wtorek, 13 października 2015

Current 93 – tym razem dezinformacja przegrała

Oburzamy się tysiącami obywateli – katolików na różne „Golgota picnic”, organizujemy bojkoty napojów o nazwie „Demon”, redaktorzy „Egzorcysty” szukają diabła wszędzie prócz … własnych luster, a tymczasem, pomimo tak szerokiego frontu sił antysatanistycznych w Polsce o mały włos nie doszło do faktycznego skandalu.

W ramach odbywającego się właśnie krakowskiego festiwalu muzyki współczesnej UNSOUND zaplanowano koncerty w katolickich świątyniach. 16 października u św. Katarzyny miał zagrać neofolkowy band Davida Tibeta pod nazwą Current 93. Występ ten został zablokowany dzięki jednej osobie, bloggerowi Krzysztofowi Osiejukowi . Sprawie należy przyjrzeć się nieco bliżej.

Jak relacjonuje "Dziennik Polski":
Na dwa tygodnie przed koncertem, który był zaplanowany na najbliższy piątek, do proboszcza zatelefonowała Hanna Osiejuk (córka internetowego blogera Krzysztofa Osiejuka, znanego jako „Toyah”), która przestrzegała przed organizacją koncertu rzekomo „satanistycznego” wykonawcy.

- Aby wyjaśnić sytuację, poprosiliśmy artystę o jednoznaczną deklarację. Otrzymaliśmy od niego list, w którym stwierdza, że obecnie jest gorliwym chrześcijaninem. To wyjaśnienie uspokoiło proboszcza i wydawało się, że koncert jest niezagrożony - opowiada nam Małgorzata Płysa, szefowa fundacji Tone organizującej Unsound Festival. Niestety - pod koniec ubiegłego tygodnia podobne ostrzeżenie wpłynęło do krakowskiej kurii. Dlatego proboszcz św. Katarzyny musiał odwołać koncert formacji Current 93.


Czytając wpis pt. Czemu Diabeł chodzi do kościoła? stwierdzam, że część ocen i oskarżeń p. Osiejuka jest przesadzona, a część osądów błędna. Należy zweryfikować, na ile się da, zdanie: „biorący udział w festiwalu artyści – powtórzę raz jeszcze, reprezentujący niemal wyłącznie i całkowicie jednoznacznie satanistyczny nurt we współczesnej sztuce muzycznej”, bo brzmi ono przerażająco. Zachęcam do podjęcia pogłębionego śledztwa przez osoby, które mają pojęcie o wspomnianych artystach. Osobiście jestem dość sceptyczny co do zacytowanego twierdzenia.

Kluczowe zdanie Bloggera: "16 października, u Św. Katarzyny, ma dojść do koncertu słynnego satanistycznego zespołu Current 93, którego logo stanowi ukrzyżowany Chrystus przyozdobiony odwróconym pentagramem" zawiera następujące nieścisłości:



1) Ukrzyżowany Chrystus jest identyczny z doskonale nam znanym wizerunkiem „ozdabiającym” ferulę Pawła VI. Wielokrotnie spotykałem się z informacjami pochodzącymi z różnych źródeł, iż ów znak (ta forma krzyża) był w średniowieczu wykorzystywany przez okultystów w celu demonstrowania zwycięstwa diabła nad Chrystusem.

2) „Odwrócony pentagram” to w istocie symetryczny heksagram, symbol stosowany przez słynnego satanistę Aleistera Crowley’a i jego zakony okultystyczne jako znak identyfikacji religijnej.

Dziennik Polski cytuje absolutnie kuriozalną wypowiedź Marka Horodniczego, przedstawianego jako publicysta katolicki, były redaktor naczelny magazynu „Fronda”.
Koncertowa afera wynika z nieporozumienia, które, jak się okazuje, można wyjaśnić. - David Tibet był okultystą w połowie lat 80. i taki charakter miała też wtedy jego twórczość. Potem przeżył, jak sam twierdzi, nawrócenie na chrześcijaństwo. Dzisiaj wykonuje już zupełnie inną muzykę z innym przesłaniem. Decyzja kurii, do której ma oczywiście prawo, może więc wynikać z dezinformacji.


Powszechnie dostępne źródła odnoszące się do p. Tibeta wskazują na jego synkretyzm religijny łączący chrześcijaństwo z buddyzmem i satanizmem crowley’owskim. Pozostaje w kontakcie z crowleyanami i jest przez nich wysoko ceniony, co dokumentuje nominacja z 2006 r. do najwyższego ciała doradczego międzynarodowej loży. Nazwa zespołu „Current 93” również ma konotacje okultystyczne.

Dla zainteresowanych: oto, jak odpowiedzieli na oskarżenia o satanizm organizatorzy Unsound i lider Current 93.

Który to już raz się dzieje?

W katedrze warszawsko – praskiej zaprezentowano parę lat temu organową wersję „Kołysanki Rosemary” z filmu Romana Polańskiego. Kościelna fundacja Bonum z parafii, w której pracował Ksiądz Jerzy Popiełuszko, żyrowała przez lata festiwal studencki, na którym grał Slayer czy Bad Religion, a teraz dowiadujemy się o krakowskim festiwalu Unsound. Dodam, że szukając materiałów do niniejszego wpisu odnalazłem informację o występach Current 93 we Wrocławiu AD 2008, w katedrze polskokatolickiej.

Przedstawiam dwa wnioski:

1. Kościoły powinno pozostawać miejscami kultu religijnego. Należy powstrzymywać się od łączenia ich z wydarzeniami patriotycznymi czy kulturą świecką. Pisząc w skrócie: koncert kolęd – tak; koncert operowy – nie; koncert z okazji Dnia Niepodległości – nie. Wyjątek zaproponowałbym dla muzyki organowej, którą poza świątyniami trudno usłyszeć na żywo.

2. Dziwi milczenie mediów katolickich w sprawie Current 93 na festiwalu Unsound w Krakowie. Czy żyją wyłącznie meczami reprezentacji i wyborami? A może synodem? W mniejszych i mniej oczywistych sprawach temat drążono. Teraz jest cisza …

Rozumiem, że łatwiej protestować w sprawie Behemotha, o którym wszyscy wszystko wiedzą. Lub publikować idiotyczne listy zagrożeń duchowych, na których będzie AC/ DC, Led Zeppelin i Black Sabbath.

Szacunek dla Państwa Hanny i Krzysztofa Osiejuków - za podjęcie działań i ich skuteczny finał. Nie wyrażę uznania dla Kurii krakowskiej – za zerwanie współpracy z festiwalem Unsound po tym, jak afera wybuchła. Dlaczego? Bo trzeba być idiotami, by współpracować z podmiotem, który kilka lat temu promował jako gwiazdę współczesnej muzyki pannę Marinę Hantzis, znaną pod pseudonimem scenicznym Sasha Grey.

4 komentarze:

  1. AC/DC akurat bym zakazał z uwagi na wokal tego zespołu.
    A łączenie muzyki rozrywkowej z chrześcijaństwem od zawsze wydawało mi się dziwacznym i raczej negatywnym działaniem. Nie ma nic głupszego niż "chrześcijański metal". Pieśni kościelnych już i tak jest zbyt dużo i o wielu się zapomina. Muzycy niech się trochę wysilą, zamiast śpiewać jakiś losowy psalm do gitary elektrycznej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Doszukaliśmy sie na blogu Coryllusa i Osiejuka, że Tibet jest osobą wymienianą w literaturze i portalach jako współpracujący z muzykami o poglądach jawnie faszystowskich - np. płyty nagrywane do roku 1995 z zespołem Death in June - niektóre są urzędowo zakazane w Niemczech. Jak sie w tym pogrzebie skąd on jest i z kim współpracował - to włosy jeżą sie na głowie. Lewactwo nie wie, na jakiego konia postawiło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czcigodny Krusejderze
    Pozwolę sobie wyrazić nieco odmienne zdanie na temat repertuaru muzyki klasycznej, który może być prezentowany w kościele.
    Proboszcz naszej parafii w Pasymiu (Mazury) kilka lat kołatał do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o finansowe wsparcie naprawy kościelnych organów, ochodzących z początku XVIII wieku, swego czasu jednego z najlepszych takich instrumentów w byłych Prusach Książęcych. Nie dostał złamanego grosza. Z rozpaczy zwrócił się o pomoc do rządu niemieckiego i natychmiast dostał potrzebną kwotę. Po kapitalnym remoncie organy te są jednymi z kilku najlepszych w Polsce. W tym roku już po raz osiemnasty pastor Witold Twardzik zorganizował w sezonie wakacyjnym cykl koncertów muzyki dawnej i organowej. Poza recitalami organowymi Obejmował on również występ zespołu dawnych instrumentów smyczkowych, recital szkockiego dudziarza, któremu akompaniowała na harfie jego żona Polka czy pieśni w wykonaniu doskonałego niemieckiego chóru. Publiczność złożona głównie z letników przyjmowała te występy bardzo ciepło, nie doszukałem się w nich niczego niestosownego, nie pasującego do tego miejsca. Natomiast na pewno raziłyby mnie (i chyba nie tylko mnie) dźwięki przypominające odgłosy pracy młota pneumatycznego czy wiertarki udarowej. Nawet gdyby towarzyszące im słowa nie zawierały bluźnierstw czy wulgaryzmów.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gro muzyki klasycznej było pisane pod mszę świętą. Co do tej nie mam wątpliwości, że nadaje się i powinna być wykonywana w kościele, może nawet nie tylko w czasie różnych "dni muzyki". Co innego zwykła świecka muzyka, tyle że starodawna. Tutaj nie mieszałbym sacrum i profanum.

      Usuń