środa, 20 lipca 2011

Pożegnanie Jego Cesarskiej i Królewskiej Wysokości Ottona Habsburga

W sobotę 16 lipca br. w Wiedniu odbyły się uroczystości pogrzebowego patriarchy rodu Habsburgów, Ottona (20 listopada 1912 - 4 lipca 2011). Zmarły pozostawał do 2007 r. głową Domu Habsburgów (jako Otton I - oficjalnie zrzekł się praw do tronu austryjackiego AD 1966), zaś do śmierci - pretendentem do tronu Węgier (jako Otton II).


O Zmarłym można powiedzieć, że przeżył kilka epok. Urodził się u schyłku La Belle Époque, doświadczył rozpadu Austro-Węgier, odmowy uznania ojcowskich praw do tronu Węgier przez regenta Horthy'ego i wieloletniej emigracji. Po drugiej wojnie światowej Szef Państwa Hiszpańskiego i regent Królestwa Franciszek Franco proponował Mu tron swojej ojczyzny, a niezłomny Prymas Węgier Józef kard. Mindszenty, monarchista i legitymista, został skazany przez komunistycznych bandytów za zdradę stanu na karę dożywotniego więzienia między innemi za mniemane spiskowanie z królem Ottonem II. Wreszcie, drugą połowę życia poświęcił Otto Habsburg promowaniu idei integracji europejskiej. Po zakończeniu życia spoczął w krypcie cesarskiej kościoła oo. kapucynów w Wiedniu. Paradoksalnie, trudno byłoby znaleźć w całej Europie miejsce, w którem nasz kontynent wyglądałby na bardziej zjednoczony.

Nigdy nie byłem przesadnym admiratorem Domu Habsburgów. Ale dziś wyrzucam sobie, że kilka miesięcy temu, gdy bratankowie nasi Węgrzy pracowali nad nową konstytucją, nie wyszedłem poza niezobowiązujące rozmowy przeprowadzone w kręgu polskich monarchistów nad odezwą wzywającej Węgrów do zwrócenia tronu prawowitemu władcy de iure. Krzywda wyrządzona bł. Karolowi IV czeka już 90 lat na naprawienie.


Austryjacka telewizja ORF transmitowała uroczystości pogrzebowe śp. Ottona i przedstawiła szereg filmów dokumentalnych odnoszących się do Habsburgów. Są one dostępne w całości w serwisie Youtube.





Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.

1 komentarz:

  1. novus jest tu nieprzyjemnym zgrzytem.

    OdpowiedzUsuń