poniedziałek, 6 grudnia 2010

Boh z nami

A dziś mam dla Państwa ciekawostkę - zarazem religijną, cywilizacyjną i lingwistyczną. Zaprezentuję Państwu wybór tekstów z modlitewnika rzymskokatolickiego z czasów I wojny światowej spisanego łacinką w języku białoruskim. Język białoruski wywodzi się z języka ruskiego, oficjalnego we Wielkiem Xięstwie Litewskiem aż do roku Pańskiego 1699. Już w tamtych czasach na polonizującej się Litwie próbowano zastąpić cyrylicę alfabetem łaciński, by podkreślić związki tych ludzi i ziem z cywilizacją zachodnioeuropejską. Gdy powstał nowożytny język białoruski, zapisywano go oboma alfabetami, choć oczywiście w miarę russyfikacji ziem WXL przewagę zyskiwały wschodnie bukwy.



Jednak aż do XX wieku stosowano też łacinkę. Znam dwa modlitewniki rzymskie, w których była ona używana. Oba wydano we Wilnie, co dobrze świadczy o aktywności ówczesnych krajowców. Dla mnie, wielkiego miłośnika Wielkiego Xięstwa wydaje się ta kombinacja najwłaściwszą: katolicyzm rzymski, alfabet łaciński, język - "tutejszy" - przy tolerancji dla rozwiązań innych.

By dopełnić informacyj językowych, dodam, że w sowieckiej części Białorusi dokonano AD 1933 reformy ortografji i grammatyki. Jest ona podstawą współcześnie (nie)używanego języka białoruskiego w kraju rządzonym przez p. Łukaszenkę. Deforma 1933 zbliżyła białoruski do rossyjskiego, odebrała mu melodyjność wymowy. Zupełnie jak sanacyjna deforma języka polskiego z roku 1935 ... Co ciekawe, część środowisk opozycyjnych Białorusi używa do dziś języka klasycznego; Moi Przyjaciele z Ligi Monarchistycznej Wielkiego Xięstwa Litewskiego w obu wersjach - bukwowej i łaciną spisanej.

Chyba najwyższy czas przerwać te dygresje i wrócić do gomułkowskiego adremu. Obrazki z modlitewnika BOH Z NAMI nie wymagają komentarza. Myślę, że wszyscy polscy czytelnicy bez najmniejszych problemów rozumieją te teksty. Możemy zatem wpisać sobie w życiorys dobrą znajomość języka białoruskiego w formie klasycznej ;)



Pacierz



Ordo Missae



Różaniec

A oto link do pełnej galerji skanów z modlitewnika.

Gdyby ktoś miał życzenie zapoznać się z Ligą Monarchistyczną WXL, niech kliknie TUTAJ

5 komentarzy:

  1. Dzięki wielkie! Można także sięgnąć po blog Ligi Monarchistycznej WXL: lm-wkl.livejournal.com w którym również staramy się korzystać z "łacinki".

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne. Ja mam gdzieś w stosie xerówek mam równie budujący modlitewnik 'Hołas Dušy'. A pisanie po białorusku łacinką to dla mnie oczywista oczywistość ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ożesz, Toszyrskiemu trzeba pokazać.

    OdpowiedzUsuń