mu wpadła w ręce Biblia heretycka lub niepotwierdzona od Kościoła?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O. Gdyby komu z katolików wpadła w ręce Biblia heretycka lub niepotwierdzona od Kościoła, powinien ją natychmiast spalić lub oddać proboszczowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P. Dlaczego Kościół zabrania Biblii heretyckich lub niepotwierdzonych przez siebie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O. Kościół zabrania Biblii heretyckich lub niepotwierdzonych od siebie dlatego, że nieraz bywają sfałszowane i zawierają błędy, które mogłyby nas zachwiać w wierze świętej. Z tejże przyczyny zabrania Kościół i tych przekładów Pisma świętego, które uzyskały potwierdzenie jego, ale zostały przedrukowane z opuszczeniem objaśnień przez niego pochwalonych.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;5. Jeśli Kościół ma takie stanowisko względem Biblij niekatolickich, Nergal jakby był odrobinę bystrzejszy, oświadczyłby, że podarł protestanckie wydanie Biblii i przy okazji dokopałby nietolerancji katolików.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Skoro Kościół dopuszczał palenie innowierczego wydania Pisma Świętego i ogólniej pism fałszywych religij, to w czasach wolności religijnej powinien dopuszczać symetrję z ich strony. Jeśli mamy wierzyć ideom wynikającym z "Dignitatis humanae", to nie powinniśmy się dziwić, że państwo w równy sposób chroni prawa satanistów jak katolików. A nawet, że bardziej broni mniejszości przed tyranją większości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. Mam nadzieję, że w prosty sposób pokazałem, jak błędne jest granie na warunkach naszych przeciwników. Należy odrzucić błędne założenia wolności religijnej i chronić wartości prawdziwej religji w oparciu o wartości uniwersalne. Karą za bluźnierstwo, w zależności od jego ogromu, mogłaby być także kara główna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. W systemach demoliberalnych ochrona praw wierzących jest fikcją. One dążą do ateizmu, mają to wbudowane. Nergala nikt nigdy nie skazał i zapewne nie skaże za złamanie żadnych paragrafów. Z tego, co mi wiadomo, jedyną karą, jaką mu wymierzono w Polsce za działalność pseudoartystyczną, było kilka kopniaków i fang - "podziękowanie" za utwór "Chwała mordercom [św.] Wojciecha" przekazane mu kilkanaście lat temu, gdy usiłował pojawić się w niewłaściwym stroju na niewłaściwem wydarzeniu artystycznym. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-3205555856487512597?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/3205555856487512597/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/na-marginesie-uniewinnienia-nergala.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3205555856487512597'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3205555856487512597'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/na-marginesie-uniewinnienia-nergala.html' title='Na marginesie uniewinnienia Nergala'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-7363547031094687132</id><published>2011-08-19T08:57:00.001+02:00</published><updated>2011-08-19T11:00:05.811+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tradycja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><title type='text'>Program: "Weapons of MASS Destruction" po polsku</title><content type='html'>Serdecznie polecam Państwu obejrzenie programu dokumentalno-publicystycznego wyprodukowanego przez amerykańskich konserwatywnych katolików działających pod szyldem &lt;a href="http://realcatholictv.blogspot.com"&gt;RealCatholicTV&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tematyka pierwszej części filmu obejmuje w szczególności antykatolicką rewolucję posoborową, zaś w części drugiej prowadzący i jego gość zajmują się patologjami Kościoła Posoborowego. Całość przedstawiona jest bardzo przystępnie, w żywej i dowcipnej formie wykładu lub dialogu. Linja programu jest umiarkowana, żaden lefebryzm, żaden sedeprywacjonizm. Zwykły benedyktyzm-szesnastyzm. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Temniemniej prowadzący program p. Michał Voris doczekał się w tym roku "bana" nałożonego przez &lt;a href=" http://www.dioceseofscranton.org/2011/04/07/statement-regarding-michael-voris/"&gt;posoborową diecezję Scranton&lt;/a&gt; dla której jego poglądy były zbyt katolickie i obrażały wyznawców innych religij. Nie może wygłaszać wykładów itp. na terenie tej diecezji. U nas diecezje zaczynają banować za wytknięcie ich związków z partjami politycznemi ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwrócę jeszcze Państwu uwagę na postać gościa programu, wypowiadającego się w drugiej części filmu. Kanadyjski xiądz Paweł Nicholson &lt;a href="http://www.opusdeiblogs.org/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=77&amp;Itemid=108"&gt;jest związany z Opus Dei&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znakomity duszpasterz !! Który z polskich konserwatywnych księży mógłby jako pierwszy pójść w jego ślady i uruchomić kanał internetowy ? Myślę, że jest zapotrzebowanie na takie programy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część pierwsza programu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object id="mediaplayer1397624107" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" width="416" height="305"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.gloria.tv/media/185673/embed/true" /&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always" /&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true" /&gt;&lt;embed src="http://www.gloria.tv/media/185673/embed/true" type="application/x-shockwave-flash" width="416" height="305" flashvars="media=185673&amp;amp;embed=true" quality="high" scale="noborder" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część druga programu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object id="mediaplayer2264217769" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" width="416" height="305"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.gloria.tv/media/185681/embed/true" /&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always" /&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true" /&gt;&lt;embed src="http://www.gloria.tv/media/185681/embed/true" type="application/x-shockwave-flash" width="416" height="305" flashvars="media=185681&amp;amp;embed=true" quality="high" scale="noborder" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-7363547031094687132?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/7363547031094687132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/program-weapons-of-mass-destruction-po.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/7363547031094687132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/7363547031094687132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/program-weapons-of-mass-destruction-po.html' title='Program: &quot;Weapons of MASS Destruction&quot; po polsku'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-6915962478586561952</id><published>2011-08-18T21:12:00.000+02:00</published><updated>2011-08-18T21:12:30.885+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><title type='text'>Światowe Dni Młodych czy Golgota Młodych ??</title><content type='html'>Porównajmy dziś sobie, jak pozycjonują się dwie imprezy: ogólnoświatowa, w hiszpańskim Madrycie, której uczestnikiem jest Ojciec Święty Benedykt XVI oraz lokalna, organizowana przez polskich kapucynów na Podlasiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O logo Światowych Dni Młodzieży &lt;a href="http://www.madryt2011.pl/madryt.php?i=1&amp;j=100"&gt;możemy przeczytać&lt;/a&gt;: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://wydcentral.org/wp-content/uploads/2011/06/madrid112.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="276" width="182" src="http://wydcentral.org/wp-content/uploads/2011/06/madrid112.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Na logo w trzech ciepłych kolorach, czerwonym, pomarańczowym i żółtym, składają się stylizowane litery M i J, zwieńczone krzyżem. Ciepłe kolory kojarzą się z Madrytem i Hiszpanią. Barwy te nawiązują również do symboliki Bożego Ciepła i do Miłości pochodzącej od Trójcy Świętej.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolei Golgota Młodych reklamuje się następującym plakatem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.duch.lublin.pl/zaproszenia/2011/techne/golgota_mlodych.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="600" width="425" src="http://www.duch.lublin.pl/zaproszenia/2011/techne/golgota_mlodych.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kogo widzicie na pierwszym planie plakatu? Jakie skojarzenia wywołuje ten widok? Chyba nie do końca religijne. Mnie się kojarzy z reklamami takimi jak ta:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://youareidiots.files.wordpress.com/2010/01/reklama.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="242" width="450" src="http://youareidiots.files.wordpress.com/2010/01/reklama.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie mam nic przeciwko ładnym dziewczynom, wręcz przeciwnie, ale spotkanie religijne nie powinno być reklamowane w tak zmysłowy sposób. Jak dla mnie, należałoby konkretnie przetrzepać kapucyna odpowiedzialnego za takie strywializowanie Golgoty - Męki Pana naszego Jezusa Chrystusa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-6915962478586561952?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/6915962478586561952/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/swiatowe-dni-modych-czy-golgota-modych.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6915962478586561952'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6915962478586561952'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/swiatowe-dni-modych-czy-golgota-modych.html' title='Światowe Dni Młodych czy Golgota Młodych ??'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4183669128194182448</id><published>2011-08-16T23:15:00.002+02:00</published><updated>2011-08-17T06:45:34.901+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='abp Lefebvre'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polemika'/><title type='text'>Czy Franciszek Kucharczak to dzielny gość ?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://gosc.pl/files/11/08/09/873639_01_GN32_30.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="262" width="197" src="http://gosc.pl/files/11/08/09/873639_01_GN32_30.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;„Gość Niedzielny” to ciekawy tytuł na polskim rynku czasopism. Ma za sobą osiemdziesiąt lat ciekawej historii, w której wątki niezbyt chwalebne (np. osoba założyciela - przyszłego biskupa Teodora Kubiny) przeplatają się z osobami i zdarzeniami godnymi najwyższego szacunku (kolejnym red. naczelnym był przyszły biskup Józef Gawlina). Obecnie „Gość Niedzielny” jest jednym z najpoczytniejszych polskich tygodników, rywalizującym ze wspominanym &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/uwazam-rze-saby-tekst-o-egzorcystach.html"&gt;w poprzedniej notce&lt;/a&gt; „Uważam Rze” oraz „Polityką” o miano najpopularniejszego lubczasopisma. Chyba wszyscy katolicy kibicowali „Gościowi” parę lat temu, gdy tygodnik został oskarżony przez niejaką Alicję Tysiąc, której państwo polskie nie dało zabić dziecka i jeszcze musiało za to zapłacić odszkodowanie. Osobiście z niesmakiem przyjąłem &lt;a href="http://gosc.pl/doc/773022.Sprawa-zakonczona"&gt;ugodę pisma&lt;/a&gt; z wyżej wymienioną, w wyniku której cofnięto skargę kasacyjną od wyroku nakazującego wypłatę 30 000 zł, uzyskując jedynie odstąpienie od konieczności przeproszenia feministki za tych kilka słów prawdy pod jej adresem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym z najdobitniejszych głosów „GN” w sprawie Tysiąc był red. Franciszek Kucharczak. Jest on zapewne dla wielu czytelników tego tygodnika wabikiem i wykładnikiem jego linji – tak jak Rafał Ziemkiewicz w „Rzepie” czy Janusz Korwin Mikke w „Najwyższym Czasie!”. Niestety p. Kucharczak jest uprzejmy systematycznie pisać nieprawdę na temat tradycjonalizmu katolickiego. W najświeższym swoim &lt;a href="http://gosc.pl/doc/918765.Wyznanie-prywatne"&gt;felietonie poświęconym osobie ks. Piotra Natanka&lt;/a&gt; był (nie)uprzejmy porównywać go do Arcybiskupa Marcelego Lefebvre’a. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Musimy trzymać się skały Piotra i złączonych z nim biskupów, a nie choćby najładniejszych oderwanych kamieni. Takim luźnym kamieniem był abp Lefèbvre, który przed laty zerwał jedność z Kościołem i założył schizmatycką wspólnotę. I oto ks. Natanek idzie jego drogą, sądząc zapewne, że tak przysłuży się Kościołowi. Ale tak się Kościół kaleczy. Nie scala się rozbiciem, nie łączy rozdarciem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby abp Lefèbvre swoją gorliwość połączył z posłuszeństwem, Bóg wyprowadziłby z tego dobro. A tak zbuntowany duchowny stworzył koczującą na obrzeżach Kościoła grupę rozdrażnionych ludzi, upatrujących istotę wiary w utrwalonej na wieki formie.&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tekst ten brzmi, jakby powstał w najciemniejszych czasach posoborowej dominacji. Kucharczak nie zauważa, że czasy się zmieniają. Nie dość, że Kościół Jana Pawła II nigdy nie ogłosił, iż wierni i kapłani związani z Arcybiskupem tworzą „schizmatycką wspólnotę”, to przecież całkiem niedawno Ojciec Święty Benedykt XVI stwierdził uchylenie ekskomunik ciążących na biskupach Bractwa Św. Piusa X. Hierarchom tym nie przyznano żadnych oficjalnych funkcyj i tytułów, ale w mocy pozostaje dawna decyzja papieskiej komisji Ecclesia Dei &lt;a href="http://www.catholicapologetics.info/apologetics/defense/obligation.htm"&gt;pozwalająca katolikom korzystać z posługi&lt;/a&gt; sakramentalnej członków FSSPX.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Franciszek Kucharczak może być zdziwiony, jeśli zapozna się z faktami świadczącymi, iż cały katolicki ruch związany z Nadzwyczajną Formą Rytu Rzymskiego mniej lub bardziej utożsamia się z walką Arcybiskupa Marcelego Lefebvre’a i uważa za jego duchowe dzieci. Postępują tak nie tylko osoby związane z Bractwem Św. Piusa X, ale także Instytut Dobrego Pasterza, znaczna część Bractwa Św. Piotra oraz rzesze zwykłych kapłanów diecezjalnych i wiernych, którzy nie poznaliby nigdy Tradycji katolickiej bez osoby Arcybiskupa i jego apostolatu. Ponieważ jedno zdjęcie znaczy więcej niż tysiąc (nomen omen) słów, zamieszczę tu linka do obrazka ze święceń w IBP. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto zakrystia w kościele pw. św. Eligiusza w Bordeaux, a purpuratami przymierzającymi się do popularnego „niedźwiadka” są miejscowy ordynariusz, Jan Piotr kard. Ricard i emerytowany kurialista Dariusz kard. Castrillon Hoyos. Jak widać nie przeszkadza im zupełnie portret Arcybiskupa Lefebvre’a, który znajdziemy po lewej stronie zdjęcia. Kardynałowie nie wyglądają na "koczujących na obrzeżach Kościoła"!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.institutdubonpasteur.org/sites/default/files/imagecache/node-gallery-display/cardinaux_saint_loi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="398" width="600" src="http://www.institutdubonpasteur.org/sites/default/files/imagecache/node-gallery-display/cardinaux_saint_loi.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Antylefebrystowskie zaślepienie p. Kucharczaka odbiera mu znaczną część wiarygodności. Bowiem w sprawie tej to on stał się „Alicjem Tysiącem”, sługą fałszu, bo nawet nie półprawdy. Mam nadzieję, że to tylko tymczasowe i redaktor okaże się być dzielnym człowiekiem; gościem, który w świetle faktów zmienia zdanie i odtąd konsekwentnie nie powtarza kłamstw. Bo przecież nikt z nas tradycjonalistów nie wymaga, by pokochał Arcybiskupa Lefebvre’a i jego dzieło. Niech po prostu przestanie mijać się z prawdą na ten temat!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4183669128194182448?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4183669128194182448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/czy-franciszek-kucharczak-to-dzielny.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4183669128194182448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4183669128194182448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/czy-franciszek-kucharczak-to-dzielny.html' title='Czy Franciszek Kucharczak to dzielny gość ?'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-5261442678389164168</id><published>2011-08-16T16:02:00.002+02:00</published><updated>2011-08-16T16:02:43.406+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polemika'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><title type='text'>"Uważam Rze": słaby tekst o egzorcystach</title><content type='html'>Po znakomitym początku tygodnik „Uważam Rze” równa do szeregu, czyli zjeżdża w dół. W numerze 27 lubczasopisma znalazł się tekst p. Mariusza Majewskiego pt. &lt;a href="http://uwazamrze.pl/2011/08/popyt-na-przeganianie-demonow/"&gt;„Popyt na przeganianie demonów”&lt;/a&gt;. Tekst zajmuje cztery strony, z których nad dwoma pierwszemi dominuje mroczne zdjęcie, najpewniej przedstawiające attykę na kolumnadzie Berniniego na rzymskim Placu św. Piotra. Czytelnicy nie ponieśliby wielkiej straty, gdyby pozostałe dwie strony gazety zajmowało inne równie piękne i ciekawe zdjęcie, zajmujące powierzchnię papieru w 4/5 . Ale jest na nim tekst i zamiast kontemplować fotografję, postaram się streścić  i opatrzyć komentarzem myśli p. Majewskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://grafik.rp.pl/grafika2/722164.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="327" width="250" src="http://grafik.rp.pl/grafika2/722164.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pozytywem wynikającym z samego tekstu jest zaświadczenie przed dużą grupą ludzi, że istnieje zło osobowe oraz że łatwo jest uledz mu poprzez zainteresowanie się praktykami okultystycznemi, takiemi jak: ezoteryka, wróżbiarstwo, spirytyzm. Niestety, inne myśli autora są płytsze. Niemal połowę artykułu zajmuje laurka ku czci … Jana Pawła II, którego rzekomo szczególnie boją się demony i wyznają to podczas egzorcyzmów. Polski papież miał też walnie przyczynić się do upadku komunizmu, najpewniej wspieranego przez diabły. Do zdania tego nie przeprowadzono dowodu, co chyba szczególnie nie dziwi. &lt;b&gt;Czemu jednak poza tekstami hagiograficznymi ku czci Jana Pawła II coraz powszechniej odchodzi się od głoszenia tezy o upadku komunizmu na rzecz opisywania transformacji ustrojowej, zaplanowanej przez Sowietów i przeprowadzonej z powodzeniem ?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równocześnie autor z jednej strony mówi o renesansie posługi egzorcystów, a z drugiej strony przemilcza statystyki. Dekadę temu, a więc w okresie ewidentnego i przemożnego wpływu Jana Pawła II na polski Kościół, w naszych diecezjach było ustanowionych zaledwie kilku egzorcystów. Sytuacja ta zmieniła się raptownie w ostatnich latach: teraz bywa ich od jednego do kilku w każdej diecezji. Zatem trudno tu szukać zasług Jana Pawła II …&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnia kwestia. Dziennikarz &lt;a href="http://rebelya.pl/discussions/"&gt;forum rebelya.pl&lt;/a&gt; chętnie cytuje o. Gabriela Amortha, gdy ten dywaguje o szatanie bojącym się Jana Pawła II, ale kompletnie przemilcza opinję nestora światowych egzorcystów na temat rytuału egzorcyzmów zatwierdzonego AD 1999 r.  Tymczasem o. Amorth skwitował go takiemi słowy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;blockquote&gt;długo oczekiwany rytuał okazał się farsą. Niewiarygodną przeszkodą, która może nam uniemożliwić działanie przeciwko demonom.&lt;/blockquote&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy konserwatywny, świecki tygodnik musi publikować pobieżne i słabe teksty bezkrytycznych wojtyljanistów ??&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-5261442678389164168?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/5261442678389164168/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/uwazam-rze-saby-tekst-o-egzorcystach.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5261442678389164168'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5261442678389164168'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/uwazam-rze-saby-tekst-o-egzorcystach.html' title='&quot;Uważam Rze&quot;: słaby tekst o egzorcystach'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-7675293753600570783</id><published>2011-08-04T15:08:00.001+02:00</published><updated>2011-08-04T18:53:51.264+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='popkultura'/><title type='text'>o. Posacki TJ o „Przystanku Woodstock” i muzyce rockowej w gazecie „Nasz Dziennik”</title><content type='html'>Media ojca Rydzyka wyprodukowały w swoim czasie film dokumentujący to, co się dzieje na „Przystanku Woodstock”. Jak pamiętamy, pomimo tego, że nikt nie zakwestionował prawdziwości scen zawartych w filmie, „niezawisły sąd” uznał, że całość przekazu była manipulacją i skazał fundację Lux Veritatis oraz TV Trwam na karę 1000 zł. Myślę, że warto było zapłacić tę kwotę, aby uświadomić choć jednego rodzica, co może spotkać jego dzieci na festiwalu, w którym uczestniczy kilkaset tysięcy faktycznie niepilnowanych przez nikogo młodych ludzi. Byłem parę razy w życiu na podobnych imprezach i przyznam, że zawsze najtrudniejszą rzeczą na nich jest cieszenie się muzyką. Festiwale na otwartych przestrzeniach nie dają nawet dziesiątej części radości, jaką może dać koncert klubowy. Oczywiście zachowanie ludzi na Przystanku Woodstock nie różni się specjalnie od tego, co można spotkać na Heineken Open Air i pomniejszych imprezach; różnica może wynikać jedynie z faktu, że uczestnicy Heinekena muszą wyłożyć spore pieniądze za bilet, by być w kampusie, więc zapewne zależy im również na muzyce. Tymczasem na owsiakowy darmowy Woodstock jeździ zapewne sporo osób wyłącznie po to, by skorzystać z darmowego seksu, wspólnych kąpieli błotnych i tem podobnych doświadczeń o niemuzycznym charakterze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed tegorocznym Woodstockiem „Nasz Dziennik” opublikował tekst o. prof. Posackiego pt. &lt;a href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110802&amp;typ=my&amp;id=my07.txt"&gt;„Rock to nie tylko muzyka”&lt;/a&gt;  poświęcony dwóm zespołom, które będą gośćmi Woodstocku. Niestety, jak to często bywa u Posackiego, tekst jest bardzo słaby merytorycznie i stanowi w znacznej części wypiski z danych zamieszczonych w wikipedii, zakrawające na plagiat w rozumieniu prawa autorskiego. Recepta na tekst jest taka: ojciec Posacki przekleił dane odnoszące się do Heaven Shall Burn, rozbudował dwa akapity poświęcone niewystępującemu na festiwalu satanistycznemu Mardukowi, od którego  HSB wziął swą nazwę i na tej bazie dołączył parę akapitów poświęconych wyjaśnieniu teologii satanizmu oraz płaszczyzn satanistycznej indoktrynacji. Ta część artykułu jest najbardziej wartościowa, lecz niknie w całości. Tekst kończy się atakiem na zespół Helloween, który ma stanowić egzemplifikację zastrzeżeń, o których pisze o. Posacki: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;Przykładowo, gościem Woodstock 2011 będzie też grupa Helloween (nie mylić z okultystycznym tematem Halloween, do którego też zresztą nawiązuje), wyraźnie odnosząca się do tematyki infernalnej czy symboliki satanistycznej. W albumie tego zespołu, na płycie "The Dark Ride" występuje utwór pod znamiennym tytułem "Escalation666" (Grapow). To jest swoisty łańcuch bez końca. Takie tematy z piekła rodem oraz antychrześcijańska ideologizacja kultury nie mogą nie obchodzić chrześcijan, w tym także katolickich intelektualistów, którzy często śpią, boją się albo dumnie zamykają się w wieży z kości słoniowej. Obudźmy się! Bądźmy czujni! Zejdźmy na ziemię! Tu już przemawia sama naukowa - wynikająca z filozoficznej i teologicznej analizy - prawda, a nie żadne uprzedzenia.&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu już niestety ignorancja autora staje się przyczyną jego porażki. Nie jest pierwszoplanowym problemem, że o. Posacki nie zidentyfikował, że Grapow to nazwisko autora kompozycji, a nie część tytułu. Problem tkwi w tem, że wyrok został wydany wyłącznie w oparciu o trzy szóstki zawarte w tytule jednej kompozycji. "Escalation666" to część albumu konceptualnego „The Dark Ride” i ani osobno ani w całości nie stanowi propagandy satanistycznej. Niemiecki zespół Helloween nie tylko nie jest satanistyczny ale co więcej stanowi nieczęsty w muzyce rockowej przykład twórców piszących piosenki dedykowane Panu Bogu. W 1998 r. na LP „Better Than Raw” znalazła się kompozycja „Laudate Dominum”, będąca w rzeczywistości katolicką modlitwa w języku … łacińskim. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Utwór ten osiągnął status kultowy wśród fanów zespołu i jest powszechnie rozpoznawany w świecie fanów heavy metalu. Miłośnicy Helloween zrobili szereg amatorskich clipów, które można obejrzeć w youtube.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/tQK-XOz2tow" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś mógłby powiedzieć, że o. Posacki po prostu się pomylił. Tyle, że podobnych pomyłek mógłbym mu wykazać kilka, w sprawach takich jak np. numerologiczny atak na cykl książek o Harry’m Potterze. Oznacza to, że niska jakość jego publikacyj spowodowana jest czynnikami metodologicznemi, co nie powinno przydarzać się osobie z habilitacją. Chciałbym jednak zaznaczyć, że wypowiadanie się na tematy młodzieżowe jest szczególnie niebezpieczne. Albowiem młodzież, czy to fani heavy metalu czy miłośnicy czarodzieja z Hogwart, bardzo często znają się tylko na rzeczach, które ich interesują. Nie wiedzą za wiele o religji chrześcijańskiej, ale bez trudu wyłapią nieścisłości odnoszące się do ich ulubionych tematów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zatem kapłan, który krytykuje jakieś zjawisko, musi je faktycznie znać, by się nie ośmieszył w oczach danej subkultury. Ale jeśli się ośmieszy, cierpi nie tylko jego autorytet. Ludzie z subkultur po prostu trudniej zaufają Kościołowi, bądź nie zaufają mu w ogóle. Młodzi ludzie i tak za często słyszą (także w swoich ulubionych piosenkach i książkach), że Kościół kłamie.&lt;/b&gt; Nie powinni zatem dostawać potwierdzenia od kapłana katolickiego, które mogą zweryfikować na podstawie dostępnej im wiedzy i faktów. Naprawdę, nie trzeba się wiele napracować, by skrytykować merytorycznie Jurka Owsiaka i jego imprezy. Skoro można pisać prawdę, to po co kłamać ? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Atak o. Posackiego na Helloween, jedyny (prócz włoskiego Metatrone) znany mi zespół heavy metalowy, który nagrał modlitwę po łacinie może mieć też wyjaśnienie freudystowskie. W swoim czasie o. Posacki na falach Radia Maryja uczestniczył w „Rozmowach niedokończonych” i podczas programu starł się ze słuchaczem wyrażającym negatywne opinje na temat objawień w Medjugorje. Posacki, jakkolwiek wprost nie wsparł fałszywych objawień w Hercegowinie, to &lt;a href="http://www.bibula.com/?p=926"&gt;jednoznacznie przestrzegał&lt;/a&gt; przed „księżmi o orientacji tradycjonalistycznej, którzy chcą np. łacińskiej Mszy, którzy bardzo mocno polemizują z uchwałami Soboru Watykańskiego jako odrzucającymi Medjugorje i inne dobre rzeczy w Kościele katolickim”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdecydowowanie wolę czytać teksty o. Posackiego TJ na temat buddyzmu i synkretyzmu religijnego, takie jak np. &lt;a href="http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&amp;dat=20090307&amp;id=my61.txt"&gt;krytyka synkretyzmu religijnego benedyktynów tynieckich&lt;/a&gt;. I wprawdzie tamta awantura zakończyła się &lt;a href="http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?p=503547&amp;sid=eb6d8c83600943001a4df880a0ccf50a#p503547"&gt;haniebnem oświadczeniem&lt;/a&gt; przełożonego Posackiego, prowincjała o. Wojciecha Ziółka TJ, wskazującego nie na błędy w treści tekstu Posackiego, lecz na wartość dialogu międzyreligijnego, to „tamten” o. Posacki cierpiał z uwagi na prawdę i zasługiwał na słowa uznania. Omawiany dziś przezemnie „ten” o. Posacki razi niekompetencją i zasługuje na upomnienie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-7675293753600570783?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/7675293753600570783/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/o-posacki-tj-o-przystanku-woodstock-i.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/7675293753600570783'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/7675293753600570783'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/o-posacki-tj-o-przystanku-woodstock-i.html' title='o. Posacki TJ o „Przystanku Woodstock” i muzyce rockowej w gazecie „Nasz Dziennik”'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/tQK-XOz2tow/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-5655592540200537809</id><published>2011-08-03T10:21:00.000+02:00</published><updated>2011-08-03T10:21:47.858+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sekty'/><title type='text'>Rozłam w sekcie słowiańskokatolickiej</title><content type='html'>Krótko trwała karjera Nikodema … pardon, Adama Czubaka, księdza kanclerza&lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/04/koscio-sowianskokatolicki-w-polsce.html"&gt; w sekcie brata biskupa Stanisława Sawickiego&lt;/a&gt;. Tegoroczny neoprezbiter słowiańskokatolików posmakowawszy rozgłosu na niniejszym blogu, wywinął grubszy numer, organizując lewe kursy przedmałżeńskie w diecezji warszawsko – praskiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokładniejszy rys biograficzny tej postaci zamieszcza blog &lt;a href="http://maleficarum.cba.pl/index.php/2011/07/o-kanclerzu-akolicie-ciag-dalszy/"&gt;Malleus Maleficarum&lt;/a&gt; , ja zaś ograniczę się do relacji, iż inkryminowany współpracował  z sektą &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Parafia_Dobrego_Pasterza_w_Warszawie"&gt;Tomasza Rybki &lt;/a&gt; z ul. Modlińskiej w Warszawie, prowadzącą &lt;a href="http://www.domyopieki.pl/index.php?mn=prez&amp;sel1=2039331&amp;sel2=p"&gt;dom opieki „Samarytanin”&lt;/a&gt;. Na temat tego procederu pojawiły się &lt;a href="http://www.gazeta.zw.com.pl/artykul/617832.html?print=tak"&gt;artykuły w „Życiu Warszawy”&lt;/a&gt; oraz ostrzeżenia na &lt;a href="http://www.diecezja.waw.pl/dokument.php?id=2267"&gt;stronie internetowej diecezji warszawsko praskiej&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A skutkiem awantury jest „suspensa” nałożona na Czubaka przez br. bp. Sawickiego i wydalenie przezeń byłego kanc(le/ia)rza z sekty. Ponieważ na &lt;a href="http://www.cyrylometodianski.boo.pl/"&gt;stronie&lt;/a&gt;  nazwisko Czubaka pisane jest bez tytułu „ksiądz”, domniemywam, że Czubak został równocześnie usunięty ze stanu duchownego ;) w myśl teologji, którą niedawno tu wyśmiewałem, omawiając  tekst &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/obudnik-powszechny-badzi-bardziej-niz-x.html"&gt;p. Tomasza Ponikły z „TP”.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://maleficarum.cba.pl/wp-content/uploads/2011/07/suspensa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="181" width="531" src="http://maleficarum.cba.pl/wp-content/uploads/2011/07/suspensa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Poświęcam tej marginalnej sekcie już drugi wpis, ponieważ niestety dysponuje ona biskupem, który nieroztropnie  wyświęca duchownych. W różnych częściach Polski pojawiają się współpracownicy brata biskupa Sawickiego, ludzie nie mający żadnej formacji kapłańskiej i odprawiają obrzędy (pseudo)religijne, sprawują egzorcyzmy itp. Pomódz nikomu nie mogą, chyba, że umierającemu w godzinie śmierci, a zaszkodzą wszystkim, którzy im zaufają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Specyficznym i zapewne klinicznym przypadkiem jest osoba niejakiego &lt;b&gt;ks. Leszka Stawiarskiego&lt;/b&gt;, który od lat wałęsa się po Polsce. Na początku, niemal 10 lat temu, przedstawiał się jako kapłan wyświęcony w Moskwie przez abp. Kondrusiewicza i na tej podstawie współpracował z tradycjonalistami katolickimi, czy to indultowymi czy piusowymi. We Wrocławiu gromadził w okół siebie osoby związane z tzw. grupą oławską, która bynajmniej nie zakończyła działania.  AD 2009 w Warszawie został wyświęcony sub conditione przez brata biskupa Sawickiego w sposób przynajmniej kuriozalny (poza Mszą  Św.), w międzyczasie kręcił się również przy ks. Piotrze Natanku. Obecnie przynajmniej ociera się o jeden poważny projekt w ramach Kościoła katolickiego oraz współpracuje z sedewakantystami (nie chodzi tu o grupę ks. Rafała Trytka). Piszę to wszystko, by ostrzedz przed wyżej wymienionym i wykluczyć go z polskiego tradiświatka. Jeśli chce być katolikiem, niech zostanie zamknięty w jakiejś pustelni na końcu świata i tam poznaje Pana Boga i Jego Kościół. Na dziś dzień ta osoba jest bardziej szkodliwa niż ks. (?) Adam Czubak, bo niestety wciąż wielu obdarza go swojem zaufaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równocześnie obawiam się, że casusy Czubaka i Stawiarskiego to nie jest ostatnie słowo sekty słowiańskokatolickiej. Obawiam się, że brat biskup Stanisław Sawicki wyświęci w następnych latach kolejnych mężczyzn, którzy ruszą w Polskę. Episcopi vagantes mogą stać się poważnym problemem w Polsce w najbliższych latach. Domyślni czytelnicy chyba wiedzą, do czego i do kogo piję. Oczywiście bezalkoholowo, wszak mamy sierpień.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-5655592540200537809?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/5655592540200537809/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/rozam-w-sekcie-sowianskokatolickiej.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5655592540200537809'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/5655592540200537809'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/rozam-w-sekcie-sowianskokatolickiej.html' title='Rozłam w sekcie słowiańskokatolickiej'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-1485464940791385520</id><published>2011-08-01T16:06:00.001+02:00</published><updated>2011-08-01T17:01:31.767+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='KEP'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kardynał Nycz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kard. Dziwisz'/><title type='text'>Abstynencja przyczynkiem do zgrzytu w sojuszu biurka i stołu</title><content type='html'>Jak co roku KEP uraczył nas &lt;a href="http://www.episkopat.pl/?a=dokumentyKEP&amp;doc=2011720_0"&gt;listem zachęcającym&lt;/a&gt; do podjęcia sierpniowej abstynencji od alkoholu. Różnej klasy są te apele, wczorajszy można porównać raczej do źle przefiltrowanego zacieru niźli do szlachetnego koniaku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-99cEsLuCTbI/TjayDnh5_tI/AAAAAAAAChc/tEWOIyK0MzY/s1600/wodka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="236" src="http://4.bp.blogspot.com/-99cEsLuCTbI/TjayDnh5_tI/AAAAAAAAChc/tEWOIyK0MzY/s320/wodka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to z bimbrem bywa, lepszy jest jego początek niż koniec. Gdyby komunikat zawierał się w treści:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Kościół prosi wszystkich Polaków o świadectwo abstynencji z motywów religijno - moralnych, wychowawczych i patriotycznych. Abstynencję możemy ofiarować Bogu jako wynagrodzenie za grzech pijaństwa. Jest ona także znakiem troski o zbawienie tych, którzy nadużywają alkoholu lub są zagrożeni uzależnieniem. Możemy ją ofiarować drugiemu człowiekowi w trosce o jego godność. To niezawodny lek na uzależnienie oraz bezcenne wsparcie trzeźwiejących. To wartościowy przykład wychowawczy dla najmłodszych oraz umocnienie tych, którzy zachowują umiar. Abstynencję możemy także ofiarować naszej Ojczyźnie. Pamiętając o bohaterach polskiej niepodległości i wolności, mamy okazję podjąć osobistą walkę z tym, co niszczy i osłabia naród. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podjęcie abstynencji to również szkoła samokontroli. Wiele osób deklaruje, że alkohol nie stanowi problemu w ich życiu. Gdy jednak przychodzi do podjęcia abstynencji, rzekomo wolni ludzie nie potrafią przeżyć kilku tygodni bez alkoholu. Niech więc miesiąc abstynencji będzie próbą naszej wolności. Pokażmy, że potrafimy żyć szczęśliwie bez alkoholu.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nikt do autorów apelu (JE bpa Tadeusza Bronakowskiego i jego współpracowników) nie miałby nawet kieliszka pretensyj. Niestety, dalsze akapity przesłania zamazały jego jednoznaczny wydźwięk. Oto kilka zarzutów, jakie nasunęły mi się po lekturze tekstu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1. Żonglowanie sprzecznemi informacjami&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komunikat zawiera takie zapisy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;międzynarodowe rankingi plasują Polskę pośród państw, w których problemy alkoholowe są jednymi z najpoważniejszych. Chociaż nie pijemy najwięcej w Europie, to jednak pijemy w sposób bardzo niszczący, szkodliwy i ryzykowny. Według dokumentów rządowych statystyczny Polak spożywa ponad 9 litrów czystego alkoholu rocznie. Gdy z grupy badawczej wyłączy się najmłodszych, ta ilość wzrasta do 13 litrów. Dane nie uwzględniają jednak alkoholu pochodzącego z nielegalnego obrotu&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;VERSUS&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Dziękujemy za pozytywne formy pokazywania, jak wspaniałe i szczęśliwe może być życie bez alkoholu. Dziękujemy za karnawałowe i sylwestrowe bale oraz wesela bezalkoholowe, marsze trzeźwości, rekolekcje, obozy młodzieżowe i warsztaty. Pamiętajmy, że niemal co piąty Polak jest abstynentem. Nie jest więc tak, że wszyscy piją i wszyscy muszą pić. Dzięki nieustającej pracy Kościoła i wielu ludzi dobrej woli, Polacy piją ponad 25 % mniej, niż w innych krajach Europy. Jest to wielka wartość, którą trzeba obronić.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Nie rozumiem tych myśli razem. Jak to się mówi, без пол литра не розберёш, o co chodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;2. Alkohol a nieletni&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Mówienie zatem, że są jakieś nieszkodliwe formy oswajania dzieci z alkoholem, jest dowodem niewiedzy lub nieodpowiedzialności. Zapamiętajmy: jedyną formą trzeźwości do osiemnastego roku życia jest całkowita abstynencja.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, co daje sprowadzanie sprawy do absurdu. Równie dobrze można by zacząć głosić, że np. narzeczeni nie mogą się pocałować przed ślubem. Zdania tego, samego w sobie, można by bronić, lecz nie w sytuacji, gdy średnia wieku zawieranych małżeństw zbliża się do trzydziestu lat. Identycznie jest z alkoholem. Niektórzy duchowni wymagają od dzieci pierwszokomunijnych, aby zobowiązywały się do wyrzeczenia się alkoholu do pełnoletniości. Czemu ma to służyć ? Nie ma sensu w równym stopniu walczyć z alkoholizmem młodzieży i ze spożywaniem przez nią wina czy piwa. To RODZICE powinni decydować, kiedy ich dziecko pozna smak napojów, które nie są złe i szkodliwe same w sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;3. Dostępność alkoholu&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problemowi temu poświęcone są rozliczne zdania apelu. Czy słusznie ? Czy prohibicja doprowadziła do trwałego i skutecznego ograniczenia spożycia alkoholu ? Wprost przeciwnie. Tak sformułowana szarża bpa Bronakowskiego wpływa przeciwskutecznie na zagadnienie, którem się zajmuje. Umyka tu bardzo ważna myśl, która nie została niestety wprost napisana. O niej w punkcie następnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;4. Władza a alkohol&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że władzy zależy na rozpijaniu społeczeństwa, „by rządziło się lepiej” i łatwiej. Zakładając, że prawdziwe są dane przytaczane w apelu &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Negatywne efekty spożywania alkoholu przynoszą również olbrzymie straty ekonomiczne. W roku 2009 w Polsce oszacowano je na blisko 17,5 mld zł. Na te szacunki składają się między innymi straty zdrowotne i materialne, koszty odszkodowań, hospitalizacji i rehabilitacji, niższa wydajność pracy. W tym samym czasie z podatku akcyzowego pozyskano zaledwie 10 mld zł.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;nie można byłoby wysnuć innego wniosku. Państwo dokonywałoby przy okazji transferu pieniędzy, uzyskując od jednej grupy podatników wpływu z akcyzy, a opłacałoby koszt tej choroby z kieszeni innej grupy podatników. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Gdyby zachodziły wzmiankowane okoliczności, należałoby chyba apelować o rozluźnienie sojuszu, nazywanego w czasach ancient regime’u „sojuszem tronu i ołtarza”, który dziś przybrał postać sojuszu urzędniczego biurka z posoborowym stołem liturgicznym. &lt;/b&gt;Prominentni zwolennicy owego układu, kardynałowie Nycz i Dziwisz, powinni bić na alarm dla dobra wiernych i ogółu społeczeństwa polskiego.  Ale i obecna forma promowania abstynencji stanowi atak antyrządowy i może być tolerowana chyba tylko dlatego, że najwięksi wrogowie reżymu p. Tuska – kibole – na pewno abstynencją nie grzeszą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Last but not least ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;5.Sprawy językowe&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Długość tekstu : 1747 wyrazów ; liczba wyrazów: Bóg, Jezus Chrystus itp.:  poniżej 10. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy ktoś jeszcze wątpi, że posoborowie jest religją antropocentryczną ? Wiemy już, co znaczą słowa: „Człowiek jest drogą Kościoła”.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-1485464940791385520?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/1485464940791385520/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/abstynencja-przyczynkiem-do-zgrzytu-w.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1485464940791385520'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1485464940791385520'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/08/abstynencja-przyczynkiem-do-zgrzytu-w.html' title='Abstynencja przyczynkiem do zgrzytu w sojuszu biurka i stołu'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-99cEsLuCTbI/TjayDnh5_tI/AAAAAAAAChc/tEWOIyK0MzY/s72-c/wodka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-2376308898432805681</id><published>2011-07-27T16:02:00.002+02:00</published><updated>2011-07-27T17:57:14.186+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ks. Piotr Natanek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kard. Dziwisz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tygodnik Powszechny'/><title type='text'>„Obłudnik Powszechny” błądzi bardziej niż x. Natanek</title><content type='html'>W zaledwie pięć dni po opublikowaniu dekretu J. Em. Stanisława kard. Dziwisza suspendującego x. Piotra Natanka pojawił się w drukowanym „Tygodniku Powszechnym” tekst p. Tomasza Ponikły pt. „Fałszywy prorok”. Artykuł ten nie wnosi nic do sprawy, może co najwyżej poprawić samozadowolenie krakowskich kurialistów, którzy zapewne chętnie sięgają po to „lub czasopismo”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://m.onet.pl/_m/1d7ab0a39b9e36f721b0eaefeb2fba9a,0,1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="245" width="640" src="http://m.onet.pl/_m/1d7ab0a39b9e36f721b0eaefeb2fba9a,0,1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Cóż zatem pisze p. Ponikło ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;„Zgodnie z przepisami prawa kanonicznego [suspendowany] ksiądz ma zakaz sprawowania wszelkich czynności kapłańskich i wykonywania władzy związanej z obowiązkami duszpasterza. Jednak ks. Natanek już następnego dnia oraz w niedzielę w pustelni w Grzechyni odprawił – nieważne, bo sprawowane niegodnie – Msze”.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Msze kapłana suspendowanego są ważne, ale niegodziwe, co dość jasno i całkiem trafnie wyjaśnił x. Natanek w swojej odpowiedzi po zasuspendowaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/9LPW0OL6lyg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi cytat z „Obłudnika”: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;„Nie tylko nie podjął możliwych starań o cofnięcie kary, ale wybrał drogę, na której z punktu widzenia Kościoła kolejnym krokiem może być przeniesienie do stanu świeckiego”&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Nie. Po suspensie za działania przeciw jedności Kościoła może być nałożona exkommunika. Laicyzacja jest decyzją, karą stosowaną w kontekście przestępstw przeciwko celibatowi. W ostatnich latach nałożono ją po zagrożeniu suspensą i obłożeniu exkommuniką na byłego arcybiskupa Lusaki Emmanuela Milingo, po tem jak ów związał się z sektą Moona, zawarł w niej małżeństwo oraz wyświęcał prezbiterów i biskupów dla wspólnot niezależnych. Nie znam jakichkolwiek przesłanek wskazujących na konieczność czy choćby możliwość laicyzowania x. Piotra Natanka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeci cytat, najmocniejszy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;„Nikt nie przerwał Mszy, które ks. Natanek odprawiał niegodnie. A do tego, co wyjaśnił metropolita w &lt;a href="http://www.diecezja.pl/pl/wydarzenia/2653-komunikat-metropolity-w-sprawie-suspensy-ks-piotra-natanka"&gt;komunikacie&lt;/a&gt; dla diecezjan, zobowiązani są wierni poinformowani, że kapłan jest suspendowany”. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Metropolita i opracowujący jego komunikaty nie są na szczęście aż takimi ignorantami jak p. Ponikło. Nikt na świecie nie jest upoważniony do przerywania trwającej Mszy świętej, jeśli kapłan rozpoczął modlitwy Offertorjum. W kontekście tej konkretnej sytuacji: świadomi wierni po prostu opuściliby pustelnię w Grzechyni i nie uczestniczyliby w sakramentach sprawowanych przez suspendowanego xiędza. Przy zadeklarowanej personalnie suspensie nie stosuje się bowiem &lt;a href="http://archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k6c1t4r1.html"&gt;art. 1335 KPK&lt;/a&gt; &lt;i&gt;zawieszającego cenzurę, ilekroć wierny prosi o sakrament lub sakramentalia bądź o akt rządzenia; wolno zaś o to prosić z jakiejkolwiek słusznej przyczyny.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą, zapamiętajmy sobie: jeśli w Polsce dojdzie kiedykolwiek do zakłócenia sprawowania obrzędów niekatolickich, to pierwszym podejrzanym o sprawstwo, a przynajmniej o podżeganie, powinien być p. Tomasz Ponikło i redakcja „TP”. Pomysł, ażeby wierni przerywali jakiekolwiek nabożeństwo sprawowane niegodnie winien być z całą mocą piętnowany. Bowiem nawet w religji fałszywej to kapłan odpowiada za sacrum, a nie ludzie postronni. Wyjątki przeciw tej regule byłyby niezwykle rzadkie obejmując np. mordy rytualne lub inne obrzędy satanistyczne, np. prostytucję sakralną. Że też trzeba takie rudymenty wyjaśniać awangardzie dialogu akukumenicznego i międzyreligijnego !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga połowa („większa”) tekstu p. Ponikły nie robi już takiego wrażenia jak początek. Choć może wychodzi tu moja znieczulica. Albowiem reporter „Obłudnika” kwalifikuje do szuflady pt. „schorowana wyobraźnia” informację, iż x. Natanek według własnej relacji dostępuje prywatnych objawień. Oczywiście i to jest możliwe, ale niepokój budzi, że nominalnie katolicki dziennikarz nie rozważa nawet możliwości, że objawienia te mają miejsce i mogą być prawdziwe lub fałszywe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem dla mnie jako obserwatora sytuacji, od chwili, gdym się dowiedział o owych mniemanych objawieniach, stają się one centrum dramatu x. Natanka i muszą być zweryfikowane. Jeśli ktoś zechce mu pomódz, od tego powinien zacząć. Oczywiście mam na myśli wyłącznie duchownych. Rozpoznawanie objawień prywatnych nie jest obszarem, w którym powinni się udzielać świeccy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istotą dobrej dezinformacji jest pomieszanie 90 % prawdy i 10 % fałszu. Zwróćmy uwagę, że wszystkie znane fałszywe objawienia przekazują zasadniczo treści promujące prawowierny katolicyzm i praktyki pobożnościowe. Nawet w Medjugorju nie promuje się Komunji na rękę, kapłaństwa kobiet czy pobłażliwości dla aborcji. Diabeł nie traci na to czasu ni zasobów. Nie musi udawać Boga, by to promować, skoro ma w tych zakresach wielu gorliwych ziemskich sług. Natomiast bardzo często łączy w ten sposób większość rzeczy dobrych z punktu widzenia swoich przeciwników (opowiadanie się przeciw deformom posoborowym, przeciw Komunji na stojąco itp.) z jakimś aspektem antykatolickim. Polecam lekturę tekstu nt. fałszywych objawień w Garabandal, jaki kilkanaście lat temu opublikowano w &lt;a href="http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/172"&gt;„Zawsze Wiernych”&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ktoś chce przekonać wiernych ufających x. Natankowi, że tkwi w błędzie, musi przeprowadzić analogiczną argumentację jak o. Warszawski TJ w Garabandal. Wielokrotne powtarzanie „ks. Natanek błądzi, ks. Natanek nieposłuszny, ks. Natanek zdradził” nic posoborowcom nie da. Muszą się wznieść ponad swoje ograniczenia intelektualne, jeśli faktycznie chcą uniknąć rozłamu w Kościele krakowskim.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-2376308898432805681?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/2376308898432805681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/obudnik-powszechny-badzi-bardziej-niz-x.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2376308898432805681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2376308898432805681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/obudnik-powszechny-badzi-bardziej-niz-x.html' title='„Obłudnik Powszechny” błądzi bardziej niż x. Natanek'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/9LPW0OL6lyg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-8933362699081940817</id><published>2011-07-27T00:45:00.000+02:00</published><updated>2011-07-27T00:45:36.642+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><title type='text'>dialog posoborowo - katolicki we włoskiej Toskanji</title><content type='html'>Portal &lt;a href="http://rorate-caeli.blogspot.com/2011/07/priest-beaten-up-in-front-of-his-mother.html"&gt;Rorate Caeli&lt;/a&gt; doniósł wczoraj o bardzo smutnym ekscesie, jaki miał miejsce we włoskiej Toskanji: oto miejscowy posoborowiec pobił proboszcza, bo ów był dlań zbyt tradycyjny! Ponieważ ostrzeżenia słowne nie robiły wrażenia na duchownym, bandyta przeszedł do rękoczynów i poturbował kapłana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/67/Chiesa_di_San_Michele_a_Ronta_1.jpg/500px-Chiesa_di_San_Michele_a_Ronta_1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="375" width="500" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/67/Chiesa_di_San_Michele_a_Ronta_1.jpg/500px-Chiesa_di_San_Michele_a_Ronta_1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Xiądz Ferdynand Garcias Pardo z parafji pw. św. Michała w Ronta, gm. Borgo San Lorenzo naraził się wiernemu (?) następującemi grzechami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- odprawiał Mszę trydencką,&lt;br /&gt;- udzielał Komunji Świętej na język, wymagając, aby wierni przyjmowali ją w pozycji klęczącej,&lt;br /&gt;- wypędził gitary z kościoła, w ich miejsce przywracając chorał gregoriański.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Módlmy się o szybki powrót do zdrowia dla czcigodnego proboszcza. A także o silnego ciałem i duchem wikarego, który mógłby mu pomódz w porządkowaniu spustoszonej winnicy Pańskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://fr.toonpool.com/user/10407/files/don_camillo_immer_kampfbereit_927845.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="500" width="345" src="http://fr.toonpool.com/user/10407/files/don_camillo_immer_kampfbereit_927845.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-8933362699081940817?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/8933362699081940817/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/dialog-posoborowo-katolicki-we-woskiej.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/8933362699081940817'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/8933362699081940817'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/dialog-posoborowo-katolicki-we-woskiej.html' title='dialog posoborowo - katolicki we włoskiej Toskanji'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-4693684051841888389</id><published>2011-07-23T11:09:00.002+02:00</published><updated>2011-07-26T19:04:00.387+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ks. Piotr Natanek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kard. Dziwisz'/><title type='text'>Suspensa ks. Piotra Natanka: ważna ale niegodna</title><content type='html'>Ostatnim tygodniom w życiu xiędza Piotra Natanka  towarzyszył olbrzymi rozgłos. Stał on się swoistą gwiazdą internetu dzięki poniższemu kazaniu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/-nxPryYhd8o" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;… a sławę swą podbudował klątwą rzuconą na TVN&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/dCceX_UrK60" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przekleństwo zdaje się być całkiem skuteczne, skoro w zaledwie miesiąc później właściciele stacji oznajmili, że z uwagi na kłopoty finansowe muszą ją odsprzedać. Wydaje się jednak, że nabożne umiłowanie św. Spokoju, kultywowane w tej i innych sprawach zazwyczaj bardzo skutecznie przez J.Em. Stanisława kard. Dziwisza musiało zostać pokonane przez fragment kazania poświęcony niedawno zmarłemu abp. Józefowi Życińskiemu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/XdKLEGD8QRw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sugestywnym obrazie naszkicowanym przez x. Natanka pojawia się zmarły jako piekielnik, wyjący tak głośno, że słychać go aż w niebie oraz przywiązany wspólnym łańcuchem z Mahometem. Prawda, że Kościół Łagiewnickokatolicki musiał stanąć w obronie jednego ze swoich najważniejszych niekanonizowanych świętych ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zaś może myśleć o tej decyzji i samym x. Piotrze Natanku zwykły wierny Kościoła katolickiego ? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podtrzymuję zdanie sformułowane na blogu &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/05/ks-piotr-natanek-nikt-mnie-nie-nauczy.html"&gt;niemal dwa miesiące temu&lt;/a&gt;. &lt;b&gt;W chwili obecnej x. Piotr prezentuje nauczanie Kościoła z błędami oraz okazuje nieposłuszeństwo swoim przełożonym kanonicznym.&lt;/b&gt; Przyznam, że problemem nie jest dla mnie sprawa Życińskiego sama w sobie. Rozmaici płomienni kaznodzieje pozwalali sobie na takie figury retoryczne jak świat światem. Nie ma też sensu wskazywać, że w niebie nie słychać płaczu ni skarg grzeszników. Wszystko są to sprawy drugorzędne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdziwym problemem tego kapłana jest niewłaściwa struktura i proporcja źródeł objawienia Bożego. Katolikowi powinno wystarczać wszystko, co jest zawarte w Piśmie Świętem i Tradycji jako nierozłącznym depozycie wiary, objaśnianym i przekazywanym przez Kościół. Objawienia prywatne, jeśli zaaprobowane przez hierarchję, mogą stanowić doń dodatek pielęgnowany ze względów pobożnościowych. Wizjoner, niezależnie od prezentowanych mu słów, musi pamiętać, że to również biskupi (i papież) będą rozliczani przez Boga z niewypełnienia jakiegoś objawienia. On ich wszystkich nie zastąpi. Wszystko, co musi robić, to wiernie oddawać przekazywaną mu treść i czekać w posłuszeństwie. &lt;b&gt;Zauważmy zatem, że o ile posłuszeństwo rozmaitym nakazom biskupa czy papieża naruszającym wiarę może być złem czy wręcz grzechem (np. nakaz odprawiania Nowej Mszy, nakaz udzielania Komunji na rękę), to analogiczne posłuszeństwo tym samym ludziom odmawiającym uznania prawdziwości prywatnego objawienia jest zasadne i konieczne, albowiem oznacza nie więcej niż brak ubogacenia wiary a nie zubożenie jej.&lt;/b&gt; Temniemniej objawienie publiczne zostało zamknięte wraz ze śmiercią ostatniego z apostołów i do końca świata nie zajdzie potrzeba dodania doń nowej treści, której wyznawanie byłoby konieczne do zbawienia któregokolwiek człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słuchając kazań x. Piotra Natanka odnoszę często wrażenie, że rozmaite objawienia stanowią dla niego podstawę wiary katolickiej. Być może dlatego, że nie nabył on jeszcze odpowiedniej wiedzy („przedsoborowej”) na tematy teologiczne; być może wciąż układa ją sobie próbując połączyć wszystko, co czyta w logiczną całość. Z przyczyn tych, jak mniemam, stara się on połączyć rzeczy tak sprzeczne jak objawienia Rozalji Celakówny, Gospy z Medjugorje, Weroniki Lucan z Bayside oraz Mieczysławy Kordas z Chicago. Zauważa w objawieniach prywatnych rzeczy dobre, a nie dostrzega ich wewnętrznych sprzeczności czy ataków na Kościół. Pokusa związana z niemi wynika z faktu, że &lt;b&gt;zawierają one zawsze jedną prostą receptę na bieżącą sytuację.&lt;/b&gt; Podążając za objawieniem katolik może działać na rzecz konkretnej sprawy, czy to będzie Intronizacja Pana Jezusa na króla Polski, czy poświęcenie Rossji Niepokalanemu Sercu Maryi przez papieża w łączności z biskupami świata czy ogłoszenie, że papież Montini był więźniem masonów na Watykanie. Celowo pomieszałem powyżej rzeczy prawdziwe (zatwierdzone przez Kościół) i zalatujące fantastyką, by pokazać, że katolicyzm oznacza integralność poglądów, a nie działanie na rzecz jednej rzeczy, choćby orędzia fatimskiego, do którego jestem osobiście niezwykle przywiązany. X. Piotr jako charyzmatyczny kapłan o wielkiej sile duchowej uważa, że może i powinien równocześnie zajmować się kilkoma różnemi przesłaniami, które traktuje jako równoległe, a zatem spójne, a nie przeciwstawne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spójrzmy teraz na drugą stronę sporu, a więc na &lt;a href="http://www.diecezja.pl/pl/dekrety/2650-kara-suspensy-dla-ks-dra-hab-piotra-natanka"&gt;dekret kard. Dziwisza&lt;/a&gt;, w którym nałożona została kara suspensy.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Przekazuję Księdzu do wiadomości, że niniejszym dekretem, zgodnie z kanonem kan. 1371, 2º Kodeksu Prawa Kanonicznego wymierzam Księdzu &lt;b&gt;karę suspensy za ostentacyjnie okazywane nieposłuszeństwo&lt;/b&gt;, mimo decyzji i upomnień, jakie były do Księdza kierowane. Oznacza to, że nie może Ksiądz sprawować żadnych czynności kapłańskich jak też i wykonywać władzy rządzenia.&lt;br /&gt;Powyższą karę otrzymuje Ksiądz, ponieważ nie zastosował się do poleceń dyscyplinarnych zawartych w dekretach z dnia 28 stycznia 2010 r. (nr 213/2010 oraz 214/2010), zignorował upomnienia kanoniczne z dnia 25 maja 2007 r. (nr 1519/2007), z dnia 23 lutego 2009 r. (nr 392/2009) oraz z dnia 9 kwietnia 2010 r. (nr 867/2010), nie zareagował na wielokrotne wezwania do rozmowy z przełożonymi, kontynuuje szkodliwe wystąpienia, które zostały Księdzu zakazane, szerzy nieaprobowane przez Kościół poglądy, publicznie podważa autorytet pasterzy Kościoła, mimo zakazu w dalszym ciągu prowadzi działalność duszpasterską w Grzechyni, bezprawnie próbuje organizować nowe struktury kościelne, a &lt;b&gt;ostatnio dopuścił się nieważnego asystowania przy zawarciu małżeństwa mimo braku stosownych uprawnień&lt;/b&gt;. Niech Ksiądz ma też na uwadze szkody, jakie swoim działaniem wyrządza gromadzonym wokół siebie wiernym i całej wspólnocie Kościoła.&lt;br /&gt;Kara suspensy ma charakter poprawczy. Jeśli Ksiądz podporządkuje się decyzjom przełożonych kościelnych, podejmie drogę pokuty i naprawy wyrządzonego zła, może prosić o zwolnienie z kary.&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wskazane powyżej fakty – nieposłuszeństwo, nieważne asystowanie przy zawarciu małżeństwa – są wystarczającemi powodami dla nałożenia kary suspensy. Szkoda jednak, że sam dekret jak i towarzyszący mu &lt;a href="http://www.diecezja.pl/pl/wydarzenia/2653-komunikat-metropolity-w-sprawie-suspensy-ks-piotra-natanka"&gt;komunikat&lt;/a&gt; relacjonują niewłaściwe zachowania i poglądy x. Natanka w sposób, który nazwałbym adekwatnym do dokumentacji wpisów na blogach:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;blockquote&gt;Podstawą niniejszej decyzji jest ostentacyjnie okazywane przez ks. Piotra Natanka nieposłuszeństwo, polegające na uporczywym głoszeniu przezeń niezgodnych z nauką Kościoła poglądów dotyczących królowania Jezusa Chrystusa, opartych na prywatnych objawieniach oraz inspirowanych obcymi nauce Kościoła doktrynami sekt eschatologicznych. Ksiądz Piotr Natanek przeinacza w ten sposób nie tylko ugruntowaną naukę o skuteczności zbawienia w Kościele, ale nadto swoje specyficzne głoszenie kultu Matki Bożej, aniołów i świętych miesza z magicznie pojmowaną wiarą, co prowadzi do ośmieszania wyznania Kościoła. W swoim przekazie, rozpowszechnianym przez media elektroniczne, publicznie podważa autorytet biskupów i kapłanów, pomawiając ich o niewiarę i współdziałanie z wrogami Kościoła.&lt;/blockquote&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak streszczone stanowisko dałoby radę z powodzeniem uzasadnić, a nawet rozwinąć, aby osoba tkwiąca w błędach została przekonana argumentami logicznemi i teologicznemi, że nie miała racji. Nie chce mi się wierzyć, że wcześniejsze pisma kurji krakowskiej kierowane do x. Natanka zawierały analizy w ww. zakresach. Niedawny &lt;a href="http://www.diecezja.pl/pl/wydarzenia/2554-owiadczenie-w-sprawie-dziaalnoci-ks-piotra-natanka"&gt;komunikat&lt;/a&gt; był równie lakoniczny co powyższe słowa. Zauważmy, jakie problemy stwarza działalność kard. Dziwisza. Niektóre osoby biegłe w teologji katolickiej, jak np. &lt;a href="http://breviarium.blogspot.com/2011/07/ks-piotr-natanek-zasuspendowany.html"&gt;zacny kolega Dextimus&lt;/a&gt; mogą spojrzeć na to streszczenie i przyjąć z ulgą, że kardynał rozwiązał problem nieposłusznego kapłana i potępił jego błędy. Lecz sam x. Natanek raczej do takich wniosków nie dojdzie. Gdzie są konkretne zarzuty przeciw jego błędom ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;1.&lt;i&gt;Królowanie Jezusa Chrystusa&lt;/i&gt; samo w sobie nie jest błędem. Wręcz przeciwnie. Naukę o społecznem królowaniu Jezusa Chrystusa wyłożył Ojciec Święty Pius XI w encyklice Quas Primas i obstawiałbym, że raczej to kard. Dziwisz a nie x. Natanek miałby kłopot z przyjęciem jej treści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.&lt;i&gt;Prywatne objawienia&lt;/i&gt; – karygodnym błędem jest nie wspomnienie, że chodzi o niezatwierdzone przez Kościół objawienia oraz nie wskazanie, w których miejscach znajdują się w nich błędy i kto je stwierdził.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3.&lt;i&gt;poglądów (..) inspirowanych obcymi nauce Kościoła doktrynami sekt eschatologicznych. Ksiądz Piotr Natanek przeinacza w ten sposób nie tylko ugruntowaną naukę o skuteczności zbawienia w Kościele &lt;/i&gt;– zapewne wysłuchałem za mało kazań ks. Natanka, bo niestety nie rozumiem tego fragmentu komunikatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4.&lt;i&gt;nadto swoje specyficzne głoszenie kultu Matki Bożej, aniołów i świętych miesza z magicznie pojmowaną wiarą, co prowadzi do ośmieszania wyznania Kościoła.&lt;/i&gt; – Jakoś mało przekonująco wygląda ten argument w ustach człowieka objeżdżającego całą Polskę z puklami włosów śp. Jana Pawła II, które są umieszczane w różnych kościołach, jakby nie było wystarczająco dużo relikwij I klasy kanonizowanych świętych Kościoła. W tej dziedzinie kudy x. Natankowi do swojego arcybiskupa !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5.&lt;i&gt;publicznie podważa autorytet biskupów i kapłanów, pomawiając ich o niewiarę i współdziałanie z wrogami Kościoła&lt;/i&gt;. Rzeczywiście, dyscyplina jest wielkim problemem x. Piotra Natanka, ale nasi hierarchowie solidnie pracują na brak autorytetu u współbraci w kapłaństwie i wiernych.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Dextimus pisze: &lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Ks. dr Natanek znany jest z chaotycznych, nielogicznych i wydumanych homilii i przesłań umieszczanych w internecie, symulowania sakramentów (np. chrztu) czy też propagowania "orędzi z Medjugorje"&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;tymczasem nigdzie nie znalazłem potępienia ani orędzia Gospy z Medjugorja, ani przesłania pani Mieczysławy z Chicago, choć nadarzyła się świetna okazja ku temu. Ale wówczas, aby być konsekwentnym kard. Dziwisz powinien upomnieć choćby o. Rydzyka i Radio Maryja, które przoduje w promocji fałszywych objawień Gospy. Nawet w sprawie tak ewidentnej jak &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=2B02WsLqeFQ"&gt;chrzest dzieci nienarodzonych &lt;/a&gt; kurja archidiecezjalna krakowska milczy. Ale zapewne milczy nieprzypadkowo, bo gdyby chciała być konsekwentna, to powinna zareagować na niedawne &lt;a href="http://info.wiara.pl/doc/893392.Abp-Michalik-te-dzieci-sa-zbawione"&gt;heretyckie ekscesy abp. Michalika&lt;/a&gt;. &lt;b&gt;Czem się różni abp Michalik bezpodstawnie głoszący czyjeś zbawienie od x. Natanka bezpodstawnie głoszącego czyjeś potępienie ?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsummowując: już choćby pobieżne zagłębienie się w "affaire Natanek" wskazuje, że kard. Dziwisz działa jak zawsze, aż chciałoby się napisać, „tradycyjnie’ dla siebie. Czyli niszczy kapłanów pragnących na miarę swego rozeznania, wiedzy i gorliwości służyć Bogu, prawdzie i człowiekowi. Wcześniej postępował tak z zacnym x. Tadeuszem Isakowiczem Zaleskim, teraz kolej na krzyż x. Natanka. Obaj wymienieni duchowni nie są idealnymi wzorcami dla tradycjonalisty katolickiego, ale zasługują w pełni na szacunek za walkę z systemem Świętego Spokoja, który ma się nijak do wiary i prawdy katolickiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Suspensa powinna mieć charakter poprawczy. Ale jeśli kapłan ma problem z uznawaniem autorytetu przełożonego, to ów powinien wykazać mu swoją rację teologiczną. W takiej chwili argument z siły nic nie da, bo nie odbudowuje autorytetu. &lt;b&gt;Myślę, że z powodzeniem można określić karę nałożoną na x. Piotra Natanka jako ważną, ale niegodną.&lt;/b&gt; Posoborowie traktuje posłuszeństwo jako superdogmat, ważniejszy od wszystkich prawd wiary. W sprawie x. Natanka mamy na to kolejny dowód, jakby komu nie wystarczała analiza przyczyn uzurpacji kar kościelnych względem śp. Arcybiskupa Lefebvre'a.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie jako tradycjonalistę katolickiego boli w szczególności, że karany jest kapłan, który chce walczyć z największymi wrogami wiary – masonerią i laicyzmem; który rozwija w sobie zainteresowania katolicką liturgją przedsoborową oraz nauczaniem społecznem papieży wieków XIX i XX. Zaś bezkarni czuć się mogą zarówno zlaicyzowani duchowni, sprzymierzeńcy tzw. salonu, osobnicy notorycznie łamiący celibat jak i regularni heretycy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oby dobry Bóg, który dał x. Piotrowi Natankowi żarliwość w wyznawaniu wiary i wiele talentów duszpasterskich, zesłał mu również łaskę rozpoznania błędów doktrynalnych, w których się aktualnie znajduje oraz znalazł sposób, dzięki któremu będzie on mógł pełnić posługę duszpasterską zgodną z zasadami wiary rzymskokatolickiej. Te rogamus Domine, audi nos !!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-4693684051841888389?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/4693684051841888389/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/suspensa-ks-piotra-natanka-wazna-ale.html#comment-form' title='Komentarze (33)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4693684051841888389'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/4693684051841888389'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/suspensa-ks-piotra-natanka-wazna-ale.html' title='Suspensa ks. Piotra Natanka: ważna ale niegodna'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/-nxPryYhd8o/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-1600478561828655574</id><published>2011-07-23T08:53:00.000+02:00</published><updated>2011-07-23T08:53:45.529+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blog'/><title type='text'>Zmiana tytułu bloga</title><content type='html'>Po niemal roku funkcjonowania w blogosferze postanowił zmienić nazwę na bardziej chwytliwą i lepszą marketingowo. Zresztą ten blog rzadko kiedy bywa ugrzeczniony, więc nowa nazwa powinna lepiej pasować do zawartości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-33P8KGU2gco/TipvxGj-kHI/AAAAAAAAChU/nWlUpd2WXdc/s1600/mlot.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="181" width="278" src="http://3.bp.blogspot.com/-33P8KGU2gco/TipvxGj-kHI/AAAAAAAAChU/nWlUpd2WXdc/s400/mlot.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dołączenia sierpa się nie planuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-1600478561828655574?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/1600478561828655574/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/zmiana-tytuu-bloga.html#comment-form' title='Komentarze (87)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1600478561828655574'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/1600478561828655574'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/zmiana-tytuu-bloga.html' title='Zmiana tytułu bloga'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-33P8KGU2gco/TipvxGj-kHI/AAAAAAAAChU/nWlUpd2WXdc/s72-c/mlot.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>87</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-3205221909209061481</id><published>2011-07-20T23:09:00.002+02:00</published><updated>2011-07-20T23:12:23.677+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mszalik'/><title type='text'>"Msza Święta w obrazkach" - dla małych dzieci</title><content type='html'>Mam dziś Państwu do zaoferowania skany przedsoborowej książeczki do nabożeństwa dla małych dzieci pt. "Msza Święta w obrazkach". Do każdej części Mszy jest dołączona rymowanka, która ma ułatwić dzieciom zapamiętanie i skojarzenie każdej czynności oraz wyrobić w nich prawidłowe nawyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na przykład:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WITAM PANA JEZUSA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idę przed ołtarz&lt;br /&gt;Gdzie w domku małym&lt;br /&gt;Pan Jezus w Hostii&lt;br /&gt;Ukrył się białej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klękam uważnie &lt;br /&gt;Na dwa kolana,&lt;br /&gt;Witam pobożnie&lt;br /&gt;Jezusa Pana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książeczka ta kierowana jest do dzieci pięcio- sześcioletnich, które dopiero uczą się czytać lub młodszych, zapamiętujących treść pamięciowo. Zwracam Państwa uwagę, że w tak lakonicznej treści zawarto prawdę o Rzeczywistej Obecności Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie oraz pouczono, jak należy ją uczcić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto jeden z przykładowych obrazków:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XH_b6ND-3wM/TidErZOhMCI/AAAAAAAAChI/OXDjD4LevmQ/s1600/Clipboard20.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="280" width="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-XH_b6ND-3wM/TidErZOhMCI/AAAAAAAAChI/OXDjD4LevmQ/s400/Clipboard20.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://w478.wrzuta.pl/sr/f/8cRpXeXD506"&gt;Link do całej książeczki (22 jpgi):&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://w478.wrzuta.pl/plik/8cRpXeXD506/mszalik_dla_malych_dzieci" target="_blank" &gt;&lt;img src="http://www.wrzuta.pl/images_2/pliki.gif" alt="Mszalik dla malych dzieci" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-3205221909209061481?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/3205221909209061481/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/msza-swieta-w-obrazkach-dla-maych.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3205221909209061481'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3205221909209061481'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/msza-swieta-w-obrazkach-dla-maych.html' title='&quot;Msza Święta w obrazkach&quot; - dla małych dzieci'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-XH_b6ND-3wM/TidErZOhMCI/AAAAAAAAChI/OXDjD4LevmQ/s72-c/Clipboard20.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-3992795075968134139</id><published>2011-07-20T08:47:00.002+02:00</published><updated>2011-07-20T08:57:20.059+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Otton II Habsburg'/><title type='text'>Pożegnanie Jego Cesarskiej i Królewskiej Wysokości Ottona Habsburga</title><content type='html'>W sobotę 16 lipca br. w Wiedniu odbyły się uroczystości pogrzebowego patriarchy rodu Habsburgów, Ottona (20 listopada 1912 - 4 lipca 2011). Zmarły pozostawał do 2007 r. głową Domu Habsburgów (jako Otton I - oficjalnie zrzekł się praw do tronu austryjackiego AD 1966), zaś do śmierci - pretendentem do tronu Węgier (jako Otton II).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hKKLokEkcrM/ThMqJ9aOSgI/AAAAAAAAAco/VidFPx4wAH0/s400/Coronation_Hungary_1916.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="325" width="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-hKKLokEkcrM/ThMqJ9aOSgI/AAAAAAAAAco/VidFPx4wAH0/s400/Coronation_Hungary_1916.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;O Zmarłym można powiedzieć, że przeżył kilka epok. Urodził się u schyłku La Belle Époque, doświadczył rozpadu Austro-Węgier, odmowy uznania ojcowskich praw do tronu Węgier przez regenta Horthy'ego i wieloletniej emigracji. Po drugiej wojnie światowej Szef Państwa Hiszpańskiego i regent Królestwa Franciszek Franco proponował Mu tron swojej ojczyzny, a niezłomny Prymas Węgier Józef kard. Mindszenty, monarchista i legitymista, został skazany przez komunistycznych bandytów za zdradę stanu na karę dożywotniego więzienia między innemi za mniemane spiskowanie z królem Ottonem II. Wreszcie, drugą połowę życia poświęcił Otto Habsburg promowaniu idei integracji europejskiej. Po zakończeniu życia spoczął w krypcie cesarskiej kościoła oo. kapucynów w Wiedniu. Paradoksalnie, trudno byłoby znaleźć w całej Europie miejsce, w którem nasz kontynent wyglądałby na bardziej zjednoczony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigdy nie byłem przesadnym admiratorem Domu Habsburgów. Ale dziś wyrzucam sobie, że kilka miesięcy temu, gdy bratankowie nasi Węgrzy pracowali nad nową konstytucją, nie wyszedłem poza niezobowiązujące rozmowy przeprowadzone w kręgu polskich monarchistów nad odezwą wzywającej Węgrów do zwrócenia tronu prawowitemu władcy de iure. Krzywda wyrządzona bł. Karolowi IV czeka już 90 lat na naprawienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://niezalezna.pl/uploads/foto/2011/07/otto_of_austria_funeral_poecking4-cropped1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="426" width="640" src="http://niezalezna.pl/uploads/foto/2011/07/otto_of_austria_funeral_poecking4-cropped1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Austryjacka telewizja ORF transmitowała uroczystości pogrzebowe śp. Ottona i przedstawiła szereg filmów dokumentalnych odnoszących się do Habsburgów. Są one dostępne w całości w serwisie Youtube.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/Kn-O36v1wVw" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/1OIJ1UHMano" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-3992795075968134139?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/3992795075968134139/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/pozegnanie-jego-cesarskiej-i.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3992795075968134139'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/3992795075968134139'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/pozegnanie-jego-cesarskiej-i.html' title='Pożegnanie Jego Cesarskiej i Królewskiej Wysokości Ottona Habsburga'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-hKKLokEkcrM/ThMqJ9aOSgI/AAAAAAAAAco/VidFPx4wAH0/s72-c/Coronation_Hungary_1916.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-2173752333847833426</id><published>2011-07-16T16:26:00.002+02:00</published><updated>2011-07-16T18:22:29.355+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekumenizm'/><title type='text'>Antyunici - rzut oka na "konkurencję"</title><content type='html'>O ile wiemy, że Kościół katolicki zawsze nawracał i przyjmował do swych struktur powracających braci chrześcijan - ormiańskich, rusińskich czy - ostatnio - angielskich, to mało kto wie, że w ostatniem stuleciu nasiliła się analogiczna działalność prawosławnych. Nie aspiruję w niniejszym wpisie do rzetelnego przedstawienia historji tzw. "prawosławia rytów zachodnich", ale chciałbym podzielić się z Państwem kilkoma myślami na ten temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.allmercifulsavior.com/Liturgy/occidentalis.gif" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="105" width="484" src="http://www.allmercifulsavior.com/Liturgy/occidentalis.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Termin "prawosławia rytów zachodnich" odnosi się do wspólnot pozostających w komunji eklezjalnej z rozmaitymi kościołami autokefalicznymi, które uznają osiem pierwszych soborów powszechnych Kościoła (sprzed schizmy 1054 r.) oraz korzystają z liturgij trydenckiej, anglokatolickiej, anglikańskiej czy gallikańskiej. Wspólnoty te - jak całe prawosławie - są bardzo różnorodne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym z katalizatorów przyczyn powstania tej formy prawosławia był Sobór Watykański Pierwszy i dogmat o nieomylności papieskiej. Odszczepieńcy od Kościoła katolickiego utworzyli sekty starokatolickie, nawiązujące właśnie do owych soborów pierwszego millenium chrześcijaństwa. Panował wtedy wielki zamęt pojęciowy, personalny i organizacyjny. Na przełomie wieków XIX i XX z tą formą prawosławia kojarzone mogą być nazwiska dwu słynnych episcopi vagantes Józefa Vilatte'a  i Arnolda Mathewa, od których wywodzi się większość współczesnych "biskupów tułaczy" na całym świecie. Mamy również i polski akcent w tej historji: AD 1926 współpracujący od kilku lat z hodurowcami (Polskim Narodowym Kościołem Katolickim) rzymskokatolicki apostata &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Huszno"&gt;x. Andrzej Huszno&lt;/a&gt; tworzy efemeryczny &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Narodowy_Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Prawos%C5%82awny"&gt;Polski Narodowy Kościół Prawosławny&lt;/a&gt;, który istnieje do 1949 r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wszystko to margines prawosławia rytów zachodnich. Idea ta rośnie w siłę i znaczenie po rewolucji bolszewickiej, kiedy to różne grupy białych emigrantów osiadają w Ameryce Północnej oraz Europie Zachodniej. Kultywowane przez nich prawosławie przyciąga ludzi na znacznie wyższym poziomie etycznym i intelektualnym od wspomnianego x. Huszny. O ile emigranci i ich potomkowie pozostają przy naturalnym dla nich obrządku wschodnim, to ściągnięci przez nich do prawosławia anglikanie pogłębiają swoje tradycje liturgiczne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktualnie prawosławie rytów zachodnich obejmuje:&lt;br /&gt;- Bożą Liturgję Św. Tichona, opartą o ryt anglikański - Book Of Common Prayers w edycji z 1928 r.; jej patron to &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tichon_%28patriarcha_Moskwy%29"&gt;patrjarcha Tichon &lt;/a&gt; niezłomny świadek wiary prawosławnej i antykomunista;&lt;br /&gt;- Bożą Liturgję św. Grzegorza Wielkiego, czyli naszą Mszę rzymską;&lt;br /&gt;- ryt Sarum, anglokatolicką średniowieczną odmianę rytu rzymskiego;&lt;br /&gt;- ryt angielski, wynikający z klasycznej Book Of Common Prayers z 1549 r. zaakceptowanej przez Synod Cerkwii Rossyjskiej w 1907 r. z pewnemi modyfikacjami;&lt;br /&gt;- liturgję św. Germanusa - zrekonstruowaną liturgję gallikańską sprzed ponad tysiąca ;&lt;br /&gt;- liturgję św. Jana Apostoła - zrekonstruowaną liturgję celtycką dla Wysp Brytyjskich sprzed ponad tysiąca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwie ostatnie z wymienionych trudno trakować inaczej niż jako dziwactwo i archeologizm liturgiczny. Wskrzeszanie liturgij gallikańskich we Francji przez duchowieństwo odwołujące się do nieco innego obszaru kulturowego nie budzi zaufania. Dla mnie osobiście bardziej wiarygodni są prawosławni rytów zachodnich ze Stanów Zjednoczonych. Europejscy przedstawiciele tych ruchów za bardzo sięgają w przeszłość. Rekonstrukcje gallikańskie tudzież próby oczyszczenia klasycznej liturgji łacińskiej ze średniowiecznych naleciałości za bardzo kojarzą się z metodologją Hannibala Bugniniego, aczkolwiek rezultaty tych prac nie charakteryzują się takim rozmachem. Jeśli nasza rodzima &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/04/koscio-sowianskokatolicki-w-polsce.html"&gt;sekta słowiańskokatolicka&lt;/a&gt; cokolwiek osiągnie, to zapewne będzie to wynik podobny do prac ww. wskrzesicieli Mszy gallikańskiej we Francji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawosławni rytów zachodnich obsługują bardzo wartościową &lt;a href="http://www.allmercifulsavior.com/Liturgy/Essays.html"&gt;stronę internetową&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zakładce liturgicznej znajdziemy na przykład Mszę rzymską w &lt;a href="http://www.allmercifulsavior.com/Liturgy/Missa_Slavonica.pdf"&gt;języku starocerkiewnosłowiańskim&lt;/a&gt;. Jest to zasadniczo Msza trydencka, ale z "nieznanych" dla mnie przyczyn zawiera w Kanonie zapis "una cum famulo tuo Patriarcha nostro et Antistite nostro". Jestem pewien, że księża rzymskokatoliccy celebrujący Mszę w starocerkiewnosłowiańskim w Czechach i Chorwacji wiedzą, co mają powiedzieć w tym momencie Mszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętajmy zatem przy lekturze tekstów zawartych na tamtej stronie, że "kontrola jest najwyższą formą zaufania".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-2173752333847833426?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/2173752333847833426/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/antyunici-rzut-oka-na-konkurencje.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2173752333847833426'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2173752333847833426'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/antyunici-rzut-oka-na-konkurencje.html' title='Antyunici - rzut oka na &quot;konkurencję&quot;'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-6166894706920175638</id><published>2011-07-14T10:36:00.000+02:00</published><updated>2011-07-14T10:36:03.830+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aborcja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Raport na temat ochrony życia nienarodzonych w Polsce (1)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.pila.salezjanie.opoka.org.pl/wordpress/wp-content/uploads/2010/11/Nienarodzone.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="116" width="149" src="http://www.pila.salezjanie.opoka.org.pl/wordpress/wp-content/uploads/2010/11/Nienarodzone.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wprawdzie polskie prawo odnoszące się do ochrony płodu ludzkiego i dopuszczalności przerywania ciąży jest jednem z najbardziej restrykcyjnych w Europie, ale kilka lat temu, AD 2007, została przegrana wielka szansa na optymalne rozstrzygnięcie problemu ochrony życia poczętego. Przypomnę, że sprawa została rozegrana instrumentalnie przez niesławnego przywódcę LPR Giertycha, który grając kartę aborcyjną liczył na poróżnienie przywódców Prawa i Sprawiedliwości, marszałka Marka Jurka i premiera Jarosława Kaczyńskiego. Wist Giertycha udał się znakomicie: p. Jurek dał się podpuścić jak pięciolatek i poddał pod głosowanie projekt poprawki do ustawy zasadniczej, dla którego nie została zbudowana większość kwalifikowana 2/3 głosów. Akapity zakładające zmianę Konstytucji RP przepadły 13 kwietnia 2007, a sam Marek Jurek zrezygnował ze stanowiska i odszedł z PiSu budując marginalną Prawicę Rzeczypospolitej. Wraz z tą sprawą zakończyła się budowa pisowskiej „IV Rzeczypospolitej” – Sejm RP podjął w dniu 7 września decyzję o samorozwiązaniu, a następne wybory wygrała Platforma Obywatelska. Przy nowej większości parlamentarnej szansa zmiany prawa aborcyjnego została znacznie zredukowana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niniejszem opracowaniu nie mam zamiaru zajmować się poglądami na aborcję braci Kaczyńskich: ani chwalić ich za pozytywną ewolucję, jaka w ich poglądach niewątpliwie zaszła od czasu głosowania nad senackim projektem ochrony życia poczętego w kadencji 1989 – 91, ani ganić za występujący AD 2007 brak zgodności z nauczaniem Kościoła. Obaj politycy Porozumienia Centrum /PiS nie byli nigdy bohaterami z mojego snu i po żadnym z nich nie spodziewałem się czegoś więcej niż „nowoczesnej chadeckości”. Bardziej interesują mnie błędy popełniane przez ludzi uważających się za kontrrewolucjonistów, ich przyczyny i następstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Prawodawca powinien mieć świadomość, że – zwłaszcza w kraju takim jak Polska – litera prawa to zaledwie pierwszy krok, aby zapewnić wypełnianie owego prawa. Ustawa, nawet konstytucyjna, musi mieć wsparcie instytucjonalne opierające się o działalność konkretnych ludzi. Bez tego przepis pozostanie martwy na papierze i nie będzie komu go egzekwować i aplikować. &lt;/b&gt;Patrząc na faktyczną ochronę życia nienarodzonych w Polsce należy spoglądać na wiele  mierników i zagadnień:&lt;br /&gt;1. Liczbę istot ludzkich pozbawianych życia corocznie w majestacie prawa.&lt;br /&gt;2. Liczbę osób corocznie skazywanych za dokonanie aborcji.&lt;br /&gt;3. Szacowaną wielkość podziemia aborcyjnego, w tem: dostępność i penalizację metod farmakologicznych (kombinacja leków dostępnych na recepty) powodujących aborcję&lt;br /&gt;4. Dopuszczalność prawną stosowania metod aborcyjnych pod szyldem antykoncepcji.&lt;br /&gt;5. Regulacje prawne w dziedzinie zapłodnień „in vitro”.&lt;br /&gt;6. Akceptację społeczną dla aktualnego prawa oraz dla jego ewentualnego „zaostrzenia”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znamy wartość pierwszego miernika, który wynosi ponad 500 istnień i ma tendencję rosnącą. Niestety, z kolei drugi z prezentowanych wskaźników ma stałą wartość zerową: &lt;b&gt;z punktu widzenia statystyk sądowych nikt lub niemal nikt nie łamie ustawy o ochronie płodu ludzkiego. Wpływa to z pewnością na zwiększające się podziemie aborcyjne, bo nic tak nie demoralizuje ludzi jak nieegzekwowane prawo.&lt;/b&gt; Jaka jest jego skala, nie wiadomo, ale zapewne jest to kilka - kilkanaście tysięcy „zabiegów” i nieznana bliżej liczba poronień farmakologicznych, wynikających z tabletek „do 72 h po stosunku” oraz innych metod antykoncepcyjno – aborcyjnych uniemożliwiających zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki jajowej w macicy. Osobną stroną podziemia są nielegalne aborcje farmakologiczne oraz turystyka aborcyjna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zauważmy też, że &lt;b&gt;egzekwowanie prawa antyaborcyjnego nie poprawiło się w czasach współrządzenia Polską przez Marka Jurka i Romana Giertycha&lt;/b&gt;. Ściganie „ginekologów” oraz babek – szamanek miało miejsce jedynie w libertyńskich kabaretach, które upodobały sobie szydzenie z działań mających na celu egzekwowanie ochrony życia. We współczesnej Polsce nie powstało też prawo jakkolwiek regulujące zagadnienia związane z zapłodnieniem pozaustrojowem, co oznacza, że wszystko jest dozwolone, włącznie z tworzeniem hybryd zwierzęco ludzkich, gdyby tylko komuś przyszło to do głowy. Dopełniając ten obraz dodajmy, że obecne prawo aborcyjne cieszy się akceptacją społeczną. Z drugiej strony,  relatywnie niewielki odsetek tzw. „wyborców” czuje potrzebę zmniejszenia faktycznej dopuszczalności przerywania ciąży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak jest zatem w Polsce z problemem zabijania nienarodzonych dzieci ? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niewątpliwie sytuacja jest lepsza niż dwadzieścia lat temu. Przez ten czas podniosła się świadomość społeczna,  że życie ludzkie rozpoczyna się w chwili połączenia plemnika ojca z komórką jajową matki i mamy do czynienia z nową istotą ludzką. Równocześnie zbudowano całkiem zadowalającą sieć instytucyj wspierających samotne i nieletnie matki, pojawiły się tzw. okna życia w rozmaitych klasztorach. Zmiana nastawienia społecznego jest wyraźna i trwała. Jest w tem duża zasługa Kościoła katolickiego i jego struktur, choć hierarchja kościelna wydaje się być usatysfakcjonowana obecnem status quo w dziedzinie aborcji i szuka analogicznego kompromisu w dziedzinie in vitro. Trudno chwalić niniejszą postawę mając w pamięci choćby słowa Chrystusowe „cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili", ale mając na uwadze przedstawione powyżej luki w ochronie nienarodzonych, należy stwierdzić, że wyjątki wynikające z ustawy o planowaniu rodziny i ochronie płodu ludzkiego są tą mniej istotną wadą polskiej infrastruktury instytucjonalnej służącej naszym najsłabszym bliźnim. Zaś wadą najistotniejszą jest fasadowość i selektywność prawa zgodnie z najgorszą polską tradycją: przepis jest po to, by go omijać. Podsumowując zatem: podczas gdy w PRLu aborcja była opóźnionym środkiem antykoncepcyjnym, dziś postrzegana jest jako „zło konieczne”, dopuszczalne w sytuacjach wyjątkowych. Np. gwałtu lub małoletniości matki („nie można zmuszać zgwałconej trzynastolatki do rodzenia” – jak się miał wyrazić śp. Lech Kaczyński). Płód ludzki jest człowiekiem nawet w argumentacji wielu przeciwników całkowitego zakazu aborcji, a publiczne rozmawianie o przeprowadzonych aborcjach odnosi się wyłącznie do przeszłości, nie jest tematem rozmów koleżanek z pracy czy nawet „celebrytek”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Być może świadomość na temat wczesnych faz rozwoju życia człowieka jest dziś lepsza niż w II Rzeczypospolitej&lt;/b&gt;, w której to, zwłaszcza w dużych miastach, aborcja była dość powszechnie tolerowana i przeciętny człowiek nie traktował jej jako zbrodnię. Nie chcę wprowadzać tu dodatkowego wątku dygresyjnego, ale przekonują mnie świadectwa wskazujące na II wojnę światową i powstanie warszawskie jako kary za grzech dzieciobójstwa nałożone przez Boga na Polskę i Warszawę. Ówczesny kodeks karny z roku 1932, choć przewidywał karę więzienia za spędzanie płodu w wysokości do lat pięciu (kobieta miała być karana aresztem do lat trzech), pozostawał wyłącznie na papierze – zupełnie jak regulacje ustawowe nam współczesne. Dodajmy, że zawierał on wyłączenia od penalizacji aborcji, jeśli zabieg był konieczny ze względu na zdrowie kobiety ciężarnej lub ciąża była wynikiem przestępstwa: gwałtu, stosunku z nieletnią, ubezwłasnowolnioną, względnie kazirodztwa. Katalog ten był zatem szerszy niż w aktualnem polskiem prawie i stawiał II Rzeczpospolitą w awangardzie fałszywego postępu tuż za Sowietami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-6166894706920175638?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/6166894706920175638/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/raport-na-temat-ochrony-zycia.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6166894706920175638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6166894706920175638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/raport-na-temat-ochrony-zycia.html' title='Raport na temat ochrony życia nienarodzonych w Polsce (1)'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-8138292890165436417</id><published>2011-07-13T15:32:00.000+02:00</published><updated>2011-07-13T15:32:58.731+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tradycja'/><title type='text'>Tradycjonaliści u  świętego Klemensa na Woli</title><content type='html'>Warszawska (a ściślej: warszawsko- warszawsko-praska) grupa wiernych Tradycji Łacińskiej przeniosła się do położonego na Woli kościoła pw. św. Klemensa. O ile trudno było być zachwyconym ze stylu, w jakim doszło do przenosin (przypomnę, że lokalizacja ta &lt;a href="http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,9632530,Msze_trydenckie_dla_wytrwalych__Nie_ma_wielu_chetnych.html"&gt;„wymsknęła się” J.Em . Kazimierzowi kard. Nyczowi&lt;/a&gt; podczas spotkania ze studentami na UW przed oficjalnem ogłoszeniem jej przez naszego duszpasterza), nie uważałem, że z uwagi na inne miejsce oraz zmienioną godzinę celebracji Mszy Świętej (14:00 zamiast 10:00) zmniejszona zostanie liczebność grupy słuchającej Mszy Świętej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i właśnie tak się stało. Setka osób, które z trudem mieściły się u świętego Benona, od razu powiększyła się do jakichś dwustu pięćdziesięciu osób przy ul. Karolkowej. Widać, że pomimo znacznie większego kościoła, w miesiącach roku akademickiego brakować będzie miejsc siedzących, bowiem już teraz zajmujemy ich niemal 100 %. Co to znaczy ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://mszatrydencka.waw.pl/images/stories/artykuly/1ddddd.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="438" width="239" src="http://mszatrydencka.waw.pl/images/stories/artykuly/1ddddd.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;1. Podzielona pomiędzy dwie diecezje Warszawa jest miastem blisko dwumilionowem. Dwie lokalizacje z Mszą trydencką w tak dużem mieście (obecnie: ul. Karolkowa 49 i ul. Garncarska 32, przeorat św. Piusa X) oraz kilka w najbliższem otoczeniu metropolji  (Zielonka, Józefów, Brwinów)  to zdecydowanie za mało, jak na potrzeby konserwatywnych katolików. Patrząc na 20 lat od przywrócenia Mszy Św. w Polsce i setki osób, które przez jakiś czas tejże Mszy słuchały, zaryzykowałbym twierdzenie, że na dziś osób potencjalnie zainteresowanych uczestnictwem jest w mieście nie mniej niż 10 000, jako 1 % od miliona praktykujących katolików.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Ludzie ci nie zgromadzą się co niedzielę w jednem miejscu o jednej porze. Są bardzo różnorodni. Oddanie im nawet największej świątyni pw. Wszystkich Świętych czy Placu Defilad na Mszę polową mogłoby być co najwyżej złośliwym półśrodkiem. Ludzie ci natomiast z chęcią zapełniliby już dziś 10 – 15 ośrodków, gdyby tylko kościelnym mocodawcom zechciało się udzielić zgody na ich powstanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Można przewidywać, że nie wszyscy z wyżej wymienionych wiernych dojeżdżaliby na Mszę regularnie, w każdą niedzielę. Ale z pewnością osoby te obecnie we Mszy NIE UCZESTNICZĄ, ponieważ: mają za daleko, nie odpowiadają im godziny celebr lub celebransi. Każda zmiana oznacza fluktuację. Ale wzrost liczby osób zainteresowanych można osiągnąć tylko przez upowszechnienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Utworzenie wzmiankowanych kilkunastu ośrodków liturgji tradycyjnej w różnych częściach Warszawy, w godzinach porannych, popołudniowych i wieczornych umożliwiłoby faktyczne wypełnianie woli Ojca Świętego Benedykta XVI zawartej w Summorum Pontificum i mogłoby stanowić przyczynek dla odnowy liturgicznej w szerszych kręgach katolickich, związanych z odmianą posoborową rytu rzymskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. W nowych ośrodkach bardzo szybko pojawiliby się nowi wierni – zwykli dotąd parafianie, którzy skorzystaliby z tej możliwości, przez co możliwa byłaby pożądana reorientacja ruchu tradycyjnego w kierunku od relatywnie wąskiej i zamkniętej grupki intelektualistów do silnego ruchu osadzonego  (ponownie osadzonego!) w katolicyźmie ludowym. Pięknym przykładem takiego rozwoju sytuacji jest Msza Św. w Zielonce, na której przynajmniej 2/3 stanowią parafjanie i inni wierni, którzy nie byli zainteresowani Tradycją katolicką przed 2009 okiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Co do samego św. Benona i zwiększenia frekwencji, sprawę można było wytłumaczyć bardzo łatwo. Z uwagi na niewielkie rozmiary kościółka już na 20 minut przed Mszą zajęte były wszystkie miejsca siedzące w nawie głównej. Mnie nie przeszkadzało miejsce w nawie bocznej, sporo „weteranów” oraz osób z dziećmi też się tam znajdowało, ale rozumiem, że osoby uczestniczące we Mszy od kilku miesięcy nie chciały uczestniczyć w niej wyłącznie duchowo. Odrobina komfortu fizycznego jest istotna dla skupienia umysłu i duszy. Ludzie, którzy nie mogli go sobie zapewnić, nie dojeżdżali do kościoła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warszawscy tradycjonaliści muszą dołożyć wszelkich starań, aby działalność naszej grupy u św. Klemensa nie ograniczała się jedynie do Mszy Świętej. Sam celebrans wszystkiego nie zorganizuje. Korzystając z życzliwości i zaangażowania Ojca Krzysztofa Stępowskiego CSsR powinna skupić się wokół niego grupa świeckich i wspierać go w rozmaitych inicjatywach. Ośrodek tradycyjny przy kościele św. Klemensa może i powinien stać się polskim odpowiednikiem paryskiego Centrum Świętego  Pawła. To będzie jego przewaga nad wszystkiemi innemi parafjami Warszawy, w których celebrowana będzie Msza Święta w Nadzwyczajnej Formie Rytu Rzymskiego. Przyjęcie takiego rozwiązania powinno zaowocować ścisłą współpracą pomiędzy grupkami tradycjonalistów zamieszkujących różne części i diecezje Warszawy i pozwoli na uniknięcie ewentualnej niepotrzebnej rywalizacji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-8138292890165436417?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/8138292890165436417/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/tradycjonalisci-u-swietego-klemensa-na.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/8138292890165436417'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/8138292890165436417'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/tradycjonalisci-u-swietego-klemensa-na.html' title='Tradycjonaliści u  świętego Klemensa na Woli'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-2015757154933894768</id><published>2011-07-10T12:24:00.000+02:00</published><updated>2011-07-10T12:24:29.916+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='popkultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><title type='text'>Rotuj się kto może !</title><content type='html'>Sezon wakacyjny rządzi się swojemi prawami. Po pierwsze, wpisy na blogu pojawiają się rzadziej, bo w tej leniwej porze roku mniej czasu spędzamy (my - piszący i czytający) przed komputerami; po drugie – ogórkowość lata selekcjonuje, jeśli nie narzuca pewne tematy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto jak donosi &lt;a href="http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/biskup-antoni-dlugosz-chce-zaspiewac-z-doda_192396.html"&gt;Super Express &lt;/a&gt; znany piosenkarz sceny bardzo młodzieżowej, a w wolnym czasie: biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, JE Antoni Długosz zadeklarował chęć wspólnego występu z … Dodą. Ta informacja może być niestety czemś więcej niż tylko plotką, bowiem biskup Antoni na co dzień i od święta przełamuje kolejne tabu kreując swoją pozycję numeru jeden na scenie religijnej piosenki dziecięcej, o którą walczy chyba tylko z Arką Noego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.przemysl24.pl/img/antoni-dlugosz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="375" width="500" src="http://www.przemysl24.pl/img/antoni-dlugosz.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ewentualna współpraca bpa Długosza i Doroty Rabczewskiej byłaby zatem czemś na podobieństwo kooperacji światowej sławy pianisty jazzowego Leszka Możdżera z zespołem byłego konkubenta Dody, Nergala – Behemothem. Mało kto wie, ale na płycie o wdzięcznym tytule „Apostazja” Możdżer udziela się w kompozycji „Inner Sanctum”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Metody ewangelizacyjne biskupa Długosza wydają się oddziaływać na dzieci – faktyczne lub mentalne, bowiem ludzie dorośli poszukują w religji czegoś więcej niż radosnej atmosfery i poczciwości. Gdyby nie daj Bóg przekonał on Dodę, że właśnie tem jest współczesne chrześcijaństwo, jej droga do nawrócenia mogłaby się znacznie wydłużyć. A zdaje się, że jej rzekomy satanizm to głównie kreacja marketingowa. Świadczy o tem &lt;a href="http://rozrywka.dziennik.pl/artykuly/157659,doda-przekazala-na-kosciol-110-tys-zl.html"&gt;działalność charytatywna&lt;/a&gt; Dody, która w latach 2007-8 przeznaczyła 110 000 zł na renowację dwu świątyń. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony, dla Dody ewentualny wspólny występ z bp. Długoszem mógłby być ciekawem otwarciem nowego rynku. Sacro-polo ma w Polsce wielu wielbicieli, a uwiarygodniona przez biskupa Rabczewska mogłaby ten rynek spokojnie eksplorować. Zwracam też uwagę, że znacznie łatwiej kogoś sobą uwiarygodnić, niż się później od takiej sprawy ewentualnie odciąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://dodaandvirgin.blox.pl/resource/dorota_doda_robaczewska__otwarcie1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="600" width="398" src="http://dodaandvirgin.blox.pl/resource/dorota_doda_robaczewska__otwarcie1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Żaden z naszkicowanych powyżej scenarjuszy nie byłby nazbyt optymistyczny.&lt;b&gt; Ale prawdziwą tragedią byłoby, gdyby biskupowi Długoszowi zamarzyło się zajęcie miejsca opuszczonego niedawno przez Nergala. Oby tylko nie doszło do rotacji, bo Nergala jako biskupa śpiewającego dzieciom chyba nikt nie zdzierży.&lt;/b&gt; Zważywszy na fakt, że w Polsce wieloletniemi kryterjami, jakie musieli spełniać kandydaci na biskupów było: bycie mężczyzną, ochrzczonym, z Krakowa (przyczem dwa pierwsze kryterja traktowano jako dodatkowe, lecz nieobowiązkowe), uważajmy z niepokojem na ewentualne niusy oznajmujące przeprowadzkę Adama „Nergala” Darskiego znad Bałtyku pod Wawel.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-2015757154933894768?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/2015757154933894768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/rotuj-sie-kto-moze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2015757154933894768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/2015757154933894768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/rotuj-sie-kto-moze.html' title='Rotuj się kto może !'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-192643167837872921</id><published>2011-07-01T13:30:00.000+02:00</published><updated>2011-07-01T13:30:23.116+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tradycja'/><title type='text'>Przeprowadzka ze świętego Benona</title><content type='html'>No i stało się - wszyscy uczęszczający stale lub sporadycznie na Mszę trydencką do kościoła pw. świętego Benona na Nowem Mieście muszą pogodzić się z wolą decydentów, którzy &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/05/ogoszono-przenosiny-ze-sw-benona-1.html"&gt;wskazali&lt;/a&gt; wolski kościół pw. św. Klemensa na kolejne, wciąż JEDYNE w lewobrzeżnej Warszawie miejsce celebracji Nadzwyczajnej Formy Rytu Rzymskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Począwszy od dziś Msze będą tam sprawowane: w niedziele i inne dnie wolne od pracy o godz. 14:00 a w wyznaczone dnie powszednie o 19:30. Wszelkie informacje na ten temat znajdować się będą na &lt;a href=" http://mszatrydencka.waw.pl/index.php/terminarz-mszy-trydenckiej"&gt;stronie&lt;/a&gt; nowopowstającego Duszpasterstwa Wiernych Tradycji Łacińskiej w Archidiecezji Warszawskiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O ile postawa nasza jako gości kościoła św. Benona w ostatnim tygodniu wyrażana była przez piękną przedwojenną piosenkę "Ta ostatnia niedziela"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/8F7juh9Q-To" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;to można przypuszczać, że środowiska posoborowe, które "odzyskały" tę świątynię mają zapewne  diametralnie inne nastawienie. Z przykrością należy odnotować, że tak jak żaden dygnitarz czy "miś kurialny" nie pamiętał o 15-tej rocznicy warszawskiego indultu, to i analogicznie nikt z ww. nie pofatygował się, by podziękować naszej grupie za 10 lat współfinansowania kościoła czy choćby za zapełnianie go. Bowiem o ile podczas Mszy trydenckiej św. Benon wielokroć pękał w szwach, to NOMy gromadzą w nim kilka - kilkanaście dusz. Najwyraźniej u naszych posoborowych braci panuje duch innej piosenki z niedzielą w tytule.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/_5q82BriH8Y" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-192643167837872921?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/192643167837872921/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/przeprowadzka-ze-swietego-benona.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/192643167837872921'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/192643167837872921'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/07/przeprowadzka-ze-swietego-benona.html' title='Przeprowadzka ze świętego Benona'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/8F7juh9Q-To/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-9164793269645392421</id><published>2011-06-30T18:33:00.000+02:00</published><updated>2011-06-30T18:33:21.641+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Instytut Dobrego Pasterza'/><title type='text'>Jubileusz Xiędza Leszka Królikowskiego IBP</title><content type='html'>Dokładnie dziesięć lat temu w bawarskiej wiosce Zaitzkofen, na terenie należącym do kierowanego przez Bractwo Świętego Piusa X Wyższego Seminarjum Duchownego pw. Najświętszego Serca Jezusowego odbyły się święcenia kapłańskie. Tego dnia JE bp Bernard Tissier de Mallerais ordynował diakona FSSPX Leszka Królikowskiego. Miałem przyjemność uczestniczyć w tej uroczystości, zatem chętnie przypomnę ją Państwu i sobie samemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Radość była wielka, bowiem x. Królikowski stał się pierwszym polskim klerykiem Bractwa, który został dopuszczony do święceń kapłańskich. FSSPX zorganizowało pielgrzymkę po sanktuarjach Bawarji, której ukoronowaniem był udział we wzmiankowanej uroczystości w Zaitzkofen. Nigdy wcześniej nie uczestniczyłem we Mszy polowej, zatem nie miałem porównania względem "imprez" znanych choćby z telewizji z pielgrzymek Jana Pawła II. Mnie, podówczas młodego stażem tradycjonalistę, uderzyło, że wierni i kapłani nie stosują dla siebie żadnej taryfy ulgowej co do strojów, zachowania, śpiewów itp. Do dziś pamiętam piękne wykonanie chorału przez seminarzystów, zwłaszcza, że po raz pierwszy słyszawszy wówczas części stałe Mszy wykonywane z podziałem na głosy. Biskup Tissier wygłosił w homilji apel o nowe powołania kapłańskie, bowiem tego dnia święcił zaledwie dwu diakonów. Wreszcie, sam obrzęd święceń, a po nim szczególnie widowiskowy obrzęd koncelebry z biskupem, w którym trudno było nie zapamiętać odwijania ornatów neoprezbiterów oraz nakładanie rąk na wyświęconych przez konfratrów. Uderzało, jak długo po zakończeniu Mszy Świętej obaj neoprezbiterzy  udzielali błogosławieństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W liturgji uczestniczyło parę tysięcy wiernych, z których część udała się na następny dzień na święcenia do Ecône. Polska grupa miała inne plany. Następnego dnia rano wysłuchaliśmy pierwszej Mszy X. Królikowskiego w kaplicy seminaryjnej. A w następne dnie zwiedzaliśmy Bawarję. Z wyprawy pozostało wiele wspomnień, np. dotyczących zacnego kapłana Bractwa śpiewającego nam w Altötting arię "Santa Lucia" czy niezrównane anegdoty księdza Anzelma Ettelta. Np. „w moich czasach kaplica była na poddaszu. W lato było tam bardzo gorąco. Pewnego razu podczas Mszy zemdlała tam pewna bardzo gruba pani. Wezwaliśmy pogotowie. Sanitarjusz znosząc panią na dół na noszach nie utrzymał jej i stracił równowagę. Cała trójka upadła. Naszej wiernej nic się nie stało, ale ten drugi sanitarjusz złamał nogę”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyprawa była świetnym sposobem na poznanie Bractwa oraz wiernych znajdujących się pod jego opieką. Nie był to żaden mszalistyczny skansen tylko żywa tkanka Kościoła, która nieprzerwanie, mimo działalności Pawła VI i Jana Pawła II, żyła Mszą św. Piusa V i tradycyjną duchowością katolicką. Każdego dnia radowały się serca i dusze, gdyśmy widzieli prywatne Msze kapłanów odprawiane przy ołtarzach w kaplicach na terenie seminarjum. Szczególnie przyciągali wzrok ojcowie z tradycyjnych wspólnot zakonnych współpracujących z FSSPX. Dzięki tem spotkaniom narodziło się pierwsze polskie powołanie do dominikanów tradycyjnej obserwancji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tuż po święceniach Xiądz Leszek trafił na rok do Polski. Byłem na odprawianych przezeń Mszach niemal w każdą niedzielę i przyznam, że nigdy później w życiu nie słyszałem tak znakomitej powtarzalnej serji krótkich i treściwych kazań odnoszących się do roku liturgicznego i praktyki życia katolickiego. Ta umiejętność oraz zacny, poczciwy wygląd ukoronowany szelmowskim uśmiechem zjednywały Xiędzu Leszkowi sympatję wiernych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, nowego kapłana nie doceniła rodzima diecezja. Prymicja w Gdyni odbywała się w wynajętej sali konferencyjnej, zaś jedna z najbliższych osób Xiędza dostała do wyboru: albo wyrzeknie się syna lefebrysty albo pożegna się z pracą, opinjowaną przez kurję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pięciu latach spędzonych w Bractwie Świętego Piusa X, X. Królikowski stał się współzałożycielem Instytutu Dobrego Pasterza. Obecnie formuje kleryków Instytutu w seminarjum św. Wincentego a Paulo w Courtalain oraz wykłada tam teologję moralną, filozofję i logikę. Nasi chłopcy są w dobrych rękach.  A sam Xiądz Leszek Królikowski zajmuje się tem, co lubi i potrafi najlepiej. Z całego serca życzę mu jeszcze wielu okrągłych jubileuszów w zdrowiu i łasce Bożej. A sobie i Kościołowi, aby tacy kapłani jak on dostępowali pełni sakramentu kapłaństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.seminairesaintvincent.fr/fichiers/event_photo/56_Ordinations19.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="450" width="800" src="http://www.seminairesaintvincent.fr/fichiers/event_photo/56_Ordinations19.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;x. Leszek Królikowski po prawicy JEm Dariusza kard. Castrillona Hoyosa podczas udzielania sakramentu święceń w Instytucie Dobrego Pasterza w kościele pw. św. Eligjusza 25 czerwca br.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-9164793269645392421?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/9164793269645392421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/06/jubileusz-xiedza-leszka-krolikowskiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/9164793269645392421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/9164793269645392421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/06/jubileusz-xiedza-leszka-krolikowskiego.html' title='Jubileusz Xiędza Leszka Królikowskiego IBP'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-881135575921236150</id><published>2011-06-24T12:18:00.004+02:00</published><updated>2011-06-27T15:39:04.478+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='posoborowie'/><title type='text'>Odwidziało się ? Czy może: niedowidziało się ?</title><content type='html'>W najbliższych dniach w Łódzkiem Wyższem Seminarjum Duchownem odbędą się warsztaty śpiewu chorałowego "Canto gregoriano". Warsztaty poprowadzą ojcowie benedyktyni z Francji - o. Hervé Courau (opat klasztoru w Triors) i o. Jan Pateau (przeor klasztoru w Fontgombault). Na reklamującej spotkanie stronie należącej do &lt;a href="http://archidiecezja.lodz.pl/new/?news_id=a0519d42ff72b365c6689bb2e49fca77"&gt;archidiecezji łódzkiej&lt;/a&gt; została zawieszona następująca zachęta do uczestnictwa ze strony współorganizatora, ks. Grzegorza Kopytowskiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Pragniemy, aby Warsztaty te wprowadziły nas w głębię tradycyjnego śpiewu liturgicznego, który ma wznieść nasze serca ku Bogu. Dlatego będą to swego rodzaju rekolekcje, próba doświadczenia prawdziwej modlitwy śpiewem i zaczerpnięcia z bogactwa Kościoła."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tenże kapłan w dołączonym do strony filmiku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="560" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/00hENEwO3vM" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mówi swoim niepewnym głosem jeszcze dobitniej: goszczący u nas mnisi &lt;b&gt;&lt;i&gt;"pielęgnują tradycje liturgicznego śpiewu. Przekażą nam nie tylko sposób śpiewania chorału, ale także wprowadzą nas w życie liturgiczne, w przestrzeń, w której chorał powinien się znajdować."&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, czy zapraszający wiedzieli, kim są zapraszani przez nich goście. Tak się bowiem składa, że &lt;a href="http://www.nowyruchliturgiczny.pl/2008/11/opactwo-fontgombault-we-francji.html"&gt;Fontgombault&lt;/a&gt; i jego młodszy brat Triors to klasztory podlegające papieskiej komisji Ecclesia Dei, używające liturgji tradycyjnej, odkąd formalnie jest to możliwe (Fontgombault od 1984 r.). Jest zatem logiczne, że ojcowie Hervé i Jan powinni poopowiadać w Łódzkiem Wyższem Seminarjum Duchownem o liturgji przedsoborowej. Gdyż innej za dobrze nie znają. Ponadto, nie czarujmy się, nie po to Duch Soboru Watykańskiego II wywiał łacinę z liturgji kościelnej, by tkwiła ona w częściach stałych Mszy. Istotą rytu posoborowego jest dopasowywanie się do mentalności człowieka współczesnego. Chorał gregoriański zaburza, sabotuje wręcz zrozumiałość pojedyńczych słów, która jest kluczową cechą liturgji według epigonów Bugniniego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczęście rewolucyjna czujność nie do końca opuściła kogo - trzeba. Jak można się dowiedzieć z &lt;a href="http://krzyz.nazwa.pl/forum/index.php/topic,6082.msg126343.html#msg126343"&gt;forum krzyż&lt;/a&gt;, gdy znakomity organista łódzki Pan Jacek Rządkowski zaoferował gotowość do pomocy w roli organisty czy ministranta do liturgii w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, uzyskał w odpowiedzi następującą wypowiedź ks. Grzegorza Kopytowskiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;"Warsztaty chorałowe – jak nazwa wskazuje – dotyczyć będą nauki śpiewania chorału gregoriańskiego.&lt;br /&gt;Nie mają na celu podejmowania tematów związanych z rytem trydenckim.&lt;br /&gt;Eucharystia przewidziana w programie będzie sprawowana w rycie rzymskim, w języku łacińskim."&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe, czy wiedzą o tem goście ks. Kopytowskiego ? Wątpię, aby byli zachwyceni, że ktoś wbrew własnym zapowiedziom potraktował ich jak śpiewaków, u których kapłaństwo jest drugorzędnym dodatkiem.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodajmy, że Pan Rządkowski po upublicznieniu powyższych informacyj został karnie usunięty z udziału w warsztatach przez ks. Kopytowskiego, bo jego cel udziału w warsztatach był odmienny. Ktoś się chyba bardzo mocno przestraszył, że zaanagażowanie w spotkanie ekumuniczne z duchownymi zarażonymi liturgicznym wirusem lefebryzmu może zrujnować jego świetnie zapowiadającą się karjerę eklezjalną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam na przyszłość zapraszać wyłącznie akompaniatorów tudzież innych oprawców liturgicznych &lt;a href="http://www.wieczernik.oaza.pl/artykul.php?aid=368"&gt;rytu zairskiego&lt;/a&gt;, największego chyba osiągnięcia posoborowej liturgiki. Będzie bezpieczniej, &lt;i&gt;caro Fratello&lt;/i&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-881135575921236150?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/881135575921236150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/06/odwidziao-sie-czy-moze-niedowidziao-sie.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/881135575921236150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/881135575921236150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/06/odwidziao-sie-czy-moze-niedowidziao-sie.html' title='Odwidziało się ? Czy może: niedowidziało się ?'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/00hENEwO3vM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-9021301577412777682</id><published>2011-06-22T15:20:00.005+02:00</published><updated>2011-06-22T17:42:11.298+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sekty'/><title type='text'>Jan Pospieszalski naraził się częściom …</title><content type='html'>Jakim znowu częściom ? Oczywiście częściom rowerowym, pisząc w najnowszym numerze „Uważam Rze”  długi i wnikliwy tekst &lt;a href="http://uwazamrze.pl/2011/06/platformy-jak-czolgi/"&gt;„Platformy jak czołgi”&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://uwazamrze.pl/wp-content/uploads/2011/06/urz20_duze1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="633" width="490" src="http://uwazamrze.pl/wp-content/uploads/2011/06/urz20_duze1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;poświęcony tzw. paradom równości oraz celom ruchu homoseksualnego. Jednym z „lead’ów” tekstu są słowa: &lt;b&gt;„zachodni konserwatyści przegrywają w starciu z organizacjami gejowskimi. W Polsce ten scenariusz może się powtórzyć”&lt;/b&gt;. Wydaje się, że poprzez rozmaite tezy zawarte w tekście sam może potwierdzić słuszność zacytowanej powyżej myśli. Pierwszy w kolejce zjawił się Szymon Niemiec, oburzony akapitem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;„zauważyłem też postulat nowego tłumaczenia Biblii – wolnego od treści homofonicznych. Przez moment w dobrej wierze nawet próbowałem sobie wyobrazić, jak mogłyby wyglądać zmiany. Wkrótce jednak zobaczyłem Szymona Niemca, przebranego za prałata w sutannie z krzyżem na piersi i tęczową stułą. Skoro Niemiec nie potrzebował formacji seminaryjnej, postulatu czy diakonatu i potem święceń z rąk namaszczonego hierarchy, to znaczy, że wystarczy mu falsyfikat kapłaństwa. W takim razie może napisać również swój falsyfikat Biblii.”&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;No i napisał sążniste &lt;a href="http://www.niemiecszymon.com/blog/sprostowanieklamstwpospieszalskiego"&gt;sprostowanie&lt;/a&gt; wykazujące, że posiada święcenia prezbiteriatu poprzez linję posiadającą ważną sukcesję apostolską oraz, że przygotowywał się do owych święceń pod kierunkiem innych &lt;strike&gt;pederastów&lt;/strike&gt; duchownych. Niemiec zapowiedział, że jeśli „Uważam Rze” nie opublikuje sprostowania, sprawa trafi do sądu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje się, że nieostrożne sformułowania Pospieszalskiego pozwolą Niemcowi na prestiżowy tryumf, czy to poprzez uzyskanie sprostowania, czy też wyroku sądowego. Formalnie, na papierze, zbieranina, z którą się związał posiada sukcesję wywodzącą się od brazylijskiego biskupa Karola Duarte Costa, który zerwał więź z Kościołem katolickim AD 1945. Pozwolę sobie napisać kilka słów o ww., aby sprawić, że dygresja będzie ciekawsza od wątku tytułowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Karjera eklezjalna bpa Karola stanowi smutny przykład przedsoborowego, skutecznego nepotyzmu. Był on promowany przez wuja, biskupa Edwarda Duarte da Silva. Dzięki temu AD 1924, w wieku zaledwie 36 lat, mając w ręku doktorat teologji rzymskiego Gregorianum, został ordynarjuszem diecezji Botucatu. Duarte Costa łączył walkę o zasady chrześcijańskie w życiu społecznem z ciągotami komunistycznemi oraz postulatami daleko idącej reformy Kościoła. Jeśli wierzyć &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Carlos_Duarte_Costa"&gt;wikipedii&lt;/a&gt;, &lt;b&gt;podczas wizyty ad limina w 1936 r. zaprezentował on Papieżowi Piusowi XI postulaty wyprzedzające Ducha Soboru Watykańskiego o kilkadziesiąt lat, m.in. język narodowy Mszy i innych Sakramentów, celebracja Mszy versus populi, zniesienie celibatu, zastąpienie spowiedzi dousznej absolucją generalną, udzielaniem Komunji pod dwoma postaciami, zwiększenie udziału świeckich w pracy ewangelizacyjnej, demokratyzacja zarządzania Kościołem. &lt;/b&gt;Wywrotowe poglądy biskupa Duarte Costa zostały spacyfikowane dopiero po śmierci jego możnego protektora Sebastiana kard. da Silveira Cintra w 1942 r. Ekskomunika Piusa XII AD 1945 r. była reakcją na zamiar powołania schizmatyckiego kościoła narodowego, realizującego w praktyce przynajmniej część ww. postulatów.  Ekskomunikowany Duarte Costa założył sieć kościołów niezależnych, które zwłaszcza  w Ameryce Łacińskiej prześcigały się w nowinkarstwie i otwartości na postulaty lewicy. Z tej linji sukcesyjnej pochodzą dziś setki biskupów na całym świecie i podają się za posiadających ważną sukcesję apostolską.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle dygresji. Natomiast poniższa analiza może przydać się p. Janowi Pospieszalskiemu oraz ewentualnym innym negacjonistom kapłaństwa szymononiemcowego. Jakby co, proszę do woli czerpać z moich kwerend! Oczywiście materiały internetowe nie są w pełni wiarygodnem źródłem badawczym. Ale wizyta na stronie &lt;a href="http://www.wolnykosciol.pl/who-we-are/ksiega-dyscypliny"&gt;sekty Niemca&lt;/a&gt;  daje mocne podstawy, by kwestjonować ważność święceń ww. delikwenta. „Zjednoczony Kościół Chrześcijański” twierdzi, że uznaje dwa Sakramenty ustanowione przez Jezusa Chrystusa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1. &lt;b&gt;Chrzest.&lt;/b&gt; Chrzest Święty jest sakramentem, w którym Bóg przyjmuje nas jako swoje dzieci i ustanawia nas członkami Ciała Chrystusa – Kościoła, oraz mieszkańcami Królestwa Bożego.&lt;br /&gt;2. &lt;b&gt;Eucharystia.&lt;/b&gt; Święta Eucharystia jest sakramentem przypominającym o życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, czyniącym jego wieczne poświęcenie obecnym ponad czasowo i wszechobecnym, jednocząc nas w Jego samo ofiarowaniu się.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do kapłaństwa, rozróżnia się kapłaństwo powszechne świeckich (jak u marjawitów) oraz kapłaństwo ordynowanych. Przyczem &lt;i&gt;"ordynacja jest obrzędem, w którym Bóg daje prawo i łaskę Ducha Świętego tym, którzy zostali wybrani Biskupami, Starszymi i Diakonami poprzez modlitwę i nałożenie rąk przez Biskupów." (..) Kapłaństwo Biskupa polega na reprezentowaniu Chrystusa i Jego Kościoła, przede wszystkim jako apostoła, zwierzchnika Pastorów denominacji w strzeżeniu wiary, jedności i dyscypliny całości Kościoła; głoszenia Słowa Bożego, działania w imieniu Chrystusa w jednoczeniu świata i budowaniu Kościoła; ordynowaniu innych do kontynuacji kapłaństwa Chrystusa.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma tu zatem kapłaństwa, albowiem postrzegają je jako urząd, a nie Sakrament. Lektura zapisów na temat kapłaństwa, wskazuje że w przeciwieństwie do Kościoła katolickiego i wspólnot mających ważną sukcesję, sekta „ZKCh” nie traktuje kapłana jako ofiarnika, pośrednika między Bogiem a człowiekiem, a Msza nie jest w nim ofjarą przebłagalną. Nabożeństwa zwane „Mszami” są celebrowane w sekcie, zapewne przypominają NOMy (co NOMów dziś nie przypomina ?), np. przy okazji ceremonij ślubnych. Nb. lektura &lt;a href="http://www.wolnykosciol.pl/zapowiedzi"&gt;zapowiedzi&lt;/a&gt; wskazuje, że &lt;b&gt;aż jedna para na osiem&lt;/b&gt; korzystająca z posługi Niemca, jest heteroseksualna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kościół katolicki za czasów Leona XIII uznał nieważność święceń anglikańskich przy znacznie mniej dobitnych dowodach niż w przypadku "ZKCh". Ale ogół duchowości  sekty Niemca (gdyby traktować ją na poważnie, a nie jako organizację homoseksualistów, którą faktycznie jest), wskazuje jednoznacznie na mentalność protestancką tej denominacji. Tu jest podstawowa różnica między katolikami oraz prawosławnymi a protestantami: jak traktuje się kapłaństwo i ile sakramentów się uznaje. "ZKCh" ma całą teologję, której najbliżej do kalwinizmu, jeśli chodzi o główne odłamy chrześcijaństwa. Tam zaś nie ma sakramentalnego kapłaństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Podsummowując: &lt;/b&gt;jakkolwiek sekta „Zjednoczony Kościół Chrześcijański” posługuje się modlitwami konsekracji duchownych, to intencjonalnie nie wyraża ona wiary Kościoła katolickiego co do istoty Sakramentu święceń oraz Najświętszego Sakramentu Ołtarza. Z uwagi na to, nieprawdopodobne jest twierdzenie o ważności sukcesji apostolskiej w tej sekcie.  Dla porównania przedstawię cytat z ogłoszonej AD 1889 &lt;a href="http://apostolski.files.wordpress.com/2007/07/deklaracja-utrechcka-kosciolow-starokatolickich.pdf"&gt;deklaracji utrechckiej&lt;/a&gt;, stanowiącej fundament sekt starokatolickich – bez wątpienia posiadających ważnie święconych kapłanów i biskupów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Zważywszy fakt, że Eucharystia św. w Kościele katolickim od dawna stanowi prawdziwy ośrodek służby Bożej, uważamy za swój obowiązek oświadczyć również, że zachowujemy wiernie w nienaruszonej formie starą katolicką wiarę w Najświętszy Sakrament Ołtarza, wierząc, że pod postaciami chleba i wina przyjmujemy Ciało i Krew naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Sprawowanie Eucharystii w Kościele nie jest ciągłym powtarzaniem, czy odnawianiem Ofiary pojednania, jaką Chrystus złożył na krzyżu raz na zawsze. Jej ofiarny charakter polega na tym, że stanowi trwałą pamiątkę tej Ofiary i jest dokonującym się tu na ziemi realnym uobecnieniem tej jedynej Ofiary Chrystusa poniesionej dla zbawienia odkupionej ludzkości, która według Hbr 9, 11-12 składana jest nieustannie przez Chrystusa w niebie, gdzie sam Chrystus wstawia się za nami przed obliczem Boga (Hbr 9, 24). Eucharystia, posiadając taki właśnie charakter w odniesieniu do Ofiary Chrystusa, jest jednocześnie uświęconą ucztą ofiarną, podczas której wierni, przyjmując Ciało i Krew Pana, wchodzą ze sobą w społeczność (1 Kor 10,17)."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla mnie nie ma wątpliwości. Tak jak szatan jest "małpą Pana Boga", nieudolnie Go imitującą, a poprzez to naśladowanie ośmieszającą, także samo i Szymon Niemiec jest bluźnierczą podróbką kapłana, czy to katolickiego czy to prawosławnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://profile.ak.fbcdn.net/hprofile-ak-snc4/211306_683074775_1555897_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="194" width="180" src="http://profile.ak.fbcdn.net/hprofile-ak-snc4/211306_683074775_1555897_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-9021301577412777682?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/9021301577412777682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/06/jan-pospieszalski-narazi-sie-czesciom.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/9021301577412777682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/9021301577412777682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/06/jan-pospieszalski-narazi-sie-czesciom.html' title='Jan Pospieszalski naraził się częściom …'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-6056563772447406551</id><published>2011-06-12T22:05:00.000+02:00</published><updated>2011-06-12T22:05:03.353+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fsspx'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Benedykt XVI'/><title type='text'>Czy nastąpi szybkie uregulowanie statusu FSSPX ?</title><content type='html'>W ostatnich dniach pojawiły się &lt;a href="http://blog.messainlatino.it/2011/06/il-momento-decisivo-per-la-fsspx-e.html"&gt;spekulacje&lt;/a&gt; o możliwem rychłem uregulowaniu statusu kanonicznego Bractwa Św. Piusa X. Spolszczenie tego wpisu znajdą Państwo &lt;a href="http://mszapiaseczno.blogspot.com/2011/06/moment-decydujacy-dla-bractwa-swietego.html"&gt;na tej stronie internetowej&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://xportal.pl/files/logopercent20fsspx1_315.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="391" width="389" src="http://xportal.pl/files/logopercent20fsspx1_315.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Odpowiadając najogólniej na postawione pytanie należałoby napisać: dałby Bóg, aby tak się stało, o ile zapewniono by Bractwu wyłączną podległość Ojcu Świętemu, niezależność od biskupów diecezjalnych oraz możliwość skutecznego prowadzenia apostolatu w Kościele powszechnym. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Równocześnie zdanie to wprowadza mą osobistą wątpliwość, czy Benedykt XVI uzna, że dysponuje wystarczającą władzą papieską względem wpływowych konferencyj episkopatów Francji, Niemiec czy Austrii. Skoro szumnie zapowiadana i mozolnie wprowadzana „reforma reformy” jest przez ww. środowiska posoborowe skutecznie sabotowana i ograniczana w praktyce do Watykanu oraz kilku diecezyj włoskich (np. Genua), to możemy być pewni, że nasi wrogowie ponownie staną na wysokości zadania i uzyskają wsparcie ze strony wszelakich miernot eklezjalnych, zgromadzeń pożyteczny głupców oraz co najważniejsze – Antykościoła powszechnego. Dwa ostatnie lata pontyfikatu Ojca Świętego, właśnie od „sparzenia się” przezeń przy okazji tzw. afery negacjonistycznej biskupa Williamsona, nie rokują najlepiej w tej sprawie. Argument ten jeszcze bardziej potwierdziłaby analiza polityki kadrowej Papieża, wskazująca na jedynie niewielki postęp względem czasów wojtyljańskich: kandydaci konserwatywni wciąż są rzadkością, nie są jednoznacznie promowani na rozmaite stanowiska i funkcje kościelne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z punktu widzenia autorytetu decydenta nie ma nic gorszego niż powszechne kontestowanie jego woli przez podwładnych. Ojciec Święty z pewnością nie może pozwolić sobie na powszechną rebelię modernistów po zaproponowaniu porozumienia z Bractwem św. Piusa X, zapewne na warunkach prałatury personalnej. Używam słowa „moderniści” wyłącznie jako etykiety wartościującej, mając świadomość, że dzisiejsze posoborowie nie składa się z biegłych w tej herezji, lecz raczej z jednostek leniwych intelektualnie, których poprawniej nazywałoby się np. minimalistami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrząc na potencjalną drugą stronę porozumienia, należy stwierdzić, że od stycznia 2009 r., tj. momentu zdjęcia ekskomuniki z biskupów FSSPX, wprowadzono w Menzingen mechanizmy samokontroli, która jak dotąd funkcjonuje bardzo skutecznie. Bractwo wyraźnie złagodziło formę krytyki posunięć Ojca Świętego. O ile wcześniej nawet biskupi (zwłaszcza msgr Williamson i msgr Tissier) pozwalali sobie na wypowiedzi przekraczające granice dobrego smaku, to aktualnie posługują się lefebryści dobrze dobranemi narzędziami polityki informacyjnej. Oczywiście pozostali hierarchowie Kościoła nie powinni cieszyć się analogicznym przywilejem jak Ojciec Święty: gdyby Bractwo zamilkło w krytyce ich posunięć, zostałoby sprowadzone do pozycji petrystów – najbardziej nijakiego i amorficznego instytutu w rodzinie Eclessia Dei.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kościół Novus Ordo słabnie i wymiera. Msza trydencka miała być dla niego lekarstwem ożywiającem pacjenta znajdującego się na oddziale intensywnej terapii. Równocześnie i dozujący lekarstwo Papież, przywiązany do idei reformy liturgicznej jako takiej i jego posoborowi przeciwnicy mają świadomość, że podanie dużej dawki lekarstwa może pacjenta uśmiercić. Przyczyny zgonu mogą być różne: powrót ortodoksyjnego nauczania ale również: schizma modernistyczna episkopatów zachodnich tudzież zbliżenie liczby chrześcijan w Europie Zachodniej do zera spowodowane czynnikami demograficznemi. Jedno jest pewne: normalizacja statusu FSSPX wewnątrz Kościoła może jak mało co innego zaburzyć stan równowagi wewnętrznej pieczołowicie podtrzymywany przez Ojca Świętego Benedykta XVI względem spadku, jaki pozostawił mu polski poprzednik, Jan Paweł II.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9102795931585448343-6056563772447406551?l=przedsoborowy.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/feeds/6056563772447406551/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/06/czy-nastapi-szybkie-uregulowanie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6056563772447406551'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9102795931585448343/posts/default/6056563772447406551'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/06/czy-nastapi-szybkie-uregulowanie.html' title='Czy nastąpi szybkie uregulowanie statusu FSSPX ?'/><author><name>Krusejder</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9102795931585448343.post-3264212707210952632</id><published>2011-06-08T11:38:00.000+02:00</published><updated>2011-06-08T11:38:17.054+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Pogrzeb Arcybiskupa Teodorowicza</title><content type='html'>Wszystko odbyło się tak, &lt;a href="http://przedsoborowy.blogspot.com/2011/05/zaskakujacy-zwrot-w-sprawie-abp.html"&gt;jak przewidywałem 14 maja&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;Coś w sprawie ponownego pochówku Arcybiskupa Józefa Teodorowicza może głęboko nie grać. Albo, jak napisałem, jest to półprywatna inicjatywa kręgu pasjonatów, albo – czego również nie można wykluczyć – smutny przykład wielowymiarowej „zgody” polegającej na szybkiem załatwieniu „problemu”. Nie oczekujmy wówczas, by za cztery tygodnie ukazała się jakakolwiek większa relacja z pogrzebu. Bo nikt „ważny” nie będzie w nim uczestniczył, jedynie garstka Ormian z III RP.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Słowa te sprawdziły się niestety co do joty. W telewizjach i radiostacjach cisza, a &lt;br /&gt;dzisiejsza, zorientowana przecież na wartości patrjotyczne i politykę historyczną Rzeczpospolita zamieściła o sprawie notkę, którą mogę przytoczyć in extenso:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Cmentarz Orląt&lt;br /&gt;Pogrzeb hierarchy&lt;br /&gt;Przedwojenny zwierzchnik Kościoła ormiańskiego abp Józef Teodorowicz ponownie spoczął na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Starania o to trwały kilkanaście lat.&lt;br /&gt;-eł"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazało się, że personą non grata na ceremonji był Xiądz Tadeusz Isakowicz Zaleski, duszpasterz polskich wiernych ormiańskokatolickich oraz środowisk kresowych. Ten oto kapłan będący sumieniem Kościoła w naszej Ojczyźnie &lt;a href="http://isakowicz.pl/index.php?page=news&amp;kid=8&amp;nid=4273"&gt;na uroczystość nie pojechał&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;Z zapowiedzianej więc uroczystości na Cmentarzu Obrońców Lwowa cieszyłem sie jednak jak mało kto. Od początku jednak organizatorzy tej uroczystości starali się uniemożliwić mi wyjazd do Lwowa. Czynili to tak za pomocą szeptanej propagandy, jak i przez fakt, że do dnia dzisiejszego ani na mój adres parafialny, ani prywatny nie przysłani nie tylko zaproszenia, ale i nawet informacji, o które prosiłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby minister Andrzej Kunert powiedział mi prosto w oczy, że ze względu na nacisku nacjonalistów ukraińskich jestem
