Właśnie wczoraj dowiedziawszy się z wiarygodnych źródeł, że ponownie została PANNĄ pewna polska ministerka. O orzeknięcie nieważności wnioskował jej nie-mąż, porzucony przez nie-żonę w trakcie poprzedniej kadencji sejmowej. Para jest już po rozwodzie cywilnym; sąd w ramach równouprawnienia przyznał opiekę nad kilkunastoletnimi synami ich ojcu.
Jakby się dobrze zastanowić nad sprawą, to chyba każde małżeństwo zawierane, gdy dziecko jest "w drodze", posoborowcy mogliby uznać za nieważne ?! Przecież współżycie przed ślubem świadczy o pewnej niedojrzałości podejmującej je osoby ;)