środa, 29 grudnia 2010

O pochówku katolickim na drastycznym przypadku

Pozostańmy w podobnych klimatach, jak przy dwu ostatnich wpisach. Oto 16 grudnia br. zmarł Tomasz Dziubiński, zwany też niekiedy "Dziubą" lub "Tomaszem Dz.", wieloletni "manager" m.in. Kata; założyciel i właściciel wytwórni Metal Mind Records, zajmującej się dystrybucją muzyki metalowej i organizacją koncertów.



Polska poznała Dziubę w lutym 2004 r. przy okazji skandalu z koncertem satanistycznej norweskiej grupy Gorgoroth. Na scenie poza pomalowanymi na dziko pedałami (to nie żadna obraza, tylko stwierdzenie faktu odnoszącego się do niejakiego Gaahla) i feerją symboli satanistycznych mieliśmy jeszcze nagie "modelki" na krzyżach, poużynane świńskie i owcze łby oraz sztuczną krew. Dziuba nagrywał to całe widowisko na potrzeby DVD, które ukazało się pod tytułem "Black Mass Krakow 2004". Filmujący imprezę operatorzy kamer okazali się nieeuropejscy i pozwali Dziubę o obrazę uczuć religijnych. Typ nie przyznał się do winy, ale w 3 lata później został skazany przez sąd na karę 10 000 zł grzywny i obciążony kosztami sądowemi. Twierdził, że ostateczny projekt scenografji otrzymał od zespołu i nie miał możliwości jego zmiany. Ale przecież nikt mu nie przykładał pistoletu do głowy nakazując organizować ten "koncert". Poza tem, połowa sceny black metalowej ma identyczne pomysły i nie trzeba specjalnie bystrego intelektu, by przewidzieć, co będzie tłem występu. W rzeczy samej, każdy koncert grup black metalowych mógłby być odwoływany z uwagi na analogiczne przepisy prawa.

Tymczasem, W kilka dni po śmierci Tomasza Dz. można było przeczytać na stronie Metal Mind:

http://metalmind.pl/index.php?dzial=newsy&more=3026


Ceremonia pogrzebowa Ś.P. Tomasza Dziubińskiego

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w najbliższy czwartek, 23 grudnia. O godz. 11.00 ma miejsce msza święta w Katedrze Chrystusa Króla przy ul. Powstańców w Katowicach. Pogrzeb rozpocznie się o godz. 12.00 na cmentarzu przy ul. Francuskiej.




Czytałem ten wpis z niedowierzaniem. Sam na wieść o śmierci Dziuby pomodliłem się za jego duszę i o to samo proszę czytelników niniejszego wpisu. Nie wszystko, co Dziubiński organizował i promował było chłamem czy dziełem wychwalającym szatana. Wręcz przeciwnie, znalazłoby się sporo dobrej i godziwej rozrywki, jaką dostarczył na polską pustynię kulturalną.

Ale oto umiera bez znaku publicznej skruchy facet, który jest jedną z maksymalnie 5 osób w Polsce skazanych za obrazę uczuć chrześcijan i żadnemu urzedasowi się nie chce w kurji katowickiej czterech liter z krzesła ruszyć, by wyjaśnić to i owo oraz nie ośmieszyć instytucji, dla której pracuje. Jeśli Dziuba nawrócił się przed śmiercią, to pięknie, ale powinno się to powiązać z publicznie dostępnem oświadczeniem z przeprosinami choćby za koncert Gorgoroth i wycofaniem się Metal Mindu z dystrybucji produktów antychrześcijańskich.

Zgoda na katolicki pogrzeb takiej osoby jak Zmarły nie jest niestety tryumfem krzyża - znaku, który Tomasz Dz. wielokroć pozwalał znieważać, by mieć z tego swoje 3 grosze.



Wasza Ekscelencjo,
Xięże Arcybiskupie Damianie,
chyba najwyższa pora podnieść się z tego pięknego krzesła i przejść po najbliższej okolicy katedry. Kanony 1184 i 1185 KPK 1983 powinny obowiązywać także w archidiecezji katowickiej.

10 komentarzy:

  1. Na tym zdjęciu wygląda na młodego człowieka, nie wie pan co było przyczyną śmierci? To jakaś nagła śmierć?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ abp Zimoń żyje jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wkleiłem celowo zdjęcie Dziuby sprzed +20 lat, takiego jakim go pamiętałem z młodości. Zmarły miał zaledwie 49 lat, zmarł na raka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czcigodny Krusejderze
    Do tej pory sądziłem że przerażająca ignorancja w sprawach wiary dotyczy jedynie lwiej części wiernych polskiego KRK. Nie dziwi mnie ani trochę że symbole satanistyczne uważają za coś równie niewinnego jak emblematy klubu piłkarskiego. Ale co się tyczy księży z kurii, mam przeczucie graniczące z pewnością że po prostu "co łaska" była odpowiednio wysoka. Bo jak ma to miejsce w niektórych kościołach, mówią Chrystus a myślą o pieniądzach.
    Współczuję i pozdrawiam.
    Stary Niedźwiedź
    P.S.
    Czy mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy skąd to osobliwe liczenie czasu na Twoim blogu?

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe, czy xbp wiedzial w ogole o calej imprezie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szanowny Stary Niedzwiedziu,
    myślę, że nikt nie skojarzył nawet zmarłego w średnim wieku z promotorem szatanistów. I o to mam pretensje, nie podejrzewając rozmów "z kieszenią". Kiedyś nie takie rzeczy wpisywało się w księgi parafjalne, dziś - w czasach internetu - przepływ informacyj powinien być lepszy, a nie gorszy niż kiedyś. Jeśli Zmarły był katolikiem lub chciał nim stać się ponownie, to była świetna okazja, by czegoś nauczyć młodzież. Czy wyobrażasz sobie, co by się działo, gdyby on umieścił oświadczenie z przeprosinami ? Gdyby Metal Mind odciął się od promocji zespołów bluźnierczych ? Byłoby piękne świadectwo, które wielu młodym ludziom daloby więcej niż cała katecheza szkolna. Ewentualnie byłoby inne ważne świadectwo: że kościół to nie sklepik z uroczystościami i za 500 zł nie kupi się spokoju sumienia dla całej rodziny. To też byłoby ważne.
    Pozdrowienia !
    p.s. pomału już się przyzwyczajam do czasu z jakiegoś San Francisco ;) On był domyślny. Jak nauczę się obsługiwać blog, to go zmienię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawostka dla ciebie Krusejderze, Litza też wypowiadał się na ten temat.

    Jakie się przydadzą?

    Gdy śpiewamy Słowo w Tymoteuszu, to są to konkretne, ważne, życiowe pytania. „Nie każdy, kto mówi Tobie: Panie, do Twego królestwa się dostanie”. A kto się dostanie? Ten kto pełni wolę Ojca. Kto ją pełni? Ja? Ty? To są poważne pytania. Dzisiaj [wywiad był przeprowadzony 17 grudnia 2010 roku – przyp. sks] zmarł Tomek Dziubiński, twórca „Metal Mind Productions”. Promował wiele metalowych projektów, ale mało kto wie, że kiedy tak zwane katolickie wydawnictwa miały Arkę Noego głęboko w pompie, on sam kupował i rozprowadzał tysiące kaset. Pan Bóg będzie oceniał ludzi po czynach, a nie po etykietkach, które ktoś komuś przypina.

    http://www.fronda.pl/news/czytaj/litza_nie_spiewamy_teorii_chrzescijanstwo_to_doswiadczenie_zywe

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam działania Dziuby od niemal 20 lat. Niewiele mnie byłoby w stanie zaskoczyć. Oczywiście znam też historję Arki Noego. Cóż, może zamiast wpisywać dalsze fakty nt Zmarłego, zmówię Ave Maria za jego duszę. Co i Wam polecam.

    OdpowiedzUsuń