Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluźnierstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluźnierstwo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Na marginesie uniewinnienia Nergala

Chyba cała Polska wie już, że czołowy polski satanistyczny celebryta Adam Darski ps. Holocausto oraz Nergal został uniewinniony z zarzutu obrazy uczuć religijnych chrześcijan, jakiej miał się dopuścić niszcząc egzemplarz Biblii podczas koncertu zespołu Behemoth w Gdyni AD 2007. "Artysta" wyłgał się oświadczając w prokuraturze, że nie było jego zamiarem obrażanie niczyich uczuć religijnych, zaś samo zdarzenie należy uważać za element działalności artystycznej, którą prowadzi.

Od razu po ogłoszeniu wyroku Nergal podziękował na Facebooku za zwycięstwo szatanowi.

co wywołało ciekawy komentarz Ewy Czaczkowskiej z "Rzeczpospolitej", która na chwilę zapomniała, że należy do otwartego kościoła łagiewnicko-katolickiego.

Mam na tę sprawę nieco szersze spojrzenie i postaram się je Państwu uzasadnić.

1. Bardzo niedobrze się dzieje, że sprawę procesu z Nergalem oddaliśmy (my, katolicy) niejakiemu Ryszardowi Nowakowi, b. posłowi Unii Pracy, działaczowi PSLu i Samoobrony. Już same te nazwy partyj i przypomnienie ekscesów parlamentarnych Nowaka sprawiają, że każdy dwa razy zastanowiłby się nim kupiłby od niego używany samochód. Walka z sektami Nowaka jest nieskuteczna, a jego poszczególne inicjatywy, np. tworzenie list zespołów muzycznych - satanistycznych, są realizowane przez dyletantów.

2. Krótka kwerenda internetowa po działalności Behemotha wskazuje, że podarcie Biblii występowało również na innych koncertach, które mają zwykle podobną oprawę (ob)sceniczną.

3. Dziwne jest nieporuszanie w ramach walki z satanistami kwestji bluźnierstwa odnoszącego się do Osób Boskich. Bez trudu można by wskazać takie przypadki w tekstach Behemotha i innych zespołów i wydaje mi się, że to byłaby lepsza droga do wskazywania na naruszenie uczuć religijnych. Autor bluźnierstw nie mógłby się bronić zamkniętością imprez, na których głosi swoje tezy tudzież umieszczaniem ich tylko na płytach. Prawo polskie np. teoretycznie nie dopuszcza do promocji zbrodniczych ideologij i nie można uzasadniać łamanie tego zakazu faktem, że nawołuje się do nienawiści względem różnych nacyj na spotkaniach biletowanych. Byłby to absurd.

4. Wracając do kwestji niszczenia Biblii - jesteśmy tu o krok od niezłego samobója. Mało kto pamięta pośród katolików, że katechizm św. Piusa X wprost nakazuje palenie niekatolickich wydań Pisma Świętego.

P. Co powinien uczynić katolik, gdyby mu wpadła w ręce Biblia heretycka lub niepotwierdzona od Kościoła?

O. Gdyby komu z katolików wpadła w ręce Biblia heretycka lub niepotwierdzona od Kościoła, powinien ją natychmiast spalić lub oddać proboszczowi.

P. Dlaczego Kościół zabrania Biblii heretyckich lub niepotwierdzonych przez siebie?

O. Kościół zabrania Biblii heretyckich lub niepotwierdzonych od siebie dlatego, że nieraz bywają sfałszowane i zawierają błędy, które mogłyby nas zachwiać w wierze świętej. Z tejże przyczyny zabrania Kościół i tych przekładów Pisma świętego, które uzyskały potwierdzenie jego, ale zostały przedrukowane z opuszczeniem objaśnień przez niego pochwalonych.

5. Jeśli Kościół ma takie stanowisko względem Biblij niekatolickich, Nergal jakby był odrobinę bystrzejszy, oświadczyłby, że podarł protestanckie wydanie Biblii i przy okazji dokopałby nietolerancji katolików.

6. Skoro Kościół dopuszczał palenie innowierczego wydania Pisma Świętego i ogólniej pism fałszywych religij, to w czasach wolności religijnej powinien dopuszczać symetrję z ich strony. Jeśli mamy wierzyć ideom wynikającym z "Dignitatis humanae", to nie powinniśmy się dziwić, że państwo w równy sposób chroni prawa satanistów jak katolików. A nawet, że bardziej broni mniejszości przed tyranją większości.

7. Mam nadzieję, że w prosty sposób pokazałem, jak błędne jest granie na warunkach naszych przeciwników. Należy odrzucić błędne założenia wolności religijnej i chronić wartości prawdziwej religji w oparciu o wartości uniwersalne. Karą za bluźnierstwo, w zależności od jego ogromu, mogłaby być także kara główna.

8. W systemach demoliberalnych ochrona praw wierzących jest fikcją. One dążą do ateizmu, mają to wbudowane. Nergala nikt nigdy nie skazał i zapewne nie skaże za złamanie żadnych paragrafów. Z tego, co mi wiadomo, jedyną karą, jaką mu wymierzono w Polsce za działalność pseudoartystyczną, było kilka kopniaków i fang - "podziękowanie" za utwór "Chwała mordercom [św.] Wojciecha" przekazane mu kilkanaście lat temu, gdy usiłował pojawić się w niewłaściwym stroju na niewłaściwem wydarzeniu artystycznym.

poniedziałek, 2 maja 2011

Dwie gry, dwie parafie

I. Od zeszłego roku użytkownicy Facebook’a mogą korzystać z przyjaznej pro-katolickiej gry przeglądarkowej PriestVille. Nie jest ona zbyt skomplikowana i nie daje rozwinąć skrzydeł graczom, którzy dniami i nocami katowali kolejne odsłony Sid Meier’s Civilization, ale pozwala awansować – od prostego proboszcza poprzez prałata, biskupa, arcybiskupa i kardynała aż po samego papieża.


Gra ma jakieś walory edukacyjne, bowiem każdy duchowny może i powinien pożywać energję na czytaniach liturgicznych, zapoznaje się z życiorysem świętym będącym patronem danego dnia a także z rozmaitemi obowiązkami, jakie w ciągu roku kościelnego są udziałem duchownych: szkolenie ministrantów, święcenie palm na Niedzielę Palmową, prowadzenie procesji Bożego Ciała, asystowanie przy sakramencie małżeństwa.

Priestville opisuje współczesny Kościół katolicki, zatem mamy też np. spotkania międzyreligijne z innowiercami. Jednak więcej jest w niej akcentów tradycjonalistycznych: można kupić sobie Mszał Jana XXIII czy manipularz i korzystać ze związanych z nimi bonusów w debatach, tudzież gdy będąc prałatem zapraszamy do koncelebry jednego z księży – emerytów, pojawia się komentarz, że kapłan wolałby odprawiać tradycyjną Mszę łacińską.

Patrząc po użytkownikach Priestville, jest tam sporo naszych ludzi. Pseudonimy: Marcel Lefebvre, Antonio de Castro Mayer oraz imiona papieży Piusów są często spotkane, zapewne jest nas więcej niż wojtyljanistów.

II. Wszedłem sobie dziś na stronę gówną GWna i zainteresował mię link zawarty w dziale Technologie: „Być jak ksiądz - zbuduj własną parafię i baw się”. Na początku myślałem, że powstało spolszczenie Priestville. Utwierdzał mię w tem obrazek umieszczony na początku tekstu.


Jednak lektura wywiadu wskazuje, że mamy do czynienia z projektem polskim. Niejaki Aleksander Podgórni wyjaśnia niemal wszystko: „Tematyka nieco kontrowersyjna chyba jest idealna dla mediów, spory ruch dostarczyły nam publikacje m.in. na stronie głównej gazeta.pl (co zabiło nam pierwszy serwer ;) ) czy też w gazecie Fakty i Mity.”

A także:

Staramy się nie obrażać uczuć religijnych, przynajmniej swoich uczuć religijnych. Tematyka została wybrana z premedytacją. Bo nie może być tak, że wszyscy obawiają się reakcji księży i nic nie robią, bo można obrazić uczucia religijne. Daleko nam w obrażaniu uczuć religijnych do ludzi z grupy Monty Python, którymi się inspirujemy ale nie mamy odwagi ani czelności się do nich porównywać. Niektóre sytuacje są bardzo przerysowane, inne wymyślone a jeszcze inne stereotypowe. Wszystko jednak okraszone jest humorem. Specyficznym humorem. To ma być przede wszystkim dobra zabawa, a nie jakaś wojna z klerem.

Wizyta na stronie plagiatorów wskazuje nam, jakie poczucie humoru reprezentują. Dostęp do tego humoru jest reglamentowany, by zapoznać się z koncepcją gry, musiałem się zarejestrować jako jej użytkownik. Jednak blog daje ogólne pojęcie o tej patologji i każdy może się z nią zapoznać. Jest nawet link do wspomnianego już wyżej artykułu z FiM.

PRAWDZIWA KREW


Być może relikwia komuś kojarzy się z serialem True Blood. Tym wszystkim, którym się z tym kojarzy, trzeba powiedzieć, że wampir mógłby się nią pożywić. Jednak to jedyne podobieństwo. A i tak by się nie najadł.

To prawdziwa krew papieża w probówce. Czasem słychać głosy: że to średniowiecze! Jak tak można? To podłe? Co na to etyka!? Etyka? Eee co? To jakiś internetowy patyk? To tradycja. A tradycja rzecz święta!

Ważne, że relikwia jest prawdziwa. Utoczyli papieżowi krew a ona jest cudowna. No musi być cudowna, bo inaczej by się w probówce nie znalazła. Proste? Proste! I ważne, że jest w twojej parafii. Może niedługo uda się zdobyć kawałek palca lub ucha? To będzie można sobie własnego papieża złożyć.

BONUSY:

* przyrost zdrowia: +1
* ilość wikarych +1
* Ministranci: atak +1
* Lektorzy: atak +40
* Organiści: atak +560
* Małe Dewotki: obrona +1
* Babcie Moherowe: obrona +45
* Gospodynie Proboszcza: obrona +880

UWAGA!
Relikwię można zakupić jedynie w najbliższy długi weekend. Jej sprzedaż rozpocznie się od nieokreślonej godziny w sobotę (30.04.2011) i potrwa do wtorku (03.05.2011) godzina 21:00 – lub do całkowitego wysprzedania 666 sztuk jakie znajdą się na rynku.


Szczerze wątpię, by ktokolwiek w polskiem posoborowiu chciał ruszyć cztery litery i wytoczyć proces wychowankom Grzegorza Piotrowskiego & co. Ponadto proces taki mógłby również rozreklamować grę, jak każda tego typu akcja. Zatem zgłosiłem sprawę do PriestVille i liczę, że będą oni zainteresowanie procesem o plagiat i naruszenie dóbr osobistych. Bowiem parafia.biz ewidentnie jedzie na pewnej popularności PriestVille i pozytywnej reputacji, jaką zdobyła już sobie ona w wirtualnej społeczności katolików.

P.S. Czy nigdzie poza Polską swołocze nie wpadły na pomysł tak wyszukanej „rozrywki” ?