Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akukumenizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akukumenizm. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 stycznia 2012

Akukumenizm a prozelityzm

Tygodniowy sabat akukumeniczny jest rokrocznie okazją do powiększania mętliku pojęciowego w głowach wiernych. Posoborowi dominikanie przypomnieli z tej okazji wypowiedź o. Jacka Salija pt. Ekumenizm - synkretyzm – prozelityzm . Znany duchowny przestrzega w tekście przed religijnymi wilkami w owczej skórze, ale mówi to tylko o heretykach podstępem werbujących do swych sekt w Kościele katolickim. Jednak reszta jego wypowiedzi jest nie do przyjęcia. Mniejszym skandalem jest pogląd Jacka Salija OP na ekumenizm, definiowany jako przezwyciężanie wzajemnych uprzedzeń i niesprawiedliwych stereotypów, dialog o wierze oraz realizowanie duchowej wspólnoty między chrześcijanami różnych wyznań, w zakresie, jakim jest ona możliwa. Bo to „zaledwie” strata czasu, odwracająca uwagę od istoty zadań kapłańskich. Definicja prozelityzmu o. Salija budzi jeszcze większy sprzeciw:

Prozelityzm jednak – czyli werbowanie na członków swojej wspólnoty z naruszaniem godności osoby ludzkiej oraz zasad lojalności wobec innych grup wyznaniowych – kłóci się nie tylko z duchem ekumenizmu, ale w ogóle z duchem Ewangelii.


Żeby było jasne: Salij pisze tak o każdym prozelityźmie a nie tylko o kaptowaniu katolików przez błędnowierców. Gdzie pogrzebany jest pies i gdzie poniewierany jest honor Zakonu Kaznodziejskiego ?

1. Tradycyjna definicja prozelityzmu, jaką znajdziemy choćby w słownikach języka polskiego, nieskalanych wirusem akukumenizmu, jest bardzo przejrzysta: prozelityzm – dążenie do nawracania innych na swoją wiarę, do pozyskania zwolenników jakiejś idei. (Kopaliński). W języku przedsoborowego katolicyzmu prozelityzm był mniej więcej tożsamy z działalnością misyjną.

2. Salij OP i posoborowcy ogółem mówią w tej sprawie językiem Światowej Rady Kościołów. Możemy przeczytać u baptysty Sielickiego: Rada określa prozelityzm jako namawianie „chrześcijan należących do jednego Kościoła do przejścia do innej denominacji za pomocą odwrotnych środków niż chrześcijańska miłość, środków, które naruszają wolność i godność, oraz które zmniejszają zaufanie do chrześcijańskiego świadectwa Kościoła”.

Zauważmy, że błędnowiercy – w tem posoborowcy – przedkładają lojalność względem innych grup wyznaniowych ponad Boga i Jego Prawdę. Pokazuje to, iż akukumenizm posoborowy w praktyce sprowadził tę religję do mianownika wszystkich innych wyznań chrześcijańskich, sposród których żadne nie aspirowało do miana jedynego posiadającego pełnię prawdy i Objawienia Bożego. Takie było źródło protestanckiego ekumenizmu w wiekach XVIII i XIX.

3. Posoborowców zdają się nie obowiązywać zatem nakazy moralne dawane katolikom:

Uczynki miłosierne względem duszy

1. Grzeszących upominać
2. Nieumiejących nauczać

ani nauczanie w zakresie tzw. grzechów cudzych
3. Zezwalać na grzech.
4. Pobudzać do grzechu.
5. Pochwalać grzech drugiego.
6. Milczeć, gdy ktoś grzeszy.
7. Nie karać za grzech.
8. Pomagać do grzechu.
9. Usprawiedliwiać czyjś grzech.

Tem w praktyce jest realizowana przez nich droga akukumenizmu i potępianie prozelityzmu. Podkreślę tu po raz kolejny, że stanowisko o. Salija nie jest radykalne w religji posoborowej. Jest identyczne z postawą uzgodnioną z prawosławnymi w Balamand (por. Deklaracja z 1993 r. wraz z komentarzem ).

Podsummujmy zatem:

W przeszłości prozelityzm był często synonimem ewangelizacji. Rzeczywiście, Sobór Watykański II stwierdził prawo Kościoła do prowadzenia pracy ewangelizacyjnej i do zdobywania konwertytów (AG 7, DHu 13-15). Dzisiaj jednak prozelityzm ma niemal zawsze znaczenie ujemne i oznacza zmuszanie ludzi lub manipulowanie nimi tak, żeby przyjęli taką, a nie inną wiarę. Wspólnoty religijne i świeckie wiele razy potępiały tę odmianę prozelityzmu; wystąpił przeciwko niej także Sobór Watykański II (AG 13, DHu 4). W dialogu ekumenicznym z Kościołami wschodnimi prozelityzm jest jednym z zagadnień umieszczonych w oficjalnym programie.

Gdyby zastosować tę samą metodę zmiany rozumienia pojęć do homoseksualizmu, jaką potraktowano prozelityzm, posoborowcy musieliby nazywać go równoprawną formą orientacji seksualnej polegającej na pociągu seksualnym do osób tej samej płci. Nie muszę mówić, jak zdemolowałoby to teologię moralną. Celowo używam drastycznego przykładu, by pokazać skalę manipulacji Salija. Oto wymierny owoc akukumenizmu.

wtorek, 20 grudnia 2011

Nie oceniaj książki po okładce ...

"Nie oceniaj książki po okładce" - śpiewa p. Stefan Tyler z Aerosmith w piosence Dude (looks like a lady). I ma rację, bo o ile na zdjęciu pierwszem jest tylko jeden niepokojący aspekt ...


... nowoczesny "wystrój" świątyni, to kompensuje go wszystko inne: na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z Mszą uroczystą, w której celebrans, diakon i subdiakon ubrani są w takie szaty, jakie były na stanie.

Kolejne zdjęcie dodaje nam sporo wiedzy na temat tego, co się wydarzyło:


Teatrzyk anglikańskich emerytek....