wtorek, 15 grudnia 2015

Tradycjonalistów portrety złośliwe

Na pewnym popularnym portalu społecznościowym pojawiły się portrety sylwetek, typów rozmaitych tradycjonalistów. Są to bardzo zgrabne i złośliwe stylizowane karykaturki. Przeczytajmy je z uśmiechem i refleksją, bo z pewnością sami odnajdziemy własne rysy w niejednym spośród anonimowych bohaterów wpisu. A może lektura poniższego materiału sprawi, że coś w sobie skorygujemy na plus ?!



1.Trads-liturgista: Przeczytałeś w życiu 1500 książek o liturgii. Jesteś ceremoniarzem, lub bardzo chcesz nim zostać. W katointernetach wykłócasz się pod każdym zdjęciem i filmikiem, na którym zauważasz coś, co jest nie zgodne z rubrykami, z Mszałem i ceremoniałem. Podczas Mszy stosujesz pruską zasadę "rubrices must sein". Księża, którym ceremoniujesz nazywają cię terrorystą liturgicznym, a ministranci cero-gestapo. Gardzisz innymi ceremoniarzami, którzy mając inne niż ty zdanie, tworzą własny ryt. Po Exodusie z twojej pierwszej Trydenckiej parafii szukasz swej liturgicznej ziemi obiecanej.

2.Trads-pomponiarz: Zachwycasz się do przesady, nie tylko ornatami i dalmatykami, ale i kapami, trenami jedwabnymi, butami z klamrami i pasami. Podczas organizacji Mszy, wynajdujesz nieistniejące przywileje do urządzania procesji, niesienia krzyża w procesji bez biskupa, zakładania mitry przez opata, czy biretu przez ministranta. Ze złością patrzysz jak współczesne lemingi porównują "prostotę" Franciszka, do przepychu Benedykta. Nienawidzisz plastikowych świec i ornatów, spaliłbyś je najchętniej razem z gitarką odnowy z twojej parafii. Masz jako stronę startową ustawioną ikomutoprzeszkadzało.pl, a do Mszy służysz w komży, która w połowie składa się z koronek.

3.Trads-gimbosedewakantysta: Nie odróżniasz herezji formalnej od materialnej. Czytasz książki H. Pająka. Jako, że nie masz zbyt w wielu możliwości, musisz mieszkać w Krakowie lub okolicach, bo X. Trytek nie ma jeszcze daru bilokacji. Toczysz dyskusje na portalach i forach tradycjonalistów, na których jesteś często banowany. Spierasz się z braćmi w wierze, czy Jana XXIII uznać za papieża czy nie. Manipulujesz słowami arcybiskupa Lefebvra o możliwości wakatu na stolicy piotrowej. A ponieważ według ciebie ostatni prawowity kardynał umarł dawno temu i nie ma jak odtworzyć kolegium kardynalskiego pozostaje ci tylko czekać na paruzję, i psuć robotę tradsom, którzy próbują pokazać prawdziwą wiarę współczesnym neokatolikom, a przez księży są przedstawiani jako sedecy.

4.Trads-imprezowicz: Odmawiasz w piątek nieszpory i idziesz na potańcówkę z czystym sumieniem. Oczywiście tańczysz tylko z niewiastami w spódnicach przy tradycyjnej muzyce. Jesteś zaprzysięgłym wrogiem brawaryzmu. Bardziej nie lubisz Mirosława Salwowskiego niż kardynała Marxa. Szukasz ciągle tej jednej jedynej, by z nią mieć tyle dzieci ile Pan Bóg dnia i wychować ich na kapłanów. Przed Mszą pijesz piwo, bo było uznawane za napój postny w średniowieczu. A w trakcie kazania wychodzisz na papierosa, bo nie należy ono do Ofiary. Marzysz o zniesieniu celibatu dla kapłanów, bądź myślisz o przejściu na obrządek ormiański, by tam ożenić się i przyjąć święcenia.

5.Trads-legitymista: Myślisz intensywnie o powrocie monarchii. Po nocach toczysz dyskusje z profesorem Bartyzelem o legalności panowania Burbonów na tronie Hiszpanii. Gardzisz demokracją, bardziej niż modernizmem. Jesteś pasjonatem historii, choć studiujesz zupełnie co innego. Uważasz się za arystokratę, a większość społeczeństwa, w sumie dość słusznie, za chłopstwo, z którym nie ma co rozmawiać. Zapominasz jednak o złych cechach arystokracji przyczynach jej upadku. W wyborach na karcie do głosowania zaznaczasz dodatkową kratkę z dopiskiem: Modlę się o powrót króla!

6.Trads-antyNOMista: Unikasz nowej Mszy jak diabeł święconej wody. Boisz się, że stracisz wiarę będąc na niej. Gdy nie możesz pójść na starusa, podróży używasz jako dyspensy na uczestnictwo w niedzielnej Mszy. Z obowiązku ledwo znosisz śluby, chrzciny i pogrzeby w nowej liturgii. Za jedno zło uznajesz konserwatywnego Novusa z kanonem, harce neonów i uwielbienia charyzmatyków. Uważasz, że Bugnini smaży się w piekle obok Mahometa, Lutra i Życińskiego. Znasz 123 powody dlaczego unikać NOMa, a co niedzielę wymyślasz kolejne. Kandydat na męczennika liturgicznego.

7.Trads-neofita: Zachęcasz wszystkich swoich znajomych do pójścia na Mszę Trydencką. Spamujesz ich artykułami, filmikami, wciskasz tradycyjne czasopisma i książki. Na pierwszej randce dziewczynie z oazy zaczynasz robić wykład o liturgii i to jest ostatni raz kiedy ją widzisz. Twoje wysiłki ewangelizacyjne kończą się na tym, że raz udało ci się namówić rodzinę by poszła z tobą na Mszę w niedzielę. Toczysz bój z proboszczem o wprowadzenie tridentiny w parafii, a gdy ten się nie zgadza, próbujesz namówić do odprawiania w konspiracji najmłodszego wikarego. Buszując do późna w internecie wchodzisz na strony sedeków, nie wiedząc o tym, co robi ci często mętlik w głowie. Jesteś jak Alicja w krainie czarów, która odkrywa jak głęboka jest królicza nora, w której się znalazła. A ty cały czas schodzisz głębiej. Wchodzisz na de(m)ona i tam próbujesz uświadamiać ludzi, w jakim posoborowym matrixie żyją.

8.Trads-intronizator: Poznałeś osobiście Papieża... Stanisława Papieża. Słuchasz codziennie radia Chrystusa Króla. Masz w domu ołtarzyk ze służebnicą Bożą Rozalią Celakówną. Czytasz do poduszki encyklikę Quas Primas. Znasz wszystkie proroctwa przyszłości, łącznie z 4tą tajemnicą fatimską. Uważasz, że prosty akt intronizacji rozwiąże wszystkie problemy Polski, Kościoła i świata. Próbujesz przekonać rycerzy Chrystusa Króla o fałszywości objawień w Medjugorie i o tym, że charyzmatycy w zwłaszcza Bashoobora, nie są tacy super, co słabo ci idzie. Dostrzegasz w x. Natanku plusy, które nie przysłaniają ci minusów. Do golenia używasz maszynki firmy Braun. Uznajesz za możliwe takie absurdalne rzeczy jak podmianka Pawła VI w ostatnich latach pontyfikatu, czy niedoszły wybór na papieża kardynała Siriego na konklawe w 1958.

9.Trads-dyplomata: Twoje wypowiedzi zawsze powściągliwe i wyważone. Nigdy nie budzisz zgorszenia wśród posoborowików. Czytasz Christianitas, lubisz Benedykta i hermeneutykę ciągłości, jakkolwiek nieciągła by ona nie była. Nigdy nie byłeś na Mszy u tych wstrętnych lefebrystów, bo nie mają jurysdykcji zwyczajnej. Chcesz porozmawiać ze swoim proboszczem o cywilizowaniu NOMu, ale nie wiesz od czego zacząć, czy od ministrantek i gitary, czy od komunii na ręce. Powoli, aczkolwiek wytrwale starasz się przyciągać rodzinę, przyjaciół i znajomych do tradycji. Łączysz w miarę potrzeb stary kalendarz z nowym, co czasem wygląda tak jakbyś siedział na dwóch krzesłach jednocześnie. 20 km w niedzielę do przejechania na Mszę w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego to już za dużo dla ciebie, wolisz więcej czasu w niedzielę lub święto spędzić z rodziną.

10.Trads-przypałowiec: Tradycja jest twoją jedyną miłością. Prócz tego polityka i kontrrewolucja. Niestety im bardziej chcesz tym bardziej twoja działalność daje gorsze rezultaty. Zrażasz do siebie ludzi i przyjaciół. Obmawiasz księży, ministrantów, kantorów, sam mówisz, że byś wszystko lepiej zrobił, łącznie z odprawianiem Mszy. Nie masz w sobie cierpliwości i życzliwości, więc w sumie szkodzisz tradycjonalizmowi niczym konklawiści. Co z tego, że chodzisz cały czas w garniaku i czytasz książki Stanisława Krajskiego, jak nad sobą nie pracujesz i nie widzisz w sobie problemu. Masz taki wspaniały skarbiec środków, do naprawy siebie, jakie dał ci Chrystus, Kościół, Maryja i wszyscy święci, a z nich nie korzystasz. Ludzie czasem nazywają Ciebie Niesiołowskim trydentu, ale tylko jeżeli masz ponad 50 lat. Ale módl się i pracuj. A raczej pracuj nad sobą i się módl, w tej kolejności.


Jestem przekonany, że można spokojnie pociągnąć temat i dojść do pięćdziesięciu twarzy tradsów. Póki co, dopisuję od siebie kolejne propozycje i do tego samego Państwa zachęcam. Zaznaczam, że na razie portretujemy wyłącznie mężczyzn. A przecież powinny być zachowywane parytety a nasze Damy zasługują na swoje podobizny.

11. Trads - działacz: żyjesz Tradycją, dla Tradycji i ... z Tradycji. Organizujesz spotkania, wydajesz gazetki i książki. Efekt jest zawsze ten sam: klapa finansowa. Masz poobrażanych byłych sponsorów i drukarzy od Szczecina po Przemyśl, ale nie przemyślisz dotychczasowych porażek. Zawsze winni są inni. Jeśli wciąż wiążesz koniec z końcem, to tylko dlatego, że ciągle spotykasz nowe dobre dusze, które nic o tobie jeszcze nie słyszały i z przyjemnością wesprą stówką akcję, którą aktualnie prowadzisz. A dokąd siebie w ten sposób zaprowadzisz??

12. Trads - lefebrysta. Nie czytasz nic poza "Zawsze wiernymi", nie uczestniczysz w liturgiach poza kaplicami Bractwa św. Piusa X. Wiesz wszystko, co potrzebujesz o katolicyzmie, bo twoje życie duchowe jest w dobrych rękach. Nie przyjmujesz księdza z parafii chodzącego po kolędzie, bo nie dostałeś zgody na uczestniczenie w dialogu międzyreligijnym. Powierzasz Bractwu edukację swoich dzieci już od żłobka. I bardzo się dziwisz, czemu tuż po maturze przestają z tobą jeździć na coniedzielną Mszę do kaplicy ...

42 komentarze:

  1. Że też ktoś tyle czasu poświęcił na skreślenie tych portretów.
    Jakaś zadra tkwi w autorze, jakiś kompleks.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompleksy raczej manifestują się w niemożności śmiania się z samego siebie.

      Usuń
  2. Ciekawe zestawienia, tylko co ja wg Autora robię w punkcie 8Trads-intronizator ? Oprócz Radia Chrystusa Króla i czytania Quas Primas nic wiecej sie nie zgadza .

    Jeśli już mam być bohaterem jakiegoś rodzaju tradsów, to domagam się utworzenia nowej 11 kategorii..Dla ułatwienia podaję Autorowi moje poletko tradsowskie: http://fides-et-ratio.pl/ Nie wiem czy sztukmistrz klasyfikacji tradsowskiej podoła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Służy Pan jako punkt odniesienia, bo i jest Pan punktem odniesienia dla pewnej części naszej zbiorowości.

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. W moim zasiegu przewija sie wszystkie 10 opisanych rodzajów tradsów przywyczaiłem sie do tworzenia legend , ale ta legenda osobliwa...jakiś tradsowski pięknoduch ja tworzył, ale rozumiem że to cieżki dowcip

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej ujęła dziesiątka, choć ostatnio wzorcowa "10" jakoś mniej medialna http://tradycja-2007.blog.onet.pl/

      Usuń
  4. Zgadzam się z Autorem bloga. Damy też zasługują ! Jak można było nie docenić Panią Teresę ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście ze tak, Panią Teresę cenią, nie koniecznie Pan, ale 10 którą podaje autor bloga (z czym się Pan zgadza) nie dotyczy Pani Teresy.

      Usuń
    2. Ma Pan poczucie humoru. :)

      Usuń
  5. Proponuję kolejny punkt:

    Trads - liberał. Uważasz, że niskie podatki i brak państwowych ubezpieczeń są podstawowym dogmatem wiary katolickiej, a osoby o jakkolwiek innym spojrzeniu klasyfikujesz jako "socjalistów". Godni są miana co najwyżej "pobożnych socjalistów", bo nie są przecież heretykami. Uważasz, że wielokrotne i uporczywe cudzołóstwo oraz jawnie deklarowane herezje Janusza Korwin-Mikkego stanowią drobne grzeszki wobec wieczności w Niebiesiech... oraz oczywiście jego misji głoszenia najważniejszego dogmatu wiary katolickiej, acz tajnego na tyle, że nie ma o nim mowy w żadnym dokumencie traktującym o nieomylnej Nauce Kościoła. Jesteś zasadniczym przeciwnikiem obowiązkowych szczepień, nieważne, że zniesienie ich skutkowałoby epidemiami i licznymi zgonami spowodowanymi nawet łagodną odmianą grypy. Nie jesteś do końca pewien, od jakiego progu podatkowego zaczyna się herezja, dlatego dla pewności zachowania Skarbu Wiary przypisujesz ją każdemu, kto nie głosuje na Korwina lub Grzegorza Brauna.

    Z uroczystą dedykacją dla Sekty Forum Krzyż(tego zdania proszę nie uwzględniać przy ewentualnej publikacji!).
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry punkt! strzał w 10! :)

      Usuń
    2. fatalny, trzeba być imbecylem żeby uważać za sensowną szczepionkę na grypę, wszyscy wiedzą że wirus grypy mutuje co najmniej raz do roku więc nowa szczepionka już jest przestarzała w momencie wprowadzania, zakładając że jest dobrze zrobiona, a trudno mi sobie wyobrazić zrobienie, odpowiednie przetestowanie szczepionki i wprowadzenie na rynek w ciągu roku. Co do podatków -wg nauki Kościoła nadmierne podatki są cechą charakterystyczną ustroju komunistycznego. Co do Korwina - liberalizm podobnie jak komunizm Kościół potępił. Podsumowując najbardziej nieudana propozycja.

      Usuń
  6. Errata do powyższego: nie są przecież katolikami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo osobliwa chęć panowania w niszy. Tego już nie da się powstrzymać żadną animacją czy moderacją. To się wymknęło spod kontroli. Należy się spytać komu zlecono kontrolowanie i dystrybucję prawdy dla Polaków. Poziomy dojrzewania do katolickiej wiary są bardzo bogate i ... i rozciągnięte w czasie i Bożej cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O. Karol Surowiecki OFM przytacza różne przypadki dziwactw wśród prostych katolików sprzed dwustu lat:

      "niechajże się tu reflektują one nabożne dziwaki, z których jednym się zdaje, że nie obaczą Boga, jeżeli oczów nie wyniosą ku niebu; drugim się widzi, że ich Modlitwa uchybi skutku, jeźli się z nią nie udadzą na to lub owe miejsce, i w takiej lub owakiej nie będą jej odbywali posturze, kierunku twarzy, rąk ułożeniu... innym się roi, że ich Bóg nie dosłyszy, jeżeli do Niego z cicha, bez głośnego wzdychania i postękiwania adressują owe prośby. Prawdziwe dziwaki i chymczyki" (Antidot ascetyczny czyli niezawodne lekarstwo religijne na umysłową truciznę pospolicie zarażającą a częstokroć i śmiertelnie paraliżującą dusze pragnące ugruntować się w chrześcijańskiej cnocie, ku zapewnieniu zbawienia ogłoszony przez expacjenta... W Warszawie 1823, str. 39)

      http://www.ultramontes.pl/MALLEUS_svistacorum.htm

      Usuń
  8. moje propozycje:

    errata do pkt.3) Trads-gimbosedewakantysta - Na każdym kroku powtarzasz, że ostatnim katolickim papieżem był Pius XII. Nazywasz papieży posoborowych ich świeckimi nazwiskami, nigdy imionami jakie obrali sobie po konklawe. Dla szczególnie nielubianych masz jeszcze arsenał "żartobliwych" określeń gorszących rozmówców np: Wielki Kajakarz, Bergoliusz Apostata, Święty Subit, Bergolnięty Franek. Szerząc gimbotradycjonalizm w internecie masz na podorędziu obrazkowe "kompromaty" na "antypapieży" typu całus koranu, niekoszerne gesty akukumeniczne, które wklejasz non-stop opatrując odpowiednim komentarzem.

    Trads-teoretyk - o Tridentinie wiesz niemal wszystko, choć nigdy na niej nie byłeś, bo mieszkasz w małej miejscowości oddalonej o 70km od najbliższego miejsca gdzie jest odprawiana. Znasz na pamięć cały modlitewnik ściągnięty słabym łączem z ultramontes, ale gdybyś miał odmówić to samo po polsku, dałbyś radę jedynie z Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario i 10 przykazań. Do parafii na NOM przestałeś chodzić dawno temu. Jesteś przecież ostatnim żyjącym katolikiem w promieniu 70km, poza tym i tak są czasy ostateczne, więc nie wiadomo kiedy nagle zapadną trzy dni ciemności. Lepiej w niedzielę ściągnąć coś nowego z ultramontes. Kościół umiera...ale powoli, musisz być sam z Bogiem, a modlitwa (oczywiście po łacinie) jest jedynym inteligentnym czynem, a ty jesteś bardzo inteligentny...inaczej nie byłbyś ostatnim prawdziwym katolikiem w promieniu 70km.

    Kamil Tumulec

    OdpowiedzUsuń
  9. Uzupełnienie do tradsa - lefebrysty: uwielbia kreować się na trędowatego, z którym żaden szanujący się trads - nielefebrysta nie chce rozmawiać.
    JB.

    OdpowiedzUsuń
  10. Brakuje jeszcze:

    Trads-cosplayer - Od samego początku czułeś, że coś nie tak ze ścieżką Tradycji. Kapłani w Bractwie zaciągają mocno po niemiecku. W Rzymie ten Niemiec w białym......to nie tak miało być. A co z rolą Słowian w zbawieniu świata? Niczego tak nie potrzeba ludziom jak katolicko-narodowo-bizantyjsko-wszechsłowiański Kościół Polski i Całej Słowiańszczyzny. Nie zastanawiasz się długo. Strój chóralny kompletujesz po kawałku zamawiając części w różnych sklepach internetowych. Jeszcze tylko jakiś pseudonim konspiracyjny coby się nikt nie domyślił, np.: Mszczuj, Gorazd, albo Tradomił. Potem szybka sakra od kolegów Papieża Michała i można działać na serio. Czasy kiedyś byłeś nieopierzonym Robinem odprawiającym na domówkach Tridentiny dla garstki kolegów wspominasz z sentymentem. Dziś jesteś multirytualistycznym Batmanem Tradycji Wschodu i Zachodu. Działasz o każdej porze dnia i nocy. Namaszczasz, grzebiesz, bierzmujesz, chrzcisz......czujesz, że bliski jest już level gdy będziesz współkonsekrował kolejnego Avengersa Katakumbowej Tradycji Orientalnej Reakcji.

    Kamil Tumulec

    PS. Nadal czuję, że lista niepełna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, powyższe to "Trads-Turbosłowianin" ;-)

      Usuń
    2. proszę łaskawie nie mieszać zespołu Pana Wojciecha Hoffmanna do tej szurlandji

      Usuń
    3. Ale mi się nie rozchodzi o grupę "Turbo". Tylko o coś w rodzaju tradsowskiego odpowiednika Turbo-Słowianina u tzw. neopogan, którzy lubują się w wyssanych z małego palca lewej stopy historiach o wielkiej roli Słowian w historii Układu Słonecznego (z przyległościami).

      Usuń
  11. Najważniejsze pytanie: To jaką postawę w końcu przyjąć? Ultra-tradsowanie nie ma sensu, Kościół posoborowy też jest trochę nie halo, więc co teraz? Co ma zrobić człowiek, który szuka drogi, a żadna z nich nie jest prosta i pewna jak np. Kościół w 1870?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oto jest pytanie!


      Oczekuję odpowiedzi autora bloga. Kto jak nie on ma na to odpowiedź.
      Czekam ...

      Usuń
    2. Należy zachowywać zdrowy rozsądek; nie wykluczać ze swego grona odmiennych tradycjonalistycznych poglądów ani osób je reprezentujących. Nie przesadzać z prywatnymi objawieniami, z przylgnięciem do niepewnych hipotez. Liczą się doktryna, liturgia i tradycyjna moralność. Oczywiście w odniesieniu do tej ostatniej to chodzi raczej o niekorzystanie z franciszkowych (czy janopawłowych) "katolickich rozwodów" niż o narzucanie brawarystycznych zasad ubioru i korzystania z plaż. Życzliwość dla bliźnich, ale i eliminowanie z towarzystwa osób, które nie zasługują na zaufanie.

      Usuń
    3. Ja bym napisał tak: iść drogą pomiędzy
      Wojtyłą-Janem Pawłem II, Wyszyńskim, Janem XXIII i Pawłem VI, Jacquesem Maritainem
      a
      Wielkimi Piusami: IX, X, kard. Wyszyńskim, Dietrichem Hildebrandtem, Plinio de Oliverią, Tomasem Molnarem;

      czyli: być konserwatywnym katolikiem, wiernym Tradycji, czerpiącym z dobra Vaticanum II, ale także dostrzegającym zagrożenia i błędy,
      nade wszystko stojącym przy Chrystusie i Jego Ewangelii oraz wielkim dziedzictwie katolicyzmu (niespychającym tego na drugi plan kosztem aktualnych sporów).

      Usuń
    4. najlepszą odpowiedzią jest tzw. sedewakantyzm czyli uznanie faktu że od śmierci Piusa XII stolica apostolska wakuje, inne odpowiedzi są niekatolickie, zobacz ten artykuł: http://www.ultramontes.pl/Sedewakantyzm.pdf

      Usuń
  12. Trads-playboy - Przestałeś wierzyć w Boga jeszcze w liceum. Do Tridentiny przygotowujesz się już w sobotę prasując śnieżnobiałą koszulę z 5,5-centymetrowym kołnierzem mediolańskim zapinanym na dwa guziczki, którą dostałeś od mamy na swoje 37 urodziny. W niedzielny poranek nie tracisz ani chwili. Golisz się na mokro przy użyciu brzytwy. Ubierasz garnitur starannie rozpinając po jednym guziczku na rękawach, aby było widać, że jest szyty bespoke. Zakładasz czarne oxfordy na skórzanej podeszwie. Jeszcze tylko dwa maźnięcia w szyję z darmowej 1-ml próbki Yves Saint Laurent Kouros i jesteś gotów do wyjścia. Całujesz mamę na pożegnanie i wyjeżdżasz. Parkujesz swojego ropniaka kilka ulic wcześniej. Przed opuszczeniem auta poprawiasz starannie w lusterku wstecznym swoją fryzurę "na faszystę". W kościele zawsze stoisz. Nigdy się nie spowiadasz, ani nie przystępujesz do Komunii. Uznajesz tylko zwłoszczoną łacinę kurialną. Twoje 'czelis', 'sanktificzetur' i 'renium' niosą się głośnym echem po nawach. Wszystko recytujesz z pamięci. Liber precum is for wimps. Wychodzisz jako jeden z pierwszych i od razu zapalasz papierosa, ktorego trzymasz zawsze kciukiem i palcem wskazującym. Oparty o ścianę kościoła łypiesz na wychodzące samotne Tradletki, które próbujesz zagadywać. W przypadku niepowodzenia wracasz do domu na rosół i schabowe. Po południu oglądasz po raz 4287 'Chłopców z Ferajny' i po raz 5765 'Ojca Chrzestnego'.

    Kamil Tumulec

    OdpowiedzUsuń
  13. "Powierzasz Bractwu edukację swoich dzieci już od żłobka. I bardzo się dziwisz, czemu tuż po maturze przestają z tobą jeździć na coniedzielną Mszę do kaplicy ..."

    O! Byłbym rad gdyby ktoś(sam p.Krusjder?) rozwinął ten arcyciekawy temat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnego ze szkiców nie będziemy rozpisywać. To przestrogi i ... dobry sposób na wyselekcjonowanie buców ;)

      Usuń
  14. Koniec końców wychodzi na to, że wszyscy tradsi to przygłupki z kompleksami i natręctwami. Ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
  15. brakuje krzyżowca-nacjonalisty i ludowego śpiewaka

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest jeszcze "tradycjonalista z ducha" - nigdy nie był na mszy trydenckiej, bywa czasem - generalnie nowa msza też mu odpowiada, ale prezentuje tradycjonalistyczne spojrzenie na Kościół i wiarę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jest jeszcze "tradycjonalista na rozdrożu" - z jednej strony: nie akceptuje w pełni tradycjonalistycznej krytyki Vaticanum II, kocha Jana Pawła II; z drugiej: w dużej mierze reprezentuje optykę tradycjonalistów uważając ją za słuszną.

    Ksiądz Skrzypczak napisał o tym książkę pod tytułem "Chrześcijanin na rozdrożu".

    To o mnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Trads-konspirator - Msza Trydencka interesuje cię tyle... o ile. Najważniejsze rzeczy dzieją się przed.....a zwłaszcza po niej. Spiskowcy schodzą się już pół godziny wcześniej i zbijają w grupkę - mini-rój wtajemniczonych. Dołączasz do nich z wyuczoną nonszalancją. Mruknięcia, chrząknięcia, mlaśnięcia, wymowne uniesienia brwi, serwus i od razu łapka do kieszeni...- znasz te znaki rozpoznawcze bardzo dobrze. Żaden bigot, przypałowiec a przede wszystkim świeżak nie ma wstępu do tego hermetycznego klubu. Pielgrzymkowa wpinka-kapsel z JPII, różaniec "z krzyżem papieskim" i używanie zwrotu "...a papież Franciszek powiedział..." natychmiast zdradzą intruza-profana, który odbije się od niewidzialnej ściany waszego tajnego sprzysiężenia jak moherowa kulka. Ty i twoi wspólnicy wyglądacie z daleka jak typowi stacze krawężnikowi przestępujący z nogi na nogę i stukający się barkami co jakiś czas. Lecz rzut uchem po raz drugi i trzeci rozwiewa całkowicie to mylne pierwsze wrażenie. Konspirę czas zacząć. Żaden biskup, kanonik, proboszcz czy wikary nie oprze się rentgenowskim promieniom twojej przenikliwości podbudowanej insajderską wiedzą życzliwych gumowych uszek i własnonożnym rekonesansem. Ploteczki, obyczajówka, worek, korek i rozporek, kto z kim, gdzie i kiedy? U kogo gitary, u kogo klaskanie, gdzie ministrantki? Kto pod kogo podpięty, kto na wylocie, kto ma raka, a kto może mieć? - to jest prawdziwe życie, to są fakty,... TO JEST PRAWDA, którą ty posiadasz i nie zawahasz się jej użyć w obronie Tradycji i Kościoła Świetęgo......i nie pomogą żadne programy antyspamowe na watykańskich serwerach. Kuria Rzymska musi się dowiedzieć, że wikary X z parafii Y rozkłada łapy jak samolot przy Ojcze Nasz......nie ma zmiłuj.

    Kamil Tumulec

    OdpowiedzUsuń
  19. Trads-nastojaszczyj - Całe swoje tradsowskie życie byłeś w błędzie i jedyne co cię pociesza to fakt, że w takim samym błędzie był twój ojciec, dziadek, pradziadek, prapradziadek.... Wszyscy oni się mylili, wszyscy oni nie mieli racji. Masz ją teraz ty i nie wypuścisz jej z rąk aż po życia kres. Na darmo spaliłeś hektolitry benzyny jeżdżąc setki kilometrów na Tridentiny, na darmo nauczyłeś się na pamięć całego mszalika i modlitewników ściągniętych z ultramontes, na darmo były te zarwane noce spędzone na internetowych flejmach z Robertem Bellarminem w tle. Po co było to wieloletnie rozbieranie na kawałki encyklik, bulli, konstytucji, adhortacji? Po co było to nocne rozklejanie plakatów z wandejskim serduszkiem informujących o spotkaniu z jakimś pseudo-xiędzem z Niemiec? Papież Pius XII wcale nie był ostatnim katolickim papieżem. Tym ostatnim był....Leon III....Stolica Piotrowa jest nieobsadzona od 816 roku. Za pół roku stuknie równo dwanaście wieków sede vacante. Teraz już WIESZ....i wiesz jak mało czasu zostało. Na wolnej-polsce napisali, że Chabad-Lubawicze już wystrugali Antychrysta pod Dniepropietrowskiem i już aby patrzeć jak to wszystko runie. Na szczęście ocalejesz. Brałeś chrzest i resztę PRAWDZIWYCH sakramentów na Athos i choćby sergiańska sekta Czasów Końca pochowała na poświęconej ziemi stu Kiszczaków, ty się nie ugniesz. Jesteś już na właściwej drodze......drodze do starowierców bezpopowców znad Jeniseju. Tam doczekasz Paruzji.

    Kamil Tumulec

    OdpowiedzUsuń
  20. Czcigodny Krusejderze
    Środowiska Tradycjonalistów nie znam,zatem zabieranie przeze mnie głosu w tematyce Twojego postu byłoby absurdem. Ograniczę się zatem do serdecznego pozdrowienia Ciebie i wszystkich porządnych chrześcijan, odwiedzających ten blog.

    OdpowiedzUsuń
  21. Haha! Z ciekawością przeczytałam i uśmiałam się ogromnie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie!

    Jakaś tajemnicza intrygująca postać, bardzo tajemniczy duszpasterz sedewakantystyczny z kaplicy w Grodźcu wydał oświadczenie pt.: "Oświadczenie duszpasterza kaplicy ws. islamu oraz skandali pedofilskich w modernistycznym kościele" Duszpasterz zachowuje pełną anonimowość, ściagnął do swojej kaplicy jakiegos biskupa J.A. Rodrigueza, też nie wiem kto zacz! Kto wie i kto rozszyfruje? Na zdjęciach prezentowanych na jego blogu jest parę starszych kobiet i jakiś rycerz-natankowiec. Z góry Bóg zapłać za pomoc!
    Petrus PP. III (albo IV), pogubiłem się :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. A którym Tradsem jest autor bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy kiedyś był (lub będzie!) jakimś. Na pewno etapy szóstego i piątego w życiu zaliczałem. A czy inne też, niech przyjaciele i Bóg oceniają ;)

      Usuń