poniedziałek, 6 czerwca 2016

O pewnym tunelu i popisach artystyczno - satanistycznych

Tym razem mój wpis nie dotyczy działalności Kościoła Posoborowego. Ma jednak poważny związek z aktywnością jego "młodszych braci w wierze", czyli satanistów, masonów i ekumenistów.

1 czerwca br. pod szwajcarskimi Alpami otworzono najdłuższy i najgłębiej na świecie położony tunel kolejowy, Gotthard-Basistunnel . Otwarcie inwestycji "uświetniła" impreza kulturalno - rozrywkowa, która miała dość niecodzienny przebieg. Myślę, że uzasadnione są głosy nazywające ją jawnie satanistyczną. Obrazy mówią same za siebie i trudno je inaczej zinterpretować.



W przedstawienie zaangażowano około 600 performerów. Reżyserował je znany niemiecki reżyser Volker Hesse, a na widowni siedzieli tacy prominenci jak Aniela Merkel czy Franciszek Hollande.

Novus Ordo Mundi pokazało swe oblicze.

Dziękuję Kolegom z Forum Krzyż za informacje.

8 komentarzy:

  1. No tak, gdy z życia usuwa się Pana Boga, to w to miejsce wchodzi szatan.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bongiorno!

    To już małe piwo, ale pewnie pod wpływem Ducha Soboru i nauczania Franciszka, św. Gotard zlaicyzował się, i nazywa się do prostu Gotard:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Gotthard-Basistunnel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. we francuskim rewolucja językowa tak daleko nie zaszła
      https://fr.wikipedia.org/wiki/Tunnel_de_base_du_Saint-Gothard

      Nb. Jeśli ktoś ma uprawnienia admina na wikipedii, to będziemy wdzięczni za aktualizację

      Usuń
  3. Myślę że jest to jednak nadinterpretacja. Myślę że autor użył po prostu dużej ilości narkotyków, wydał kasę na prostytutki i zabrał się do pisania w rezultacie czego powstało gówno podobne do innych. Byłem chyba rok temu w operze warszawskiej i tam było to samo- nadzy ludzie z głowami kozłów i mężczyźni przebrani za kobiety + kobiety ze zgolonymi głowami chociaż temat przedstawiania miał być inny. Jazgot który robili zagłuszał śmiech mój i kolegów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obstawiam, że był Pan na „Powder her face” w reżyserii M. Trelińskiego. Ominąłem to dzieło, zresztą od paru sezonów nie ma na co chodzić do teatru niegdyś wielkiego.

      Usuń
    2. To podobnie, jak do Teatru Starego w Krakowie, też niegdyś wielkiego.

      Usuń
    3. operowe Teatry Wielkie (z nazwy) są w Warszawie, Łodzi i Poznaniu. Teatr Stary w Krakowie to scena dramatyczna

      Usuń
  4. ... na szczęście mamy Operę Kameralną - niestety coraz mniej można zobaczyć bo za Festiwal Mozartowski też wzięli się "reformatorzy", ale te dawne przedstawienia którymi zajmował się Peryt to perełki. :-) Przepraszam za off topic.

    OdpowiedzUsuń